Kupuj stare mapy, porownuj z wspolczesnymi, czytaj ksiazki, mysl, kombinuj.......... samo nic nie spada z nieba i nie licz, ze ktos da Ci za darmo, to co sam musial osiagnac swoja praca, czy zdobyc z archiwum za (czasem spore) pieniadze.
Może trochę zbyt ostra odpowiedź, zwłaszcza gdy ktoś dopiero zaczyna (jak sądzę) poznawać historię walk w tamtym rejonie... To prawda, że trzeba wytrwale szukać we własnym zakresie. Problem w tym, że opracowań na temat Bieszczadów podczas I wś jest jak na lekarstwo o mapach nie wspominając (nad czym szczerze boleję). Pomijając przekrojowe prace na temat I wś na Froncie Wschodnim, polecić można książkę Olszańskiego "I wś w Karpatach" - trochę informacji tam się znajdzie. No i jest jeszcze przepastne Allegro - nigdy nie wiadomo co się tam trafi. Bo o wspomnieniach lokalnych mieszkańców to można tylko pomarzyć, mieszkając taki szmat drogi stamtąd...
Istotnie byc moze za bardzo "pojechalem po calosci", wzgledem kolegi, ale swoja baze danych na temat walk bieszczadzkich stworzylem wlasnie ta metoda a byly to czasy "bezinternetowe", czytanie opracowan i przegladanie map to nie jest zla sprawa, uczy myslenia analitycznego , oczywscie Olszanski "I Wojna Swiatowa w Karpatach" jak najbardziej, bardzo przydatne sa tez mapy z kriegsarchiw-ow, do Batora "Wojny Galicyjskiej" tez zajrzec mozna , czasem szczegoly mozna wyciagnac nawet z pozycji pozornie nie zwiazanych bezposrednio z Bieszczadami jak chocby "Gorlice 1915" Klimeckiego.
Bardzo dziękuję za informacje masz racje że dopiero zaczynam interesuje mnie historia Bieszczad i chciałem się dowiedzieć więcej o nich bardzo byłbym wdzięczny za podanie interesujących książek które poprowadziły by mnie o różnych walkach zbrojnych
z góry dziękuje za wszystko
Jeżeli chodzi o mapy to niezabardzo moge coś znaleś w turystycznych są pozaznaczane miejsca bitew, ale są to ogólnie tam gdzie były największe a te miejsca juz sa przeszukane kilka set razy wydaje mi sie ze bardziej opłacalne by było szukac tam gdzie się rozgrywały potyczki które nie są zabardzo schodzone
Mi się wydaje, że takie większe lub miejsze potyczki to mogły mieć miejsce wzdłuż całej linii frontu bieszczadzkiego, a nie tylko tam gdzie akurat chciano dokonać większego przełamania...
Popieram Argo niech się sam doucza.
A propos Garret chwaliłeś się , że skończyłeś szkołę i już sam mieszkasz ale coś mi się wydaje , że obca Ci była biblioteka .
Wiek: 34 Dołączył: 11 Mar 2007 Posty: 6 Skąd: Wielkie Podlasie
Wysłany: 2007-03-19, 23:35
W Jabłonkach pod Baligrodem zdradzieckim strzałem w plecy pokonany został "człowiek, który kulom się nie kłaniał"....
Takie mam pierwsze skojarzenie z poszukiwaną przez Ciebie historią Jabłonkek. Ale nie był to żaden z bohaterów C.K.Monarchii
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2313 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-03-20, 07:55
Cóż, Garret w temacie "poszukiwacze" dał się poznać jako zazdrośnie strzegący Bieszczad z hasłem "wara wam od mojego"... I oczywiście jako wieloletni bieszczadnik żadnych map i historii przecież nie potrzebuje, co też napisał... To tylko takie żarty z jego strony...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach