Austro-Węgry Strona Główna Austro-Węgry
Historia wyjątkowego wielonarodowego państwa Habsburgów

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak pułk landwery brał rekruta z okolic Żywca?
Autor Wiadomość
Trotta
Książę
In deinem Lager, Österreich!


Wiek: 38
Dołączył: 17 Paź 2005
Posty: 6687
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-02-09, 07:45   

KG napisał/a:

Warto więc może podać nazwiska dowódców wymienionych w prasowej relacji.


Na jaką datę ta relacja podaje nazwiska? Ja mam na 1 XI 1914 r. troszeczkę inny skład; np. Kuliński jest wskazany jako dowódca jednego z baonów LstIR. 31. Dowódcą LstIR.13 miał być OL Stępski, a w dywizji znajdował się jeszcze LstIR. 25 (OL Köckh). Leonhardt faktycznie jest, ale jako dowódca części artylerii; całością miał dowodzić O. Adolf Aust.
_________________
Čeští vojáci bojující za císaře nebyli žádní Švejci
 
 
krakał
Książę


Wiek: 44
Dołączył: 31 Sty 2006
Posty: 6647
Skąd: widać na załączonym obrazku...
Wysłany: 2017-02-09, 14:07   

Adolfa Austa potwierdzam jako dowódcę artylerii 106 dywizji. Z tym, że w O de B z 14 listopada 1914 jest już generałem majorem.

Oberst Adolf Köckh figuruje w tym samym O de B jako dowódca brygady swego imienia, złożonej z LstIR 25 i LstIR 38 oraz brygadowego MGA.
_________________
Moderacja zachowuje sobie prawo do działań niedemokratycznych, opartych na własnym widzimisię ;)
Przed użyciem bana konsultujemy się wyłącznie z lekarzem lub farmaceutą ;)
 
 
Trotta
Książę
In deinem Lager, Österreich!


Wiek: 38
Dołączył: 17 Paź 2005
Posty: 6687
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-02-09, 14:24   

O, to mi ułatwia czytanie OdeB z 1 listopada; dziwiłem się, że niektóre MGA mają podanych dowódców, a inne - nie; teraz widzę, że te z dowódcami to są brygadowe. Adnotacja na boku głosi: Oba brygadowe MGA mają po cztery km i amunicję na zwierzętach jucznych, MGA 13. i 25. pułku piechoty przewożone są na wozach i furmankach (Karren und Landesfuhren).

Köckh objął zatem brygadę po O. Augustinie Rochelu; Brigade Rochel była nieco większa, składała się z LstIR. 15, 25 i 38. Jak zwykle w naszej armii kochanej, roszady, roszady, roszady...20 stycznia następnego roku Bde Köckh składała się z pułków: 13 (2), 25 (2), 31 (2) i 38 (1), każdy z nich miał już własne MGA, chociaż dwukarabinowe. Wiele wskazuje na to, że po drodze LstIR. 15 został pożarty przez LstIR. 13, co nastąpiło najpóźniej w grudniu 1914r.
_________________
Čeští vojáci bojující za císaře nebyli žádní Švejci
 
 
KG
VI. Radca rządowy/Oberst

Dołączył: 08 Gru 2008
Posty: 1260
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-02-09, 22:58   

Tak jak pisałem – relacja w prasie dotyczy działań 1 i 2 listopada 1914 roku. Napisał ją uczestnik walk. Nie zakładam, żeby to była redakcyjna stylizacja. Oczywiście, jest tam dużo zwycięskiego szczęku oręża i wiekopomnej chwały, a czytelnik raczej się nie zorientował, że w zaciętych walkach nad Opatówką obie strony poniosły dotkliwe straty, przy czym ostatecznie wojska austro-węgierskie zostały wycofane. Dowiedział się natomiast, że do niewoli dostało się około 1400 żołnierzy rosyjskich, w tym jeden pułkownik (z książek Marka Lisa wynika, że był to ppłk. Eduard von der Osten-Saken, dowódca 332 p.p. ), jeden kapitan sztabowy i wielu oficerów.
Marek Lis powołuje się głównie na literaturę rosyjską, ale skorzystał też z notatki zamieszczonej w IKC, gdzie czyny Landsturmu nad Opatówką posłużyły jako egzemplifikacja przydatności tej formacji w pierwszej linii. Wymienia też dwa nazwiska dowódców – Baranowski jako komendant 13. pułku i Seidel w pułku 15. Nie wydaje mi się to trafne. Zresztą w IKC dowódca 106. dywizji to raz gen. major Riehard, a raz major Richard (właściwie: GM. Artur von Richard-Rostoczil).

Nie sądzę, by autor artykułu w Neue Freie Presse pomylił nazwiska dowódców. W końcu służył z nimi w jednej dywizji.
Köck (Adolf Köck, później von Lehensdorf i GM) też się pojawia w tym artykule, ale jako Oberstbrigadier, więc pewno już przejął brygadę. Natomiast Leonhardt jest wymieniany jako dowodzący artylerią podczas kontrataku. Był wówczas w GAR. 4 i tak to napisałem. Co do Austa – Krakał wyjaśnił. Adolf Aust na stopień GM został awansowany 1 listopada 1914.
Mieczysław Kuliński jako major rzeczywiście bardziej pasuje do dowodzenia batalionem, ale w praktyce braki kadrowe (choroby, rany, urlopy) i związane z tym zastępstwa były częste.
W artykule opisywana jest też brawurowa akcja 5. kompanii Ldst.IR.15, którą dowodził Lt. Karl Jaschek. Wkrótce jego nazwisko pojawia się na liście rannych i listach odznaczeń - w grudniu 1914 otrzymał MVK 3. klasy z dekoracją wojenną i EKO 3. klasy z dekoracją wojenną.
 
 
PSz
XX. Rekrut

Dołączył: 02 Gru 2013
Posty: 19
Skąd: Saybusch
Wysłany: 2017-02-17, 11:18   

Trotta napisał/a:
krakał napisał/a:

Jako dowódca (planowany przed wojną) 16 LstIR był przewidziany podpułkownik Leonhard Rebhahn z IR 17.


...który jednakowoż od września 1914 r. dowodził IR.56, od listopada - IR.9, a bodaj od lutego wylądował na stanowisku dowódcy IR.27, wszystko w armii wspólnej. Jeśli dostał LstIR.16, to najwyżej na pierwsze tygodnie po mobilizacji.


Skąd taka informacja? IR. 56 w okresie od 30 sierpnia do początku października dowodzić miał, w zastępstwie za Antoniego Madziarę, Oberst Marceli Gosławski (informacja taka znajduje się w biogramie Gosławskiego, J. Rydel, W służbie cesarza i króla).

Co do dowódców pułków pospolitego ruszenia to Obstl. Leonhard Rebhahn znajduje się na liście strat nr 37 z 27 października 1914 r. Podano tam, że służył on w 12 pułku pospolitego ruszenia. Jeżeli to nie pomyłka, to dowodzenie przez niego k. k. LstIR. 16 w początkowym okresie wojny jest raczej mało prawdopodobne.

Rebhahn Leonhard, Obstl., IR. Nr. 17, (derzeit k. k. LstIR. Nr. 12), verw. (Leicht.)
 
 
PSz
XX. Rekrut

Dołączył: 02 Gru 2013
Posty: 19
Skąd: Saybusch
Wysłany: 2017-02-17, 11:23   

Jeżeli chodzi o k. k. LstIR. 16 to mam pewną niejasność. Jakiś czas temu wyodrębniłem z list strat osoby posiadające prawo swojszczyzny na terenie pow. żywieckiego. Powiat znajdował się w 31. okręgu pospolitego ruszenia i jego mieszkańcy powinni służyć w k. k. LstIR. 31. Z niewyjaśnionego powodu, na początku wojny trafiali oni przede wszystkim do k. k. LstIR. 16 (podobna sytuacja jak w przypadku Landwehry, z tym że ta tendencja utrzymała się tam do końca wojny). Dane dotyczące służby mieszkańców Żywiecczyzny w Landsturmie uzyskane z list strat przedstawiają się następująco:

k. k. LstIR. 16: 143 wyniki (polegli, zmarli, ranni, wzięci do niewoli), pierwszy poległy/zmarły we wrześniu 1914 r. Kolejni pojawiają się w dosyć systematycznie do października 1916 r. Następnie przerwa aż do 1918 r. (tylko jeden zmarły podany w 1917)

k. k. LstIR. 31: 240 wyników, pierwszy poległy/zmarły w maju 1915 r. Kolejni pojawiają sie regularnie do końca wojny.

k. k. LstIR. 32: 311 wyników, pierwsi polegli/zmarli w lutym 1915 r. Pojawiają się następnie bardziej systematycznie od maja 1915 r. do końca 1917 r. i sporadycznie w 1918.

Pojawiają się oczywiście i inne pułki Landsturmu, ale ilość służących w nich osób z prawem swojszczyzny w pow. żywieckim jest znacznie mniejsza. Ogólnie rzecz biorąc duża ilość mieszkańców Żywiecczyzny służąca w LstIR. 31 i 32 może potwierdzać wchłonięcie 16-tki. Nie rozumiem tylko, dlaczego w listach strat pojawiają się żołnierze pułku zmarli po lutym 1915 r. Czyżby kolejne pomyłki? Wiem, że listy strat to mało precyzyjne źródło, ale dosyć duża ilość żołnierzy z k. k. LstIR. 16, którzy zmarli po lutym 1915 r. zmusza jednak do dalszych rozważań.
 
 
Trotta
Książę
In deinem Lager, Österreich!


Wiek: 38
Dołączył: 17 Paź 2005
Posty: 6687
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-02-17, 11:32   

Ja się opieram na spisie z Kriegsarchiv (maszynopisie), zawierającym zestawienie dowódców pułków i samodzielnych batalionów armii wspólnej i ck Landwehry. Sprawdziłem, łącznie z erratą, stoi tam tak, jak napisałem, z tym że Rebhahn jest wskazany przy IR.56 jako dowódca tymczasowy. Oczywiście to zestawienie bywa zawodne i już parę razy znalazłem w nim błędy - ale do tego trzeba zajrzeć do dokumentów konkretnych jednostek, a czegoś takiego przy IR.56 nie robiłem. Możliwe więc, że jest to błąd.

Lista strat została wydana w październiku, ale nie podaje, kiedy Rebhahn miał zostać ranny. Tego typu informacje bywały podawane z opóźnieniem, więc równie dobrze mógł odnieść ranę na samym początku wojny. Zauważ zresztą, że jest to informacja o lekkim zranieniu, co niczego nie wyklucza.

Nie piszemy też, że Rebhahn faktycznie objął dowództwo LstIR. 16, wiemy tylko, że był na dowódcę tego pułku przewidziany.


PSz napisał/a:
Jakiś czas temu wyodrębniłem z list strat osoby posiadające prawo swojszczyzny na terenie pow. żywieckiego. Powiat znajdował się w 31. okręgu pospolitego ruszenia i jego mieszkańcy powinni służyć w k. k. LstIR. 31. Z niewyjaśnionego powodu, na początku wojny trafiali oni przede wszystkim do k. k. LstIR. 16


No właśnie że niekoniecznie... Wg ostatniego schematyzmu Landwehry, wydanego tuż przed wojną, powiat żywiecki miał już podlegać pod k.k. LIR.16 (no i tak samo z Landsturmem). Nie wszystkie zmiany, uwidocznione w tym schematyzmie wprowadzono w życie, ale jednak sporo się pojawiło.

PSz napisał/a:

k. k. LstIR. 16: 143 wyniki (polegli, zmarli, ranni, wzięci do niewoli), pierwszy poległy/zmarły we wrześniu 1914 r. Kolejni pojawiają się w dosyć systematycznie do października 1916 r. Następnie przerwa aż do 1918 r. (tylko jeden zmarły podany w 1917)

k. k. LstIR. 31: 240 wyników, pierwszy poległy/zmarły w maju 1915 r. Kolejni pojawiają sie regularnie do końca wojny.

k. k. LstIR. 32: 311 wyników, pierwsi polegli/zmarli w lutym 1915 r. Pojawiają się następnie bardziej systematycznie od maja 1915 r. do końca 1917 r. i sporadycznie w 1918.


Cudownie, bo to faktycznie współgra częściowo z faktem rozwiązania LstIR.16 zimą/początkiem wiosny 1915 r. Oba pułki o wyższych numerach po prostu skonsumowały najpierw liniową część LstIR.16, a następnie zaczęły też zbierać żołnierzy z jego okręgu. Jeśli po wiośnie 1915 r. żołnierze z LstIR (nie istniejącego od 1915 do 1918 r.) pojawiają się na listach strat, to może chodzi o zmarłych w szpitalach albo jeńców?
_________________
Čeští vojáci bojující za císaře nebyli žádní Švejci
 
 
PSz
XX. Rekrut

Dołączył: 02 Gru 2013
Posty: 19
Skąd: Saybusch
Wysłany: 2017-02-17, 12:40   

Trotta napisał/a:
Nie piszemy też, że Rebhahn faktycznie objął dowództwo LstIR. 16, wiemy tylko, że był na dowódcę tego pułku przewidziany.


Wiem, ale padło takie przypuszczenie i tylko do niego się odniosłem.

Trotta napisał/a:
Wg ostatniego schematyzmu Landwehry, wydanego tuż przed wojną, powiat żywiecki miał już podlegać pod k.k. LIR.16 (no i tak samo z Landsturmem). Nie wszystkie zmiany, uwidocznione w tym schematyzmie wprowadzono w życie, ale jednak sporo się pojawiło.


Masz może dostęp do fragmentu szematymu Landwehry z 1914, który odnosi się do przynależności powiatu żywieckiego?

Jeżeli chodzi o okręgi pospolitego ruszenia, to wydaje mi się, że wg Rejestrów pospolitego ruszenia z gminy Żywiec, aż do 1914 r. podawany jest "31 Cieszyn". Sprawdzałem to już kiedyś, ale muszę potwierdzić, bo aktualnie nie mam dostępu do skanów.
 
 
Trotta
Książę
In deinem Lager, Österreich!


Wiek: 38
Dołączył: 17 Paź 2005
Posty: 6687
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-02-17, 12:53   

Schematyzmu nie mam, ale mam mapkę z niego; tam powiat ż. ewidentnie podpada już pod "16". Zajrzyj na maila.

Co ciekawe, sąsiednie powiaty też miały przejść pod "16"; w jednym z nich leży moja rodzinna miejscowość. O ile pamiętam, moi polegli krajanie służyli jednak w pułkach obrony krajowej i pospolitego ruszenia z Cieszyna, nie Krakowa... ale musiałbym to sprawdzić. W każdym razie nie wszystkie zmiany, uwidocznione w tym schematyzmie zostały wprowadzone w życie.
_________________
Čeští vojáci bojující za císaře nebyli žádní Švejci
 
 
TeschenGarnizon
XVII. Rzemieślnik/Korporal


Dołączył: 26 Paź 2015
Posty: 83
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2017-09-08, 22:32   

Witam...
Argo z pewnością jest to Landsturm 16 Saysbuch mam na to twardy dowód, w postaci dokumentów pradziadka. Mój Pradziadek pochodził z Żabnicy, twój z Kamesznicy, obie wsie leżą niedaleko. Zajedź do Bielska Białej do Archiwum Państwowego, może znajdziesz listę poborową 56 IR z Wadowitz lub 16 LIR lub jakieś cząstki dokumentów. Wiem na pewno, że mój pradziadek przeszedł szkolenie w Kielcach, znajdował się tam ośrodek etapowy dla 56 IR. Ośrodek Etapowy funkcjonował od jesieni 1915 roku.

Mam pytanie do Kriegsgefangenschaft

Co to za archiwum VL lub źródło ? Muszą gdzieś być jakieś dokumenty, listy poborowe...słyszę zazwyczaj w Archiwum, że większość dokumentów (list poborowych) nie zachowała się 56 IR. Sprawa dotyczy pobliskich miejscowości Żywca.

Jest coś na temat, gdzieś mojego grossvatera Szczotka Ludwig, Inft., k.k. LstIR. Nr. 16, Galizien, Zabnitz, Saysbuch. W archiwach VL ?
_________________
Den Bezirk von Teschen ist polnisch - Franciszek Józef Cesarskie manewry 1906 rok Cieszyn.
 
 
Stanislaw Baran
IX. Starszy oficjalista/Hauptmann

Dołączył: 25 Mar 2008
Posty: 797
Skąd: Berlin
Wysłany: 2017-09-09, 08:20   

TeschenGarnizon napisał/a:
Co to za archiwum VL lub źródło ?


Rozumiem, że chodzi tu o Verlustliste = Lista strat,
jak tutaj - http://digi.landesbibliot...T-OOeLB-1723425
 
 
Stanislaw Baran
IX. Starszy oficjalista/Hauptmann

Dołączył: 25 Mar 2008
Posty: 797
Skąd: Berlin
Wysłany: 2017-09-09, 08:57   

Szczotka Ludwig występuje na liście strat nr 564,
jednak może to być inna osoba niż poszukiwany Grossvater - http://digi.landesbibliot...ste_Nr_0564/51/
 
 
TeschenGarnizon
XVII. Rzemieślnik/Korporal


Dołączył: 26 Paź 2015
Posty: 83
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2017-09-11, 20:58   

witam,
pytałem o VL, bo nie jest to dla mnie temat znany. Przodek przeżył wojnę, także jedynie może widnieć w dokumentach poboru, szkolenia (Kielce), ewentualnie literatura, notatki frontowe . Patrzyłem w bielskim archiwum na listy poborowe, nie udało się nic znaleźć ciekawego ( Żywiec, Wadowice, Milówka, Kamesznica, Żabnica). Trzeba szukać pod kątem - 12 ID Kraków szerzej, 16 LIR ciężko, 56 IR to już w ogóle. Podejście w Austrii do tematu Polaków walczących w czasie I WŚ, pod ich egidą jest bagatelizowany, mam takie odczucie. Nie wierzę, że są cząstkowe informacje na temat naszych przodków, w tamtejszym archiwum - musiały zachować się kopie. Zresztą w Polsce podejście do tematu I Wojny Światowej jest lekceważące, mało się wspomina o Polakach walczących w Armii Kaisera lub Armii Aus - Węg. To wstyd.

Stanislau dzięki za odpowiedź, w każdej wsi nazwisk o podobnym znaczeniu było mnóstwo. Mój Pradziadek to rocznik 1898 rok 56 IR 16 LIR 1 Lutherpolu. Szkoda, że to co ma w zapiskach z wojny nie mogę odnaleźć w archiwum. Trzeba szukać dalej....ale gdzie, nie wiem.
_________________
Den Bezirk von Teschen ist polnisch - Franciszek Józef Cesarskie manewry 1906 rok Cieszyn.
 
 
Trotta
Książę
In deinem Lager, Österreich!


Wiek: 38
Dołączył: 17 Paź 2005
Posty: 6687
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-09-12, 07:15   

TeschenGarnizon napisał/a:
Podejście w Austrii do tematu Polaków walczących w czasie I WŚ, pod ich egidą jest bagatelizowany, mam takie odczucie.


Generalnie my sami mamy przecież w d... kilkaset tysięcy własnych rodaków, którzy walczyli w tej armii (sam to zresztą widzę zauważyłeś). To forum jest akurat chwalebnym wyjątkiem. Więc wypominać coś w tej mierze Austriakom jest nieco niezręcznie, choć oczywiście też mogliby się zainteresować.
_________________
Čeští vojáci bojující za císaře nebyli žádní Švejci
 
 
argo
VIII. Radca/Major
naczelny madziarożerca forum ;-)


Dołączył: 29 Wrz 2006
Posty: 882
Skąd: Pogranicze Galicji i Ksiestwa Cieszyńskiego
Wysłany: 2017-09-12, 13:40   

TeschenGarnizon napisał/a:
Witam...
Argo z pewnością jest to Landsturm 16 Saysbuch mam na to twardy dowód, w postaci dokumentów pradziadka. Mój Pradziadek pochodził z Żabnicy, twój z Kamesznicy, obie wsie leżą niedaleko. Zajedź do Bielska Białej do Archiwum Państwowego, może znajdziesz listę poborową 56 IR z Wadowitz lub 16 LIR lub jakieś cząstki dokumentów. Wiem na pewno, że mój pradziadek przeszedł szkolenie w Kielcach, znajdował się tam ośrodek etapowy dla 56 IR. Ośrodek Etapowy funkcjonował od jesieni 1915 roku.


To ze moj pradziad z cala pewnoscia słuzył w 16 pulku ladszturmu, udalo sie dzieki uprzejmosci KG ustalić , ( bo był ranny i w niewoli, wiec zaistniał na listach strat), wiec juz nie mam potrzeby grzebac w archiwach, bo juz wiem co chcialem, a opierajac sie na postach Trotty, nie sadze też zebym sie dowiedzial wiecej, 16 pulk landszturmu generalnie jest dosc enigmatyczny.
_________________
Ich bin ein Teil von jener Kraft, die stets das Bose will und stets das Gute schafft.
 
 
TeschenGarnizon
XVII. Rzemieślnik/Korporal


Dołączył: 26 Paź 2015
Posty: 83
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2017-09-12, 20:36   

Nie wiem czy jest muzeum I WŚ w Austrii ? W Polsce żyjemy II WŚ, w Gdańsku jest wspaniałe muzeum. Wcześniejsza wojna, zmierza w niepamięć. Czasem są wystawy czasowe i na tym koniec. Ostatnio napisał fajną książkę prof. Chwaleba Samobójstwo Europy, prof. Kaczmarek Polacy w Armii Kaisera. O czym to świadczy, że Pierwsza Wojna zostaje na uczelniach.

Nie chcę winić Austriaków, ale tam było Cesarstwo i powinni pamiętać o Polakach, że walczyli za Cara, tak jak Polacy pamiętają nadgminnie o Żydach. Wiadomo, że Polacy toczyli boje o swoje, ale jeśli ginie się w cudzym mundurze to się szanuje.... Pokój zawarty, w Brześciu pokazał, kim byli Polacy dla obu Cesarstw. Dziś temat I WŚ jest tak odległy, wręcz dziwny...dobrze, że jest te forum, warto czasem wrócić do przeszłości Aus - Węg. Ostatnio byłem, w Cieszynie gdzie był Główny Sztab Dowództwa Aus - Węg., dziś tam jest szkoła. Zwróciłem uwagę nauczycielowi historii, co tu było i kto tu był. Nauczyciel stwierdził, no byli tu Austriacy - takie mamy podejście.
_________________
Den Bezirk von Teschen ist polnisch - Franciszek Józef Cesarskie manewry 1906 rok Cieszyn.
 
 
Ursus
Hrabia
FAHNEN.republika.pl


Dołączył: 30 Wrz 2004
Posty: 5486
Skąd: Leżajsk (dawniej)
Wysłany: 2017-09-12, 20:54   

TeschenGarnizon napisał/a:
Nie wiem czy jest muzeum I WŚ w Austrii ?


W Heeresgeschichtliches Museum w Wiedniu jest spora, nowa wystawa o wojnie.

TeschenGarnizon napisał/a:
Ostatnio napisał fajną książkę prof. Chwaleba Samobójstwo Europy, prof. Kaczmarek Polacy w Armii Kaisera. O czym to świadczy, że Pierwsza Wojna zostaje na uczelniach.


Chwalba i Kaczmarek są naukowcami, ale przywołane przez Ciebie książki są akurat pozycjami popularnonaukowymi. Nie wiem jak książka Kaczmarka, ale Samobójstwo Europy sprzedało się pewnie w dziesiątkach, jeśli nie setkach egzemplarzy, bo były dodruki. Faktem jest, że przyczyniła się do popularyzacji tematu, choć służba Polaków w c.k. armii jest tam marginesem marginesów...

Nie oczekuj od Astriaków, że będą Polaków rozpamiętywać. Mieli w kraju także Węgrów, Czechów, Słowaków, Rumunów, Chorwatów, Włochów, Słoweńców i Bośniaków... Poza Polską Polacy nie są narodem wybranym a Polska nie jest pępkiem świata...
_________________
Můj praděda byl voják, který válčil na Piavě.
 
 
TeschenGarnizon
XVII. Rzemieślnik/Korporal


Dołączył: 26 Paź 2015
Posty: 83
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2017-09-12, 22:16   

Bliżej Austrii było do Polski niż do Węgrów. Był pomysł utworzenia Aus - Węg - Pol. Węgrzy się bali tego pomysłu, lewicowy Piłsudski dążył do niepodległości i własnego kraju. Śmierć Franciszka Józefa dużo zmieniła, miał być królem Polski, Galicja odrębnym tworem Cesarstwa.

Konsekwencje wojny zniszczyły więź, Austriacy oddali wschodnią część Lubelszczyzny, miał powstać Kraj Koronny ze stolicą we Lwowie. To nic innego jak rozbiór. Przecież Front Wschodni to walki Polaków, ginęli bo obiecano im Królestwo Polskie z ziem zaborców. Austriacy powinni nam dziękować, że byliśmy dobrym sprzymierzeńcem, to oni nas zdradzili.

Prof. Chwalba to autorytet. Dziś zwykły czytelnik, czyta raczej książki popularnonaukowe lub powieści. Książki specjalistyczne są ciężkie. Ostatnia Wojna Aus - Węg. narazie stanęła w martwym punkcie. Wyszły dwa tomy, także tak to wygląda z historią I WŚ. Wolę poczytać ksiazkę napisaną przez Polaka może jest bardziej bliższa.
_________________
Den Bezirk von Teschen ist polnisch - Franciszek Józef Cesarskie manewry 1906 rok Cieszyn.
 
 
Ursus
Hrabia
FAHNEN.republika.pl


Dołączył: 30 Wrz 2004
Posty: 5486
Skąd: Leżajsk (dawniej)
Wysłany: 2017-09-13, 09:02   

TeschenGarnizon napisał/a:
Bliżej Austrii było do Polski niż do Węgrów. Był pomysł utworzenia Aus - Węg - Pol. Węgrzy się bali tego pomysłu, lewicowy Piłsudski dążył do niepodległości i własnego kraju. Śmierć Franciszka Józefa dużo zmieniła, miał być królem Polski, Galicja odrębnym tworem Cesarstwa.


Rozumiem Twoją frustrację, ale patrzysz na dzieje z wybitnie polskiej perspektywy i dziwisz się, że nikt za Polakami nie tęskni i nie rozpacza...

TeschenGarnizon napisał/a:
Konsekwencje wojny zniszczyły więź, Austriacy oddali wschodnią część Lubelszczyzny, miał powstać Kraj Koronny ze stolicą we Lwowie. To nic innego jak rozbiór. Przecież Front Wschodni to walki Polaków, ginęli bo obiecano im Królestwo Polskie z ziem zaborców. Austriacy powinni nam dziękować, że byliśmy dobrym sprzymierzeńcem, to oni nas zdradzili.


Strasznie mieszasz fakty. Co ma oddanie Lubelszczyzny do I wojny światowej?
_________________
Můj praděda byl voják, který válčil na Piavě.
 
 
argo
VIII. Radca/Major
naczelny madziarożerca forum ;-)


Dołączył: 29 Wrz 2006
Posty: 882
Skąd: Pogranicze Galicji i Ksiestwa Cieszyńskiego
Wysłany: 2017-09-14, 14:31   

Nie rozumiem tego narzekania, Austriacy grali do wlasnej bramki, my do wlasnej, do poki bylo nam razem po drodze , walczylismy ramie w ramie, przestalo być, kazdy poszedl w swoja strone, jak w 1914-ym 15-ym i 16-ym nie bylo innej alternatywy dla nas jak walka po stronie Austrowegier ( zwyciestwo Rosji carskiej dla nas kolokwialnie mowiac było kompletnym kanałem) tak w 1917 -18-ym juz niekoniecznie, wojny maja to do siebie ze sojusze sie lubia czasem odwracac, bo sie zmienily interesy, przy najjasniejszym panu moglismy wiernie trwać, bo najasniejszy pan dawal widoki jaka taka namiastke niepodległości, gdy przestal dawac ( zwlaszcza ze wział i wyzionał był ducha ), to wowczas sprawa sie wyjasniła, a nowy kajzer juz taki nam przychylny nie był, wiec to był najlepszy moment zaby zaczac myslec o sobie...... tu zawsze podobała mi sie doktryna na ktorej Anglicy opiera swoja polityke zagraniczna, stale są ich interesy, a nie sojusze.

Piszesz ... Austriacy nie pamietaja ...trudno, jakos z tym bedziemy życ, dla nich I wojna to mysle nadal podswiadoma trauma i nadal maja podskórnie kaca po tym jak z mocarstwa niemal swiatowego w ciagu dwoch dekad najpierw spadli do kategorii kieszonkowego panstewka gdzies w srodkowej Europie a potem na niemal dekade przestali istnieć .... ..wiesz jak jest, upadek z wysokiego konia szczegolnie mocno boli :P ...nie pamiataja o naszych w CK armii .... Austriacy nawet o swoich długo nie chcieli pamietać, dla mnie wystarczy ze my pamietamy, pułki galicyjskie to była nasza armia wiec zamiast siedziec i narzekac, wez cztery litery w troki i zacznij popularyzowac temat, chocby poprzez rekonstrukcje historyczna czy organizowanie wystaw.
_________________
Ich bin ein Teil von jener Kraft, die stets das Bose will und stets das Gute schafft.
 
 
Ursus
Hrabia
FAHNEN.republika.pl


Dołączył: 30 Wrz 2004
Posty: 5486
Skąd: Leżajsk (dawniej)
Wysłany: 2017-09-14, 15:17   

Dobrze powiedziane, Sławku!
_________________
Můj praděda byl voják, který válčil na Piavě.
 
 
TeschenGarnizon
XVII. Rzemieślnik/Korporal


Dołączył: 26 Paź 2015
Posty: 83
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2017-09-14, 21:12   

Lubelszczyzna dawniej Chełmszczyzna została włączona, do powstającego państwa Ukrainy Republiki Ludowej miało to konsekwencje, kończącego się Frontu Wschodniego można powiedzieć, że etapu I WŚ. Trakt w Brześciu 8 lutego 1918 roku był rozbiorem dla Polaków. Dokonali tego Niemcy i Austriacy.

Polacy walczyli za Cesarza, o niepodległość, odrębność, niezależność, a dostaliśmy rozbiór w zamian. Austria może była przyjaznym zaborcą, ale nie tak szybko. Z początku Franciszek Józef nie był taki chętny do gościnności, bardziej cenili go chłopi niż arystokraci, zniósł pańszczyznę, nie za darmo kosztem setek zabitych osób. W rządzie Wiedniu zasiadali Niemcy niż Polacy. Z punktu Cieszyna, na naszym terenie wiecznie był problem z wiarą, językiem i szkołami lutry kontra katolicy. Polacy pamiętali Powstanie krakowskie, rzeź galicyjską, powodowało to niechęć do mocarstwa.

Z drugiej strony, Galicja była krajem buforowym, zabezpieczeniem przed Moskalami czy Zachodem Europy. Austriacy musieli się z nami jakoś liczyć, tym bardziej, że wcześniej odnieśli porażki z Włochami czy z Francją. Zagrożenie było z każdej strony. Galicja była ogromna, gwarantowała bezpieczeństwo. Do pozytywnej strony monarchii, zalicza się rozwój kultury, infrastruktury, przemysłu, można uznać to za apogeum monarchii. Cieszyn, Bielsko Mały Wiedeń. Pszczyna Mały Berlin, na marginesie. Skorzystaliśmy do dziś.

Nie narzekam na Austrię i Niemcy, byliśmy pod zaborami, nie było wyjścia trzeba było się podporządkować. Można mieć pretensje, że nie ma pamięci dla osób walczących w tej tragicznej wojnie. Jeśli chodzi o Zachodnią Galicję, nie ma co ukrywać, dziś Polak na tej ziemi jest i Ukraińcem, Czechem, Niemcem czy Austriakiem. Nie mamy prawa kwestionować realia tamtejszej wojny, to było coś ciężkiego...Polacy wszędzie walczyli, w każdej Armii bratobójczo...u Moskali, Niemców, Austriaków. Po Co i O Co ? I WŚ nie skończyła się w 1918 roku, ale w 1921 roku po wojnie polsko - bolszewickiej. Podziały, granice, traktaty, powstania rodziły roszczenia, konflikty "Wojna się ciągła" Przecież ci sami żołnierze, ledwo co wrócili z wojny poszli dalej walczyć....To jest ciężki chleb, bo wcześniej tych ludzi bito przy pracy na polach, gwałcono, karcono...Pańszczyzna to było chamstwo dla chłopa i rodziny. Nie wypowiadam się o wojskowości w armii Aus - Węg. Austriacy nie byli nadzwyczajnymi dowódcami, by nie pomoc Niemców, i Polaków na wschodzie - (Ofensywa Brusiłowa) jest po Galicji. Polacy zresztą byli drugiego sortu dla dowództwa austriackiego, nie dziwie się że panowały dezercje. Koniec wojny pokazał kim byli Polacy dla Austrii - pucze, dezercje itp.

Dla mnie autorytetem jest pradziadek, o którym nic nie wiem, do dziś nie udało mi się znaleźć żadnego dokumentu wojennego, administracyjnego. Nie zachowało się nic lub Ruski spalili w 45 roku. Ludwig Szczotka 1898 rok. Walczył na I WŚ, Wojnie polsko - ukraińskiej, bolszewickiej, przeżył okupację, dożył komunizmu.
_________________
Den Bezirk von Teschen ist polnisch - Franciszek Józef Cesarskie manewry 1906 rok Cieszyn.
 
 
Ursus
Hrabia
FAHNEN.republika.pl


Dołączył: 30 Wrz 2004
Posty: 5486
Skąd: Leżajsk (dawniej)
Wysłany: 2017-09-15, 06:12   

TeschenGarnizon napisał/a:
Lubelszczyzna dawniej Chełmszczyzna


Aha. :mrgreen:

TeschenGarnizon napisał/a:
Z początku Franciszek Józef [...] zniósł pańszczyznę


Taaak? Zanim objął rządy?
_________________
Můj praděda byl voják, který válčil na Piavě.
 
 
signum laudis
XVI. Kupiec/Zugsführer

Dołączył: 25 Kwi 2006
Posty: 142
Skąd: Przemyśl
  Wysłany: 2017-09-15, 07:41   

Ursus, proszę Cię ................. oblałem się kawą :lol:
_________________
Abból a fából vágjátok az én keresztem, amit akkor ültettek amikor születtem
Abból a fából legyen majd az én koporsóm, amelynek árnyéka alatt írták meg a sorsom.
Gallyaiból rakjatok egy olyan nagy tüzet, Ami még egyszer táplálja kihűlő szívemet.
 
 
TeschenGarnizon
XVII. Rzemieślnik/Korporal


Dołączył: 26 Paź 2015
Posty: 83
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2017-09-15, 11:07   

Dzień Dobry

Chełmszszczyzna - wschodnia Lubelszczyzna.

Stadion był inicjatorem uwłaszczenia chłopów u Ferdynanda I jako gubernator galicji. U Franciszka Józefa I został MSW.

Kawę warto pić z emaliowanego kubka lub gliniaka - dobry uchwyt dla mazgajów.
_________________
Den Bezirk von Teschen ist polnisch - Franciszek Józef Cesarskie manewry 1906 rok Cieszyn.
 
 
Ursus
Hrabia
FAHNEN.republika.pl


Dołączył: 30 Wrz 2004
Posty: 5486
Skąd: Leżajsk (dawniej)
Wysłany: 2017-09-15, 11:29   

Oj, potrafisz, chłopie, naginać fakty! ;)
_________________
Můj praděda byl voják, který válčil na Piavě.
 
 
argo
VIII. Radca/Major
naczelny madziarożerca forum ;-)


Dołączył: 29 Wrz 2006
Posty: 882
Skąd: Pogranicze Galicji i Ksiestwa Cieszyńskiego
Wysłany: 2017-09-15, 12:40   

Ursus ja widze jedno rozwiazanie, gośc jest z BB ...ja tez, zmobilizuje go w charakterze piechura landwery, potem się go dotrze w okopach pod Gorlicami cczy innym Bardejovem :P i zaraz się mu światopogląd naprawi ....innej opcji nima :P
_________________
Ich bin ein Teil von jener Kraft, die stets das Bose will und stets das Gute schafft.
 
 
Ursus
Hrabia
FAHNEN.republika.pl


Dołączył: 30 Wrz 2004
Posty: 5486
Skąd: Leżajsk (dawniej)
Wysłany: 2017-09-15, 12:43   

Wykonać!
_________________
Můj praděda byl voják, který válčil na Piavě.
 
 
Trotta
Książę
In deinem Lager, Österreich!


Wiek: 38
Dołączył: 17 Paź 2005
Posty: 6687
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-09-15, 14:06   

Pochodzenie z/spod Bielska-Białej nie wyklucza rozróżniania Chełmszczyzny i Lubelszczyzny, jakem z dawnego bialskiego becyrku... :wink:
_________________
Čeští vojáci bojující za císaře nebyli žádní Švejci
 
 
TeschenGarnizon
XVII. Rzemieślnik/Korporal


Dołączył: 26 Paź 2015
Posty: 83
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2017-09-15, 15:13   

Jest opcja bieg na 15 km, sprawdzę twoją kondycję. Ja przegram dostajesz Bielitzera, w browarze na rynku. Ja wygram dostajesz Bielitzera i klapsa. Nie masz wyboru rzemieślinik vs major.

To jak jest z tą Chełmszczyzną ?
_________________
Den Bezirk von Teschen ist polnisch - Franciszek Józef Cesarskie manewry 1906 rok Cieszyn.
 
 
argo
VIII. Radca/Major
naczelny madziarożerca forum ;-)


Dołączył: 29 Wrz 2006
Posty: 882
Skąd: Pogranicze Galicji i Ksiestwa Cieszyńskiego
Wysłany: 2017-09-15, 16:52   

Z grupa rekonstrukcyjna nie zartowalem - jestem w tym momencie smiertelnie powazny, chcesz cos zrobic dla popularyzacji tematu to zamiast biadolic ze nikt o naszych w ck armii nie pamięta, uszyj sobie mundur i rekonstruuj jakas jednostke KuK Armee z Galicji, bierz udział w inscenizacjach czy wystawach, badz innych wydarzeniach, napisz coś merytorycznego i opublikuj .... gwarantuje ci ze zrobisz wiecej dla upamietnienia naszych niz pisaniem po próżnicy na forum i narzekaniem jak to nas nich nie kocha i nie pamieta ...jesli sami nie bedziemy o nich pamietać, to nikt tego za nas nie zrobi.
_________________
Ich bin ein Teil von jener Kraft, die stets das Bose will und stets das Gute schafft.
 
 
TeschenGarnizon
XVII. Rzemieślnik/Korporal


Dołączył: 26 Paź 2015
Posty: 83
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2017-09-18, 20:53   

Witam,

Ja też nie żartuje....szanuje ludzi którzy doceniają I WŚ, ale niestety w Polsce ona jest mało widoczna. Szkoda, że na forum nikt mi nie pomógł w znalezieniu informacji na temat mojego pradziadka Ludwiga Szczotki rocznik 1898/Saysbuch/ Zabnitz. Przeżył Wielką Wojnę i być może to jest problem, w znalezieniu jakichkolwiek informacji na jego temat, szybciej coś się znajdzie, gdy ktoś poległ. Argo może, z tego co udało mi się znaleźć w domu, munduru się nie uszyje...ale warto zobaczyć, niektórzy domyślają się co to jest te włochate......ale ta skrzynka, to nie mam pojęcia. Rok 1916.....Mój pradziadek gdy żył, pracował jako cieśla w lesie, nosił mundur austriacki do pracy......zużył się

http://pokazywarka.pl/htt...hpt3565start40/

http://pokazywarka.pl/htt...wtopicphpt3565/

Niżej arc. Eugeniusz prawdopodobnie w Cieszynie...

Foto - Eugen von Österreich-Teschen in Feldgrau Edelweiss Abzeichen - 1.WK
_________________
Den Bezirk von Teschen ist polnisch - Franciszek Józef Cesarskie manewry 1906 rok Cieszyn.
 
 
krakał
Książę


Wiek: 44
Dołączył: 31 Sty 2006
Posty: 6647
Skąd: widać na załączonym obrazku...
Wysłany: 2017-09-29, 07:37   

TeschenGarnizon napisał/a:
Galicja była krajem buforowym, zabezpieczeniem przed Moskalami czy Zachodem Europy.


Galicja? Przed Zachodem Europy? Czy oni mieli technologię zakrzywiania przestrzeni?

TeschenGarnizon napisał/a:
Dla mnie autorytetem jest pradziadek, o którym nic nie wiem


Paradne.
_________________
Moderacja zachowuje sobie prawo do działań niedemokratycznych, opartych na własnym widzimisię ;)
Przed użyciem bana konsultujemy się wyłącznie z lekarzem lub farmaceutą ;)
 
 
argo
VIII. Radca/Major
naczelny madziarożerca forum ;-)


Dołączył: 29 Wrz 2006
Posty: 882
Skąd: Pogranicze Galicji i Ksiestwa Cieszyńskiego
Wysłany: 2017-10-04, 18:07   

TeschenGarnizon napisał/a:
Nie wypowiadam się o wojskowości w armii Aus - Węg. Austriacy nie byli nadzwyczajnymi dowódcami, by nie pomoc Niemców, i Polaków na wschodzie - (Ofensywa Brusiłowa) jest po Galicji. Polacy zresztą byli drugiego sortu dla dowództwa austriackiego, nie dziwie się że panowały dezercje. Koniec wojny pokazał kim byli Polacy dla Austrii - pucze, dezercje itp.


Dobrze ze sie nie wypowiadasz , bo widac ze pojecia nie masz, akurat sztabowcy austriaccy byli jednymi z lepszych w tej wojnie, bo potrafili byc elastyczni i miec wizje, dla mnie wykladnikiem ich skutecznosci jest utrzymanie linii Karpat zima 14/15 roku tymi resztkami armii jakie zostały po nieudanej wyprawie do Kongresówki, czy operacja gorlicka, wykonana co prawda siłami dywizji austriackich i pruskich, ale jej pomyslodawca byl nie kto inny tylko Hotzendorf ...zreszta daleko szukac - nasi najlepsi miedzywojenni sztabowcy byli austriackiego chowu, chocby generał WP ( a wczesniej Feldmarschalleutnant w KuK Armee) Tadeusz Jordan Rozwadowski -zasłuzony w 1920 roku, czy kolejny generał WP ( a wczesniej kapitan w sztabiie generalnym KuK Armee) Tadeusz Kutrzeba - pomyslodawca i wykonawca zwrotu zaczepnego nad Bzurą w 1939 roku - jedynej rokujacej spore szanse na zwyciestwo bitwy Wrzesnia.
_________________
Ich bin ein Teil von jener Kraft, die stets das Bose will und stets das Gute schafft.
 
 
TeschenGarnizon
XVII. Rzemieślnik/Korporal


Dołączył: 26 Paź 2015
Posty: 83
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2017-11-10, 07:31   

Galicja mogła czuć się zagrożona gdyby wojna francusko - pruska stanęła po stronie Napoleona III, wówczas zmieniłby się układ sił w Europie oraz granice. Podczas Wojny Krymskiej dyplomaci i czołowi politycy omawiali kwestię odbudowy Polski. Nikt z zachodu nie chciał widzieć silnej, potężnej, odbudowanej Polski. Cesarz Napoleon III zapewniał ambasadora Hubnera, że – „ szłoby o Polskę jako wielkie królestwo ani jako o państwo szerzące niepokój, państwo potężne i rewolucyjne, ale o dawne Księstwo Warszawskie, państwo normalne, wciśnięte między Rosją a Niemcy. Minister Persigny dosadniej stwierdził, że – „Francja nie chce dawnej Polski, która byłaby nie wygodna i gorsza niż Rosja. Nie chcemy Polski od morza do morza, ale Polski, małej, Księstwa Warszawskiego. Z kolei Bismarck twierdził, że – „zagadnienie polskie, dziś na pozór martwe, jutro może wybuchnąć na powierzchnię z całą grożącą siłą”. Mocarstwa Zachodnie nie powiedziały ostatniego zdania w kwestii odbudowy Polski, ale nie chciały tego robić pochopnie, ktoś mógł zyskać i stracić na sprawie Polaków podminowanych rozbiorami. Bismarck wyszedł z propozycją wobec Austrii, że lepiej odstąpić wskrzeszonemu państwu polskiemu Galicję, gdzie ta miała odzyskać kraję naddunajskie. Kraje naddunajskie lepiej wchodzą w jej obręb, stanowią bufor bezpieczeństwa niż odgrodzona łańcuchem Karpat Galicja oraz podminowana podwójnym niebezpieczeństwem polskiego powstania i rosyjskiej inwazji.

To nie dowódcy stanowili o sile wojny na froncie wschodnim, to Karpaty zatrzymały w 1914 roku rosyjską armię, gdyby armia rosyjska wyszła na Wielką Nizinę Węgierską, stałby się zapewne koniec, wówczas armia doszłaby do Budapesztu i zajęłyby dalej Bałkany. Można powiedzieć, że Twierdza Przemyśl i tamtejsze fortyfikacje odegrały znaczącą rolę w obronie i zniwelowały plany Mikołaja I. Droga do Budapesztu prowadziła przez Przemyśl, to tam skoncentrował się trzon armii rosyjskiej. Dowództwo rosyjskie zapomniało o zobowiązaniach wobec sojuszniczej Francji, Rosjanie zapomnieli lub nie widzieli sensu wysłania swojej silnej armii w kierunku Wrocławia i Poznania. Wojna zapewne zakończyłaby się szybko ponieważ w tym rejonie nie było silnej obrony ze strony Niemiec. Rosjanie mieliby ułatwioną drogę do zdobycia Berlina, ale marzeniem moskali był Przemyśl i jego zdobycie, a następnie droga na Węgry. To Przemyśl odegrał kluczową rolę w I Wojnie Światowej.

Po zdobyciu Lwowa i Rawy Ruskiej Rosjanie stanęli w wrześniu 1914 pod Przemyślem, pierwsza obrona została odparta przez Austriaków .Po ciężkich stratach w żołnierzach oraz braku zobowiązania wobec zachodnich sojuszników min. Francji, można przegraną pod Przemyślem uznać za klęskę, w pierwszych początkach fazy wojny na froncie wschodnim. W konsekwencji nie udało się zrealizować najważniejszego – drogi na Węgier oraz zrealizować zobowiązania wobec zachodnich sojuszników. Co ciekawe sztab niemiecki przechwycił w Grójcu, na wschód od Przemyśla ważne dokumenty rosyjskiego sztabu, z których wynikało, że głównodowodzący wojskami rosyjskimi Mikołaj I miał skierować swoje siły na Śląsk i w kierunku Poznania, zapowiadało się na Wielką Ofensywę. Austriacy i Niemcy w popłochu popełnili błąd, na wiadomość planów moskali, zaczęli się wycofywać z Przemyśla na Kraków i Śląsk. Skupiono się na przewózce żołnierzy na zachód niż na zaopatrzenie Twierdzy, która niestety stała na uboczu wojny. Twierdza nie stanowiły już siły, osamotniona, z powodu dużej ilości żołnierzy, cywilów nie była w stanie zapewnić wyżywienia, doszły choroby, zabijano konie. Ponownie zaatakowana, prawdopodobnie została zdobyta w marcu 1915 roku. Czy można mówić tu o błędzie Sztabu austriackiego, niemieckiego ? Ile takich błędów popełnili dowódcy austriaccy czy niemieccy w czasie wojny

Polacy mieli wiele wybitnych generałów podczas I Wojny Światowej i o tym trzeba pamiętać. Wojna polsko - bolszewicka pokazała, że można zwyciężyć z przewagą wroga...

Polscy dowódcy I WŚ


Józef Piłsudski (1867-1935)
Stanisław Szeptycki (1867-1950)
Stefan Dąb Biernacki (1890-1959)
Józef Dowbor-Muśnicki (1867-1937)
Henryk Minkiewicz (1880-1940)
Józef Haller (1873-1960)
Lucjan Żeligowski (1865-1947)
_________________
Den Bezirk von Teschen ist polnisch - Franciszek Józef Cesarskie manewry 1906 rok Cieszyn.
 
 
bezkropki
XX. Rekrut

Wiek: 47
Dołączył: 01 Gru 2017
Posty: 1
Skąd: żeszuf
Wysłany: 2017-12-01, 18:56   

argo napisał/a:
[ mam pewien pomysl, nie ukrywam bardzo żmudny i czasochłonny...otoz jedyne co mi chodzi po głowie to przejerzenie wykazów strat ( nie mam pomyslu na inne szybko dostepne zestawienia przydzialu żołnierzy skorelowane z ich pochodzeniem geograficznym) i pobawienie sie w zestawienie statystyczne, jaki procent żólnierzy z Zywiecczyzny sluzył w 16 LIR a jaki w 31 LIR ...moze to pokaze jakas wyrażna tendencje ...przyznaje bez bica ze nie mam innego pomysłu póki co.

Witam jako nowa na forum. Podpinam się tu (i oczywiście z pytaniami), bo właśnie robię coś takiego dla "mojej" gminy. Dużo czasu na dłubaniu i mam listę strat z mojej gminy, wg Verlustlisten i Nachrichten. Dodaję do tego własne info rodzinne + borykam się z dokumentami z Archiwum. Na podstawie tak zebranych danych "aż się prosi" zrobienie zestawienia "do jakich jednostek szły chłopaki z naszej dzielni". Jak już rzecz zostanie opublikowana (za rok) i jeśli będzie zapotrzebowanie, to mogę się tu na forum podzielic wynikami. Tam sobie różne rzeczy próbuję statystycznie opracowywać. Ale. Ale żebym poprawnie opracowała rzecz całą (w tym rozumnie wykorzystała dokumenty z Archiwum Państwowego - listy poborowych, rekrutów itp), potrzebna mi jest informacja, które roczniki rekruta brały udział w I wojnie?? Nie szczegółowo (tj. jak stopniowo wchodzili do uzupełnienia stanu faceci młodsi i starsi, tylko ogółem). Proszę o wybaczenie, że tego nie wiem, ale jestem amatorem i regionalistą, a nie historykiem i to jeszcze wojskowości.
Będę też mieć więcej pytań do PT Forumowiczów, ale najpierw jeszcze raz (i jeszcze raz) przeglądnę forum. Np. nauczę się wklejać odnośniki do zdjęć, bo standardowo będę się pytać o szarżę i "medale" pana na zdjęciu i takie tam.
Pozdrawiam
 
 
Trotta
Książę
In deinem Lager, Österreich!


Wiek: 38
Dołączył: 17 Paź 2005
Posty: 6687
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-12-01, 20:02   

Zastanawiam się, czy można odpowiedzieć na to pytanie inaczej, niż na podstawie empirii - odnaleźć najmłodszych ale i najstarszych, którzy pojawią się na listach strat czy w "Nachrichten". Najstarsi na front nie trafiali, ale zawsze mogli zachorować i wtedy będą uchwytni.

Zrobiłem mały eksperyment, za pomocą wyszukiwarki "anno" wpisywałem przykładowe roczniki. Dla rocznika 1850 wyszło mi 36 wyników (ci ludzie mieli w chwili wybuchu wojny 64 lata!). Rocznik 1845 - jeden żołnierz, poległy w 1917 r. Dla rocznika 1840 znalazły się dwie osoby, obie zmarły - jeden z nich był majorem rezerwy, ale drugi zwykłym strzelcem strzeleckiego batalionu. Jeśli zapis listy jest poprawny, zmarł w wieku 78 lat!

To przypadki na tyle rzadkie, że pewnie skrajne. Dla rocznika 1855 "anno" wyrzuciło mi 29 wyników, przy czym wśród nich były numery VL, zawierające po dwa nazwiska z tego rocznika. Dla rocznika 1860 - już 131 (często po 2-4 nazwiska na jednej liście, więc przynajmniej kilkaset osób), 1865 - 174 wyniki (miejscami po 7 osób na jednej liście), 1870 - już 486 wyników, z czego nieraz po kilkadziesiąt osób z danego rocznika ujęto na jednej liście strat.

Pytanie, jaką ilość poległych, rannych, chorych i jeńców z danego rocznika uznamy za próg pozwalający na przyjęcie, że ten rocznik brał już udział w wojnie? Przykłady 1855 i wcześniejsze wydają mi się zaniedbywalne. Z drugiej strony rocznik 1870 to już najmarniej kilka tysięcy osób na samych listach strat.

Żołnierze, nie mający 18 lat, a figurujący na VL są w miarę łatwi do policzenia, tyle że wiarygodność tych danych budzi moje wątpliwości. W roczniku 1901 znalazłem 22 takich, w roczniku 1902 - 9, rocznik 1903 - 3, 1904 - znowu 3, z 1905 - 1 (jeśli nie pomylono daty - byłby to Czech służący w tarnowskim 57.IR, wzięty do niewoli w wieku 11 lat!!!)... dalej już nie szukałem, ponieważ powyskakiwali mi żołnierze, którzy wg VL mieliby polec w wieku ośmiu lat itd... Mam zatem wrażenie, że musi chodzić o oczywiste omyłki w zapisach.
_________________
Čeští vojáci bojující za císaře nebyli žádní Švejci
  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group