Jestem szczęśliwym jej posiadaczem. Jednak nie jest to praca "naukowa", tylko fabularyzowana opowieść. Przewijają się w niej postacie podane z nazwiska (być może autentyczne), także lokalizacja walk - Zaklików - odpowiada rzeczywistości. Myślę jednak, że próba konfrontowania jej z publikacjami naukowymi pozbawiona jest sensu.
Ja bym porównał tę książeczkę do wydawnictw z serii "Tygrys", które wychodziły do końca lat 80 - tych i dotyczyły II wojny. To taki pierwszo wojenny "Tygrys", mocno propagandowy, ale przyjemnie jest mieć coś takiego jako ciekawostkę z epoki.
_________________ Jak tam było, tak tam było, ale jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było !
Znacie mnie?...A ja wam mówię, że mnie nie znacie !...Ale jak mnie poznacie!...
Witam !
Książka "Nasi pod Kraśnikiem" ma 100 stron, formatu 1/4 A - 4 i znajduje się m. in w moich prywatnych zbiorach.
Brygadier
_________________ Jak tam było, tak tam było, ale jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było !
Znacie mnie?...A ja wam mówię, że mnie nie znacie !...Ale jak mnie poznacie!...
Wiek: 45 Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 150 Skąd: małopolska
Wysłany: 2008-03-27, 22:25
Więc trzeba pomyśleć o jakimś przedruku(reprint).Rozesłać ofertę do wszystkich uczestników naszego forum, oraz do ościennych tematycznie.Pomnożyć oraz podzielić chętnych przez koszty i po sprawie.Art ma jakieś chody w jakimś wydawnictwie, więc jego pomoc będzie nieoceniona.Powiedzmy że książka jest nieudolnym reportażem, jednak może nieść w treści inne wartości.Pozdrawiam-uniżenie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach