Wiek: 58 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 3935 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-02-09, 20:21Re: Proszę o pomoc w identyfikacji
batol napisał/a:
Witam,
jaki stopień jaka jednostka które lata itp.
Wybacz, ale po raz kolejny czytam taki post - i ciągle mam wrażenie, że uważacie uczestników tego Forum za cudotwórców... Wybacz, że Tobie się dostało, ale czasem ktoś musi przelać tę czarę dopytywań...
Kiedy nie podajesz ŻADNYCH danych - to nie ma zmiłuj... Poczytaj posty w dziale Identyfikacja, poszukiwania, zajrzyj na www.fahnen.republika.pl i uzupełnij swój post.
na zdjęciu jest mój pradziadek Fryderyk Slatyński, urodzony w 1888 na terenie żywiecczyzny przypuszczam że mógł służyć w którymś z galicyjskich Regimentów natomiast nie znalazłem żadnych informacjii w schematyzmie z 1908. Panie Machalica; jeśli to rzeczywiście artyleria to czy jest schematyzm z 1914 dot. tego rodzaju broni?
Pozdrawiam
Watpie, bo nie ma odznaki lotniczej i jak by taka odznake mial, to by ja zabral na fotke. Ale brakuje tez szabli, czapki i nie sa widoczne gwiazdki - wiec awiatyka nie mozna zupelnie wykluczyc - bo kto inny mogl nosic mundur oficerski bez odpowiedniego stopnia? Taboryta na pewno nie. Po prostu na fotce widac za malo szczegolow.
Schematyzmus z roku 1914 jest na necie dostepny, ale u tylko u piechoty wspolnej armii sa spisy oficerow i kadetow:
http://www.gedenktafel-infoportal.de/forum/index.php?board=211.0
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Wiek: 48 Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 483 Skąd: małopolska
Wysłany: 2010-02-11, 01:03
Jeszcze raz przyglądam się fotce i ... krew mnie zalewa! Niechlujne foto z komóry zamiast przyzwoitego skanu z możliwością powiększenia. Dodatkowym utrudnieniem są obcięte pozostałe partie wizerunku, w tym nogi. Jeśli ma buty sznurowane, to mój typ zwiększa szanse "awiatykowi" o 20% , jeśli "sztylpy" będzie na twoje
niestety jest to tylko kopia z kopii i trzeba się dobrze przypatrzyć żeby zobaczyć że buty są... sznurowane. Jeśli to zmienia postać rzeczy proszę o info. Wczoraj przeszukałem schematy artylerii z 1909, nie figuruje. Czy mógłbym wiedzieć co oznacza biały kolor patek kołnierzowych oraz sznur na lewym ramieniu? I jeśli to "awiatyk" to czy są gdzieś indeksy nazwisk ?
Dobrze byłoby "odnaleźć" pradziadka
Wiek: 48 Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 483 Skąd: małopolska
Wysłany: 2010-02-11, 21:06
Posiadam fotografie na których postacie mają wyłożone kołnierze koszul na kołnierze bluz, ale na żadnym z nich stopnie nie są tak dokładnie "zamaskowane" jak w tym przypadku. Ważne dla identyfikacji mogą okazać się inne fotografie (grupowe), praca jaką wykonywał po wojnie. Czy brał udział w wojnie z roku dwudziestego? Jeśli tak, odpowiedź może się znajdować w www.caw.wp.mil.pl . Od tego tropu rozpocząłbym poszukiwania. Pozdrawiam.
Z tego co wiem nie brał udziału w wojnie polsko- bolszewickiej ... Po wojnie pracował w rzeźni.
Niestety jest to jedyne zdjęcie pradziadka jakie posiadam. Zdaję sobie sprawę z tego że trudno będzie go "odnaleźć". Jeśli ktoś ma jeszcze jakieś sugestie mogące określić jego przynależność oddziałową w k.u.k Armii proszę napisać.
Wiek: 48 Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 483 Skąd: małopolska
Wysłany: 2010-02-12, 21:47
Rzeźnia niczego nie przesądza, żeby ktoś się nie domyślał... kapitan Stawarz nie nadawał się na magazyniera . Tylko można się pokusić i zapytać, czy jesteś pewny że postać ze zdjęcia to twój krewny ?Pozdrawiam.
Co do tego nie mam wątpliwości choć trudno dzisiaj dotrzeć do pewnych faktów związanych z jego osobą a to dlatego że zmarł stosunkowo młodo zresztą w tragicznych okolicznościach związanych z okupacją hitlerowską. Na tyle młodo że żadne z jego żyjących potomków nie pamięta ojca i dziadka. Jest tylko ta, starannie przechowywana fotografia i zagadka tego munduru. Pozdrawiam
Sprobowalbym akty lub metryki urodzenia, bo w czasach austryjskich i pozniej tam zapisywano nie tylko miejsce zamieszkania i zawod rodzicow, ale tez prarodzicow, i inne szczegoly, ktore moga sie pokazac przydatnymi.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Wiek: 48 Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 483 Skąd: małopolska
Wysłany: 2010-02-13, 15:42
Słusznie Zbyszku, tyle że takie informacje były godne uwagi za życia nieboszczki Galicji. Sam widziałem wpisy w księgach parafialnych dotyczące podoficerów, a cóż dopiero wyższej szarży. W Polsce międzywojennej bohaterom kazano się wręcz wstydzić ich chlubnej przeszłości. Kto się nie załapał, albo nie był w POW, musiał się jakoś utrzymać. Stąd nie dziwi mnie fakt, że oficerowie imali się pracy w podrzędnych zawodach. Wracając do osoby Fryderyka Slatyńskiego, jeśli brał ślub przed końcem wojny, to w Liber Copulatorum możesz znaleź odpowiedni wpis. Powodzenia.
tyle że takie informacje były godne uwagi za życia nieboszczki Galicji.
Przepisy dla metryk ( te same w calej Cislajtanii ) na pewno obowiazywaly jeszcze dobrych pare lat po koncu AW. Naprz. u nas je zmienili dopiero w latach pieczdesiatych.
Chodzi o to, ze przez akty rodzicow mozna dotrzec do prarodzicow, i to juz najczeszczej jestesmy w czasach Austrii albo tuz po nich.
Ale jest to droga warta wyprobowania.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach