Wiek: 34 Dołączył: 06 Lut 2005 Posty: 132 Skąd: Kraków
Wysłany: 2005-02-23, 13:34C. i K. oddziały szturmowe (K. u. K. Sturmtruppen)
Trudne walki na frontach (szczególnie bałkańskim i włoskim), gdzie tradycyjne oddziały piechoty nie spełniały pokładanych w nich nadziei, przekonały sztabowców o celowości sformowania specjalnych oddziałów - na wzór sojuszniczych, niemieckich oddziałów szturmowych.
Jako materiał do sformowania nowych oddziałów mieli początkowo posłużyć członkowie formacji saperskich i pionierskich, z uwagi na ich obeznanie z materiałami wybuchowymi (w tym granatami ręcznymi) oraz robotami ziemno - inżynierskimi. W porozumieniu z sojusznikami postanowiono zapoznać się z ich dokonaniami na tym polu. W tym celu, do stacjonującego w Beuville niemieckiego batalionu szturmowego "Rohr" został delegowany oberst Theodor Brosch von Aarenau, który wizytował tą formację pomiędzy 10 a 19 września 1916r. W dalszej kolejności zorganizowano dla przewidywanej kadry dowódczej nowopowstałych formacji dwa szkoleniowe kursy. W pierwszym z nich (26 - 30 września 1916) wzięło udział pięciu oficerów austriackich i dwóch ordynansów, w drugim (3 -7 X) dziesięciu oficerów i pięciu ordynansów. Warto podkreślić, iz szkolenie nie polegało wyłącznie na biernym uczestnictwie w zajęciach - kursanci wraz z batalionem "Rohr" brali udział w organizowanych akcjach bojowych.
Po powrocie w/w oficerów rozpoczęto typowanie kandydatów do nowej formacji oraz praktyczne szkolenia. Przewidywano utworzenie dla każdej armii jednego batalionu szturmowego. K.u.k. batalion szturmowy docelowo miał się składać z czterech kompanii szturmowych, dwóch kompanii karabinów maszynowych, jednej baterii artylerii górskiej (4 działa), jednej baterii lekkich dział piechoty (4 działa), jednej grupy bojowej (4 miotacze granatów, 4 miotacze min), jednej grupy miotaczy ognia (6 miotaczy) i jednej kompanii saperskiej.
Stan formacji szturmowych w kwietniu 1917r. przedstawiał się następująco:
5 Armia - jeden batalion szturmowy + 7700 dodatkowych żołnierzy "szturmowców",
11 Armia - jeden batalion szturmowy (4 kompanie),
XX Korpus - każda brygada po jednym oddziale szturmowym i czterech "patrolach szturmowych"
Rayon I i II - dwa patrole szturmowe i luźne grupy szturmowe
2 Armia - jeden batalion szturmowy, 18 kompanii szturmowych, po 3 grupy szturmowe w każdej dywizji
3 Armia - jeden batalion szturmowy (4 kompanie szturmowe), dodatkowe komanda uderzeniowe z patrolami szturmowymi (ok. 400 ludzi w każdym pułku)
Grupa Armijna Linsingen/4 Armia - jeden batalion szturmowy (4 kompanie szturmowe), jeden patrol szturmowy w każdej kompanii piechoty, szturmowy kurs szkoleniowy z ok. 100 ludźmi
Grupa Armijna Linsingen/XXII Korpus/Odcinek Kowel - jedna kompania szturmowa na pułk piechoty
XXV Korpus - jedna kompania szturmowa na pułk piechoty
Odcinek Lipa - jeden szturmowy batalion szkoleniowy (2 kompanie szturm. + 2 komp. techn.), jeden patrol szturmowy na kompanię piechoty, jeden batalion szturmowy (8 kompanii szturmowych)
10 Armia - jeden batalion szturmowy (2 kompanie szturmowe), 2 oficerów i 4 patrole szturmowe na batalion piechoty, 2 patrole szturmowe na górską kompanię
Jak widać na powyższym zestawieniu, c. i k. oddziały szturmowe nie były formowane konsekwentnie i w zgodzie z pierwotnymi założeniami. Rozwijały się raczej żywiołowo w poszczególnych formacjach, w zależności od lokalnych potrzeb i możliwości. Pierwszą "próbę ogniową" przeszły oddziały szturmowe w trakcie dziesiatej bitwy nad Isonzo (maj, czerwiec 1917), gdzie wyznaczone formacje osiagnęły i utrzymały wyznaczone im cele, przy niewielkich - na owe czasy - stratach własnych, w pełni potwierdzając swą wartość bojową. W miarę osiągania zdolności operacyjnej przez kolejne oddziały szturmowe, systematycznie przejmowały one na siebie ciężar prowadzenia uciążliwych utarczek, odciążając w ten sposób częstokroć zdemoralizowane, tradycyjne formacje. Choć swym istnieniem nie mogły przechylić szali zwycięstwa, zapisały bodaj najbardziej heroiczną kartę w historii austro - węgierskiego wysiłku zbrojnego w czasie światowej wojny.
