Wysłany: 2005-03-18, 23:02Europa Universalis II Wojna Światowa
Może nie jestem na topie (piszę nie o Hearts of Iron II tylko o jedynce ), ale mimo wszystko grze tej warto parę słów poświęcić. Ostatnio sprawiłem ją sobie (i to w wersji oryginalnej, wydanej przez Extra Klasykę) i stwierdzam, że, choć starsza od Mrocznych Wieków, Druga Wojna Światowa prawie nie jest gorsza, ma też kilka plusów nieobecnych w tamtej grze. Gram sobie Austrią, nie dość, że nie dopuściłem do Anschlussu, to odrestaurowałem Austro-Węgry, choć bez Galicji (nie mam serca prać swoich) i Cesarza. Mam Czechosłowację, Węgry i Jugosławię, odbudowałem CK Marynarkę... Nie jest więc źle.
Teraz parę słów o samej grze. Grać można każdym państwem (wyjąwszy Andorę, Monako Liechtenstein, San Marino i Watykan), łącznie z Tuwą i Bhutanem. Surowce to: węgiel, stal, guma, ropa i zaopatrzenie. Poza tym istnieje Potencjał Przemysłowy, będący sumą poziomu przemysłu w każdej prowincji. Im większy potencjał, tym szybciej prowadzi się badania i szybciej rośnie armia. A im szybciej to się dzieje, tym szybciej zdobywam nowe prowincje i rośnie PP. Krótko mówiąc, potęga rośnie w grze wykładniczo. Minusem jest dla mnie to, że w końcu trzeba się opowiedzieć po stronie albo Osi, albo Aliantów, albo Kominternu. A własnego sojuszu tworzyć się nie da. Świetne jest za to, że gra zawiera obszerne informacje historyczne na temat każdego państwa i może służyć jako profesjonalna encyklopedia. A Paradox wykonał mrówczą robotę - każde państwo ma historycznych dowódców, w zależności od wielkości; od 2 czy 3 (Luksemburg) po mniej więcej 100 (ZSRR). A obok nazwiska przynajmniej połowy wodzów umieszczono ich autentyczne zdjęcia!
Krótko mówiąc, gra jest warta 20 zł, bo tyle właśnie kosztuje.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Mao_Tse_Tung -Usunięty- Gość
Wysłany: 2006-02-11, 00:17
Ja pró(u)je grać Luksseburgiem podbiłem narazie 2 prowicja niemieckie ale droga do berlina stoi otworem bo wszyskie armie niemieckie stoją na granicy z rosją.
Ja szczerze mówiąc takimi całkiem małymi i nie mającymi szans na większe podboje nie lubię grać. Przez pół gry nic się nie dzieje (albo cię kopią), a potem to za dużo się nic nie zrobi, bo kończy się gra. Właśnie, długość gry to wg mnie kolejny minus - powinna trwać dłużej.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Mao_Tse_Tung -Usunięty- Gość
Wysłany: 2006-02-11, 20:18
A ja teraz prubuje grać poństwami z poza europy bo w europie zawsze najwieksze zamieszanie no i niemców trudno pokonać
Spoza Europy to są USA, dominia brytyjskie, kilka krajów w Azji, a przede wszystkim - Ameryka Południowa. Nikim z tego kontynentu jeszcze nie grałem. Może popróbuję?
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Ej a ja mam pytanie jak jestem np niemcami i a takuje polaków owiele wiekszą siłą to i tak oni wygrywają i tak nie wiem co zrobić jak patrze na przebiek walki to tylko patrze jak mi się punkty odejmują . ???
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach