Austro-Węgry Strona Główna Austro-Węgry
Historia wyjątkowego wielonarodowego państwa Habsburgów

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 
Planuję zamknąć i zlikwidować forum po 20 maja. Dyskusji dotyczącej tej decyzji nie przewiduję. Jeżeli jest jakaś wola kontynuacji - nie blokuje jej, ale zaczynać będzie musieli samodzielnie od nowa lub w oparciu o to co wam samym uda się przenieść. Dla takiej potencjalnej inicjatywy mogę zamieścić link, wykonać przekierowanie i ewentualnie w przyszłości przekazać domenę. Wszystkim, którzy wnieśli wkład funkcjonowanie forum - dziękuję, trzymajcie się, pozdrawiam.
Admin.

Poprzedni temat «» Następny temat
Kraków - Łagiewniki
Autor Wiadomość
Trotta
Książę
In deinem Lager, Österreich!


Wiek: 38
Dołączył: 17 Paź 2005
Posty: 6804
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-06-30, 09:39   Kraków - Łagiewniki

Podobno będzie remont (czyli odtworzenie...):
http://www.gazetakrakowsk...owany,id,t.html
_________________
Oh, meine coleghi, posdraute damà, io alle vi preghi, das Liste me dà. Oh Viena velica che tanto t'amai, scometo na flica che torno nazaj!
 
 
Ursus
Hrabia


Dołączył: 30 Wrz 2004
Posty: 5607
Skąd: Leżajsk (dawniej)
Wysłany: 2015-06-30, 09:57   

Bra-wo!
_________________
Můj praděda byl voják, který válčil na Piavě.
https://sites.google.com/view/przodkowie/home
 
 
DAR
VI. Radca rządowy/Oberst


Dołączył: 02 Gru 2012
Posty: 1310
Skąd: W-wa
Wysłany: 2015-06-30, 12:23   

Nic tylko przyklasnąć :!:
_________________
Kiedy Einstein po raz kolejny powtórzył swoją maksymę, że Pan Bóg nie gra w kości, Bohr przerwał mu z przekąsem: "Einstein, przestań wreszcie mówić Bogu, co ma robić!"
 
 
Trotta
Książę
In deinem Lager, Österreich!


Wiek: 38
Dołączył: 17 Paź 2005
Posty: 6804
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-06-30, 13:13   

No, fajnie że się będzie robić, ale z oklaskami to ja sobie pozwolę zaczekać, aż będzie można efekty obejrzeć...
_________________
Oh, meine coleghi, posdraute damà, io alle vi preghi, das Liste me dà. Oh Viena velica che tanto t'amai, scometo na flica che torno nazaj!
 
 
Ursus
Hrabia


Dołączył: 30 Wrz 2004
Posty: 5607
Skąd: Leżajsk (dawniej)
Wysłany: 2015-06-30, 13:41   

Ja biłem tylko za podjęcie tematu ;)
_________________
Můj praděda byl voják, který válčil na Piavě.
https://sites.google.com/view/przodkowie/home
 
 
DAR
VI. Radca rządowy/Oberst


Dołączył: 02 Gru 2012
Posty: 1310
Skąd: W-wa
Wysłany: 2015-06-30, 23:28   

Jedną ręką trzeba bić brawo za inicjatywę i zaangażowanie a drugą trzymać za gardło i kontrolować :wink:
_________________
Kiedy Einstein po raz kolejny powtórzył swoją maksymę, że Pan Bóg nie gra w kości, Bohr przerwał mu z przekąsem: "Einstein, przestań wreszcie mówić Bogu, co ma robić!"
 
 
KG
VI. Radca rządowy/Oberst

Dołączył: 08 Gru 2008
Posty: 1300
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-07-01, 21:00   

To, że wreszcie ten teren przestanie wyglądać jak nietypowo ogrodzony skwerek jest zasługą państwa Krystyny i Edwarda Kucałów z Łagiewnickiego Towarzystwa Kulturalnego, którzy rzeczywiście wydeptali wszelkie możliwe i niemożliwe ścieżki.
Informacji na temat Łagiewnik jest sporo, ale konkretów co do sposobu wykonania cmentarza nie tak znów wiele. Ciekaw jestem efektu.
Listę 82 pochowanych, opracowaną na podstawie kartotek zachowanych w krakowskim archiwum, opublikował Jerzy Drogomir w 2005 roku w trzecim tomie „Poległych w Galicji Zachodniej 1914-15”.
Ostatnio udało się ją poszerzyć do 187 nazwisk, przy czym co do 170 wiadomo, gdzie można postawić krzyż z tabliczką. Większość (152) zmarła do końca 1914 roku. W późniejszej fazie wojny zmarłych w INFEKTIONSABTEILUNG DES K.u.K. FESTUNGSSPITALES II OBJEKT VIII in LAGIEWNIKI grzebano także na cmentarzu w Podgórzu.
A skoro już o Łagiewnikach piszę...
Komendantem i głównym lekarzem w łagiewnickim lazarecie był dr Władysław Dziewoński, później zasłużony lekarz, społecznik i burmistrz w Kętach.
http://www.archiwum.info....nopci&Itemid=30
Czy inny lekarz, dr Władysław Bujak, to późniejszy profesor medycyny czynny w Wilnie i Krakowie – nie wiem.
Natomiast komendantem wojskowym był właściciel ziemski z Jaszczurowej koło Wadowic Franciszek Thetschel.
 
 
Jan Majewski
XV. Mieszczanin/Feldwebel
JM

Wiek: 52
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 188
Skąd: Galicja
Wysłany: 2015-11-17, 16:40   

Prace posuwają się do przodu. Będąc w ostatni czwartek (6-go listopada) w Łagiewnikach i przy okazji kończąc na tym obiekcie odwiedzenie wszystkich wybudowanych przez Brocha i jego podwładnych (396 miejsc, pozostałe cztery są na dzień dzisiejszy nie zlokalizowane) cmentarzy w jedenastu okręgach wojskowych w Galicji Zachodniej akurat trafiłem na moment wykopania krzyża (typowy mały krzyż żeliwny z datą 1915 projektu Mayera, wcześniej wykopano podobny oraz jeden "płaski listwowy"). Planowany termin otwarcia to czerwiec w 2016 roku.
_________________
Dla jednych góry są tylko rumowiskiem głazów, dla drugich najwspanialszą architekturą ponad przemijaniem i trwaniem, dla innych wiecznym niedosytem i niespełnieniem Wł. Krygowski
 
 
DAR
VI. Radca rządowy/Oberst


Dołączył: 02 Gru 2012
Posty: 1310
Skąd: W-wa
Wysłany: 2015-11-17, 22:14   

No proszę, trzeba będzie wpaść i zobaczyć :smile: . A tak przy okazji które 4 lokalizacje są nieznane? Ja pewnie w przyszłym (lub kolejnym) roku zakończę swoje zwiedzanie i tak się właśnie zastanawiam ile mi zostanie. Na pewno Myślenice i co jeszcze?
_________________
Kiedy Einstein po raz kolejny powtórzył swoją maksymę, że Pan Bóg nie gra w kości, Bohr przerwał mu z przekąsem: "Einstein, przestań wreszcie mówić Bogu, co ma robić!"
 
 
KG
VI. Radca rządowy/Oberst

Dołączył: 08 Gru 2008
Posty: 1300
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-11-17, 22:42   

Jan Majewski napisał/a:
czwartek (6-go listopada) w Łagiewnikach

piątek, 13 listopada

http://images77.fotosik.p...18a0f04fmed.jpg
http://images75.fotosik.p...3b716e7amed.jpg
 
 
Jan Majewski
XV. Mieszczanin/Feldwebel
JM

Wiek: 52
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 188
Skąd: Galicja
Wysłany: 2015-11-20, 16:49   

DAR, nie byłem na trzech cmentarzach, wszystkie w Okręgu Kraków: 380 Kokotów, 392 Kocmyrzów, 398 Bieńczyce, ponieważ z tego co wiem fizycznie nie bardzo wiadomo gdzie dokładnie były położone. Cmentarz w Myślenicach nr 372 leżał na terenie dawnego kirkutu, więc lokalizacja jest znana, nie wiadomo tylko gdzie dokładnie był położony. Gdyby przyjąć Twój tok myślenia trzeba by pominąć takie cmentarze jak np. w Bronowicach389, Podstolicach397, Jaśle24 czy Bieczu107.
_________________
Dla jednych góry są tylko rumowiskiem głazów, dla drugich najwspanialszą architekturą ponad przemijaniem i trwaniem, dla innych wiecznym niedosytem i niespełnieniem Wł. Krygowski
 
 
DAR
VI. Radca rządowy/Oberst


Dołączył: 02 Gru 2012
Posty: 1310
Skąd: W-wa
Wysłany: 2015-11-22, 22:05   

Coś mi się pomerdało z tymi Myślenicami :???: Nie dość, że wiadomo że było on na cmentarzu żydowskim to u Drogomira jest dokładny plan z odległościami w metrach gdzie ten grób był położony na terenie tego cmentarza. W dodatku byłem na tym cmentarzu w wakacje i nawet są już zdjęcia na mojej stronie :!: . Pomyliłem Myślenice z Jordanowem. Ale... tu też mam przestarzałe informacje bo owszem u Frodymy i Drogomira nic nie ma ale u Dudy już jest informacja, że ten cmentarz mieścił się na cmentarzu parafialnym. Czyli też jest do zlokalizowania. Co zaś do pozostałych to:

392 - był obok dawnego budynku austriackiego Urzędu Celnego. Myślę, że jest do zlokalizowania na starych mapach, choć sam jeszcze tego nie robiłem.
398 - ten był przy ulicy Makuszyńskiego, u Drogomira jest mapka z której wynika (moim zdaniem), że ten cmentarz był, mniej więcej, tu:

https://www.google.com/maps/place/50°05'17.6"N+20°02'50.4"E/@50.088218,20.0451413,613m/data=!3m2!1e3!4b1!4m2!3m1!1s0x0:0x0
[coś ten link nie działa :mad: trzeba skopiować całą linijkę i wpisać do przeglądarki ręcznie...]
i wygląda to tak:



380 - tu faktycznie jest duży problem. Niby jest mapka ale trochę nie zgadza się z rzeczywistością. Miał być obok jakiejś figury. Faktycznie jest tam kapliczka ale po drugiej stronie drogi. Tu trochę więcej o tym:
http://beskid-niski.pl/forum/viewtopic.php?t=4223
_________________
Kiedy Einstein po raz kolejny powtórzył swoją maksymę, że Pan Bóg nie gra w kości, Bohr przerwał mu z przekąsem: "Einstein, przestań wreszcie mówić Bogu, co ma robić!"
 
 
Jan Majewski
XV. Mieszczanin/Feldwebel
JM

Wiek: 52
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 188
Skąd: Galicja
Wysłany: 2015-11-22, 23:10   

Odnośnie Jordanowa nr 370 to znalazłem gdzieś info, że trzy mogiły położone były w miejscu, gdzie obecnie jest "MOGIŁA NIEZNANYCH POLSKICH ŻOŁNIERZY POLEGŁYCH W OBRONIE ZIEMI JORDANOWSKIEJ" więc tam ją "umiejscowiłem" (na prawo od głównej alei cmentarnej).











9
_________________
Dla jednych góry są tylko rumowiskiem głazów, dla drugich najwspanialszą architekturą ponad przemijaniem i trwaniem, dla innych wiecznym niedosytem i niespełnieniem Wł. Krygowski
 
 
Nirven
XI. Akcesista/Leutnant

Dołączył: 03 Maj 2013
Posty: 496
Skąd: Festung Krakau
Wysłany: 2015-11-23, 21:26   

Nie są tak do końca nieznani:
http://eksploratorzy.com....p?f=326&t=16352
_________________
"Każdy kilogram obywatela ogólnym dobrem narodu!"
 
 
Jan Majewski
XV. Mieszczanin/Feldwebel
JM

Wiek: 52
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 188
Skąd: Galicja
Wysłany: 2015-11-23, 23:01   

Cytuję tylko napis z tablicy na cmentarzu parafialnym. Opis na stronie "eksploratorów" potwierdza tylko prawdopodobne położenie mogił z I wojny światowej na terenie cmentarza w Jordanowie. Na cmentarzu w Łagiewnikach po ogrodzeniu terenu nastał chyba zastój, ale tablica wykonawcy podaje termin ukończenia do końca czerwca 2016roku, więc jeszcze "szmat" czasu.
_________________
Dla jednych góry są tylko rumowiskiem głazów, dla drugich najwspanialszą architekturą ponad przemijaniem i trwaniem, dla innych wiecznym niedosytem i niespełnieniem Wł. Krygowski
 
 
RobertK
XVIII. Robotnik/Gefreiter

Dołączył: 16 Kwi 2009
Posty: 57
Skąd: Tarnów
Wysłany: 2015-11-24, 23:41   

Czy w Łagiewnikach odnowiono też bramę wejściową? Może ktoś z Was ma jakieś aktualne zdjęcie?
 
 
KG
VI. Radca rządowy/Oberst

Dołączył: 08 Gru 2008
Posty: 1300
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-11-25, 06:45   

Odświeżono.
http://images76.fotosik.p...20079472med.jpg
 
 
RobertK
XVIII. Robotnik/Gefreiter

Dołączył: 16 Kwi 2009
Posty: 57
Skąd: Tarnów
Wysłany: 2015-11-25, 09:27   

Dzięki za zdjęcie. Byłem ciekaw czy na murku koło bramy pojawią się betonowe kule, które tam pierwotnie były. Niestety ich nie ma.
 
 
KG
VI. Radca rządowy/Oberst

Dołączył: 08 Gru 2008
Posty: 1300
Skąd: Kraków
Wysłany: 2016-01-19, 23:06   

W postach powyżej pojawiło się pytanie o położenie czterech cmentarzy – trzech w rejonie Krakowa (Kokotów, Kocmyrzów, Bieńczyce) i w Jordanowie.
O cmentarzach na terenie Twierdzy Kraków pisano całkiem sporo, próbując także ustalić lokalizacje tych całkowicie zniszczonych. Najważniejsze publikacje to chronologicznie:
Beata Nykiel, Cmentarze wojenne Twierdzy Kraków z okresu I wojny światowej [w:] Przez dwa stulecia XIX i XX w studia historyczne ofiarowane prof. Wacławowi Felczakowi, Kraków 1993,
Jan Schubert, Paweł Pencakowski, Cmentarze Twierdzy Kraków z lat 1914-1918, Rocznik Krakowski t. LIX, 1993,
Oktawian Duda, Cmentarze I wojny światowej w Galicji Zachodniej 1914-1918, Warszawa, 1995,
Roman Frodyma, Galicyjskie cmentarze wojenne, t.III, Brzesko-Bochnia-Limanowa, Pruszków 1998
Agnieszka Partridge, Cmentarze wojenne XI okręgu cmentarnego „Twierdza Kraków” w kontekście działalności architektonicznej Hansa Mayra, Rocznik Krakowski, t. LXXIX, 2013.

Najwięcej miejsca problemowi całkowicie zniszczonych cmentarzy poświęciła dr Agnieszka Partridge i ona też najwięcej ustaliła konkretów.
Ja dorzucę swoje 3 grosze.

Kokotów
Lokalizacja nie została ustalona, a grób ekshumowany.
Z lektury korespondencji zachowanej w krakowskim archiwum wynika, że sprawa jest skomplikowana, choć końcowy wniosek być może jest taki sam (ekshumacja). Najprawdopodobniej pierwotna mogiła miała pomnik i zarówno grób jak i pomnik zostały zlikwidowane. Otóż istnieje koncept pisma z 6 sierpnia 1918 roku, jakie skierowano do Wilhelma Windholza, odpowiedzialnego wówczas za prace na terenie dawnej Twierdzy Kraków. Pismo ma tytuł „Cmentarz wojenny Kokotow – rozbiórka pomnika i ekshumacja” i jest w dość ostrym tonie. Wytyka się Windholzowi, że zlecony przez niego demontaż pomnika i przeniesienie zwłok na cmentarz w Wieliczce odbyły się bez wcześniejszego powiadomienia Kriegsgräberabteilung.
Wg wykazu pochowanych na wielickim cmentarzu w grobie 58 leży nieznany żołnierz, który wcześniej pogrzebany był przy drodze w Kokotowie. Zaznaczono, iż jest z armii austro-węgierskiej, ale jest tam również duża litera „R”, co wskazuje armię rosyjską. Z akt archiwalnych można też wnioskować, że chodzi o więcej niż jednego żołnierza, ale z drugiej strony – są inne informacje o jednym pochowanym z armii austro-węgierskiej.
Dość to zagmatwane, ale na tym nie koniec.
Niewątpliwie ekshumacja w Kokotowie była karygodną samowolą Windholza. Liczba numerowanych cmentarzy zmniejszała się w ten sposób z okrągłych 400 do 399… Zaburzało to pieczołowicie sporządzane wykazy i liczne raporty, w których po włączeniu w obszar Kriegsgräberabteilung Krakau cmentarzy z obrębu dawnej Twierdzy Kraków posługiwano się liczbą „400” (wcześniej 378). W dodatku monumentalna księga „Die westgalizischen Heldengräber aus den Jahren des Welktkrieges 1914-1915”, czyli tzw. „Broch“, była już w druku.
W innym tomie akt znajduje się kolejna korespondencja w sprawie Kokotowa, tym razem kierowana do Oblt. F.Nemeca, oficera koncepcyjnego w biurze ewidencyjnym Kriegsgräberabteilung Krakau.
Informuje się w niej, że ekshumowano nieznanego żołnierza austro-węgierskiego z grobu w pobliżu miejscowości „Zakszowiec” (czyli Zakrzowiec) i pochowano go w Kokotowie (choć można było bliżej - np. w Podłężu lub Małej Wsi/Ochmanowie). W ten sposób ciągłość numeracji i toponim zostały uratowane.
To, że w Kokotowie po roku 1918 nadal spoczywał jakiś żołnierz potwierdza kolejne zachowane w jeszcze innym tomie akt pismo Zwierzchności Gminnej do Wojskowego Urzędu Opieki nad Grobami Wojennymi w Krakowie z 15 października 1922 r. Wójt Krzysztofek informuje w nim, że w Kokotowie „pochowany jest jeden żołnierz z czasów wojny światowej”, a na szkicu zaznacza grób obok kapliczki („figury”) przy drodze do Bieżanowa, całość ujmując w prostokąt, co sugerowałoby ogrodzenie.
Pozostaje ustalenie, która to kapliczka, bo w Kokotowie jest ich kilka. Ciekawą informację podaje Agnieszka Partridge, cytując mieszkankę Kokotowa: „we Wszystkich Świętych paliło się pod kapliczką Matki Boże lampki jak dla zmarłego. I zawsze mówiono, że był tam pochowany żołnierz. Albo napoleoński, albo austriacki.” Inna relacja z tego samego artykułu: „podczas remontu drogi Kokotów – Strumiany jaką prowadził w latach 60-tych ks. Andrzej Turakiewicz, pod kapliczką Pana Jezusa Miłosiernego odnaleziono ludzki szkielet. Szczątki z czcią pochowano z powrotem przy kapliczce.” Opis ten jednak nie zgadza się ze szkicem wójta Krzysztofka, gdzie wyraźnie zaznaczono, iż droga prowadzi do Bieżanowa (wówczas przez „rz”).
Tak więc najbardziej prawdopodobna (a nawet prawie pewna) lokalizacja to charakterystyczna kapliczka z figurką i płaskorzeźbą Matki Boskiej z Dzieciątkiem, na prawo od drogi do Bieżanowa
http://images75.fotosik.p...3b0e782fmed.jpg
http://images75.fotosik.p...fd948a3cmed.jpg

Bieńczyce.
W literaturze jest pełna zgodność – gdzieś przy obecnej ulicy Makuszyńskiego.
Link wklejony przez DAR-a przy pierwszej próbie otwarcia pokazał wprawdzie okolicę między Bogotą a Medellin, ale gdy go przekleić, to jest dużo lepiej - ul. Makuszyńskiego, w części będącej przedłużeniem ul. Wańkowicza (ul. Makuszyńskiego w Krakowie ma cokolwiek dziwny przebieg).
Bieńczyce zmieniły się dużo bardziej niż Kokotów. Zachowało się jednak zakole Dłubni i ślad po „kocmyrzówce” z przyczółkami mostu. Przybyła ulica Kocmyrzowska, linia tramwajowa, ulica Makuszyńskiego.
Można porównać szkic z archiwum opublikowany w 3. tomie „Poległych…” Jerzego Drogomira i np. mapę 1:25000 z 1944 roku. Widać, że droga, przy której był grób jest trochę na północ od zakola Dłubni (obecna ul. Kocmyrzowska jest po południowej stronie).
Ul. Makuszyńskiego w części będącej przedłużeniem ul. Wańkowicza biegnie starym śladem, ale na pewno jest szersza niż 100 lat temu. Decydujące jest, gdzie stała karczma „Buciory”. Kiedyś zapytałem o to przechodzących dwoje starszych ludzi – bez wahania wskazali działkę na wysokości bocznej, południowej ściany budynku Sanepidu przy Makuszyńskiego. Od strony Dłubni jest tam przestrzeń między budynkami (widać ją też na Geoportalu jako wydłużoną działkę), która niegdyś była drogą zaznaczoną na mapie i planiku. Pomnik stałby więc po drugiej stronie ulicy lub w jej obrębie, czyli w miejscu sfotografowanym przez DAR-a. Moi informatorzy o grobie z I wojny nie wiedzieli. Także „Buciory” to był dla nich wiejski sklep z różnościami, ale po chwili przypomnieli sobie, że przed wojną działała tam karczma prowadzona przez Żyda. O przedwojennych Bieńczycach i karczmie można poczytać tu:
https://pl-pl.facebook.com/429952060386263/photos/a.430082363706566.95095.429952060386263/749973508384115/


Kocmyrzów.

Agnieszka Partridge pisze: „groby znajdowały się po prawej (wschodniej) stronie budynku rosyjskiego Urzędu Celnego, który dziś jest siedzibą szkoły podstawowej. Grób oficerski umieszczony był nieopodal bocznej ściany budynku, skierowany na wschód, natomiast groby masowe, nieco dalej w lewo od grobu oficerskiego, skierowane na północ. Przekładając ten opis na dzisiejszą topografię, możemy stwierdzić, że nagrobki usytuowane były nieopodal wejścia na boisko szkolne.”
Ponieważ w innych publikacjach mylone są budynki i liczba mogił, podsumuję, dodając co nieco od siebie: cmentarz nr 392 znajdował się w ogrodzie obok budynku rosyjskiej celnicy „na Baranie” (teraz jest tam szkoła, natomiast w budynku austriackim – przychodnia lekarska i rehabilitacyjna). Właściwie były to trzy groby nie tworzące jednego założenia, co dobrze widać na archiwalnych zdjęciach – dwie mogiły zbiorowe i pojedyncza oficera – Hptm. Friedricha Schneidera z TKJR.2, który 17.11.1914, prowadząc atak od strony Rawałowic, został ciężko ranny w brzuch na łące koło cmentarza w Biórkowie Wielkim i zmarł następnego dnia w dywizyjnym punkcie sanitarnym w Kocmyrzowie.
Zwłoki z trzech mogił ekshumowano i pochowano na pobliskim cmentarzu 391. Przeniesiono tam też charakterystyczny nagrobek Schneidera. Na cmentarzu 391 był kawałek wolnego miejsca na wprost bramy wejściowej, gdyż budując cmentarz stworzono rodzaj alejki wzdłuż grobów sześciu oficerów, z których pięciu poległo 18.11.1914. Szósty oficer, Lt. Karl Kreutz (lub Krentz) z IR. 66 wg danych archiwalnych poległ na przełomie 1914/1915 roku, natomiast według „Verlustliste” Lt. Karl Kreutz zginął w okresie 17.-26. 11. 1914, czyli w tych samych walkach, co pozostali.
Jednym z oficerów jest pochodzący z Hall w Tyrolu Fähnrich Friedrich Nürnberger z FJB. 27. Pisał o nim w wydanym w śladowym nakładzie pamiętniku „Erinnerungen an 1914-1918” J.A. Kaufmann (Toblars Seftone), co cytowałem już kiedyś na Forum.
http://austro-wegry.info/viewtopic.php?t=3335
"W Batalionie od października zeszłego roku dużo się zmieniło, ciężkie walki kosztowały wiele ofiar wśród oficerów i żołnierzy. Nasz pierwszy komendant, który poprowadził nas w pole, major Nürnberger (Friedrich Nürnberger (Wien, 1864 – Solbad Hall im Tirol,1946), od 9.3.1914 dca FJB.27, później m.in. dca TKJR.3, od 1.5.17- płk, – przyp.mój, a właściwie Peter Broucek) został ranny ... listopada (data nieczytelna) i musiał opuścić oddział. Jego syn, jednoroczny ochotnik, zginął śmiercią bohatera podczas transportu ojca."
Z Hall in Tirol pochodził nie tylko Fhnr. Nürnberger, ale i pochowany obok niego Lt. Max Prantl (w zapisach archiwalnych błędnie - Prontl).

I jeszcze jeden cmentarz wspominany w postach powyżej – Jordanów, a więc spoza Twierdzy.
Jakieś 30 lat temu próbowaliśmy znaleźć te mogiły. Mapka w „Brochu” okazała się myląca, a na cmentarzu nie znaleźliśmy nic, co wskazywałoby na groby z I wojny. Czyli wynik mieliśmy podobny jak piters.
http://eksploratorzy.com....hp?f=171&t=9647
Pozostał więc zapis z „Brocha” – na miejscowym cmentarzu.
Brak jest jakichkolwiek dokumentów potwierdzających, że pochówek oznaczony przez Kriegsgräberabteilung numerem 370 jest gdzie indziej niż na cmentarzu cywilnym w Jordanowie. Oczywiście nie można wykluczyć, że w rejonie kirkutu jest też inny grób z okresu I wojny (nie ujęty w ewidencji KGA), chociaż jest to mało prawdopodobne, bo nie chodzi o bezpośrednie ofiary walk (taki grób mógł pozostać dla KGA nieznany), ale o zmarłych w lazarecie.
Dokumenty w Archiwum w Krakowie dotyczące mogił na cmentarzu cywilnym w Jordanowie do obfitych nie należą. Ale jest wykaz chyba dotychczas nie zauważony. Sporządzono go w 1918 roku w Wiśniczu i obejmuje wszystkie cmentarze ówczesnego okręgu IX, z zaznaczeniem tych, które znajdują się na cmentarzach miejscowych (wyznaniowych). Cmentarz 370 zaliczono do tej właśnie kategorii, a w uwagach dopisano: „własność kościoła rzymsko-katolickiego”. Tak więc nie ma wątpliwości, że mogiły oznaczone numerem 370 są na cmentarzu cywilnym, zwłaszcza że piters podaje zapisy z księgi parafialnej (jedno nazwisko). Wskazuje też najbardziej prawdopodobne miejsce.
 
 
DAR
VI. Radca rządowy/Oberst


Dołączył: 02 Gru 2012
Posty: 1310
Skąd: W-wa
Wysłany: 2016-01-20, 00:10   

Dzięki KG ŚWIETNA ROBOTA :!: Super się czyta taką esencję :smile: Znacznie ułatwi mi to dotarcie do tych cmentarzy :smile:
Mam jeszcze jedną zagadkę która trochę mnie intryguje... cmentarz nr 162 w Tuchowie na cmentarzu żydowskim. Wg wszelkich dostępnych mi źródeł cmentarz ten nie istnieje (u Dudy jest tam pastwisko, u Frodymy domki jednorodzinne). Tymczasem wcześniej w tym wątku niejaki Bartek napisał mi, że jakieś pozostałości jednak są i nawet przesłał mi dwa zdjęcia (które zresztą są na mojej stronie).





