Austro-Węgry Strona Główna Austro-Węgry
Historia wyjątkowego wielonarodowego państwa Habsburgów

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Czas kolejowy
Autor Wiadomość
Incubus
VII. Nadradca/Oberstleutnant
Zwykły przechodzień


Dołączył: 18 Wrz 2010
Posty: 1001
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-09-01, 09:21   Czas kolejowy

„Czas kolejowy liczy się według zegaru peszteńskiego”, na jednym z rozkładów jazdy z Przemyśla przeczytałem analogiczną uwagę z "czasem przemyskim" - czy to możliwe, że oba te miasta leżały w innych strefach czasowych?
_________________
Spodobało się Panu Bogu umieścić nas na granicy światów i epok, stąd nasze szczególne doświadczenia! [A. Stojowski]
 
 
TM
XX. Rekrut

Wiek: 30
Dołączył: 06 Sty 2012
Posty: 23
Skąd: Jasło
Wysłany: 2013-09-01, 11:51   Re: Czas kolejowy

Incubus napisał/a:
„Czas kolejowy liczy się według zegaru peszteńskiego”, na jednym z rozkładów jazdy z Przemyśla przeczytałem analogiczną uwagę z "czasem przemyskim" - czy to możliwe, że oba te miasta leżały w innych strefach czasowych?


Jak mawiał mój dziadek - nie barz. Ale może uwaga o czasie przemyskim była wprowadzona na użytek podróżnych z dalekowschodnich rubieży Galicji?
 
 
Ursus
Hrabia
FAHNEN.republika.pl


Dołączył: 30 Wrz 2004
Posty: 5482
Skąd: Leżajsk (dawniej)
Wysłany: 2013-09-01, 20:08   

Mnie zdumiewa informacja w rozkładzie z 1903 r.:

Cytat:
Czas środkowo-europejski jest o 61 minut od petersburskiego a o 60 minut od czasu wschodnio-europejskiego późniejszy.


Dlaczego akurat 61!?
_________________
Můj praděda byl voják, který válčil na Piavě.
 
 
krakał
Książę


Wiek: 44
Dołączył: 31 Sty 2006
Posty: 6647
Skąd: widać na załączonym obrazku...
Wysłany: 2013-09-02, 08:46   

A ktoś mi to kiedyś tłumaczył, potem czytałem o tym w necie, ale na przykłądzie Warszawy, gdzie za carskich czasów o minutę i parę sekund różnił się oficjalny czas po praskiej i warszawskiej stronie Wisły. Mam do tego chyba nawet link, ale na domowym kompie. Musisz Ursi zaczekać do połowy września :neutral:
_________________
Moderacja zachowuje sobie prawo do działań niedemokratycznych, opartych na własnym widzimisię ;)
Przed użyciem bana konsultujemy się wyłącznie z lekarzem lub farmaceutą ;)
 
 
G. Banfield
XII. Praktykant/Fähnrich
Letzte Marie Theresien Ritter


Wiek: 46
Dołączył: 29 Lip 2009
Posty: 395
Skąd: zachodniopomorskie
Wysłany: 2013-09-02, 08:57   

Ursus napisał/a:
Mnie zdumiewa informacja w rozkładzie z 1903 r.:

Cytat:
Czas środkowo-europejski jest o 61 minut od petersburskiego a o 60 minut od czasu wschodnio-europejskiego późniejszy.


Dlaczego akurat 61!?


Drogi Ursusie u wielkiowo brata wszystko inaczej i na opak, nie tylko szerokość torów
 
 
ksiezyc
XX. Rekrut
nad_gieesem

Dołączył: 20 Sty 2012
Posty: 4
Skąd: Ciecierzyn
Wysłany: 2016-05-20, 21:50   

Spróbuję trochę przybliżyć temat.
W Przemyślu jak łatwo zauważyć łączyły się dwa przedsiębiorstwa kolejowe czyli CLB i EUGE.
Każde z tych przedsiębiorstw było od siebie niezależne stąd każde inaczej liczyło czas.
Jak łatwo się domyśleć EUGE liczyło według czasu (buda)pesztańskiego a CLB według czasu lwowskiego (z tego co pamiętam).
Dualizm czasowy nie był w ówczesnych czasach niczym szczególnym.
Warszawa była miastem dwuczasowym to jest Wiedenka i odnoga bydgoska posługiwały się czasem miejskim warszawskim. Pozostałe koleje w Warszawie posługiwały się czasem petersburskim (37 min do przodu w stosunku do czasu warszawskiego).
Kraków był miastem trzyczasowym to jest był czas miejski zwany mariackim, czas kolei CLB czyli lwowski i czas kolei KNFB czyli czas nie pamiętam z jakiego miasta ale z tego co pamiętam nie był to Wiedeń.
Jako ciekawostkę mogą podać, że koleje amerykańskie pod koniec XIX w. stosowały ponad 70 różnych czasów.
Oczywiście w czasach upaństwawiania kolei starano się czas kolejowy ujednolicać co nastąpiło w Austrii w 1891 r. (z tego co pamiętam).

Pozdrawiam serdecznie i czasowo.

ksiezyc_nad_gieesem ...
_________________
Prawnik z teczką może ukraść więcej niż
100 gangsterów uzbrojonych w karabiny ....(c) Mario Puzo
 
 
DAR
VI. Radca rządowy/Oberst


Dołączył: 02 Gru 2012
Posty: 1286
Skąd: W-wa
Wysłany: 2016-05-20, 22:35   

Nie wiem jak Ci ludzie się odnajdywali z takimi kilkoma czasami... :???: A przesunięcie czasu o 37 minut to już mistrzostwo świata...
_________________
Prawdziwi mężczyźni nie jedzą miodu, prawdziwi mężczyźni żują pszczoły.
 
 
ksiezyc
XX. Rekrut
nad_gieesem

Dołączył: 20 Sty 2012
Posty: 4
Skąd: Ciecierzyn
Wysłany: 2016-05-21, 00:11   

Patrzysz na czas z dzisiejszego punktu widzenia, gdzie zegarków, zegarów czy innych czasomierzy jest pewnikiem o wiele więcej niż ludzi którzy na nie patrzą.
Ówcześnie to jest w drugiej połowie XIX w. czas w dzisiejszym jego rozumieniu nie występował bo nie był nikomu do niczego potrzebny (z pewnymi bardzo drobnymi wyjątkami dotyczącymi raczej dróg morskich a nie lądowych).
Zegary był drogie i przez to spotykane tylko u bogatszej części społeczeństwa. Zegary publiczne nie dość, że chodziły jak chciały albo nie chodziły to jeszcze nic nie mówiły większości publiczności spoglądających na nie z powodu analfabetyzmu tejże publiczności.
Poza tym zasięg zegara z wieży ratusza czy kościoła był ograniczony do odległości z której dało się odcyfrować wskazanie zegara czyli góra kilkaset metrów.
Poza tym obszarem czasu nie było. To znaczy był ale dokładność jego była w rodzaju określeń: rano, wieczorem lub w południe. Większa dokładność nie była potrzebna.
Nawet posiadanie ówcześnie własnego zegara nie gwarantowało dokładności wskazań ponieważ nie było z czym (z wyjątkiem dużych miast, gdzie występowały zegary na kościołach lub ratuszach) wskazań tego zegara porównać.
Zresztą zegary miejskie kościelne czy ratuszowe wymagały synchronizowania co wymagało zatrudnienia astronoma (przynajmniej co jakiś czas), który na podstawie niełatwych obliczeń mógł dokładnie obliczyć czas słoneczny i odpowiednio skorygować chód zegara.
Ponieważ, jak wspomniałem wyżej czas liczony z dokładnością do minut nie był nikomu potrzebny to powszechnie zegary chodziły jak chciały. Albo i nie chodziły wcale.
I w tym momencie pojawia się kolej, która wymaga czasu liczonego z dokładnością minutową i występującego wszędzie.
Ale o tym może kiedy indziej.

Pozdrawiam serdecznie i minutowo.

ksiezyc_nad_gieesem ...
_________________
Prawnik z teczką może ukraść więcej niż
100 gangsterów uzbrojonych w karabiny ....(c) Mario Puzo
 
 
DAR
VI. Radca rządowy/Oberst


Dołączył: 02 Gru 2012
Posty: 1286
Skąd: W-wa
Wysłany: 2016-05-22, 17:24   

No tak... z takiej perspektywy to faktycznie przesunięcie o 37 minut nie miało większego znaczenia...
_________________
Prawdziwi mężczyźni nie jedzą miodu, prawdziwi mężczyźni żują pszczoły.
 
 
TM
XX. Rekrut

Wiek: 30
Dołączył: 06 Sty 2012
Posty: 23
Skąd: Jasło
Wysłany: 2016-05-26, 11:53   

No cóż, człowiek czasem musi zdementować własne bzdury. Zajrzyjmy w tym celu zatem do starej prasy, konkretniej z września 1891 roku:

Dyrekcya węgierskich kolei państwowych podaje do wiadomości, że z dniem 1 października br. na wszystkich austryackich i węgierskich kolejach, w miejsce dotychczasowego czasu budapeszteńskiego i pragskiego, nowy czas kolejowy wejdzie w życie. Będzie to tak zwany czas środkowo-europejski i jest o 16 minut późniejszy od czasu peszteńskiego, a o dwie minuty wyprzedza czas pragski. Zatem 12 godz. podług czasu środkowo-europejskiego odpowiada godz. 12 min. 16 zegara budapeszteńskiego, pragskiej godz. 11 min. 58, a godz. 12 min. 31 zegara przemyskiego.
 
 
Gosc
III. Minister/General der Infanterie
Wątpić wątpiami - rzecz krasnoludzka.


Dołączył: 02 Gru 2009
Posty: 2331
Wysłany: 2016-07-12, 07:15   

Lubili se chłopcy "urzędowo urzędować". Ale to i tak pikusie... Dziś czuli by się wspaniale w naszym etatyzmie. :twisted:

Notabene faktycznie dziś czas dolnoustrzycki czy przemyski mógłby być spokojnie o jakie 40 minut różny od świnoujskiego....
_________________
"Nie jestem tak szalony, by w tej kwestii cokolwiek mniemać lub nie mniemać."
 
 
Deutschmeister
XII. Praktykant/Fähnrich

Dołączył: 28 Sie 2013
Posty: 395
Wysłany: 2016-07-12, 21:10   

Gosc napisał/a:
Lubili se chłopcy "urzędowo urzędować". Ale to i tak pikusie... Dziś czuli by się wspaniale w naszym etatyzmie. :twisted:

Notabene faktycznie dziś czas dolnoustrzycki czy przemyski mógłby być spokojnie o jakie 40 minut różny od świnoujskiego....

Przeciwnie. Nie wymyślano głupot zaburzających zegar biologiczny, w rodzaju "czasu letniego", a czas podawano rzeczywisty, tzn. słoneczny, astronomicznie właściwy dla danego miejsca.

Współcześnie, na zegarze... słonecznym, w Drohiczynie podane jest, że w Warszawie ta sama godzina bedzie 21 minut później, a we Wrocławiu (dod. przesunięcie na południe) 40 minut później.

Długie lata obowiązywał w Polsce czas astronomiczny Uniwersytetu Jagiellońskiego, czyli krakowski, a obecnie jes to jakiś odczyt zegara atomowego z Urzędu Miar, czyli strefowy, oderwany od rzeczywistości. I znow c.k.monarchia wychodzi na racjonalniejszą, choć nie tak racjonalną.
_________________
„Skoro żołnierze pożerają swoim oficerom pasztety, to Austria wojny wygrać nie może.”
 
 
krakał
Książę


Wiek: 44
Dołączył: 31 Sty 2006
Posty: 6647
Skąd: widać na załączonym obrazku...
Wysłany: 2016-07-13, 07:08   

Gościowi raczej chodziło o to, że czas dolnoustrzycki, i w ogóle bieszczadzki, jest mocno późniejszy od ogólnopolskiego. Bywa, że że o godzinę, ale może być i o kilka godzin. Rodzaj i charakter zakrzywienia czasoprzestrzeni jest zmienny. Istnieje teoria, jak dotąd niepotwierdzona naukowo, że ma to spory związek z ilością napojów wyskokowych nabywanych we właściwym miejscowo dla danej wsi sklepie (i spożywanych opodal).
_________________
Moderacja zachowuje sobie prawo do działań niedemokratycznych, opartych na własnym widzimisię ;)
Przed użyciem bana konsultujemy się wyłącznie z lekarzem lub farmaceutą ;)
 
 
Gosc
III. Minister/General der Infanterie
Wątpić wątpiami - rzecz krasnoludzka.


Dołączył: 02 Gru 2009
Posty: 2331
Wysłany: 2016-07-15, 20:07   

Tytułem żarotbliwego przerywnika.

...i znowu winny się musi tłumaczyć. :mrgreen:

Oczywiście Dojczmajster ma rację, chodzi mi o czas słoneczkowy. Tak, nie przeczę; austriaccy urzędnicy byli racjonalniejsi. Czas zimo/letni to lekka pomyłka i prawosławni jak wiadomo - skumali to wcześniej rezygnując z tego dobrodziejstwa.

Ale i krakał też ma rację. Oto co znajszłem o 9 rano maszerując paradnie w stronę "bazy ludzi umarłych". Konkretnie to pod ścianą owej chatynki stało:




Może jest to ciecz pomocna w rozpatrywania paradoksów czasowych Zenona z Elei....
_________________
"Nie jestem tak szalony, by w tej kwestii cokolwiek mniemać lub nie mniemać."
 
 
ksiezyc
XX. Rekrut
nad_gieesem

Dołączył: 20 Sty 2012
Posty: 4
Skąd: Ciecierzyn
Wysłany: 2017-10-09, 00:35   

Poniżej jest trochę o czasie kolejowym z akcentami galicyjskimi.
http://www.rp.pl/Plus-Min...kolei.html#ap-1
Osobiście z wieloma tezami pana profesora się nie zgadzam.
Jak znajdę czas to może napiszę jakąś polemikę.

Bądźcie zdrowi.

Jarek
_________________
Prawnik z teczką może ukraść więcej niż
100 gangsterów uzbrojonych w karabiny ....(c) Mario Puzo
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group