Wysłany: 2005-06-15, 22:02Czeska motoryzacja - firma Laurin & Klement i Skoda
Na początku był rower...
Istotnym momentem w historii okazał się z pewnością rower o nazwie "Germania 6" firmy Seidel & Naumann, który u miejscowego przedstawiciela drezdeńskiego producenta kupił księgarz Vaclav Klement. Ze swojego nabytku czeski miłośnik cyklistyki nie cieszył się długo. Najpierw została uszkodzona rama, później nie mógł sobie poradzić z wciąż spadającym łańcuchem. Na nic się zdały odwiedziny w kilku punktach sprzedaży czy listy do producenta. Zapalony miłośnik turystyki rowerowej (za takiego uważano Klementa) musiał poradzić sobie sam. Jego bezsilność stała się inspiracją do stworzenia własnego punktu napraw.
Rozmyślał także o składaniu rowerów - z elementów produkowanych w Anglii. Firma taka działała już w oddalonym o 40 km Turnovie. Jej współwłaścicielami byli: Josef Kraus i Vaclav Laurin. Ponieważ ich działalność nie układała się najlepiej, Klement postanowił zaoferować Laurinowi współpracę. 30 września 1895 roku dwaj nowi partnerzy złożyli pierwszą propozycję lokalizacji swojej firmy. Ostatecznie jednak została przyjęta kolejna - "Na Hejtmance", części należącej do przedmieścia Mlada Boleslav.
Pierwsze rowery firmy Laurin & Klement były sprzedawane w ...księgarni Klementa, praca w której nadal stanowiła jego główne zajęcie. Rowery te nosiły nazwę Slavia i składano je z oryginalnych angielskich części. Niestety, z trudem się sprzedawały, ponieważ firm takich jak Laurin & Klement w Niemczech i Czechach powstało wówczas wiele. Punktem zwrotnym okazała się podróż Vaclava Klementa w 1898 roku do Paryża, gdzie po raz pierwszy zobaczył prawdziwy ruch drogowy: omnibusy, automobile, motocykle trójkołowe i motocykletta Werner. Ostatni z pojazdów okazał się dla niego najbardziej ciekawym pomysłem na realizację kolejnych marzeń. I tak w 1899 roku powstał w Mlada Boleslav pierwszy motocykl.
Pierwszy motocykl
W 1901 roku motocykl marki L & K po raz pierwszy wziął udział w zawodach sportowych. Na międzynarodowe zawody do Paryża Klement wyjechał wraz ze swoim pracownikiem, którym był Narcis Podsedniček. Zawodnik Klementa długo nie mógł zasnąć, ponieważ jego zmartwieniem była wciąż powracająca myśl, iż posiada tylko jeden komplet opon. Spacerując więc nocą po mieście trafił na zakład krawiecki, w którym uszył dodatkową wkładkę pomiędzy oponę a dętkę. Realizacja tego pomysłu okazała się zbawienna na trasie wyścigu z Paryża do Berlina. Opony, chociaż zdarte do ostatniej warstwy płótna, wytrzymały. Na mecie w Berlinie Podsedniček zameldował się o trzeciej nad ranem, zdecydowanie wyprzedzając jedynego pozostałego konkurenta. Sytuacja zupełnie przerosła oczekiwania organizatorów. Czech z konieczności poprosił o potwierdzenie czasu obudzonego strażnika, po czym udał się do hotelu na zasłużony wypoczynek. Złamał tym samym regulamin i został zdyskwalifikowany, jednak to moralne zwycięstwo stało się początkiem pasma sportowych sukcesów marki L & K, które w następnych latach zdobywali m.in. František Toman, Vaclav Vondřich i hrabia Alexander "Sasza" Kolovrat.
Pierwszy samochód
W 1905 roku powstał pierwszy pojazd o nazwie Voituretta Typ A. Z danych historycznych wynika, że wykonano co najmniej 44 egzemplarze modelu, chociaż według księgi silników aż 123. W latach dwudziestych produkowano już całą gamę samochodów osobowych i użytkowych. Kryzys gospodarczy spowodował podpisanie umowy o połączeniu firmy ze spółką akcyjną z Pilzna, poprzednio zakładami Škoda.
Podwaliny pod pilzneńskiego giganta stworzył hrabia Arnošt Waldstein, który w 1859 roku rozpoczął budowę zakładów metalowych. Ich ukończenie zbiegło się z kryzysem gospodarczym. W tym czasie na stanowisko kierownika firmy został powołany 72 letni inżynier Emil Škoda, urodzony 19 listopada 1839 roku w miejscowości Cheb, absolwent praskiej politechniki, uczelni w Stuttgarcie i Karlsruhe oraz stażu w Chemnic i Magdeburgu. Škoda doskonale potrafił wykorzystać swoje umiejętności kierownicze i wskazać kierunek dalszego rozwoju. W 1869 roku odkupił całą fabrykę od Waldsteina. W krótkim czasie stworzył sieć przedstawicielstw i ukierunkował produkcję na zbrojeniową. Emil Škoda zmarł 8 sierpnia 1900 roku, pozostawiając firmę, która w kolejnych latach stała się potentatem przemysłowym. W 1919 roku powstał w niej wydział produkcji samochodów. Ciągniki, wozy pancerne, silniki lotnicze przeznaczone były dla armii. Produkcję pierwszych samochodów osobowych Škoda 25/100 - Hispano Suiza, typu H6B na licencji francuskiej firmy rozpoczęto 10 listopada 1924 roku.
Nad stworzeniem znaku firmowego, którego podstawowy element - indiańska strzała, przetrwał do dziś, dyskutowano w latach 1921-1923. Spośród wielu wersji dokumentujących genezę znaku, najbliższą prawdy jest zapewne ta, która mówi o podróżach Emila Škoda po Ameryce. Jego przewodnikiem był wierny Indianin, którego obraz ukazujący twarz z profilu zdobił ścianę biura właściciela firmy. W latach 1915-1920 wykonano metalowe repliki obrazu, które rozmieszczono w biurach kierowników działów. Kto jednak wpadł na pomysł stworzenia na podstawie obrazu znaku firmowego? Do końca nie wiadomo. 15 grudnia 1923 roku zostały zarejestrowane dwa znaki towarowe wywodzące się z profilu Indianina i strzały, które wkrótce pojawiły się na lokomotywach i samochodach z Pilzna.
Decyzją walnego zgromadzenia z dnia 27 czerwca 1925 roku firma Laurin & Klement stała się częścią koncernu z Pilzna. Wszystkie samochody wyprodukowane w Mlada Boleslav po sierpniu 1925 roku miały już na masce znaczek firmowy Škoda. W 1928 roku w nowej hali została wdrożona innowacyjna technologia produkcji. W Mlada Boleslav powstała pierwsza typowa taśma produkcyjna, z której w 1930 roku schodziło 25 samochodów dziennie. Technologia wytwarzania samochodów zdecydowanie wyprzedzała konkurencyjne czeskie firmy, nadal jednak produkowano modele starej generacji.
O, to ciekawe. Piszesz książkę? O czym ściśle? Na jakim etapie prac już jesteś?
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Świetne!!! Osobiście też podobno mam jakiś talent pisarski, nawet myślałem o czymś takim jak historical fiction... Ale nigdy nie można się do tego zabrać - dużo czasu trzeba, zbieranie materiałów jest żmudne...
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
zbierać materiały można sukcesywnie, tym bardziej ze political fiction to pewne ułatwienie... piszesz o alternatywnej rzeczywistości, więc nie trzeba tak trzymać sie faktów historycznych
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
A jednak o wiele bardziej fascynująca jest taka książka gdy w jej akcji biorą udział prawdziwe postacie, choć, oczywiście, ich losy toczą się inaczej niż naprawdę. To uwiarygadnia historię.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Wiek: 34 Dołączył: 06 Lut 2005 Posty: 132 Skąd: Kraków
Wysłany: 2005-07-03, 01:25Laurin - Klement w C. i K. Krakowie.
W 1907r. krakowski przemysłowiec Emil Rudawski uzyskuje wyłączne przedstawicielstwo czeskiej fabryki "Laurin - Klement". Wtedy (kwiecień 1907) w Krakowie było dopiero 12 wozów osobowych, 2 ciężarówki wojskowe i 9 motocykli (w tym samym czasie w całej Galicji - 40 samochodów i 40 motocykli). Jednak automobile "L - K" nie cieszyły się wśród krakowskiej klienteli takim wzięciem jak Mercedesy, Benze, czy Austro - Daimlery.
W grudniu 1908r. Rudawski otwiera własny warsztat reperacyjny w pomieszczeniach dawnego składu drzewa przy pl. Kossaka 1 (róg ul. Zwierzynieckiej 31). Nie był to zakład duży i raczej słabo wyposażony, Rudawski nie dysponując tak dużym kapitałem jak spółka Ripper - Ustyanowicz nie mógł sobie pozwolić na zbudowanie obiektu wielkości "Galic. Auto Garage".