Byłem tam chyba dwa lata temu ale na szybko nic nie znalazłem, a nie miałem czasu dokładniej szukać. Masz jakieś informację czy faktycznie są tam jakieś pozostałości?

[DO ADMINA]
Myślę, że warto tę dyskusję przenieść do osobnego wątku pt np. Niestniejące obecnie cmentarze?
_________________
Kiedy Einstein po raz kolejny powtórzył swoją maksymę, że Pan Bóg nie gra w kości, Bohr przerwał mu z przekąsem: "Einstein, przestań wreszcie mówić Bogu, co ma robić!"
 
 
KG
VI. Radca rządowy/Oberst

Dołączył: 08 Gru 2008
Posty: 1300
Skąd: Kraków
Wysłany: 2016-01-27, 10:08   

Jeśli chodzi o kirkut w Tuchowie, to nie zaglądałem tam od wielu lat i nie wiem, jak teraz to wygląda. Wówczas żadnych pozostałości po kwaterze wojennej nie widziałem.
 
 
Jan Majewski
XV. Mieszczanin/Feldwebel
JM

Wiek: 52
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 188
Skąd: Galicja
Wysłany: 2016-01-27, 16:35   

KG szacun za dokładną analizę prawdopodobnych miejsc w których pierwotnie leżały nieistniejące dziś cmentarze w XI okręgu Kraków. Pewnie trzeba je odwiedzić niejako "dla zasady". Jeżeli chodzi o kirkut w Tuchowie, byłem w środku lata, jeden wielki gąszcz i nie było gdzie zasięgnąć języka. Planuję wypad wczesną wiosną, może będzie coś więcej widać.
_________________
Dla jednych góry są tylko rumowiskiem głazów, dla drugich najwspanialszą architekturą ponad przemijaniem i trwaniem, dla innych wiecznym niedosytem i niespełnieniem Wł. Krygowski
 
 
DAR
VI. Radca rządowy/Oberst


Dołączył: 02 Gru 2012
Posty: 1310
Skąd: W-wa
Wysłany: 2016-01-27, 22:56   

Rozumiem, że sam kirkut istnieje, w każdym bądź razie jakieś fragmenty? Bo w przytoczonych źródłach w ogóle nie istnieje...
_________________
Kiedy Einstein po raz kolejny powtórzył swoją maksymę, że Pan Bóg nie gra w kości, Bohr przerwał mu z przekąsem: "Einstein, przestań wreszcie mówić Bogu, co ma robić!"
 
 
KG
VI. Radca rządowy/Oberst

Dołączył: 08 Gru 2008
Posty: 1300
Skąd: Kraków
Wysłany: 2016-01-28, 08:32   

Tak jak pisałem, byłem tam bardzo dawno i śladów po kwaterze wojennej nie znalazłem. Kirkut istnieje, bo to nie jest kwestia nagrobków.
Czy resztki macew ocalały na kirkucie, czy też zostały tam przywiezione z innego miejsca, nie wiem. Np. w ostatnich latach przy burzeniu synagogi w Ołpinach i porządkowaniu terenu http://www.sztetl.org.pl/...oga-w-olpinach/
znaleziono kilka macew wmurowanych wtórnie przez Niemców, w tym te z kwatery wojennej. W jaki sposób będą ustawione na kirkucie po konserwacji, o której wspominał wyżej Jan Majewski – nie wiem.
http://images78.fotosik.p...48d1415emed.jpg
Nagrobki żołnierskie były wykonane przez kamieniarzy w kamieniołomie w Straconce, a gwiazdy Dawida i napisy wykuto w Jaśle.
 
 
johan1968
XX. Rekrut
gemaine galicyjski 56 IR

Wiek: 49
Dołączył: 30 Sty 2015
Posty: 23
Skąd: Kraków / Krzeszowice
  Wysłany: 2016-01-28, 17:01   Cmentarz w Łagiewnikach - remont

Oryginalny krzyż nagrobny wydobyty w trakcie prac. Dzięki uprzejmości pracowników Firmy wykonującej prace remontowe. [/URL]https://www.fotosik.pl/zdjecie/23627d5371b3429f
Ostatnio zmieniony przez johan1968 2017-07-21, 01:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
DAR
VI. Radca rządowy/Oberst


Dołączył: 02 Gru 2012
Posty: 1310
Skąd: W-wa
Wysłany: 2016-01-29, 23:53   

No tak... chodziło mi o materialne aspekty kirkutu a nie miejsce pochowania ciał.

O nagrobkach z Ołpin oczywiście słyszałem, miałem tam nawet jechać je zobaczyć ale skoro są w renowacji to trzeba będzie poczekać.
_________________
Kiedy Einstein po raz kolejny powtórzył swoją maksymę, że Pan Bóg nie gra w kości, Bohr przerwał mu z przekąsem: "Einstein, przestań wreszcie mówić Bogu, co ma robić!"
 
 
Gosc
III. Minister/General der Infanterie
Wątpić wątpiami - rzecz krasnoludzka.


Dołączył: 02 Gru 2009
Posty: 2331
Wysłany: 2016-02-24, 16:13   

Łagiewniki 384 - stan na dziś.





Ogrodzenie całkiem-całkiem... szkoda, że przy okazji nie ciapnęli łatki z zaprawy na pomniczek, zawsze przy pracach budowlanych zostanie trochę takiej zaprawy w kuble, a z boku pomniczka cegły wyłażą. Max 5 minut czynu społecznego pozaprojektowego. Zwykłą pacą. Na miejscu są im jest łatwiej niż mnie z sąsiednego osiedla z zaprawą i pacą w kubełku gonić.

Jeśli zaangażowani w inwestycję to czytają, to prośba od osoby, która miała wkład w stawianie tego kurduplatego pomniczka z tablicą - weźcie zatrzyjcie resztą niepotrzebnej zaprawy ten odpadnięty bok. Dzięki.

Śmisznie wypada porównanie przewidywanego trwania robót na takim prostym cmentarzyku i np. w dużym skomplikowanym i totalnie zasyfiałym forcie pancernym. Tu prawie rok ( nie mówię, że to źle!) a w Łapiance... :twisted:

Zdjęcia wykonane telefonem "przy okazji", zstępowałem do piekieł, po drodze mi było. Dlatego jakość badziewna.
_________________
"Nie jestem tak szalony, by w tej kwestii cokolwiek mniemać lub nie mniemać."
 
 
krakał
Książę


Wiek: 44
Dołączył: 31 Sty 2006
Posty: 6647
Skąd: widać na załączonym obrazku...
Wysłany: 2016-02-24, 17:23   

Gosc napisał/a:
zstępowałem do piekieł, po drodze mi było. Dlatego jakość badziewna.


Było wstępować na niebiosa, jakość byłaby całkiem dobra :mrgreen: :wink:
_________________
Moderacja zachowuje sobie prawo do działań niedemokratycznych, opartych na własnym widzimisię ;)
Przed użyciem bana konsultujemy się wyłącznie z lekarzem lub farmaceutą ;)
 
 
DAR
VI. Radca rządowy/Oberst


Dołączył: 02 Gru 2012
Posty: 1310
Skąd: W-wa
Wysłany: 2016-02-24, 23:22   

Faktycznie ogrodzenie wygląda nieźle :smile:
_________________
Kiedy Einstein po raz kolejny powtórzył swoją maksymę, że Pan Bóg nie gra w kości, Bohr przerwał mu z przekąsem: "Einstein, przestań wreszcie mówić Bogu, co ma robić!"
 
 
Gosc
III. Minister/General der Infanterie
Wątpić wątpiami - rzecz krasnoludzka.


Dołączył: 02 Gru 2009
Posty: 2331
Wysłany: 2016-02-25, 21:33   

krakał napisał/a:
Gosc napisał/a:
zstępowałem do piekieł, po drodze mi było. Dlatego jakość badziewna.


Było wstępować na niebiosa, jakość byłaby całkiem dobra :mrgreen: :wink:


Kajne sząs.
Ja w zasadzie wierzę wyłącznie w życie poza-grobowe....

Zapomniałem - tam w ogrodzeniu at the very bottom, w kąciku - robią zapasową furtkę. Chociaż nie wiem po co, bo cmentarze to najspokojniejsze miejsca na ziemi, przed kim tu uciekać... Ostatnia sekcja ogrodzenia przy murze ceglanym. Kto bywa, ten skojarzy.
_________________
"Nie jestem tak szalony, by w tej kwestii cokolwiek mniemać lub nie mniemać."
 
 
KG
VI. Radca rządowy/Oberst

Dołączył: 08 Gru 2008
Posty: 1300
Skąd: Kraków
Wysłany: 2016-02-27, 16:35   

Gosc napisał/a:
Ogrodzenie całkiem-całkiem... (...) prośba od osoby, która miała wkład w stawianie tego kurduplatego pomniczka z tablicą

Przez wiele lat przypominał, że ten kawałek zieleni to cmentarz. Jeśli plany się powiodą i pole grobowe będzie odtworzone, wg mnie pomniczek, który jest elementem wtórnym, powinien być usunięty (tak jak i kostka brukowa). Oczywiście rozumiem, że jako ten, który go kiedyś budował, masz do niego sentyment.
http://images76.fotosik.p...2b877f8d4ba.jpg
Ogrodzenie jest na wzór tych, które Mayr stosował w rejonie Gorlic.
http://images78.fotosik.p...90fca4291d4.jpg
Biecz
http://images77.fotosik.p...b452c667f49.jpg
Łagiewniki
Korekta do projektu remontu (miało być inne) okazała się korzystna.
Nowa bramka, dyskretnie zamontowana w narożniku, jest od strony chodnika, którym przechodzą tłumy ludzi. Nie tylko z tego względu może być częściej używana niż wejście główne.
 
 
Gosc
III. Minister/General der Infanterie
Wątpić wątpiami - rzecz krasnoludzka.


Dołączył: 02 Gru 2009
Posty: 2331
Wysłany: 2016-03-02, 11:30   

Nie mam sentymentu, ani innych -mętów.

Gdyby miał zostać, to fajnie by mularze zatarli dziurę. Gdyby nastąpiła rekokoko całości - niech zniosą pomniczek w czorty. Moje błogosławieństwo.
Może stowarzyszenie które go stawiało wniesie gromki protest, ja - nie. Nie jestem już dawno "członkiem z ramienia", opinia powyższa jest moją prywatną. Mówię za siebie, gdyby ktoś nie zrozumiał.
Tego kto ewentualnie łapie bulwersa widząc ten post - serdecznie pozdrawiam. Grunt to lektura doskonałych tekstów. Polecam się na przyszłość Luzik, bez nerw, bo zaszkodzi na żołądek.


Wystarczy, że informacja kto, dlaczego akurat tu i w jakiej liczbie leży - zostanie zachowana kajsi u wejścia.

Fajno, że cmentarz przestanie być wertepami. Tyle cmentarzy w szczerych polach prezentuje się kudy lepiej, a tu we mieście garnizonowem takie barachło całemi latami....
_________________
"Nie jestem tak szalony, by w tej kwestii cokolwiek mniemać lub nie mniemać."
 
 
DAR
VI. Radca rządowy/Oberst


Dołączył: 02 Gru 2012
Posty: 1310
Skąd: W-wa
Wysłany: 2016-03-03, 23:32   

Gosc napisał/a:
Tyle cmentarzy w szczerych polach prezentuje się kudy lepiej, a tu we mieście garnizonowem takie barachło całemi latami....

Święta prawda...
_________________
Kiedy Einstein po raz kolejny powtórzył swoją maksymę, że Pan Bóg nie gra w kości, Bohr przerwał mu z przekąsem: "Einstein, przestań wreszcie mówić Bogu, co ma robić!"
 
 
Gosc
III. Minister/General der Infanterie
Wątpić wątpiami - rzecz krasnoludzka.


Dołączył: 02 Gru 2009
Posty: 2331
Wysłany: 2016-03-30, 16:01   

C.d. obrazków z rzeczonego cmentarza.

Szedłem ulicą, dopiero dziś przyuważyłem ( od frontu). I zapytywam grzecznie, cytując pewnego kapitana na apelu kompanijnym: "O co tu w tym bur...lu chodzi?" :neutral:

Że jaka własność??




Napis koło cmentarza głosi : Wstęp wzbroniony, teren prywatny. Komuś się tam lejce popierniczyły... czy jak... chyba że chce w ten sposób zaznaczyć ten kawałek trawy "na winklu" przy ulicy - że to jego. :cool:

Mam nadzieję, że nie wyskoczą jakieś reklamy towarzyszące ze strony image venue... a nie jednak są, choroba: uwaga, bo wyskakują jak się tam wejdzie... chyba tylko włączony adblock przed tym chroni.
_________________
"Nie jestem tak szalony, by w tej kwestii cokolwiek mniemać lub nie mniemać."
 
 
krakał
Książę


Wiek: 44
Dołączył: 31 Sty 2006
Posty: 6647
Skąd: widać na załączonym obrazku...
Wysłany: 2016-03-30, 19:33   

Prywatny smętarz wojenny? Kto bogatemu zabroni. Koło sanktuarium miłosierdzia bożego, łakome miejsce... Ty się nie oburzaj, tylko spytaj po ile piwniczka...
_________________
Moderacja zachowuje sobie prawo do działań niedemokratycznych, opartych na własnym widzimisię ;)
Przed użyciem bana konsultujemy się wyłącznie z lekarzem lub farmaceutą ;)
 
 
Jan Majewski
XV. Mieszczanin/Feldwebel
JM

Wiek: 52
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 188
Skąd: Galicja
Wysłany: 2016-03-30, 19:43   

Taka tablica to już szczegół (pewnie "wędruje" z budowy na budowę), ważniejsza jest ta na której widnieje data zakończenia prac tj. 30.06.2016. Należy mieć nadzieję, że zostanie dotrzymana.
_________________
Dla jednych góry są tylko rumowiskiem głazów, dla drugich najwspanialszą architekturą ponad przemijaniem i trwaniem, dla innych wiecznym niedosytem i niespełnieniem Wł. Krygowski
 
 
krakał
Książę


Wiek: 44
Dołączył: 31 Sty 2006
Posty: 6647
Skąd: widać na załączonym obrazku...
Wysłany: 2016-03-30, 20:05   

O tyle to dziwne, że tabliczka ma ten teren prywatny wpisany ręcznie, a więc intencjonalnie; to nie gotowiec ze sklepu BHP.
_________________
Moderacja zachowuje sobie prawo do działań niedemokratycznych, opartych na własnym widzimisię ;)
Przed użyciem bana konsultujemy się wyłącznie z lekarzem lub farmaceutą ;)
 
 
KG
VI. Radca rządowy/Oberst

Dołączył: 08 Gru 2008
Posty: 1300
Skąd: Kraków
Wysłany: 2016-03-30, 20:17   

Jakiś czas temu pisałem:
Nowa bramka, dyskretnie zamontowana w narożniku, jest od strony chodnika, którym przechodzą tłumy ludzi. Nie tylko z tego względu może być częściej używana niż wejście główne.

Geoportal:
http://images75.fotosik.p...02cd2d94med.jpg
 
 
Gosc
III. Minister/General der Infanterie
Wątpić wątpiami - rzecz krasnoludzka.


Dołączył: 02 Gru 2009
Posty: 2331
Wysłany: 2016-03-31, 09:30   

A, no to widać, żę do samego winkla przy ulicy to działka tego mieszkańca obok. To, co jego "najmojsze" ciągnie się wąskim klinem i w zasadzie robi za służebne dojście do cmentarza. Czyli raczej nie budowlańcy wywiesili tę tabliczkę, tylko przezorny pan właściciel. Może budowa mu się tam wtryniła ze składem materiałów i ich pogonił. Skądinąd słusznie o tyle, że ja bym również sobie nie życzył, by mi ktoś tzw. oborę zostawił po sobie.

To wyjaśnia furteczkę ode zadu.


Nawiasem mówiąc strasznie kijowy kształt działki, bo tego się nie da sensownie wykorzystać...
_________________
"Nie jestem tak szalony, by w tej kwestii cokolwiek mniemać lub nie mniemać."
 
 
krakał
Książę


Wiek: 44
Dołączył: 31 Sty 2006
Posty: 6647
Skąd: widać na załączonym obrazku...
Wysłany: 2016-03-31, 09:47   

A to owszem wiele wyjaśnia. Z tym, że potrzebowałem dopiero postu Gościa, by się zorientować o co chodzi, za słabo się tam orientuję w terenie (bardzo rzadko tam bywam). Czyli - upewniając się - tabliczka dotyczy dojścia przez prywatną działkę do bramy cmentarza?
_________________
Moderacja zachowuje sobie prawo do działań niedemokratycznych, opartych na własnym widzimisię ;)
Przed użyciem bana konsultujemy się wyłącznie z lekarzem lub farmaceutą ;)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group