Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Wojna powietrzna w koloniach
Autor Wiadomość
Pudelek
Premier
Seine Apostolische Majestät


Dołączył: 11 Kwi 2005
Posty: 1854
Skąd: Księstwo Pszczyńskie
PostWysłany: 2007-01-26, 19:23    Wojna powietrzna w koloniach Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Ponieważ dotyczy to kolonii niemieckich - umieszczam to w tym dziale.

Wojna powietrza w koloniach to mało znane, epizodyczne akcje. Najbardziej spektakularna miała miejsce w niemieckim protektoracie w Kiau-Czaou. Przed wybuchem wojny przybył tam porucznik niemieckiej marynarki Günther Plüschow. Przywiózł ze sobą dwa samoloty Etrich A-II Taube i wraz z podporucznikiem Milleroskowskim (w oryginale: Mülleroskowski) z III batalionu morskiego mieli zamiar sprawdzić możliwości działania w powietrzu na tamtym obszarze. Milleroskowski przed wybuchem wojny miał wypadek podczas lotu i został ciężko ranny, natomiast Plüschow brał udział w działaniach wojennych – odbywał loty rozpoznawcze oraz bombowe przeciwko japońskim wojskom lądowym i marynarce.

Przed kapitulacją Plüschow opuścił Kiau-czou i wylądował w neutralnych Chinach. Uratował z oblężenia końcówkę drzewca III batalionu morskiego, pierścień łączący, fragment bandoletu oraz wstęgę ofiarowaną przez księcia Heinricha von Preussen. Udało mu się uniknąć aresztowania i przez Japonię i Amerykę przedostał się do Europy, gdzie rozpoznali go Anglicy i umieścili w obozie jenieckim.

W Afryce Południowo - Zachodniej działał Aleksander von Scheele, przeniesiony tam w 1914 aby przetestować możliwości samolotów wojskowych w warunkach tropikalnych. Po wybuchu wojny wraz podporucznikiem austriackim Fiedlerem i lotnikiem Truckem latał na wszystkich znajdujących się tam maszynach – a trzeba powiedzieć, że było ich sztuk dwie. Brakuje im części zamiennych i odpowiednich warsztatów, jednak działają aż do maja 1915 roku. Scheele zdążył spaść z nieba siedem razy (!), jednak za każdym razem wznosił się z powrotem w powietrze. Gdy spadnie po raz ósmy dostanie się do niewoli.

Z kolei w innej niemieckiej kolonii – Niemieckiej Afryce Wschodniej – przez jakiś czas w 1914 roku walczył niejaki Büchner. Przed wojną organizował tam pokazy lotów, po wybuchu wojny włączono go do sił obrony. Samolot podczas kraksy został częściowo uszkodzony, ale Büchner zdołał go odbudować w kuźni Afrykanera niemieckiego pochodzenia o imieniu Haller. Niestety, nie wiem do kiedy Büchner był aktywny.

Najbardziej niewiarygodna akcja, którą można zaliczyć do działań powietrznych w związku z wojną w koloniach miała miejsce w 1917 roku. W Niemczech zrodził się plan pomocy dla walczących samotnie w Afryce oddziałom generała von Lettow-Vorbecka. W listopadzie z Bułgarii wyruszył w podróż sterowiec L-59. Wydłużony specjalnie do tej misji (226,5 metra), może udźwignąć 50 000 kg ładunku; prędkość wynosi 70 km/h, a pułap 8200 metrów. Dowódcą był kapitan Bockholdt. Do Afryki wieziono 3- karabinów maszynowych, 300 tysięcy naboi, 230 taśm do km z 58 tyś. naboi, 50 magazynków do km-ów z 13,5 tyś. naboi, 9 zapasowych luf do km-ów, 4 karabiny piechoty z 5 tyś. naboi (dla załogi do polowań, gdyby zabrakło żywności), a ze sprzętów niewojskowych: 61 worków z materiałami medycznymi i opatrunkowymi, 3 worki z przyborami do szycia, 700 kg żywności, 426 litrów wody pitnej oraz, na potrzeby podróży, 21,8 tyś. litrów paliwa i 1525 litrów oleju silnikowego. Te zapasy byłyby znacznym wsparciem dla oddziałów Lettow-Vorbecka, walczących nieprzerwanie od 1914 roku. Nawet materiały konstrukcyjne miały być przydatne – z powłoki i komór gazowych można było uszyć mundury i namioty, ożebrowanie wykorzystać jako anteny radiowe, a skórzane wykładziny chodnika gondoli przydadzą się do podzelowania butów.

Sterowiec wyruszył 21 listopada. Za Konstantynopolem trafiono na silną burzę – maszyna traci prędkość, ale wychodzi bez szwanku. O świcie dotarto do Afryki. Po spokojnym przelocie nad Egiptem, w okolicach Chartumu kapitan otrzymuje meldunek, że Lettow-Vorbeck właśnie skapitulował, a sterowiec ma zawrócić do Europy. Po 95 godzinach i 6757 kilometrach L-59 wraca do Bułgarii, gdzie okazuje się, że wiadomość o kapitulacji była fałszywa i puszczona w obieg przez Anglików. Lettow-Vorbeck musiał walczyć bez pomocy z Niemiec, a szło mu to tak dobrze, że ostatnie pojedynki jego oddział wygrywał już po oficjalnym zawieszeniu broni w Europie.

_________________
Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Franz
Admin


Dołączył: 23 Sie 2004
Posty: 1045
Skąd: Olsztyn
PostWysłany: 2007-12-02, 00:12     Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Na bazie jakiej publikacji to opracowałeś?

_________________
W sprawie kontaktu z administratorem
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
3703639
Pudelek
Premier
Seine Apostolische Majestät


Dołączył: 11 Kwi 2005
Posty: 1854
Skąd: Księstwo Pszczyńskie
PostWysłany: 2007-12-02, 11:13     Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Piekałkiewicz, "Kalendarium wydarzeń I wojny światowej", Warszawa, brak roku wydania

_________________
Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wolfram
Lekarz

Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 100
Skąd: Śląsk
PostWysłany: 2008-01-04, 19:20     Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Można także dodać że na wyprawę sterowca zarbrano maszyny do szycia (by mieć czym uszyć mundury z powłoki tego kolosa).
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wolfram
Lekarz

Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 100
Skąd: Śląsk
PostWysłany: 2008-04-13, 14:00     Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

http://www.deutsche-schutzgebiete.de/deutsche-kolonien.htm - Günther Plüschow i jego samoloty (aby zobaczyć zdjęcia pilota i jego maszyn (Taube) należy w ramce z lewej strony odszukać "Personen"; Günther Plüschow jest czwarty o dołu).
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wolfram
Lekarz

Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 100
Skąd: Śląsk
PostWysłany: 2008-04-23, 13:07     Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Znalazłem zdjęcie z Niemieckiej Afryki Wschodniej przedstawiające samolot (któryś z Caudron'ów), prawdopodobnie jest to maszyna Büchnera, ale nie jestem w 100% pewny.
LINK:http://forum.axishistory.com/viewtopic.php?t=72104
Odnalazłem także artykuł poświęcony działaniom lotników w koloniach. Oto on:
http://rapidttp.com/milhist/vol122jm.html
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Oznacz temat jako nieczytany

Skocz do:  

Powered by phpBB modified v1.9 by Przemo © 2003 phpBB Group

 

Historia www.fahnen.republika.pl