Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2228 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-09-19, 22:45Poszukiwanie informacji o rodzinie w ck Armii
Dzięki za informację, ale dokument, który mam dotyczy sierpnia 1917, więc schyłku wojny. Dziadek służył w 32 Kompanii (wcześniej w Abteilung), a znależć infromacje o malutkiej kompanii to chyba szukanie igły w stogu siana.Mam ksero dokumentu, a nie umiem go przeczytać: gotyk, odręczne, jeszcze terminologia wojskowa... Ktoś pomoże? Nagroda-zestaw łusek z I wojny + łuska werndla z końca XIX... Żarty żartami, ale mówię serio-pomożecie???
Mój dziadunio zapewne cytował Szwejka, skoro jako kapral(?)w jednostce jenieckiej dożył końca wojny: "Z jeńcami trzeba się dobrze obchodzić, bo trudno i darmo, ale to także ludzie"
Doklejone z "7 Armia..." przez Ursus [dla zebrania informacji o poszukiwaniach w tym watku].:
Mój dziadek służył od 1912 r. w c.k. armii.W wyciągu ze służby (Oesterreichisches Staatsarchiv, Kriegsarchiv, 1030 Wien, Nottendorfer Gasse 2 - kwerendy genealogiczne robią za darmo!) mam jego dane.
Służył w K.u.K. Kgf.-Eisb.-Arb.KOMP. Nr 32 (Feldpost 191)czyli w K.u.K. (tak jest w oryginale-kopii z akt) Kriegsgefangenen-Eisenbahn-Arbeiter-Kompanie Nr 32. Była ona częścią (cząsteczką...) 7 Armii.Czy ktoś może mi pomóc i wskazać jakieś opracowania, gdzie może być o 7 Armii?Chcę wiedzieć, co działo się z dziadkiem w czasie i wojny, bo zginął we wrześniu 1939 i nawet synowie nic nie wiedzą o jego wojaczce.
Wysłany: 2005-09-20, 18:07Re: 7 armia =- poszukuję informacji
Art napisał/a:
Dzięki za informację, ale dokument, który mam dotyczy sierpnia 1917, więc schyłku wojny. Dziadek służył w 32 Kompanii (wcześniej w Abteilung), a znależć infromacje o malutkiej kompanii to chyba szukanie igły w stogu siana.Mam ksero dokumentu, a nie umiem go przeczytać: gotyk, odręczne, jeszcze terminologia wojskowa... Ktoś pomoże? Nagroda-zestaw łusek z I wojny + łuska werndla z końca XIX... Żarty żartami, ale mówię serio-pomożecie???
Mój dziadunio zapewne cytował Szwejka, skoro jako kapral(?)w jednostce jenieckiej dożył końca wojny: "Z jeńcami trzeba się dobrze obchodzić, bo trudno i darmo, ale to także ludzie"
Zeskanuj ten dokument, może Ci pomogę.
_________________ General der Infanterie Zulu Freiherr von Auffenberg.
Kommandeur der 4-ten K.u.K. Armee.
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2228 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-09-20, 18:39
cóż, serdeczne dzięki, ale ostatnio mam kłopoty ze skanowaniem, czy mogę wysłać powiększoną cyfrową kopię i w skali 1:1? Jeśli możesz, podaj na priv swój adres, wyślę!
Na razie mogę powiedzieć tyle, że dziadek najpierw był gefreitrem (kapralem), potem awansował na plutonowego (Zugsfuehrer).
Co do szlaku bojowego, bo tak chyba to możźna nazwać, 32 jenieckiej kompanii kolejowej, to należałoby szukać nie w archiwum co do danych osobowych, a co do jednostek.
Na razie nie umiem powiedzieć, jak, ale spróbuję się dowiedzieć.
_________________ General der Infanterie Zulu Freiherr von Auffenberg.
Kommandeur der 4-ten K.u.K. Armee.
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2228 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-09-28, 16:46
Dzięki, potwierdzasz to, co wyczytałem z papierów.Chodzi mi o to, czy coś jeszcze da się z tej kopii z Austrii wyczytać. Ten gotyk i skróty są dla mnie nie do przejścia.Bardzo podobało mi się zestawienie innych żołnierzy-zwłaszcza narodowości są interesujące. Fotografie dziadkowe niestety nie mają szczegółów umundurowania z bliska...