12 września 1909r. Rudawski zorganizował automobilową imprezę składającą się ze zwiedzania jego przedsiębiorstwa ( oficjalnych warsztatów Międzynarodowego Związku Automobilistów, stacji benzynowej Austriackiego c.k. Klubu Automobilowego i składu samochodów "Laurin - Klement"), defilady samochodowej ulicami miasta, przeglądu samochodów przed fabryką cementu w Borku Fałęckim oraz "wyścigu ku górze mogilańskiej" (pierwszy prawdziwy wyścig samochodowy w Krakowie). Warto zaznaczyć, iż wyścig sfilmowano. Film "Rewia automobilów w Krakowie i wyścigi na górze mogilańskiej" - jeden z najwcześniejszych polskich dokumentów filmowych - niestety zaginął, prawdopodobnie nie przetrwał do naszych czasów. Nieznane są również wyniki tego wyścigu, choć wzmianka reklamowa filmu wspominająca udział w wyścigu "znanych osobistości krakowskich " pozwala się domyślać udziału (być może) Retingera, Ustyanowicza, Rippera czy Kossaka.
W roku 1910 (22 maja) doszło do pierwszego w Krakowie wzlotu aeroplanu (samolot systemu Bleriot). Awiatorem był główny konstruktor automobilowych zakładów "Laurin - Klement" w Mlada Boleslav ( w Młodym Bolesławiu, jak ówcześnie mówiono w Galicji) i zarazem znany kierowca wyścigowych Mercedesów - inż. Otto Hieronymus. Jak przystało na osobę piastującą tak ważne stanowisko, Hieronymus przyjechał do Krakowa automobilem "Laurin - Klement", który można podziwiać na zachowanych zdjęciach.
_________________ K.u.K. mährisch-galizisches Festungsartillerieregiment 2 "Eduard Freiherr von Beschi"
Szanowni miłośnicy Skody !!! Nie wiem czy wiecie ale austryiacka firma Steyr (obecnie znana przede wszystkim z produkcji broni) produkowała również samochody. W okresie międzywojennym najbardziej znany był Steyr 50 i 55 - oba bardzo podobne do VW Garbusa.
http://austroclassic.com/baby/
Niestety nie znam starszych konstrukcji tej firmy. Chyba w 1920 roku była podjęta seryjna produkcja jakiegoś samochodu. Jeżeli firma w 1920 wypuściła jakiś pojazd to musiała wczesniej prowadzić jakieś prace konstrukcyjne nad samochodami.
W okresie międzywojennym najbardziej znany był Steyr 50 i 55 - oba bardzo podobne do VW Garbusa.
VW Garbus byl wzorowany na Tatrze. Dlatego jego konstruktor Ledwinka wytoczyl Porschemu proces, do ktorego wlaczyl sie Hitler i zakazal produkcji Tatry. Procesowanie skonczylo sie dopiero w 1961 r., gdy podobno VW zaplacil odszkodowanie - patrz http://pl.wikipedia.org/wiki/Tatra_%28samoch%C3%B3d%29 w werzji polskiej:
" Na bazie limuzyny T87 zbudowany został model mini-samochodu T97. Znaczne podobieństwo jego prototypu (V570) do niemieckiego modelu KdF-Wagen (późniejszy Volkswagen Garbus) wyjaśnił konstruktor "Garbusa", Ferdinand Porsche, tłumacząc, iż zdarzało mu się "patrzeć Ledwince przez ramię". Proces, jaki Ledwinka wytoczył Porsche, został unieważniony decyzją Hitlera po aneksji Czechosłowacji w 1939, zaś produkcja T97 została jego rozkazem natychmiast wstrzymana. (Proces o kradzież patentów skończył się w 1961, a VW został zmuszony do zapłaty państwowemu już koncernowi Tatra 3,000,000 marek ".
Hans Ledwinka byl polaczony z Steyerem, bo po pierwzej wojnie jakis czas u Steyera pracowal, po czym powrocil do Tatry.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Steyr 50 w zasadniczy sposób różnił się od VW Garbusa, bo miał silnik (tak jak należy) umieszczony z przodu. Poza tym była to bardzo nowoczesna jednostka o układzie cylindrów BOXER, co pozwoliło na znaczne zmniejszenie wymiarów silnika. Jak wiadomo F. Porsche miał na punkcie silników umieszczonych z tyłu samochodu prawdziwego chyzia, co pokutuje do dzisiaj w samochodach tej marki.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach