Austro-Węgry Strona Główna Austro-Węgry
Historia wyjątkowego wielonarodowego państwa Habsburgów

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 
Planuję zamknąć i zlikwidować forum po 20 maja. Dyskusji dotyczącej tej decyzji nie przewiduję. Jeżeli jest jakaś wola kontynuacji - nie blokuje jej, ale zaczynać będzie musieli samodzielnie od nowa lub w oparciu o to co wam samym uda się przenieść. Dla takiej potencjalnej inicjatywy mogę zamieścić link, wykonać przekierowanie i ewentualnie w przyszłości przekazać domenę. Wszystkim, którzy wnieśli wkład funkcjonowanie forum - dziękuję, trzymajcie się, pozdrawiam.
Admin.

Poprzedni temat «» Następny temat
Coś o żabie
Autor Wiadomość
Allonsanfan
Baron

Dołączył: 04 Paź 2005
Posty: 4582
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-12-25, 13:14   Coś o żabie

Fragment z książki „Kraków przed trzydziestu laty”. Autor Kazimierz Marjan Morawski(pisownia oryginalna). Żył on w latach 1884-1944. Pisze o życiu towarzyskim i obyczajowym w ck Krakowie swoich czasów.

Wydział prawny uniwersytetu w życiu towarzyskiem Krakowa zbytniej nie odgrywał roli. Poza suchością wykładanych na nim dyscyplin, która przechodziła poniekąd w krew i miąższ wykładających, przyczyniała się do pewnej ich izolacji okoliczność, że na tym wydziale, jako najściślej związanym z austrjackim duchem państwa, zachował się był najdłużej typ teoretycznych biurokratów, których już same nazwiska świadczyły nieraz o misji ich i pochodzeniu. A chociaż często już w piersiach pierwszej, a —z reguły—drugiej generacji tych importowanych uczonych biło serce polskie, to jednak lojalność czarno-żółta za nowszych jeszcze czasów u niektórych z nich była się utrzymała. Dowodem tego anegdotka, którą mi opowiadał niewyczerpany w rysach obyczajowych Frankfurtczyk, profesor Wilhelm Creizenach.

Otóż na jednym z uniwersytetów niemieckich zdarzyło mu się spotkać anatoma, który poprzednio, za doby germanizacyjnej, wykładał był w Krakowie, a świeżo, w ciągu jednej ze swoich ekspedycyj naukowych, wsławił się był odkryciem nieznanego gatunku żaby. Creizenacha, jako filologa, zaintrygowało przede wszystkiem niezrozumiałe dlań miano, którem szczęśliwy anatom opatrzył był swoje odkrycie. Na dotyczące zapytanie Creizenacha wyjaśnił mu uczony badacz, że zwierzę ochrzcił tak na pamiątkę jednego ze swych kolegów krakowskich, znanych z lojalności dla Austrji, a przyczyną denominacji stała się jedna z cech odkrytej żaby, a to charakterystyczne czarno-żółte plamy na pośledniej części ciała.


Historia dobra. Wilhelm Creizenach(1851-1919) to postać autentyczna, niemiecki uczony i profesor UJ. Do pełni szczęścia brakowało mi tylko nazwy żaby oraz nazwisk obu uczonych – odkrywcy żaby i tego na kogo „cześć” ją nazwał. Niestety, tego nie podano.

Na żabach zaś się nie znam. Spróbowałem poszukać sam.

Oto co znalazłem

https://pl.wikipedia.org/wiki/Drzewo%C5%82az_%C5%BC%C3%B3%C5%82topasy

Drzewołaz żółtopasy(albo drzewołaz żółtoczarny, Dendrobates leucomelas

Jej odkrywcą był Franz Steindachner(1834-1919), uczony austriacki. Ichtiolog, ale z płazami też widać miał do czynienia.

Wszystko to by trochę pasowało, ale…

Właśnie. Tylko trochę.

Po pierwsze, żaba jest czarno-żółta nie tylko na pośledniej części ciała, ale i gdzie indziej. Właściwie to jest czarna, tylko gdzieniegdzie ma żółte pasy czy też plamy.

Po drugie, ma normalną nazwę łacińską i niczyjego nazwiska nie mogę się tam doszukać.

Po trzecie, nie natrafiłem nigdzie na żadną informację aby Franz Steindachner kiedykolwiek wykładał w Krakowie.

Tak że to chyba nie to. Nie ten uczony. Nie ta żaba. A szkoda, bo ma takie piękne cesarskie barwy.
 
 
Incubus
VII. Nadradca/Oberstleutnant
Zwykły przechodzień


Dołączył: 19 Wrz 2010
Posty: 1020
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-12-25, 20:04   

Allonsanfan napisał/a:
Nie ten uczony. Nie ta żaba.

... nie ta uliczka, nie ten dom...
Historia przecudna. Dzięki, Allons, że nie marnujesz czasu na "pasibrzuchostwo" :wink:
_________________
Spodobało się Panu Bogu umieścić nas na granicy światów i epok, stąd nasze szczególne doświadczenia! [A. Stojowski]
 
 
KG
VI. Radca rządowy/Oberst

Dołączył: 08 Gru 2008
Posty: 1300
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-12-26, 07:39   

Ładne.
Wikipedia o Wilhelmie Creizenachu:
Był wybitnym poliglotą, znał prawie wszystkie języki germańskie, klasyczne, romańskie i słowiańskie; bardzo dobrze posługiwał się językiem polskim. Znany był w Krakowie jako dowcipny człowiek, twórca i bohater anegdot (tzw. Creizenach-Witze) (...) Życzliwy stosunek do Polski przyczynił się do jego niepopularności w środowisku niemieckim.

Przypuszczam, że to żarcik. Pewno dodawał do nazwy żabki nazwisko jakiegoś swojego ulubieńca. Druga możliwość - ta żabka to drzewołaz, czyli Baumsteiger, a to już brzmi bardzo profesorsko.
 
 
Allonsanfan
Baron

Dołączył: 04 Paź 2005
Posty: 4582
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-01-01, 16:31   

Ta żaba też by pasowała.

https://en.wikipedia.org/wiki/Lovely_poison_frog

Strona po angielsku, bo polskiej nie ma.

Jej odkrywca to Eduard Oscar Schmidt, zoolog niemiecki(1823-1886).

https://pl.wikipedia.org/wiki/Eduard_Oscar_Schmidt

Wykładał on na Uniwersytecie Jagiellońskim(w latach 1855-57), zgadzałoby się więc z tym co napisał Morawski.

Niestety, w jego nazwie łacińskiej raczej nie sposób się doszukać czyjegoś nazwiska.

Phyllobates lugubris - czyli po naszemu liściołaz żałobny lub liściołaz mroczny. Po niemiecku - Düsterer Blattsteiger.

Tak że znowu chyba nie to.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group