Austro-Węgry Strona Główna Austro-Węgry
Historia wyjątkowego wielonarodowego państwa Habsburgów

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
CK Dezerterzy
Autor Wiadomość
Franz
Admin

Dołączył: 23 Sie 2004
Posty: 1408
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2004-08-24, 17:41   CK Dezerterzy

reżyseria Janusz Majewski
scenariusz Janusz Majewski, Pavel Hajny
zdjęcia Witold Adamek
muzyka Kalina Jędrusik, Gyorgy Selmeczy
scenografia Ewa Braun, Gabor Dora, Andrzej Haliński
na podstawie: powieści Kazimierza Sejdy
od lat: 15 czas trwania: 152

Obsada:

Marek Kondrat: Kania
Zoltan Bezeredy: Benedek
Wiktor Zborowski: Haber
Jacek Sas-Uhrynowski: Baldini
Róbert Koltai: Chudej
Anna Gronostaj: Mitzi
Kalina Jędrusik: madame Elli
Krzysztof Kowalewski: szef kompanii
Wojciech Pokora: von Nogay
Zbigniew Zapasiewicz: Kapitan Wagner
Leon Niemczyk: żandarm
Anna Majcher: panienka
Stefan Friedman: fotograf
Edward Dziewoński: lekarz
Janusz Bukowski: Ulmmbach
Maria Gładkowska: siostra PCK
Mariusz Czajka:
Marek Bargiełowski: Kapitan
Leonard Andrzejewski: sierżant dyżurny
Lech Ordon: feldfebel w burdelu
Jarosław Kopaczewski: plutonowy z pociągu
Olgierd Łukaszewicz: Dezerter

Recenzja:

Rok 1918. Do garnizonu na węgierskiej prowincji przybywa nowy zastępca dowódcy, oberleutnant von Nogay. Jest Austriakiem - służbistą i chce uczynić z wielonarodowej zbieraniny żołnierzy doborową kompanię. Wśród szeregowców znajduje się młody Polak Jan Kaniowski, zwany Kanią. Wraz z przyjaciółmi planuje ucieczkę. Pomagają mu Węgier Benedek i Żyd Haber z Wiednia. Haber dostarcza Kani czyste blankiety rozkazów wyjazdu. Do zrealizowania planu potrzebne są jednak pieniądze. Kania podczas nocnych patroli zatrzymuje przyjezdnych i odkrywa ich rzekome podobieństwo do poszukiwanych szpiegów. Chcąc uniknąć indagacji płacą okup. Pewnego razu Kania zatrzymuje autentycznego majora kontrwywiadu. Do garnizonu wpływa wniosek, aby odznaczyć Kaniowskiego za czujność. Rozwścieczony von Nogay wydaje rozkaz nocnych ćwiczeń. Dowiaduje się o tym generał Wagner i zaleca mu łagodniejsze traktowanie żołnierzy. Zagrożony wysłaniem na front von Nogay wyładowuje gniew na swym ordynansie, włoskim jeńcu Baldinim. Baldini zaprzyjaźnia się z Kanią, który pomaga mu zemścić się na przełożonym. Oberleutnant zostaje nocą wrzucony do latryny. Trafia do szpitala. Pod jego nieobecność odbywa się inspekcja. Dowództwo pełni najstarszy rangą Kania. Rozkazuje Baldiniemu pokazać generałowi papugę von Nogaya. Włoch wyuczył ją kilku wywrotowych haseł. Oburzony generał każe aresztować oberleutnanta. Do aresztu trafia także Kania. Nocą Haber podpala kartotekę kompanii i otwiera areszt. Zaopatrzeni w odpowiednie papiery przyjaciele wsiadają do pociągu jadącego do Koszyc. Po krótkim pobycie w Koszycach Kania, Benedek, Haber, Baldini i Czech Chudej postanawiają wyruszyć do Budapesztu. W pociągu uwalniają z rąk wachmistrza oskarżonego o szpiegostwo fotografa. Fotograf funduje im później wesołą zabawę w Budapeszcie. Alkoholowe wyczyny przyjaciół dostają się na łamy prasy już następnego ranka.Chcą uciekać do Wiednia. Upokorzony wachmistrz udaremnia im ten zamiar i doprowadza do aresztowania. Odbywa się sąd w rodzimym garnizonie. Von Nogay żąda kary śmierci dla dezerterów. Rozprawę przerywa wiadomość o abdykacji cesarza. Oznacza to kres monarchii austro-węgierskiej. Wszyscy żołnierze mogą opuścić koszary i odjechać do domów.

Recenzja pochodzi z http://www.filmweb.pl/ autorem jest DRSteell
 
 
 
Franz Josef II
X. Oficjalista/Oberleutnant
dawniej cysorz


Wiek: 27
Dołączył: 18 Lis 2004
Posty: 562
Skąd: Prag
Wysłany: 2004-11-20, 10:54   

Film jest naprawdę spoxik, a już Złoto Dezerterów jest dużo gorsze (wiadomo to Niemcy a nie Austro-Węgry
 
 
 
FJI
XIV. Inżynier/Stabsfeldwebel
,,Es lebe der Kaiser!"


Wiek: 30
Dołączył: 12 Lis 2004
Posty: 235
Skąd: Kraków
Wysłany: 2004-11-26, 09:15   

Mam takie pytanie co do tematu C.K. Dezerterów. Czy ktoś wie może, ile stron ma książkowy pierwowzór, bo chciałbym przeczytać tą książkę, tylko nie mogę jej znaleźć, jakoś w bibliotekach wsiąkła i nie ma jej, no i chciałbym wiedzieć, na co się nastawiać:)
_________________
1 zł = 100 gr = 10 gr x 10 gr = 1/10 zł x 1/10 zł = 1/100 zł = 1 gr :)
 
 
 
CK Tiger
II. Wicepremier/Generaloberst
A.E.I.O.U.


Wiek: 25
Dołączył: 10 Lis 2004
Posty: 2674
Skąd: Festung Krakau
Wysłany: 2004-11-26, 12:38   

To taka książka jest :?: Kto jest jej autorem, bo chętnie bym przeczytał?
_________________
Da donnern Kanonen, es blitzen die Säbel,
Da reiten Dragoner, es stürmen die Jäger,
Folgen dem tapf'ren Radetzky nach,
Ja, Radetzky nach, ja mit HURRAH!
 
 
FJI
XIV. Inżynier/Stabsfeldwebel
,,Es lebe der Kaiser!"


Wiek: 30
Dołączył: 12 Lis 2004
Posty: 235
Skąd: Kraków
Wysłany: 2004-11-26, 15:43   Re: CK Dezerterzy

Franz napisał/a:
reżyseria Janusz Majewski
scenariusz Janusz Majewski, Pavel Hajny
zdjęcia Witold Adamek
muzyka Kalina Jędrusik, Gyorgy Selmeczy
scenografia Ewa Braun, Gabor Dora, Andrzej Haliński
na podstawie: powieści Kazimierza Sejdy
od lat: 15 czas trwania: 152


Jest właśnie, ale nie wiem, nic o tym dziele, dlatego się pytam :)
_________________
1 zł = 100 gr = 10 gr x 10 gr = 1/10 zł x 1/10 zł = 1/100 zł = 1 gr :)
 
 
 
CK Tiger
II. Wicepremier/Generaloberst
A.E.I.O.U.


Wiek: 25
Dołączył: 10 Lis 2004
Posty: 2674
Skąd: Festung Krakau
Wysłany: 2004-11-28, 11:58   

Aha. To ja Ci nie pomogę, bo mam ten sam problem :) .
_________________
Da donnern Kanonen, es blitzen die Säbel,
Da reiten Dragoner, es stürmen die Jäger,
Folgen dem tapf'ren Radetzky nach,
Ja, Radetzky nach, ja mit HURRAH!
 
 
twajda
IX. Starszy oficjalista/Hauptmann
Regimentsarzt

Wiek: 44
Dołączył: 21 Paź 2004
Posty: 675
Skąd: Wrocław/Chrząstawa Mała
Wysłany: 2004-11-28, 13:14   

Ok. 280 stron. Da się czytać, ale film lepszy. Sprawdziłem na Allegro - jest kilka egzemplarzy i to tanio.
 
 
FJI
XIV. Inżynier/Stabsfeldwebel
,,Es lebe der Kaiser!"


Wiek: 30
Dołączył: 12 Lis 2004
Posty: 235
Skąd: Kraków
Wysłany: 2004-11-29, 11:45   

Ah, fajnie, dzięki:).
_________________
1 zł = 100 gr = 10 gr x 10 gr = 1/10 zł x 1/10 zł = 1/100 zł = 1 gr :)
 
 
 
CK Tiger
II. Wicepremier/Generaloberst
A.E.I.O.U.


Wiek: 25
Dołączył: 10 Lis 2004
Posty: 2674
Skąd: Festung Krakau
Wysłany: 2004-11-29, 16:55   

Cytat:
Ah, fajnie, dzięki:).

To samo chciałbym powiedzieć :) .
_________________
Da donnern Kanonen, es blitzen die Säbel,
Da reiten Dragoner, es stürmen die Jäger,
Folgen dem tapf'ren Radetzky nach,
Ja, Radetzky nach, ja mit HURRAH!
 
 
FJI
XIV. Inżynier/Stabsfeldwebel
,,Es lebe der Kaiser!"


Wiek: 30
Dołączył: 12 Lis 2004
Posty: 235
Skąd: Kraków
Wysłany: 2004-11-29, 21:02   

Nie ma, jak zgodność :lol: :mrgreen: :wink: :!: :!: :!:
_________________
1 zł = 100 gr = 10 gr x 10 gr = 1/10 zł x 1/10 zł = 1/100 zł = 1 gr :)
 
 
 
CK Tiger
II. Wicepremier/Generaloberst
A.E.I.O.U.


Wiek: 25
Dołączył: 10 Lis 2004
Posty: 2674
Skąd: Festung Krakau
Wysłany: 2004-11-30, 19:44   

Ano, nie ma, choć ja i Duroc nie jesteśmy w tym względzie ideałem... :wink:
 
 
FJI
XIV. Inżynier/Stabsfeldwebel
,,Es lebe der Kaiser!"


Wiek: 30
Dołączył: 12 Lis 2004
Posty: 235
Skąd: Kraków
Wysłany: 2004-12-01, 16:04   

Jaka wrodzona skromność..... :wink:
_________________
1 zł = 100 gr = 10 gr x 10 gr = 1/10 zł x 1/10 zł = 1/100 zł = 1 gr :)
 
 
 
CK Tiger
II. Wicepremier/Generaloberst
A.E.I.O.U.


Wiek: 25
Dołączył: 10 Lis 2004
Posty: 2674
Skąd: Festung Krakau
Wysłany: 2004-12-01, 16:29   

Hm, hm, no, oczywiście, ja, Jego Wysokość CK Tiger, Król Galicji, Wielki Książę Krakowski etc. słynę ze skromności... :mrgreen:
_________________
Da donnern Kanonen, es blitzen die Säbel,
Da reiten Dragoner, es stürmen die Jäger,
Folgen dem tapf'ren Radetzky nach,
Ja, Radetzky nach, ja mit HURRAH!
 
 
Duroc
XVII. Rzemieślnik/Korporal

Dołączył: 08 Wrz 2004
Posty: 95
Skąd: Łódź
Wysłany: 2004-12-01, 23:53   

Cytat:
Ano, nie ma, choć ja i Duroc nie jesteśmy w tym względzie ideałem...
I bardzo dobrze. :D Tam gdzie panuje całkowita zgodność, usypia Rozum... :)
Pozdr
_________________
Wielki Marszałek Dworu Cesarza Francuzów Napoleona I
 
 
 
Marek Kondrat
XIX. Chłop/Soldat
C.K Dezerter


Wiek: 33
Dołączył: 02 Gru 2004
Posty: 44
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2004-12-02, 07:23   

film kultowy ale raczej nie pokazuje Austro-Węgrów w dobrym świetle w stosunku do Polskich szeregowców...
_________________
Niech żyje cesarz Franciszek Józef I !
 
 
CK Tiger
II. Wicepremier/Generaloberst
A.E.I.O.U.


Wiek: 25
Dołączył: 10 Lis 2004
Posty: 2674
Skąd: Festung Krakau
Wysłany: 2004-12-02, 15:02   

Duroc napisał:
Cytat:
I bardzo dobrze. Tam gdzie panuje całkowita zgodność, usypia Rozum...


Jak ty coś powiesz... to czasem muszę się zgodzić :mrgreen: .

Marek Kondrat napisał:
Cytat:
film kultowy ale raczej nie pokazuje Austro-Węgrów w dobrym świetle w stosunku do Polskich szeregowców...


Tu akurat także muszę się z zgodzić :wink: .
 
 
FJI
XIV. Inżynier/Stabsfeldwebel
,,Es lebe der Kaiser!"


Wiek: 30
Dołączył: 12 Lis 2004
Posty: 235
Skąd: Kraków
Wysłany: 2004-12-02, 20:37   

Co do polskich szeregowców, to się zgodzę; ale myślę, że na pewno w A-W było wiele miejsc, w których żołnierze nie byli traktowani najlepiej.... Nawet w ,,Szwejku" mamy przykłady obchodzenia się przełożonych z wojskiem - nawet Latrinengeneral nie był w 100% super. A poza tym, zwróćmy uwagę nawet na zachowywanie się dowództwa na Adolfa Bieglera. ,,Istotnie, dzisiaj jest środa..."Nie okłamujmy wię, nie było kolorowo wśród żołnierzy, ale i tak tamte czasy były piękne, romantyczne i przez każdego chyba z tego forum lubiane..... :mrgreen:
_________________
1 zł = 100 gr = 10 gr x 10 gr = 1/10 zł x 1/10 zł = 1/100 zł = 1 gr :)
 
 
 
CK Tiger
II. Wicepremier/Generaloberst
A.E.I.O.U.


Wiek: 25
Dołączył: 10 Lis 2004
Posty: 2674
Skąd: Festung Krakau
Wysłany: 2004-12-03, 14:00   

Gwarantuję Ci, że w wojsku rosyjskim lub niemieckim z żołnierzami, zwłaszcza pochodzenia polskiego, obchodzono się gorzej. A Szwejka chyba nie bierzesz za poważne źródło prawdy historycznej :) .

P.S. Ludzie, a gdzie orkiestra, fanfary, listy gratulacyjne i laurki :?: TO MÓJ SETNY POST :!: :!: :!:
_________________
Da donnern Kanonen, es blitzen die Säbel,
Da reiten Dragoner, es stürmen die Jäger,
Folgen dem tapf'ren Radetzky nach,
Ja, Radetzky nach, ja mit HURRAH!
 
 
FJI
XIV. Inżynier/Stabsfeldwebel
,,Es lebe der Kaiser!"


Wiek: 30
Dołączył: 12 Lis 2004
Posty: 235
Skąd: Kraków
Wysłany: 2004-12-03, 18:04   

Ja mam taką wadę, żę wiele rzeczy mówię z przymróżeniem oka, zaś żołnierze jakoś w żadnej armii nie są traktowani super.....

Zaś co do setnego postu, to gratulacje:P. :mrgreen:
_________________
1 zł = 100 gr = 10 gr x 10 gr = 1/10 zł x 1/10 zł = 1/100 zł = 1 gr :)
 
 
 
CK Tiger
II. Wicepremier/Generaloberst
A.E.I.O.U.


Wiek: 25
Dołączył: 10 Lis 2004
Posty: 2674
Skąd: Festung Krakau
Wysłany: 2004-12-03, 18:32   

Co do żołnierzy - zgadzam się. Ale chyba tylko u Ruskich żołnierze paradowali częściowo bez butów lub bez amunicji. I chyba słyszałeś o brance?
I dzięki za gratulacje. Ale jakoś nie doszedł do mnie kurier z okolicznościowym prezentem :twisted: :mrgreen: .
 
 
FJI
XIV. Inżynier/Stabsfeldwebel
,,Es lebe der Kaiser!"


Wiek: 30
Dołączył: 12 Lis 2004
Posty: 235
Skąd: Kraków
Wysłany: 2004-12-03, 18:34   

Słyszełem, a słyszałeś o tym, że ruscy żołnierze ci, co szli w drugiel fali, nie mieli broni i zbierali od zabitych?
_________________
1 zł = 100 gr = 10 gr x 10 gr = 1/10 zł x 1/10 zł = 1/100 zł = 1 gr :)
 
 
 
CK Tiger
II. Wicepremier/Generaloberst
A.E.I.O.U.


Wiek: 25
Dołączył: 10 Lis 2004
Posty: 2674
Skąd: Festung Krakau
Wysłany: 2004-12-03, 18:50   

To też wiem. Zresztą ich dowódcy byli tacy głupi, że gdy skończyła się im amunicja (a zawsze następowało to szybko :) ), nacierali na bagnety na gniazda karabinów maszynowych. W końcu na Krymie w 1856 ta taktyka dała rezultaty...
_________________
Da donnern Kanonen, es blitzen die Säbel,
Da reiten Dragoner, es stürmen die Jäger,
Folgen dem tapf'ren Radetzky nach,
Ja, Radetzky nach, ja mit HURRAH!
 
 
FJI
XIV. Inżynier/Stabsfeldwebel
,,Es lebe der Kaiser!"


Wiek: 30
Dołączył: 12 Lis 2004
Posty: 235
Skąd: Kraków
Wysłany: 2004-12-03, 18:56   

Oni szli na ilość - normalnie jak szarańcza - zabiłeś milion sztuk, a tu wylatywało kilkaset milionów i już nie było zbyt ciekawie... No, może z tymi ilościami przesadziłem, ale wiadomo chyba i tak, o co mi chodzi... :) .
_________________
1 zł = 100 gr = 10 gr x 10 gr = 1/10 zł x 1/10 zł = 1/100 zł = 1 gr :)
 
 
 
Duroc
XVII. Rzemieślnik/Korporal

Dołączył: 08 Wrz 2004
Posty: 95
Skąd: Łódź
  Wysłany: 2004-12-03, 20:36   

Cytat:
nacierali na bagnety na gniazda karabinów maszynowych. W końcu na Krymie w 1856 ta taktyka dała rezultaty...
:shock: :shock: :shock:
_________________
Wielki Marszałek Dworu Cesarza Francuzów Napoleona I
 
 
 
CK Tiger
II. Wicepremier/Generaloberst
A.E.I.O.U.


Wiek: 25
Dołączył: 10 Lis 2004
Posty: 2674
Skąd: Festung Krakau
Wysłany: 2004-12-04, 12:23   

O co Ci chodzi, Durocu? Nie męcz się i nie wytrzeszczaj tak gał :) :wink: . Pewnie, że wtedy nie było jeszcze karabinów maszynowych, ale Ruscy myśleli, że nic się nie zmieniło od tego czasu.
 
 
FJI
XIV. Inżynier/Stabsfeldwebel
,,Es lebe der Kaiser!"


Wiek: 30
Dołączył: 12 Lis 2004
Posty: 235
Skąd: Kraków
Wysłany: 2004-12-04, 21:23   

W każdym bądź razie Ruscy to jedna wielka dzicz, a co mnie dziwi, jeszcze większa od Polaków. :mrgreen:
_________________
1 zł = 100 gr = 10 gr x 10 gr = 1/10 zł x 1/10 zł = 1/100 zł = 1 gr :)
 
 
 
CK Tiger
II. Wicepremier/Generaloberst
A.E.I.O.U.


Wiek: 25
Dołączył: 10 Lis 2004
Posty: 2674
Skąd: Festung Krakau
Wysłany: 2004-12-05, 21:03   

I znowu proponuję przeniesienie rozmowy w tej sprawie do tematu "Rosjanie - dzicz czy inna cywilizacja?"
_________________
Da donnern Kanonen, es blitzen die Säbel,
Da reiten Dragoner, es stürmen die Jäger,
Folgen dem tapf'ren Radetzky nach,
Ja, Radetzky nach, ja mit HURRAH!
 
 
Ursus
Hrabia
FAHNEN.republika.pl


Dołączył: 30 Wrz 2004
Posty: 5466
Skąd: Leżajsk (dawniej)
Wysłany: 2005-02-03, 09:45   

Kazimierz Sejda napisał "C.K. Dezerterów" - nie czytałem jeszcze, ale słyszałem opinie, że ksiażka zawiere wiele błedów.
 
 
CK Tiger
II. Wicepremier/Generaloberst
A.E.I.O.U.


Wiek: 25
Dołączył: 10 Lis 2004
Posty: 2674
Skąd: Festung Krakau
Wysłany: 2005-02-06, 03:21   

Ależ oczywiście!!! Toż to antymonarchistyczna i antycesarska książka! Skandal tak pokazać Najjaśniejszą CK Monarchię i jej bohaterskich żołnierzy! :mrgreen:
_________________
Da donnern Kanonen, es blitzen die Säbel,
Da reiten Dragoner, es stürmen die Jäger,
Folgen dem tapf'ren Radetzky nach,
Ja, Radetzky nach, ja mit HURRAH!
 
 
Franz
Admin

Dołączył: 23 Sie 2004
Posty: 1408
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2005-08-16, 22:04   

Nie wiem czy zwróciliście uwagę, że w filmie błędnie jest pokazany stosunek Węgrów do CK Monarchii. W ostatniej scenie, gdy dociera wiadomość o końcu wojny, zaczyna się feta i triumfalny bieg „gnębionych narodów” połączony z zrzucaniem karabinów. Problem w tym że w scenie tej pojawia się … flaga węgierska.
Nie było powodów by Węgrzy cieszyli się z własnej przegranej, a tym bardziej nie było powodów by reszta narodów tak wielbiła węgierski symbol narodowy, który był w sporej mierze symbolem ucisku.
 
 
 
Pudelek
I. Premier/Feldmarschall
Seine Apostolische Majestät


Dołączył: 11 Kwi 2005
Posty: 3162
Skąd: Ober Lazisk, Oppeln
Wysłany: 2005-08-16, 22:06   

pamiętajmy że film powstał w latach 80-tych - wtedy takie małe kłamstewka były na porządku dziennym
_________________
Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
 
 
Franz
Admin

Dołączył: 23 Sie 2004
Posty: 1408
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2005-08-18, 08:53   

Znalazłem z necie e-booka "Kazimierz Sejda - CK dezerterzy" tu macie link do niego:
http://213.184.18.140/his..._dezerterzy.zip
 
 
 
CK Dezerter
XI. Akcesista/Leutnant
VIRIBUS UNITIS


Dołączył: 01 Lip 2005
Posty: 449
Skąd: Festung Chicago
Wysłany: 2005-08-18, 21:10   

Wegry “wrzaly” juz od 1917 roku. W styczniu 1918 roku w Budapeszcie odbyla sie wielka manifestacja antywojenna. Sytuacja aprowizacyjna ludnosci pogarsza sie z dnia na dzien, szerzyly sie dezercje w armii. Po fiasku austro-wegierskiej ofensywy nad Piava staje sie oczywistym dla wiekszosci Wegrow ze stanie z Austria w jednym rzedzie przyniesie jedynie szkody sprawie narodowej. W dzien po ogloszeniu przez Karola “Manifestu” z 16 pazdziernika 1918 roku, Wegrzy zaczeli domagac sie niepodleglosci i rozwiazania unii z Austria.
Wydaje mi sie ze na Wegrzech cieszono sie z konca wojny i rozpadu monarchii. Nikt wowczas raczej nie zdawal sobie sprawy jaka katastrofa dla Krolestwa Wegierskiego bedzie upadek monarchii.
Dlatego mysle ze ta radosc Wegrow w “CK Dezerterach” byla odzwierciedleniem autetycznej radoscia prostych wegierskich zolnierzy cieszacych sie z konca wojny i nadchodzacej niepodleglosci. Gdyby oni tylko wiedzieli ze za kilka miesiecy ich krajpograzy sie w wojnie domowej, stanie sie mniejszy o jakies 60% a 1/3 Wegrow bedzie mieszkala za granica napewno nie bylo by radosci.
Powinnismy sie cieszyc ze w “CK Dezerterach” pokazali narodowe flagi, bo film byl krecony w czasach kiedy mogli by pokazac jak wszyscy wybiegaja z tych koszar z flagami ale …czerwonymi!
 
 
Franz
Admin

Dołączył: 23 Sie 2004
Posty: 1408
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2005-08-18, 22:36   

Ja opieram swój sąd na książce Antoniego Kroha „O szejku i o nas” jest tam taki rozdział „Bratanki” mówiący o Węgrach, a w nim taki o to fragment:

Cytat:
Mój przyjaciel Węgier, humanista, człowiek wybitnie inteligentny, patrzy na te sprawy inaczej. Myśli o Słowacji podobnie jak Polak o Kresach. Bratysława to dla niego Pozsony, miasto koronacyjne królów węgierskich; Koszyce to Kassa, Bardiów - Bartfa, a Słowacja zwyczajnie Górne Węgry. Leżą tam w grobach jego bliscy, stoją zabytki - świadkowie dziejów jego narodu.
Rozmawiałem z nim o filmie Janusza Majewskiego „C. K. Dezerterzy". Zwrócił uwagę na fakt, który mi zwyczajnie nie przyszedł do głowy. Oto w ostatniej scenie, wyraźnie symbolicznej, żołnierze w euforii, zachłystując się wolnością biegną w słońce, a nad nimi łopoce węgierski sztandar. Wyzwolenie. Reżyser najwyraźniej nie uświadomił sobie, ani nikt mu nie podpowiedział, że jesienią 1918 roku panowała euforia, ale wśród Polaków i Czechów - dla Węgrów zaś był to jeden z najgorszych momentów w całych dziejach narodu. Nastąpił wtedy rozpad ziem Korony Świętego Stefana. Nikt wówczas nie biegał radośnie z węgierskim sztandarem, natomiast kto czuł po węgiersku, ten płakał.
Po 1918 roku, gdy zawaliły się madziarskie dążenia mocarstwowe, a Królestwo Węgier zostało drastycznie okrojone tracąc niemal dwie trzecie swego terytorium na rzecz Czechosłowacji, Rumunii, Jugosławii, Polski i Austrii, dla narodu węgierskiego nastały bardzo trudne chwile. Na drzwiach mieszkań pojawiły się porcelanowe tabliczki z napisem Nem! Nem! Soha! (Nie! Nie! Nigdy!); wisiały obok wizytówek i głosiły, jaki w domu panuje światopogląd, a więc informowały o rzeczy ważniejszej częstokroć niż brzmienie nazwiska gospodarza czy jego tytuły naukowe. W czasach stalinowskich wiele z nich wytłuczono, wiele dla bezpieczeństwa pochowano, ale jeszcze niekiedy można je zobaczyć. Łatwo na ten temat dowcipkować stojąc z boku; nietrudno przedstawiać racje Słowaków, Rusinów, Rumunów, Chorwatów, Słoweńców, którzy zgoła nie pragnęli węgierskiej opieki i starali się od niej uwolnić, a skoro im się to wreszcie udało, szaleli ze szczęścia. Można także, słusznie i naukowo, wykazać post factum nieuchronność procesów historycznych, które doprowadziły do upadku Wielkich Węgier.
Co nie zmienia faktu, że w karczmach od Tatr i przełęczy Użockiej po Adriatyk jeszcze dzisiaj można usłyszeć węgierskie przekleństwa, a na cmentarzach odczytywać węgierskie nagrobki. Około jednej trzeciej Węgrów mieszka poza granicami państwa węgierskiego. W niektórych regionach południowej Słowacji mniejszość węgierska stanowi absolutną większość, do tego stopnia, że są problemy z zapewnieniem słowackiego szkolnictwa dla słowackich dzieci, a niektórzy rekruci z tamtych stron, odsługujący wojsko daleko od domu, mogą sprawiać przełożonym duże kłopoty, a nawet być źródłem zagrożenia, skoro nie rozumieją komend.
Podobne problemy językowe występują na znacznych przestrzeniach Siedmiogrodu, obecnie w granicach Rumunii. Tam sytuacja narodowościowa jest o wiele bardziej zaogniona.
Haśek, noszący w sercu moralny sejsmograf, pisze o tym, wspominając swój powrót z Rosji do Czech przez Estonię.
Na wielkim dziedzińcu odbywa się segregowanie narodów. Jakiś pan krzyczy po niemiecku: - Obywatele Republiki Węgierskiej na lewo, Austriackiej na prawo, Czechosłowackiej do środka, Rumunii w stronę bramy! Robi się potworne zamieszanie, koło biura stoi jakiś były kadet i płacze. Pracownik Międzynarodowego Czerwonego Krzyża napiera na niego, żeby powiedział, gdzie przynależy.
Prowadzą go do biura, do mapy. Szukają tam Kolozsydru, i wreszcie okazuje się, że kadet stał się na mocy Traktatu Wersalskiego - Rumunem.
Kadet płacze jeszcze bardziej, a siostra Czerwonego Krzyża daje mu krople walerianowe na cukrze...
 
 
 
Pudelek
I. Premier/Feldmarschall
Seine Apostolische Majestät


Dołączył: 11 Kwi 2005
Posty: 3162
Skąd: Ober Lazisk, Oppeln
Wysłany: 2005-08-31, 13:27   

CK Dezerter napisał/a:
W dzien po ogloszeniu przez Karola “Manifestu” z 16 pazdziernika 1918 roku, Wegrzy zaczeli domagac sie niepodleglosci i rozwiazania unii z Austria.

tak, przyczym najpierw żądano jedynie zerwania unii realnej i zastąpienia jej personalną - tradycje Habsburskie były tutaj cały czas silne nawet w obliczu takiej klęski
_________________
Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
 
 
CK Tiger
II. Wicepremier/Generaloberst
A.E.I.O.U.


Wiek: 25
Dołączył: 10 Lis 2004
Posty: 2674
Skąd: Festung Krakau
Wysłany: 2005-08-31, 14:22   

Ja uważam, że wśród Węgrów (jak w całej monarchii) na pewno była duża frustracja, wywołana katastrofalną sytuacją gospodarczą. Tym można tłumaczyć niezadowolenie. Oczywiście, niektórzy Węgrzy łudzili się, że jak wystąpią z unii z Austrią, to Ententa się ucieszy i zostawi im cały obszar Królestwa Węgierskiego, a oni się tam sami będą rządzili. Były to jednak, rzecz jasna, mrzonki.
_________________
Da donnern Kanonen, es blitzen die Säbel,
Da reiten Dragoner, es stürmen die Jäger,
Folgen dem tapf'ren Radetzky nach,
Ja, Radetzky nach, ja mit HURRAH!
 
 
Pudelek
I. Premier/Feldmarschall
Seine Apostolische Majestät


Dołączył: 11 Kwi 2005
Posty: 3162
Skąd: Ober Lazisk, Oppeln
Wysłany: 2005-08-31, 19:02   

każdy liczy że po klęsce zabiorą mu jak najmniej...

ale trudno sie dziwic ich frustracji - niektore zabrane Węgrom tereny i przyznane np. Czechosłowacji to jawna kradzież terenów czysto madziarskich
_________________
Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
 
 
CK Tiger
II. Wicepremier/Generaloberst
A.E.I.O.U.


Wiek: 25
Dołączył: 10 Lis 2004
Posty: 2674
Skąd: Festung Krakau
Wysłany: 2005-09-01, 08:42   

Pudelek napisał/a:
trudno sie dziwic ich frustracji - niektore zabrane Węgrom tereny i przyznane np. Czechosłowacji to jawna kradzież terenów czysto madziarskich

I nie tylko Czechosłowacji - popatrz na mapę etniczną Europy Środkowej z tego okresu. Sporo Węgrów zostało też w Wojwodinie, o Siedmiogodzie już nie wspomnę. Wydaje mi się, że nowo wytyczone granice Węgier niejako specjalnie nie obejmowały całego obszaru etnicznie węgierskiego. Za karę, że Węgry brały udział w wojnie po stronie państw centralnych. Było to jednak o tyle głupie, że dało potem usprawiedliwienie dla późniejszego węgierskiego rewizjonizmu.
_________________
Da donnern Kanonen, es blitzen die Säbel,
Da reiten Dragoner, es stürmen die Jäger,
Folgen dem tapf'ren Radetzky nach,
Ja, Radetzky nach, ja mit HURRAH!
 
 
Pudelek
I. Premier/Feldmarschall
Seine Apostolische Majestät


Dołączył: 11 Kwi 2005
Posty: 3162
Skąd: Ober Lazisk, Oppeln
Wysłany: 2005-09-01, 09:37   

z Siedmiogrodem był ten problem, że od terenów czysto węgierskich oddzielał ich pas terenów, gdzie przeważali Rumuni, więc tutaj wytyczenie jakiejkolwiek granicy etniczej było wręcz niemożliwe
_________________
Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
 
 
CK Tiger
II. Wicepremier/Generaloberst
A.E.I.O.U.


Wiek: 25
Dołączył: 10 Lis 2004
Posty: 2674
Skąd: Festung Krakau
Wysłany: 2005-09-01, 12:22   

Pudelek napisał/a:
z Siedmiogrodem był ten problem, że od terenów czysto węgierskich oddzielał ich pas terenów, gdzie przeważali Rumuni, więc tutaj wytyczenie jakiejkolwiek granicy etniczej było wręcz niemożliwe

No właśnie. Bo stworzenie odrębnej węgierskiej enklawy, otoczonej przez Rumunię, byłoby takim sobie rozwiązaniem. Sytuacja bez wyjścia. Ech, jeśli pamiętasz jedną z naszych dyskusji o Kresach, to doszliśmy mniej więcej do tego samego wniosku... W Europie Środkowej po prostu nie da się wytyczyć sprawiedliwych granic. Jest tylko jedno w pełni sprawiedliwe rozwiązanie - państwo federacyjne (bez wyraźnie odgraniczonych obszarów, na których żądzą dane narody). Pewną radą były co prawda przesiedlenia, ale to przecież nie o to chodzi...
_________________
Da donnern Kanonen, es blitzen die Säbel,
Da reiten Dragoner, es stürmen die Jäger,
Folgen dem tapf'ren Radetzky nach,
Ja, Radetzky nach, ja mit HURRAH!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group