Nie jestem historykiem rosyjskiej wojskowości, a jedynym generałem rosyjskim, ktorego cenię jest Brusiłow.
Co do Rumunii:
Moj stosunek do Rumunii i jej napaści na Austro-Węgry jest podobny jak stosunek Polaków do zdradzieckiej napaści Stalina na Polskę w dniu 17 IX 1939 roku. Jesli ja przesadam, to znaczy , ze przesadzaja ci Polacy, ktorzy maja o to do Stalina pretensje.
Rumuni postąpili jednak jeszcze gorzej, bo Stalin złamał jedynie pakt o nieagresji i nigdy przedtem nie twierdził że jest przyjacielem i sojusznikiem Polski.
Czy mój stosunek do Rumunii jest godny, czy niegodny - mam to w nosie.
A jaki ma być?
Za naszymi plecami planowali rozbiór naszego państwa . Napadli na nas zdradziecko bez żadnego uzasadnionego powodu w drugim roku ciężkich zmagań wojennych, palili domy, kościoly, mordowali i gwałcili.
Za czasow okupacji przedwojennej wyrzucali ludzi z ich rodzinnych domów, zabnierali im cały dobytek, skazywali na nędze, falszowali historię i niszczyli wszystko co drogie naszemu sercu.
Za czasów Ceaucescu usiłowali zupełnie wyplenić węgierskość Siedmiogrodu. Zamieniali wszystkie nazwy i chcieli nawet fizycznie zniszczyć ponad 800 wsi i osad. Torturowali i mordowali.
Zawsze atakowali zdradziecko sąsiadow wyczerpanych dzialaniami wojennymi, tak jak Bułgarów w 1913 roku i Węgrów w 1916 roku. Za nic masja traktaty i przynierza. Uwazaja, ze każdy trakta iu przymnierze obowiazuja ich tylko ich partnerów. Zdradzili nas w 1916 rokiu, a Polske w 1939 roku - nie tylko nie udzielajac jej pomocy, ale dodatkowo aresztujac i przetrzymujac jej legalny rząd, ktory schronił się u sojusznika.
Było tak jak napisalem. Rozpętali z własnej woli wojnę, ktorej nie potrafili prowadzić i która skonczyła się ich katastrofą. I co tu można mowić o jakichś talentach?
A jednak Rząd węgierski w tym samym czasie zaryzykował zadarcie z Niemcami odmawiając ich żądaniu przepuszczenia wojsk niemieckich przez terytorium Węgier w celu zaatakowania Lwowa. Odmowa ta ocaliła dla Polski kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy, którzy mogli się dzięki temu wycofać na Węgry, a następnie dzięki „przymknięciu: oka na ich „ucieczki” przedostać się do Francji i kontynuować walkę. Pomimo niemieckich gróźb Horthy aż do końca 1944 utrzymywał na Węgrzech polskie placówki dyplomatyczne, które były w istocie punktami przerzutowymi do kontaktu rządu emigracyjnego z krajem. Przymykał tez oko na nawet pomagał „kurierom tatrzańskim”, a wreszcie w tym samym czasie w 1939 roku proponował rządowi polskiemu swobodny przejazd przez swoje terytorium, z czego niestety, Polacy nie skorzystali – nie chcą się narażać Francji.
W każdym z tych przypadków Horthy działał na korzyść Polaków, pomimo, że Węgry nie miały żądnego oficjalnego przymierza z Polska jak Rumunia i że Niemcy mogli w każdej chwili poprzeć przeciw Węgrom Słowację i Rumunie, a także bez wątpienia najechać i okupować Węgry.
Co do porównania agresji rumuńskiej i sowieckiej?
A dlaczego to nie można porównywać?
Stalin zawarł w 1932 roku pakt o nieagresji z Polską, udawał, że jej wrogiem Hitlera, a w rzeczywistości zawarł z nim tajny układ rozbiorowy dotyczący Polski (23 VIII 1939) i zdradziecko napadł na, RP, gdy prowadziła bohaterska walkę z Niemcami. (17 IX 1939).
Atak uzasadniał względami narodowymi i ochrona mniejszości ukraińskiej i białoruskiej w Polsce.
Rumuni zawarli z Austro-Węgrami traktat sojuszniczy (1883) i w trakcie jego trwania prowadzili rokowania z państwami przeciwnego obozu sondując możliwość rozbioru Austro-Węgier. Następnie w trakcie wojny zawarli tajny układ rozbiorowy z aliantami dotyczący Austro – Węgier (traktat ten obiecywał im wszystkie ziemie aż po Cisę z Debreczynem włącznie, tj. ponad 50 % ówczesnych Węgier). Następnie wykorzystując ciężką sytuacje swego sojusznika (Austro-Wegry walczyły wówczas na trzech frontach), a w tym na froncie rosyjskim znaleźli się właśnie w krytycznym położeniu – zdradziecko napadli na Austro-Węgry 28 VIII 1916 roku. Akt swój uzasadniali względami narodowymi i ochroną mniejszości rumuńskiej w Siedmiogrodzie.
Gdzie widzisz różnicę w postępowaniu Stalina wobec Polski w 1939 roku i Rumunów wobec Austro-Węgier w 1916 roku, bo ja jej nie widzę, poza jednym: Stalin nie był sojusznikiem Polski, a Rumunia była sojusznikiem AW.
jak już pisałem - Rumunii mogli zachować się gorzej, bo gdyby do końca słuchali Hitlera to wydaliby mu polski rząd i żółnierzy - nie zrobili tego. z Węgrami to nieco inna sprawa - tradycyjna przyjaźń polsko-węgierska i w tym przypadku okazała się dość trwała.
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Wiek: 45 Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 150 Skąd: małopolska
Wysłany: 2008-03-28, 09:51
Słusznie postawiłeś w nawias kurierów tatrzńskich. Jest to propaganda komuchów,tak naprawdę siatka kurierów wywodziła się z narodu Łemkowskiego.Gwoli uściślenia Pozdrawiam-uniżenie.
Rumunia zachowała się dobrze, bo przecież mogla wydać nasz rząd Niemcom, a nawet, korzystając z okazji napaść na swego sojusznika - Polskę (tak jak to zrobiła z Bułgarią w 1913 roku i Austro -Węgrami w 1916 roku)
Otóż nie mogła.
Wydać rządu polskiego Niemcom nie mogla, bo to oznaczałoby całkowite zerwanie z Francją i Anglia, a na tym etapie wojny Rumunia nie była jeszcze pewna, jaki będzie ostateczny jej wynik i nie chciała zrażać sobie zachodnich sojuszników. Napaść na Polskę po prostu nie opłacała się jej, bo Rumuni świetnie wiedzieli, że ziemie RP są już rozdzielone miedzy Hitlera i Stalina i nie ma nic do zyskania.
Dlatego jako sojusznik Polski zachowała się najgorzej jak mogła. Z pewnością – gdyby mogla – zachowałaby się gorzej.
Co do przyjaźni?
Tak, Horthy zaryzykował wiele w imię tradycyjnej przyjaźni z Polską, choć znajdował się w przeciwnym obozie politycznym.
Tyle, że Polacy dziwnie odnoszą się do tej węgierskiej przyjaźni.
Jeśli Węgry nawet wbrew swoim własnym interesom narażają się potężnemu mocarstwu, to jest to zupełnie dla Polaków naturalne i nie jest to nic nadzwyczajnego, lecz po prostu ich psi obowiązek. Tak się należy i tyle.