W piśmie z Austrii było coś o Titularkorporal - co to za dziwoląg???
W piśmie z Austrii było coś o Titularkorporal - co to za dziwoląg???
W dosłownym tłumaczeni - "kapral tytularny". Ale to dość dziwne by było. Sugerowałbym, że to "kapral dyplomowany", ale żadnej pewności nie mam.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2228 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-09-29, 17:09
zacytuję fragment pisma z Kriegsarchiv:"Mannschaftsbelohnungsantrage (MBA) Nr.... Antrag auf Verleihung des Eisernen Verdienstkreuzes fur den Gefreiten Titularkorporal des k.u.k. Eisenbahnregiments (Unterabteilung: Kriegsgefangenen-Eisenbahn-Arbeiter-Kompanie Nr. 32) Johann P..." (nazwisko dziadka Jana, moje zresztą też).
Mam wrażenie, że dyplomowany to dziadek nie był w niczym (szkoła powszechna, pewnie wiejska, a ciotka z Opola-zresztą już nieżyjąca,mówiła że dziadek uczył się razem z dziećmi właścicieli majątku Balnica u których pradziadek pracował jako leśniczy), a w c.k. armii, żeby być dyplomowanym, to chyba trzeba było mieć jakąś szkołę, nie prywatne nauki. Dla mnie to jedna wielka niewiadoma - co dziadek robił i gdzie służył w czasie wojny.
dzięki serdeczne za pomoc!
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2228 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-09-29, 17:40
miło mi, że rozpoczęła się taka dyskusja o moim dziadku! Wszystkim poszukującym "korzeni" w c.k. armii polecam archiwum wiedeńskie (adres chyba już podawałem na forum-skleroza...)-robią to szybko, a na odzew ze Lwowa to chyba się nie doczekam.
A nie chodzi tutaj o coś w rodzaju wartime rank tak jak w armii USA? Może dziadek pełnił funkcję związaną ze stopniem kaprala? W amerykańskich siłach zbrojnych awansowano na czas wojny żołnierzy i podoficerów na stopnie podoficerskie, oficerskie, nawet oficerów sztabowych mimo że nie spełniali wymogu wykształcenia. Po zakończeniu działań wojennych (jeżeli mieli zamiar pozostać w służbie czynnej) najczęściej wracali do poprzedniego stopnia lub trochę wyższego. Przykładem może być niesławnej pamięci G.A. Custer, który był generałem w Armii Potomaku podczas Wojny Secesyjnej, a po wojnie służył jako bodajże podpułkownik.
Moim zdaniem rangę titularkorporal można tłumaczyć: "kapral czasu wojny" lub "pełniący obowiązki kaprala"
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2228 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-09-30, 07:33
cóż, każde wytłumaczenie, jako tzw. "lejek" militarny przyjmuję.Ale może rzeczywiście był to stopień "czasu wojny"? moje notatki o dziadku są coraz obszerniejsze, zaczynam widzieć, w jakim kierunku szukać, a to też dobre! Gdyby jeszcze ktoś powiedział mi bliżej o odznace strzeleckiej-czy był to wzór 1898, jak mnie poinformowano, czy coś innego (mam do tego sznur, kolor czerwony).
Wszystkim poszukującym "korzeni" w c.k. armii polecam archiwum wiedeńskie (adres chyba już podawałem na forum-skleroza...)
Tak, tak, gdzieś podałeś, pamiętam... Tylko gdzie? Jeśli mógłbyś, to podaj jeszcze raz link. Może też poszukam informacji o swoim pradziadku. Urodził się on w zubożałej rodzinie szlacheckiej pod Jarosławiem, potem za samodzielnie zapracowane pieniądze poszedł na sławną Akademię Rolniczą w Dublanach i został agronomem. Jako taki, w roku 1914 otrzymał jakiś stopień wyższy niż szeregowiec (tylko ciekawe, jaki?), ale długo nie powojował. Od razu poszedł na front, i w sierpniu lub na początku września gdzieś na Lubelszczyźnie (Kraśnik?) oberwał w nogę szrapnelem. Przypadek był ciężki, lekarze ze szpitala polowego nie podjęli się wyjęcia odłamka, bojąc się, że naruszą nerw. Był to początek wojny, więc jeszcze w renomowanych klinikach wojskowych były miejsca. Wysłano go więc do szpitala wojskowego w Wiedniu. Tamci lekarze też orzekli, że wyjmowanie pocisku wiąże się z dużym ryzykiem, ale stwierdzili, że właściwie da się z tym żyć. Praziadek został wysłany na rekonwalescencję nad Balaton, i chyba przebył tam resztę wojny. Rana się zasklepiła, a pradziadek żył z szrapnelem w nodze aż do roku 1971 (chyba), choć pod koniec życia poruszał się na wózku.
Mimo, że dziadek za wiele za Najjaśniejszego Pana nie powalczył , to jestem ciekaw jakichś informacji o nim.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2228 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-09-30, 16:34
Podaję adres Oesterreichisches Staatsarchiv Kriegsarchiv, 1030 Wien, Nottendorfer Gasse 2 jak ktoś chce to i może zadzwonić pod nr +43 (1)79540, wysłać fax +43(1)79540-109 albo machnąć maila kapost@oesta.gv.at
Kwerendy genealogiczne robią za darmo, dostałem jeszcze ksero książki służby z dziadkiem.Radzę osobiście poszperać po krajowych archiwach: Archiwum Głównym Akt Dawnych no i oczywiście w Centralnym Archiwum Wojskowym (głównie akta osób które pozostały w służbie w wojsku oraz akta legionowe). Archiwum z Ukrainy (Lwów) wogóle nie odpowiada, więc sobie możecie odpuścić.
Do Widnia napisał mi mój syn po angielsku, a odpisali po niemiecku, więc...
życzę owocnych poszukiwań genealogicznych! A może by tak kółko poszukujących rodzin??? Są to z reguły bardzo ciekawe, indywidualne sprawy i każdy je drąży bardzo wytrwale.
Admin i moderator mnie zaraz odstrzelą!
Wiek: 33 Dołączył: 29 Cze 2005 Posty: 365 Skąd: London
Wysłany: 2005-09-30, 19:56
Nieśmiała propozycja ... może by utworzyc wątek pt. np. " Nasi protoplaści w K. u. K. Armee" , lub "Nasze poszukiwania genealogiczne".... co Panowie na to ? napewno będzie łatwiej to wszystko pózniej odszukać...
ps.Jak ja byłem w Wojsku istniał tytuł (wcale się on nie cieszył poważaniem),tzw. CZePeO, czyli czasowo pełniący obowiązki, i juz można było obarczyć niższą szarżę obowiązkami wyższej, bez żadnych konsekwencji, szczególnie niezadowolona był z tego ta "szarża niższa",bo np tyrałą za żołd swój(czyli nizszy),a splendor itp itd żadne...do tego posłuch marny... a ogólnie ,to szczerze mówiąc to Wojsko takie śliczne wydaje się szczególnie tym co w nim nie byli...
_________________ Dobro i zło nie istnieją ,Jest tylko walka, wieczna WALKA ...
Roman Fiodorowicz von Ungern Sternberg(1885-1921)
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2228 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-10-02, 10:56
Wracając (uparcie...) do wątku poszukiwań rodzinnych - dlaczego by nie utworzyć takiej grupki czy oddzielnego tematu?Ja np. tylko ze względu na poszukiwania materiałów o 7 Armii trafiłem na Forum.Inaczej pewnie bym nie zajrzał.Każdy kto poszukuje danych o kimś z rodziny, kto służył w K.u.K. Armii, robi to naprawdę z zaangażowaniem, długo i wytrwale.Może publikowanie na stronach Forum danych, zdjęć, doprowadzi do znalezienia czegoś nowego, o czym inaczej byśmy się nie dowiedzieli? Może opublikowane dane posłużą komuś do ciekawego opracowania,wniosą coś do historii?Może ktoś pokusi się o zestawienie-kto, skąd, wiek, wykształcenie.Statystyka to niezła rzecz, a pomyśleć chyba o nowym temacie warto?
Piszemy-może admin i moderator pomyślą? Jestem gotów puścić wszystkie dane, jakimi dysponuję i zdjęcia, które pozostały po dziadku.
Pomyślmy jeszcze o jednej rzeczy-a może by tak nawiązać kontakt z archiwum w Wiedniu i przekazywać im dane, którymi dysponujemy?Przecież oni też cały czas zbierają dane (choć archiwum wojenne to tzw. zbiór zamknięty-bo już nie powstaną nowe akta), być może będą to dla nich cenne informacje?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach