Austro-Węgry Strona Główna Austro-Węgry
Historia wyjątkowego wielonarodowego państwa Habsburgów

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
C.K. smaczki w "Historii Polski od 11 XI 1918 r. do 17
Autor Wiadomość
CK Tiger
II. Wicepremier/Generaloberst
A.E.I.O.U.


Wiek: 25
Dołączył: 10 Lis 2004
Posty: 2674
Skąd: Festung Krakau
Wysłany: 2011-06-02, 20:34   C.K. smaczki w "Historii Polski od 11 XI 1918 r. do 17

Korzystając z najdłuższych w życiu wakacji, zabrałem się za "Historię Polski..." Cata-Mackiewicza. I natknąłem się na mnóstwo smakowitości w naszym temacie, które niniejszym przytaczam:

W roku 1940, w chwili, kiedy to piszę, idea Bobrzyńskiego oparcia Polski na Austrii, doczekała się poważnej rehabilitacji.
Widzę tu błyszczące inteligencją, ciemne oczy młodego człowieka, który wiosną 1940 roku przekłada mi w Paryżu:
Polska upadła, bo położona między Niemcami a Rosją nie miała oparcia na południu.
Tym młodym człowiekiem był pretendent austriacki.
Spróbujmy następującego biegu rozumowania.
Czechy prawie do ostatniej chwili swego istnienia wołały, że wolą Anschluss, tj. przyłączenie Austrii do Niemiec, tj. okrążenie Czech przez państwo niemieckie, aniżeli restaurację Habsburgów.
Był to oczywiście nonsens. W roku 1933, po nastaniu Hitlera w Niemczech, można było Czechom doradzać, aby nie tylko nie sprzeciwiali się restauracji Habsburgów, lecz przeciwnie, młodego Ottona ukoronowali czeską koroną św. Wacława i spowodowali ogłoszenie go królem Węgier, wskrzeszając w ten sposób austriacką organizację polityczną. Byłby to wysiłek, który by może pozostawił Austrię przy życiu i Czechy przy niepodległości narodowej.
Rozparcelowane przez traktat wersalski, słabe państwa i terytoria pohabsburskie osłabiały się nadal, walcząc ze sobą. Gdyby te państwa przewidziały, że rola małych państw będzie bardzo krótkotrwała w Europie, gdyby stworzyły między sobą federację, może by uniknęły obecnego losu, tj. kompletnego uzależnienia się od Niemiec.
Taka federacja byłaby odbudową polityczną Austrii w innej formie.
Bobrzyński rozumował, że Polska położona pomiędzy Niemcami a Rosją, nie da sobie z nimi rady, że Austria potrzebna jest Polsce po prostu dlatego, że bez sojuszu z państwem austriackim zbyt wielka jest dysproporcja siły Polski oraz siły połączonych Niemiec i Rosji, i że dysproporcja będzie zawsze czynnikiem zachęcającym Niemcy i Rosję do pojednania się kosztem Polski.


O reakcjach na traktat brzeski pisze w swoim stylu Cat:

Rewolucyjne, antyaustriackie artykuły zamieszcza na miejscu wstępnym "Czas" krakowski, zrywając z kilkudziesięcioletnią tradycją lojalności wobec Austrii i wierności dynastii. Austriackiemu premierowi oświadcza baron Goetz, prezes Koła Polskiego: "Deklaruję Waszej Ekscelencji, że z dniem dzisiejszym, cały naród polski od pierwszego członka izby panów do ostatniego robociarza stoi w opozycji wobec monarchii". W Galicji nie ustają manifestacje, strajki, w których przodują urzędnicy państwowi-Polacy, koleje i poczta. Mnóstwo ludzi odsyła oferty cesarzowi Karolowi. Arystokracja polska odsyła klucze szambelańskie, wstęgi dam dworu. Były minister Długosz pisze do cesarza, że odsyła tylko jeden order z trzech, bo tamte dwa ukradli mu honwedzi.

Cat, jako żarliwy stronnik sprawy monarchistycznej, często do niej wraca, zwłaszcza w kontekście admirowanego przez siebie Piłsudskiego. Przytacza też jedną bardzo ciekawą, nieznaną mi wcześniej rzecz - ile w niej prawdy, a ile gawędziarskiej fantazji Mackiewicza, pewnie się nie dowiemy:

Pewien arystokrata polski był nawet u Piłsudskiego z propozycją zaręczyn córki Piłsudskiego Wandy, która miała wtedy dziesięć lat, z arcyksięciem Robertem, bratem pretendenta do tronu Austrii i Węgier, niewiele od niej starszym w tym czasie. Piłsudski był wielkim miłośnikiem dziejów ojczystych, zbyt wielkim czytelnikiem historii, aby w takiej chwili nie pomyśleć o zrękowinach Wilhelma Rakuskiego z królewną polską i nie uśmiechnąć się do przeszłości. Toteż dał nader uprzejmą, choć wymijającą odpowiedź. Czy ta inicjatywa wyszła istotnie od cesarzowej Zyty, czy też urodziła się w głowie kogoś z magnaterii węgierskiej - tego się nigdy nie mogłem dowiedzieć.
_________________
Da donnern Kanonen, es blitzen die Säbel,
Da reiten Dragoner, es stürmen die Jäger,
Folgen dem tapf'ren Radetzky nach,
Ja, Radetzky nach, ja mit HURRAH!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group