Na wyposażenie c. i k. oddziałów szturmowych składały się hełmy stalowe typu M.16 (importowane), lub tzw. nach deutschem Muster, albo Bernsdorfer (niekiedy - rzadko, z pokrowcami maskującymi), mundury improwizowane na bazie Karlblouse, Pantalons M.1908 - wszystko w kolorze feldgrau, owijacze, sznurowane trzewiki, worki na granaty, niekiedy ładownice, maska p.gaz, płaszcz, menażki, racje żywnościowe itp.
Uzbrojenie stanowiły karabiny piechoty, kb. maszynowe systemu Schwarzlose lub Fiat Revelli, pistolety szturmowe M.18, Minen- i Granatenwerfery(np. M.14,M.14/16), miotacze płomieni M.16 lub M.15, działka piechoty M.15, granaty ręczne (Stielhandgranate, Kugelhandgranate i Kukuruzhandgranate), środki bezpośredniej walki - noze, bagnety itp. Poszczególne części umundurowania i wyposażenia nie podlegały regulaminowym przepisom i były zazwyczaj improwizowane w poszczególnych oddziałach.
Rzecz jasna podobnie jak w przypadku niemieckich oddziałów szturmowych, formacje te narażone były na swojego rodzaju ostracyzm ze strony konserwatywnej c. i k. kadry oficerskiej - traktowane w najlepszym razie jako zło konieczne. Status tych formacji był niepewny i nieuregulowany, ich żywiołem, przyczyną powstania i jedyną racją istnienia była przedłużająca się, wyniszczająca wojna. Mimo to, a może właśnie dlatego żołnierze oddziałów szturmowych także odczuwali potrzebę dowartościowania, zaznaczenia w jakiś sposób swojego istnienia. Zaczęto (nieoficjalnie, pozaregulaminowo) wytłaczać jakże rozpowszechnione w Monarchii - i przez żołnierzy cenione - pamiątkowe odznaki Kappenabzeichen. Dziś stanowią one szczególny rarytas kolekcjonerski.
_________________ K.u.K. mährisch-galizisches Festungsartillerieregiment 2 "Eduard Freiherr von Beschi"
Ciekawe, nie wiedziałem o tym. Trzeba przyznać, że na górzystym froncie włoskim te formacje mogły wiele zdziałać. A czy używano ich na froncie rosyjskim albo w Serbii?
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Wiek: 34 Dołączył: 06 Lut 2005 Posty: 132 Skąd: Kraków
Wysłany: 2005-02-24, 14:55
Tak. I w Serbii i na froncie rosyjskim . Na tym ostatnim niedługo i w niewielkich ilościach, bo nim większa ich liczba osiągnęła zdolność operacyjną i sformowano bataliony szturmowe - walki już dogasały.
_________________ K.u.K. mährisch-galizisches Festungsartillerieregiment 2 "Eduard Freiherr von Beschi"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach