Wysłany: 2006-10-20, 21:06Cesarz umarł wcześniej... jak wyglądałaby monarchia?
Chciałbym się w tym miejscu zastanowić, co by się stało, gdyby Franciszek Józef umarł wcześniej i jego następcą zostałby ktoś z wymienionych tutaj postaci: Maksymilian, Rudolf lub Franciszek Ferdynand?
Maksymilian był wielkim marzycielem, z dużą wyobraźnią tak nietypową dla większośći Habsburgów, trochę też fantastą (Cesarstwo Meksyku) i na pewno poglądowo zupełnie inny niż FJ, liberał... jakie mógł snuć plany polityczne? sojusz z Francją? jako ciekawostka to fakt, że po przegranej wojnie z Sardynią rozlegały się głosy o detronizacji FJ i osadzeniu własnie Maksymiliana na tronie.
Rudolf był liberałem, zwolennikiem rządów konstytucyjnych. nie stał nad ludem tak jak FJ. popierał Węgrów. czy przebudowałby AW w federację? odsunął od Niemiec (wiemy, że krytykował bliskie związki z Rzeszą). czy zdołałby uratować monarchię?
a Franciszek Ferdynand? nie był lubiany, ale z pewnością posiadał znacznie większe horyzonty myśliowe niż FJ, jak wiemy -> planował federację lub monarchię trialistyczną. starał się reformować armię, co akurat FJ zaniedbał. czy jego rządy pozwoliby uniknąc katastrofy?
jak sądzicie
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2591 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-10-29, 11:18
Cóż, nie obraź się, Pudelku, ale takie gdybania mnie osobiście tylko rozbawiają... A co by było gdyby nie było zamachu w Sarajewie, a co by było, gdyby nie tragedia w Mayerlingu (ciekawie pisze o tym wydarzeniu Dickinger) lub gdyby plutonowi egzekucyjnemu w Meksyku wydali przez pomyłkę ślepą amunicję ? Takie pytania można mnożyć w nieskończoność, tylko po co ??? Owszem,możemy się pobawić w tego typu dywagacje w przypadku dalszych dziejów Szwejka - w końcu mamy odnośnik-życie Haska, ale już w przypadku tak ważkich wydarzeń historycznych to bym sobie odpuścił... Pozdrowienia!
Ale tu jest gigantyczna ilość możliwości. Trzeba zacząć od tego, w jakich okolicznaściach i kiedy doszłoby do ew. śmierci FJI i kto objąłby tron...
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Dołączył: 19 Wrz 2006 Posty: 186 Skąd: Polska Centralna
Wysłany: 2006-10-31, 21:20
He, he nie długo by sobie Rudolf porządził Austryją, bo jak wiemy w 1889 r. mu się zmarło smiercią tragiczną. Choć byc może gdyby został cesarzem to do jego śmierci by nie doszło...
Rudi musiałby zrezygnować z hulaszczego trybu życia. Zrobiłby to niechętnie, poza tym mógłby równocześnie zmienić swoje poglądy.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Dołączył: 19 Wrz 2006 Posty: 186 Skąd: Polska Centralna
Wysłany: 2006-11-03, 15:46
CK Tiger napisał/a:
poza tym mógłby równocześnie zmienić swoje poglądy.
Zgadzam się z CK Tigerem, Rudolf mógłby zmienić swe poglądy np. w kwestii niemieckiej - gdyby próbował od Rzeszy się "odsuwać", mogłoby to się źle dla AW skończyć.
Zgadzam się z CK Tigerem, Rudolf mógłby zmienić swe poglądy np. w kwestii niemieckiej - gdyby próbował od Rzeszy się "odsuwać", mogłoby to się źle dla AW skończyć.
nie sądzę, żeby aż tak mogło się źle skończyć. na pewno nie szło zerwać kontaktów z Rzeszą całkowicie, ale można było ten związek nieco rozluźnić. wiemy, że Rudolf orientował się na Francję.
i wcale niekoniecznie musiałby zerwać ze swym hulaszczym żywotem - raczej jako cesarza nikt by już go nie dyscyplinował
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2591 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-11-03, 23:50
no tak, offtopicując, stwierdzam,że luźne związki są najlepsze! A wogóle, Szan.Kol. takie akademickie dyskusje i gdybania przyprawiają mnie o zajady....
i wcale niekoniecznie musiałby zerwać ze swym hulaszczym żywotem - raczej jako cesarza nikt by już go nie dyscyplinował
To by był sakndal - Cesarz szlajający się po jakichś spelunach w podejrzanym towarzystwie... Nie, to nie wchodzi w grę.
A przekonanie, że "nikt by go nie dycyplinował" też nie jest słuszne. Bo to nie jest tak, że jak władca jest władcą, to sobie może robić co chce - taki błąd funkcjonuje w umysłach wielu ludzi. Cesarza czy króła też obejmują ścisłe normy zachowań, a u Habsburgów istniała dodatkowo niezwykle rozbudowana etykieta.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
To by był sakndal - Cesarz szlajający się po jakichś spelunach w podejrzanym towarzystwie... Nie, to nie wchodzi w grę.
A przekonanie, że "nikt by go nie dycyplinował" też nie jest słuszne. Bo to nie jest tak, że jak władca jest władcą, to sobie może robić co chce - taki błąd funkcjonuje w umysłach wielu ludzi. Cesarza czy króła też obejmują ścisłe normy zachowań, a u Habsburgów istniała dodatkowo niezwykle rozbudowana etykieta.
skandale w rodzinie Habsburgów stały były na porządku dziennym. jeśli Rudolf sprawdziłby się jako monarcha w sensie politycznym to sądzę, że jego wyskoki byłyby tolerowane, szczególnie przez roztańczony, rozhulany Wiedeń. nie mówię oczywiście o wizytach w spelunach, bo taką spelunę to mógł sobie zrobić w Hofburgu, a rozbudowana etykieta i jej istnienie zależała tylko od woli monarchy
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Dołączył: 19 Wrz 2006 Posty: 186 Skąd: Polska Centralna
Wysłany: 2006-11-06, 15:08
Pudelek napisał/a:
Cytat:
Zgadzam się z CK Tigerem, Rudolf mógłby zmienić swe poglądy np. w kwestii niemieckiej - gdyby próbował od Rzeszy się "odsuwać", mogłoby to się źle dla AW skończyć.
nie sądzę, żeby aż tak mogło się źle skończyć. na pewno nie szło zerwać kontaktów z Rzeszą całkowicie, ale można było ten związek nieco rozluźnić. wiemy, że Rudolf orientował się na Francję.
Nie mówię przecież, że miałby zerwać całkowicie, wydaje mi się że nawet zbytnie rozluźnienie związków z Rzeszą byłoby nie w smak Wilhelmowi i Bismarckowi i spotkałoby się z ich gwałtowną reakcją.
AW stopniowo, z roku na rok, wiązała się z Rzeszą coraz silniej, właściwie nie usiłując znaleźć żadnej alternatywy. młody Rudolf mógłby pokusić się o odbudowanie przyjaźni z Rosją
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach