Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Sandor Petöfi
Autor Wiadomość
Franz
Admin


Dołączył: 23 Sie 2004
Posty: 1051
Skąd: Olsztyn
PostWysłany: 2007-03-23, 00:04    Sandor Petöfi Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Petöfi Sándor (1823-1849), węgierski pisarz. Wybitny poeta romantyczny, przywódca rewolucyjno-demokratycznego ruchu młodzieży w Budapeszcie. Uczestnik rewolucji 1848, był adiutantem generała J. Bema. Zginął w bitwie pod Segesvárem.

Pierwszy nowożytny poeta węgierski o randze europejskiej, uważany przez wielu historyków literatury za twórcę narodowej poezji Węgier. Wiersze liryczne i rewolucyjne nawołujące do walki o niepodległość i demokrację, m.in. głośne utwory: W imieniu ludu (1847), Pieśń narodowa (1848).

Poematy: Wojak Janosz (1844, wydanie polskie 1869), Apostoł (1846, przekład polski w Panteonie literatury wszechświatowej 1921), powieść Stryczek kata (1846, wydanie polskie 1884). Nadto w polskich przekładach: Poezje wybrane (1930), Wybór poezji (1951), Poezje (1971). Dla historyków duże znaczenie ma korespondencja Petöfiego z J. Bemem i J. Aránym.

Źródło: http://portalwiedzy.onet.pl/

Utwory:


Mój Pegaz

Pegazem moim nie angielski koń -
Wysmukły, wiotki, z szczudłowymi nogi,
Nie moim stępak mekleburskich błoń -
Niezdarny, wielki i ciężki do drogi.

Pegazem moim - kary jako mrok
Węgierski rumak, krwi madziarskiej czystej,
Z rozkoszą słońce swój zatapia wzrok
W zwierciadle jego sierści jedwabistej.

Nie w stajni zrodzon, nie przechodził szkół,
Jak konie stadnin i zawodów pańskich,
Wzrósł bez wędzidła, karmią stepnych ziół,
Jam go na piaskach schwytał kiszkumańskich.

I nie włożyłem mu siodła na grzbiet,
Lecz tylko prostą okrył go derzycą,
A gdym go dosiadł, w lot się puścił wnet,
O! bo mój kary krewny z błyskawicą! [...]

Więc pędź, Pegazie, koniu drogi, w świat,
Przez skały, rowy, naprzód, dalej, dłużej,
A gdyby wróg ci pod kopyta wpadł,
Stratuj! - I dalej pędź na skrzydłach burzy!

1847
przeł. W. Sabowski


ARMIA SIEDMIOGRODZKA

Wątpić w zwycięstwo? Przecież Bem z nami,
Szermierz wolności - szafarz naszych losów.
On - Ostrołęki gwiazda krwawa
Idzie na czele płomień zemsty niosąc.

Prowadzi hufce nasz wódz sędziwy
Z brodą jak sztandar na wietrze,
To znak pokoju po dniach triumfu,
Symbol przyszłości lepszej.

Prowadzi w boje wódz znakomity
Nas - młódź ojczyzny kochanej,
Idącą ślepo jak nurt spieniony
Za głosem huraganu.

Los dwóch narodów tu się zespolił:
Polski i Węgier. Cóż trzeba więcej?
Na pewno wspólne wywalcza cele,
Ująwszy się za ręce.

A cel nasz jeden: skruszyć kajdany,
W których nam przyszło konać.
Skruszym - przysięgam na Twoje rany,
Ojczyzno zbezczeszczona.

Możesz przysyłać zbóju w koronie,
Sług płatnych rzesze mnogie,
Z ciał ich zbudujem dla ciebie pomost -
Do piekła ostatnia drogę.

1849
Przeł. T. Fangrat


Inne wiersze ---> http://www.azyl.urs.pl/wiersze.php?ida=sanpet

_________________
W sprawie kontaktu z administratorem
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
3703639
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Oznacz temat jako nieczytany

Skocz do:  

Powered by phpBB modified v1.9 by Przemo © 2003 phpBB Group

 

Historia www.fahnen.republika.pl