Natomiast Polacy uważają, że mogą dla swoich doraźnych interesów popierać wrogów Węgier – Serbów, Czechów i Rumunów, a nawet (np. proponować „poprawki graniczne” na niekorzyść Węgier i popierać ich wrogów jak Dmowski na konferencji pokojowej w 1919 roku i delegacja polska w Paryżu w 1947 roku), zawierać traktat sojuszniczy największym wrogiem Węgier – Rumunią, obrażać węgierska dumę narodową (nazywając ich np. „dzikimi azjatami i barbarzyńcami”, choć państwo węgierskie starsze jest od polskiego, Węgrzy nie byli przed przyjęciem chrześcijaństwa analfabetami, jak Słowianie, a Korona ś. Stefana jest starsza niż Korona Chrobrego) i oskarżać o to, że śmieli represjonować rusofilskich Łemków, którzy zresztą byli również wrogami państwa polskiego (w 1919 roku dokładali starań aby być przyłączeni do Rosji, lub Czechosłowacji).
Jest to bardzo ciekawe podejście do rozumienia „przyjaźni”.
Tak. Zakopiańscy gorale byli Łemkami, a Łemkowie byli najlepszymi polskimi patriotami, zwlaszca w tedy gdy w 1914 roku pragneli wlaczenia Beskidu Niskiego do Rosji, a I wojnie światowej robili wszsystko, aby się w odrodzonej Polsce nie znaleźć. nagle "nawrócili sie na polskość " w 1939 roku. Kpisz, czy o drogę pytasz?
Nie dalej jak parę dni temu, w telewizyjnym programie łemkowskiej mnieszości narodowej pewien nadęty palant szczycił się tym publicznie, że jego ojciec (czy dziadek - nie pamietam juz dokładnie) organizowal na łemkowszczyźnie referendum domaggajace sie odlaczenia tego terytorium od Polski i przekazanie go Rosji, lub ( w zastepstywie) Czechoslowacji - za co byl przez rząd RP "niesłusznie" represjonowany.
I ja tak sadzę. Sprawa Rumunow wyniknęła jednak z tego tematu, choć nie sadzę aby warto bylo o nich tyle pisać.
Co do "powodów klesk".
Nie podoba mi sie ten temat, ani samo postawienie problemu, poniewaz sugeruje skrycie, że armia AW byla w IWŚ gorsza od innych i w wiekszości dzialań ponosiła kleski. A to jest własnie nieprawda.
Klęski i zwyciestwa były wówczas udziałem każdej armii, a wojska CK należąły wlaśnie do tych, ktore mogly sie poszcycic stposunkowo dużą iloscia sukcesów (wymienionych juz przez mnie w innych postach).
Iloma zwyciestwami mogli sie np. pochwalić Francuzi, czy Włosi?
Dlaczego niew pisze sie o "powodach zwycięstw armii austro-egierskiej" , tylko o powodach jej klęsk?
Nie podoba mi sie ten temat, ani samo postawienie problemu, poniewaz sugeruje skrycie, że armia AW byla w IWŚ gorsza od innych i w wiekszości dzialań ponosiła kleski.
nic takiego nie sugeruje. chodzi o to, żeby dyskutować czemu do klęsk dochodziło
Juliusz Bator napisał/a:
Dlaczego niew pisze sie o "powodach zwycięstw armii austro-egierskiej"
nic nie stoi na przeszkodzie aby taki temat założyć
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Dołączył: 27 Mar 2008 Posty: 21 Skąd: Ziemia Franza Josefa
Wysłany: 2008-03-28, 19:04
Juliusz Bator napisał/a:
rusofilskich Łemków, którzy zresztą byli również wrogami państwa polskiego (w 1919 roku dokładali starań aby być przyłączeni do Rosji, lub Czechosłowacji).
To obraźliwa dla Łemków nieprawda. W 1919r. odbył się w Łupkowie Kongres Bojków i Łemków, na którym opowiedziano się za przyłączeniem zamieszkanych przez nich ziem do Polski. Za swą propolską w większości postawę Łemkowie byli wlatach 40-tych prześladowani przez UPA, banderowcy uważali ich wówczas za zdrajców i odszczepieńców narodu ukraińskiego.
Trzeba było oglądać w/w program. Wydarzenia , o ktorych mowa mialy miejsce w miejscowości Florynka. Byla tam mowa o zachowaniu Łemkow w czasie I WŚ i tuż po niej. I nie byla to żądna propaganda. Program był bowiem zrobiony przez samych Łemków.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach