Austro-Węgry Strona Główna Austro-Węgry
Historia wyjątkowego wielonarodowego państwa Habsburgów

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Trójjedyna Monarchia dziś
Autor Wiadomość
Deutschmeister
XII. Praktykant/Fähnrich

Dołączył: 28 Sie 2013
Posty: 321
Wysłany: 2017-02-11, 14:53   Trójjedyna Monarchia dziś

http://www.dw.com/pl/deut...kiej/a-36008924

C.K.Monarchia nie miała takich szans nad Bałtykiem, przez podporzadkowanie polityce pruskiej, ale niewatpliwie austriacka polityka na Bałkanach i proukraińskie działania austro-pruskie tak samo niepodobały się imperium rosyjskiemu sto lat temu, jak nie podobaja się dzisiaj. Z ta różnica, że teraz obszar objęty pomysłem jest znacznie większy, a odwieczni przyjaciele, a rzadcy wrogowie - Rosja i Niemcy, sa zgodnie przeciw. Nie wyglada to dobrze i nie wróży pokoju, ale piszę o tym tylko dlatego, że analogia pomiędzy idea C.K.Monarchii z Korony Austriackiej, Królestwa Węgier, Polski i Chorwacji w jednym tworze politycznym, a dzisiejsza inicjatywa Trójmorza (Oś Bałtyk-Bałkany) jest tak wyraźna, że trudno nie pochwalić C.K. elit za rozsadna inicjatywę geopolityczna i nie być świadomym, że Niemcy i Rosja zrobia wszystko, by taki niezależny od nich, a niemal równy każdemu z nich potencjałem konglomerat nie powstał.
_________________
„Skoro żołnierze pożerają swoim oficerom pasztety, to Austria wojny wygrać nie może.”
 
 
argo
VIII. Radca/Major
naczelny madziarożerca forum ;-)


Dołączył: 29 Wrz 2006
Posty: 839
Skąd: Pogranicze Galicji i Ksiestwa Cieszyńskiego
Wysłany: 2017-02-12, 16:08   

Historia jeśli sie powtarza to jako groteska, ani Niemcy nie posiadaja supremacji na kontynencie europejskim ( musza sie i to dosc powaznie liczyc z Wielkim Bratem zza morza i jego pomysłami na geopolityke ) ani tez Rosja nie jest taka potega jak kiedys ( czując na plecach oddech Pakistanu, Indii, Japonii i przede wszytkim Chin). Nie twierdze ze USA czy Chiny sa zainteresowane powstaniem miedz morza ( moze sa moze nie to kwestia na odrebna dyskusje) ale nie sa tez zbyt zainteresowane wzrostem potęgi Niemiec czy , zwlaszcza Rosji
_________________
Ich bin ein Teil von jener Kraft, die stets das Bose will und stets das Gute schafft.
 
 
Deutschmeister
XII. Praktykant/Fähnrich

Dołączył: 28 Sie 2013
Posty: 321
Wysłany: 2017-02-14, 09:06   

argo napisał/a:
ani Niemcy nie posiadaja supremacji na kontynencie europejskim /.../ ani tez Rosja nie jest taka potega jak kiedys
O! Dokładnie odwrotnie to widzę. Niemcy decydują w Europie już niemal o wszystkim, a Rosja jest znacznie silniejsza i badziej przygotowana, czy skłonna do wojny niż w 1914. I dla jednych i dla drugich, tak jak w 1914 rozwiązanie austro-węgiersko-polskie, tak dziś Trójmorze, jest nie do zaakceptowania, bo mogłoby stanowić siłę zdolną wysłać in die Rente i prymat Niemiec i mocarstwowość Rosji.
_________________
„Skoro żołnierze pożerają swoim oficerom pasztety, to Austria wojny wygrać nie może.”
 
 
krakał
Hrabia


Wiek: 43
Dołączył: 31 Sty 2006
Posty: 6496
Skąd: widać na załączonym obrazku...
Wysłany: 2017-02-14, 09:20   

Rosja nigdy nie jest tak silna ani tak słaba, na jaką wygląda. Koniec cytatu (Otto von Bismarcj - Schonhausen, później książę Lauenburga). Innymi słowy - to jest państwo o chorej strukturze gospodarczej, z ekonomiką opartą głównie o eksport surowców, przede wszystkim paliw, a także kopalin i drewna, ze słabym przemysłem, z wyrobów wysoko przetworzonych eksportujące głównie broń. Rosja ostentacyjnie pręży muskuły, stać ją na takie akcje jak zajęcie Krymu, ale już wojna w Donbasie to jest pompa ssąca dla sił i środków. Militarnie Rosja pozostaje potęgą atomową i to jest jej główny atut, zarówno w wymiarze strategicznym, jak i taktycznym. Rosja nie ma potencjału konwencjonalnego, nie-atomowego, zdolnego zmierzyć się jak równy z równym z czołowymi armiami NATO. Równoważy przewagę konwencjonalną NATO (wynikającą głównie z przewagi w środkach rozpoznania i łączności, sieciocentryczności, wymiany informacji, zdolności zarządzania siłami) taktyczną bronią jądrową, bo nie ma innego wyjścia. Nie stać ich na konfrontację militarną z Zachodem, ale stać ich na rywalizację, na prężenie muskułów, wydaje im się także że stać ich na takie mocarstwowe zagrania jak na Ukrainie i w Syrii. W długiej perspektywie nie stać ich na to, ale tak im się wydaje. Konfrontacje mogliby wygrać tylko na czyimś garnuszku - tak jak wygrali DWS na garnuszku Amerykanów, tak teraz mogłoby byc z Chinami.

Niemcy są silne politycznie, militarnie ich potencjał jest niewiele wyższy od naszego (na lądzie, morski jest nieporównywalny a powietrzny sporo większy, oczywiście na korzyść Niemiec). Ale to się zmienia. Jeszcze trochę imigrantów, jeszcze trochę unijnych dyrektyw, jeszcze trochę drażnienia mniejszych krajów Unii i może się okazać, że Niemcy dojdą do ściany. Zresztą chyba sami to rozumieją.
_________________
Moderacja zachowuje sobie prawo do działań niedemokratycznych, opartych na własnym widzimisię ;)
Przed użyciem bana konsultujemy się wyłącznie z lekarzem lub farmaceutą ;)
 
 
argo
VIII. Radca/Major
naczelny madziarożerca forum ;-)


Dołączył: 29 Wrz 2006
Posty: 839
Skąd: Pogranicze Galicji i Ksiestwa Cieszyńskiego
Wysłany: 2017-02-14, 11:50   

I Niemcy i Rosja jada siła rozpedu i wspomnieniami o swojej mocarstwowowsci, zgadzam sie z konkluzja Krakała, Rosja duzo gada o wojnie i pręży muskuly, ale to zaslona dymna, bo co jest warta armia rosyjska to zobaczylismy w Gruzji a potem na Ukrainie, byłbym bardziej zaniepokojny gdyby zbroiła sie po wielkiemu cichu bo to by oznaczalo ze faktycznie szykuje sie do wojny. Owszem jest militarnie silna przez bron nuklearna, ale sila odstrasznia tej broni tez sie juz nieco zdezawuowała , dzis ta bron sie znaczaco upowszechniła, a poza tym rzwoj systemów obrony przeciwrakietowej tez nie stanał w miejscu i dzis juz wcale nie jest takie oczywiste ze atak atomowy Rosji byłby taki niszczacy jak np 40 lat temu, bo nie wiadomo ile rakiet osiagnełoby cel ( no ale to by trzeba bylo przetestowac w boju do czego mam nadzieje nigdy nie dojdzie) a ataku odwetowego Rosjanie mogli by nie przetrzymać czego oni sami mają doskonale swiadomość. Atomem mozna straszyc nas, ale juz np nie głownych rozgrywajacych w geopolityce, Rsoja nie wystartuje do USA czy Chin z atomowym straszakiem bo wie czym sie to może skonczyć. Zreszta zostawny na boku atom i wojny ...wezcie stosunki gospodarcze chocby z Chinami, Putin niby wielki polityk wielkiego mocarstwa, a daje sie Chinczykom rozgrywac jak dziecko ( czego ma zreszta swiadomosc), Chinczycy kupuja od Rosjan surowce na swoich warunkach bo Rosjanie sa pod sciana i nie mają ich komu sprzedac ( dużej czesci gazu syberyjskiego nie da sie tak bezproblemowo przekierowac na zachod bo nie ma infrastruktury ktora by to wytrzymala a eksploatowanych odwiertów nie da sie "zakorkowac na później" , natomiast zeby sprzedawac Chinom gaz Rosjanie muszą najpierw wybudowac do Chin rurociag ... oczywiscie za chinskie kredyty :lol: ....surowce też polecialy na zbita twarz cenowo ( co spodowalo kryzys w Rosji bo surowce to podstawa ich egzystencji) bo na rynku pojawili sie nowi gracze, np takie USA, które z niedawnego importera gazu ziemnego, stalo sie jednym w głownych exporterów tego surowca i zaczyna na tym rynku dyktowac warunki.
Niemcy ...panowie .... sztandarowy projekt Niemiec czyli Mitteleurope 3.0 zwana dla niepoznaki Unia Europejska wlasnie na naszych oczach trafia definitywnie szlag, podobnie jak element finansowego drenowania Europy czyli projekt waluty euro, na to sie naklada kryzys ktorzy Niemcy sami sobie wywolali sciagając milion tzw "uchodzców" ktorzy sa dla Bundesrepublik niczym wiecej niz tylko kosztownym utrapieniem i z ktorymi teraz za bardzo nie wiadomo co zrobic ...ci cholerni Polacy ich nie chcą :lol: , sadze ze po tym wszystkim niepredko sie pozbieraja ...symptomatyczna byla ostatnia wizyta kanclerz Merkel w Warszawie .... zwykle w gosci uderze ten kto chce cos wynegocjwac bądź uzyskać,, skoro Merkel szuka wsparcia czy porozumienia u tak oficjalnie znienawidzonego wczesniej Kaczynskiego, to daje to wiele do myslenia, nawet w świetle tego ze Fryce sa mitrzami w kwestiach uprawiania realpolitik ( a może właśnie dlatego :twisted: )
_________________
Ich bin ein Teil von jener Kraft, die stets das Bose will und stets das Gute schafft.
  
 
 
Pudelek
I. Premier/Feldmarschall
Seine Apostolische Majestät


Dołączył: 11 Kwi 2005
Posty: 3091
Skąd: Ober Lazisk, Oppeln
Wysłany: 2017-02-14, 14:55   

A czy ktoś poza "polskimi konserwatystami" i Chorwacją jest zainteresowany taką głębszą współpracą? Bo Czesi i Słowacy do tego się bynajmniej nie palą, z Węgrami to ciężko powiedzieć, bo Orban z EU się niby kłóci, ale jednocześnie publicznie wielokrotnie deklarował, że taki kraj jak Węgry nie może sobie pozwolić na złe stosunki ani z Niemcami, ani z Rosją. Jeśli "trójmorze" to też Rumunia i Bułgaria? Rumunii są największymi euroentuzjastami w regionie, Bułgarzy tradycyjnie pro-rosyjscy. Państwa bałtyckie także do sceptyków unijnych nie należą, o Austrii przez litość nawet nie wspomnę, bo dziś ten kraj prawie nie posiada nawet armii...

Nie wiem jak ta zbieranina (bo takie słowo mi się od razu kojarzy) miałaby być równowagą dla Niemiec i Rosji, zwłaszcza, że - jak już to napisano w artykule - każdy sobie rzepkę tam skrobie...
_________________
Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
 
 
krakał
Hrabia


Wiek: 43
Dołączył: 31 Sty 2006
Posty: 6496
Skąd: widać na załączonym obrazku...
Wysłany: 2017-02-14, 17:51   

Widzę to całe Trójmorze/Międzymorze dokładnie tak samo, jak Pudelek... Moglibyśmy sobie piątkę przybić
_________________
Moderacja zachowuje sobie prawo do działań niedemokratycznych, opartych na własnym widzimisię ;)
Przed użyciem bana konsultujemy się wyłącznie z lekarzem lub farmaceutą ;)
 
 
Deutschmeister
XII. Praktykant/Fähnrich

Dołączył: 28 Sie 2013
Posty: 321
Wysłany: 2017-02-14, 21:13   

A mi ta wielka geopolityka generalnie "wisi", natomiast obawiam się, że celem/pod pretekstem zwalczania ideii w rodzaju Trójmorza, w ramach prężenia muskułów i na skalę takiego prężenia muskułów, ktoś, ku uciesze populacji równie starego trójprzymierza wrogów Polski, zrobi nam z Kraju poligon z bronią ostrą i atomową, a nad spopielałym trupem Polski zawarty zostanie "w imię pokoju i przerwania koszmaru wojny" święte przymierze postprusactwa, postkomunizmu i światowego .....wstwa. Tylko, że po nas zostaną wtedy tylko wpisy na tym forum zarchiwizowane na przyjaznych serwerach.
_________________
„Skoro żołnierze pożerają swoim oficerom pasztety, to Austria wojny wygrać nie może.”
  
 
 
argo
VIII. Radca/Major
naczelny madziarożerca forum ;-)


Dołączył: 29 Wrz 2006
Posty: 839
Skąd: Pogranicze Galicji i Ksiestwa Cieszyńskiego
Wysłany: 2017-02-15, 01:28   

Wojny konwwencjonalnej w srodkowej Europie sie obawiam, bo jest realna, atomowej natomiast wcale bo jest bardzo mało prawdopodobna, jesli którakolwiek ze stron uzyje atomu, konflikt z automatu zamienia sie w globalny, a tego nikt nie chce, bo nie bedzie po takiej wojnie zwyciezców, a koszty beda niewpółmiernie duże w stosunku do zysków.
Atom jest dobry do straszenia, ale w uzyciu jest bardzo klopotliwy.
_________________
Ich bin ein Teil von jener Kraft, die stets das Bose will und stets das Gute schafft.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group