Helm w okreslonych warunkach mogl zabezpieczyc wlasciciela przed kula karabinowa, dowcip polegal na kacie pod jakim pocisk uderzal w powierzchnie helmu i w dystancie jaki musial pokonac do celu, w sprzyjajacych okolicznosciach potrafil sie zeslizgnac i wbrew pozorom to nie byly extremalnie rzadkie sytuacje, zwlaszcza w helmach panstw centralnych bo jak zycie pokazalo to i pod wzgledem ksztaltu i pod wzgledem materialowym byly bardzo udanym produktem czego na przyklad sie nie da kompletnie powiedziec o helmie francuskim ktory w pewnych okolicznosciach mial problemy nawet z zabezpieczeniem glowy uzytkownika przed kulkami szrapnelowymi.
Zeby nie byc goloslownym, mam w kolekcji tak ostrzelany helm choc drugowojenny, gdzie doskonale widac jak pocisk karabinowy zeslizgnal sie po płaszczynie helmu powodujac jednak jego pekniecie.
Helm w okreslonych warunkach mogl zabezpieczyc wlasciciela przed kula karabinowa
generalnie helm mogl chronic przed wszystkim, lecz generalnie zabezpieczal... powiem inaczej: zamyslem jego konstrukcji bylo zabezpieczenie czachy uzytkownika przed szrapnalami i innym odlamkowym swinstwem latajacym dookola. na zdjeciu do ktorego dalem wyzej linka, widac zamontowana plyta pancerna na czole helmu, i to mogla byc MYSL TECHNICZNA majaca za zadanie ochrone stricto przeciwpociskowa. Oczywiscie ze kat uderzenia pocisku w material jest wazny, pamietaj tylko ze tak silne ''pukniecie'' przy zapietym pasku helmu, moglo skrecic uzytkownikowi kark. predkosc pocisku wynosila wszak ok. 800m/s(!)
Oczywiscie ze kat uderzenia pocisku w material jest wazny, pamietaj tylko ze tak silne ''pukniecie'' przy zapietym pasku helmu, moglo skrecic uzytkownikowi kark. predkosc pocisku wynosila wszak ok. 800m/s(!)
Zgodzilbym sie z tym, ale warunki jakie podajesz w warunkach bojowych sa nierealne bo oznaczaja strzal w helm pod katem zblizonym do prostego i z niemal z przylozenia, a tego nie przetrzyma nawet szyna kolejowa pamietac nalezy o dwoch sprawach , parametry jakie podales to predkosc wylotowa pocisku karabinowego ( plus minus rzecza jasna bo wiele zalezy od kalibru dlugosci lufy itd itp) a ta spada wraz z odlegloscia od wylotu lufy i to spada bardzo szybko, a na dystansie kilkuset metrow opoznienie moze wynosic nawet 40 %, to raz, waga helmu tez jest nieprzypadkowa, przyjmuje sie ze optymalna waga to okolo 1,5 kg ( Prusaki wz 16 i pochodne sa niewiele lzejsze) co powoduje ze bezwladnosc helmu ochrania uzytkownika przed skreceniem karku - oczywscie przy zalozeniu ze pocisk odda cala energie celowi co przy ostrym kacie padania nastepuje w malym stopniu, a przy sporym zblizonym do prostego nie ma znaczenia bo pocisk i tak przebije i helm i glowe nieszczesnika.
Gwoli wyjasnienia helmy w owych czasach testowalo sie przez ostrzal za pomoca lotki szrapnelowej ( kulki) wystrzelonej z prekoscia okolo 250-300 m/s z odleglosci metra z broni gladkolufowej i taki helm mial to wytrzymac bez uszczerbku dla "wkladu".
mozna ciagnac ten temat w nieskonczonosc... a prawda lezy posrodku a skoro testowano helm za pomoca kulki szrapnelowej, o takiej predkosci, to juz chyba samo przez sie swiadczy o celach, do jakich helmy zostaly produkowane trafienia procentowo najwiecej obejmowaly korpus, konczyny dolne, gorne, glowe... w tej kolejnosci. natomiast pociski szrapnelowe wybuchajace nad glowali zolnierzy w pierwszej kolejnosci razily glowe. oczywiscie ze helm mogl chronic glowe przed pociskami karabinow, jednak nie do tego pierwotnie zostal opracowany (co innego dzisiajsze helmy kompozytowe czy kevlarowe z autowypinaniem pod wplywej odpowiedniej sily). oczywiscie ze predkosc wylotowa ulegala stanowczemu zmniejszeniu, ale przy tamtejszych dlugosciach luf i masach ladunkow prochowych w nabojach, nastepowalo to po dystansie ok 1000m (tzn. do 1000m. 600m-800m). a jesli rozamawiamy o pociskach, to zauwaz ze naboj kalibry 7,62x63 o ciezkim, tepoglowicowym pocisku o masie 14,3g opuszczal lufe z predkoscia 700-730m/s (jako przyklad podaje Springlield Mk.1903) po zastapieniu go lzejszym pociskiem ostroglowicowym o masie 9,7g opuszczal lufe z predkoscia juz 820m/s. ponad to w polowie lat siedemdziesiatych opublikowano raport w ktorym statystycznie opracowane byly rzeczywiste strzelania z karabinow i KMow. i tak na odleglosci do 200m oddawanych bylo 70% wszystkich strzalow z karabinow. Poniewaz raport obejmowal obie wojny swiatowe i wojne koreanska, dodajmy do tej sredniej ok 150m (celowniki owczesnych karabinow mozna bylo ustawic nawet na 2400m(!) co swoja droga jest juz troszke przesadna odlegloscia ) i wychodzi z tego, ze ok.70% strzelan z karabinow oddano na odleglosc do 350m. na takim dystansie spadek(nieznaczny) predkosci pocisku ma bardzo niewielki wplyw na przebicie takiego helmu. pozatym AUTOROTACJA pocisku ostroglowicowego(!) ktory wwierca sie w material.
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2313 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-06-20, 22:21
Widziałem dziś książeczkę z tej ogromnej serii Osprey'a, nie zanotowałem, może pójdę raz jeszcze... Była fotka włoskiego żołnierza w specjalnym hełmie i pancerzu (podobnym do tego z linku), była nawet nazwa, ale leciałem szybko dalej... [/list]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach