Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2812 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-09-20, 22:09
żeby nie odpowiadać ponownie za pustosłowie, zapytuję niniejszym Szanownego Admina, czy zechciałby przybliżyć swą myśl, zawartą w tym pytaniu? Ponieważ, jak zwykle, czegoś nie rozumiem...
Wiek: 46 Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 255 Skąd: małopolska
Wysłany: 2008-09-20, 22:36
Czy jedna pielgrzymka do" Mekki"(czytaj Sanok) adminiuniusiowi nie wystarcza, a?Może ma na myśli jakieś wiosenne spotkanie w Krakowie. Zaprzyjaźnione wydawnicto na miejscu, Pan Andrzej w pobliżu, krynica mądrości wszelakiej tamże.Mam na myśli "jagiellonkę". Podumać warto... . Pozdrawiam
„Egzegeza” mojej wcześniejszej wypowiedzi jest taka:
Uważam, iż warto na poważnie zastanowić się nad zmianą miejsca spotkania i mam tu na myśli nie zmianę lokalu a miejscowości.
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2812 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-09-21, 10:38
Franz napisał/a:
„Egzegeza” mojej wcześniejszej wypowiedzi jest taka:
Uważam, iż warto na poważnie zastanowić się nad zmianą miejsca spotkania i mam tu na myśli nie zmianę lokalu a miejscowości.
Rozumiem, że Franzowi nie podoba się miejscowość. Nie wiem, czy nie warto tutaj przypomnieć Twoich wypowiedzi przed pierwszym spotkaniem w Sanoku - utrzymane były mniej więcej w tonie "PO CO ? BEZ SENSU, CO TO DA?" Jeśli ktoś ma wątpliwości, proszę zajrzeć do postów w temacie, dotyczącym I spotkania.
Pytanie, dlaczego. Czy coś się nie podoba w tej miejscowości? Próby przed pierwszym i drugim spotkaniem były. Były propozycje Krakowa, Przemysla, ja nawet proponowałem Warszawę (Kolegom z Warszawy). Przepadły.
Jeśli Szanowny Admin ma uzasadnioną propozycję (może tv Olsztyn pokazałaby w dłuższym czasie spotkanie), to proszę bardzo, życzę powodzenia.
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2812 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-09-21, 11:33
Przepraszam - Franz wyrażał te wątpliwości w korespondencji poza Forum. W trakcie organizowania I spotkania nawet oficjalnie był za. Za co przepraszam.
Jaką masz intencje w powyższej wypowiedzi dokopać Franzowi czy zgnieść dyskusję bo Sanok jest święty? Chciałem podjąć na nowo pewną kwestię ale czuje, że do rozmowy raczej nie jesteś skłonny…
Panowie, odpuśćcie. Nie ma o czym dyskutować. Myślę, że zgodzi się ze mną większość osób, które były na ostatnim spotkaniu - Sanok jest idealny. Powiem szczerze, że nawet w mniejszym Leżajsku by nas tak nie zauważono. Już w Przemyślu byśmy zginęli. Banały prawię, ale to na dowód, że kwestia zmiany miejsca już bynajmniej mnie nie zajmuje. Można zrobić dodatkowe spotkanie w Krakowie, ale jeśli część przyjedzie tam (bo blisko) a część do Sanoka (bo fajnie) to się rozdrobnimy i zginiemy.
Myślałem, że nie będę musiał tego napisać, ale chyba trzeba. W Sanoku robimy COŚ DUŻEGO! Poruszyliśmy temat i pielęgnujemy tradycję zapalania lampek na grobie von Wrocienia. To bardzo dużo, tym bardziej, że info o tym poszło w region. To kiedyś wykiełkuje. Doglądajmy tylko tego.
Co więcej, może na otwarciu wystawy Andrzeja Zaręby było oprócz nas tylko kilka osób, to znów weszliśmy w działania mające na celu "odkrzaczenie" pamięci o Wielkiej Rzezi Światowej.
Wszyscy już mamy smak na IV Spotkanie. Nie pytajciegdzie. Szlak już przetarty. Do celów "wyższych" niż picie piwa mamy, mam nadzieję, Bibliotekę. Ja tam bardzo chętnie coś wygłoszę za rok! I pokażę!
Pozdrawiam
Sławek
_________________ Hej!... powiadają Miemce, / że my cudzoziemce - / a my se Polacy, / Chłopcy Ostryjacy!...
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2812 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-09-21, 11:56
Franz napisał/a:
Jaką masz intencje w powyższej wypowiedzi dokopać Franzowi czy zgnieść dyskusję bo Sanok jest święty? Chciałem podjąć na nowo pewną kwestię ale czuje, że do rozmowy raczej nie jesteś skłonny…
Dokopać Franzowi - z lekka, bo tegoż Franza stanowisko, wyrażone odgórnie w słowach "warto na poważnie zastanowić się nad zmianą miejsca" wpieniło mnie. Ten temat ćwiczyliśmy już DWA lata! Jeśli chodzi o inne pomysły, jakie można realizować w związku ze spotkaniem - jestem zawsze skłonny do dyskusji, bo moim zamiarem, kiedy powsyała myśl o spotkaniu było to, żeby wokół spotkania powstało coś więcej, niż tylko spotkanie kilku znajomych przy piwie. Promocja książki nie wypaliła, nie z mojej winy, wystawa Zaręby była. Nie wiem, ile osób (oprócz nas) ją obejrzało, ale była, napisano o niej. Jeśli masz pomysł na coś ciekawego, to wyartykułuj go.
Sanok - ja pozostaję przy tym miesteczku. Zaczęło się o nas mówić, o Forum, zaczynamy być czymś, co corocznie się dzieje. Zaproponowano mi współpracę z Wydziałem Promocji Urzędu Miasta w Sanoku. Jednak boję się tej współpracy, bo znam urzędniczą machinę. Ale dlaczego nie? Napiszę do nich. Choćby po to, że włączenie Urzędu może pewne rzeczy nam ułatwić, przyciągnąć dodatkowo nowych ludzi. Zależy mi na ludziach z Sanoka - rozbudzić w nich zainteresowanie historią własnego miasta, a jest tam kilku pasjonatów, którzy cicho siedzą, bo inni ich olewają.
Sprawa współpracy z Biblioteką - to już coś, tylko musimy zorganizować coś naprawdę ciekawego, co znów przyciągnie ludzi. Oni są bardzo chętni !
Ursus napisał o tradycji składania kwiatka i zapalaniu znicza na grobie von Wrocienia. W Sanoku ruszyły ostatnio inicjatywy zadbania o te najstarsze i najciekawsze groby, czyli też się coś rusza, a my już byliśmy. Wyobraźcie sobie, że pracownik miejscowej tv nie wiedział o tym grobie, nawet nie znał jego lokalizacji na cmentarzu...
Ale jak zdecydujecie, tak będzie.
A ja w dalszym ciągu odbieram z przykrością wypowiedź Franza na temat "świętego" Sanoka i zmiany miejsca. Sanok był c.k. miastem, do świętości mu daleko...
Wiek: 46 Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 255 Skąd: małopolska
Wysłany: 2008-09-21, 14:45
Artur, skoro odbyło się już III-cie spotkanie w Sanoku i to spotykanie zostało na stałe wpisane do programu działalności tego forum, więc nie ma co rozdzierać szat. Zachwycam się sugestią Franza tylko dlatego że lubię słuchać ludzi i rozmawiać z nimi o wspólnych zainteresowaniach. Dlatego, czemu nie, jeśli będą chętni żeby się spotkać dwa razy w roku. Jeżeli ten pomysł rodzi Twje obawy, pozostańmy przy tym co mamy. Pozdrawiam.
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2812 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-09-21, 14:56
Zapewne zauważyłeś, że jestem daleki od braku chęci do dyskusji... Jeśli ktoś chce się spotkać gdzie indziej, nawet 4 razy w roku - w porządku, ale czy również doczytałeś, że Franz proponuje zmianę miejsca spotkania? Jeśli ma dobry pomysł na spotkania gdzie indziej - w porządku, ale mam nadzieję, że Sanok zostanie także.
Jeśli ktoś ma dobry pomysł na uatrakcyjnienie, poprzez sensowną propozycję dla Biblioteki w Sanoku - jestem za! Ale spotkań w Sanoku będę bronił!
Natomiast pewną kwestię, o której napisał Franz, że chce ją podjąć - dlaczego nie ? Tyle, że z lekka nadepnął mi na odcisk, pisząc o zmianie miejsca - czyli poza Sanok!
Wiek: 46 Dołączył: 27 Maj 2007 Posty: 236 Skąd: beskidy
Wysłany: 2008-09-21, 19:06
Witam
Czytam wypowiedzi i zastanawiam się gdzie by mogło byś takie drugie miejsce poza Sanokiem. Bo jak na razie to tylko ogólnie że nie Sanok. Ja może jako lokalny patriota wole Sanok. I tak jak napisał Art na jeden dzień, oczywiście jeśli by ktoś chciał na dłużej to czemu nie.
pozdrawiam\
piotr
Witam Wszystkich
Powiem po chłopsku Sanok i tylko Sanok a dla czego :
Po pierwsze jest ławeczka Szwejka – nie jestem aż tak wielkim fanem Jaroslava Hašek
ale mi bardzo odpowiada postać, którą stworzył.
Po drugie JNF.REG. Nr 45
Po trzecie już się odbyły trzy spotkania
Po czwarte jak już napisano jesteśmy tam już zauważalni a chyba o to chodzi nie posiadam parcia na szkło ani na aksamit
Po piąte głównym organizatorem, który posiada wielką charyzmę jest Artek i wielkie ukłony w jego stronę coraz rzadziej o taką jednostkę ludzką
Po szóste tylko kilka minut i już jesteśmy w biesach a jest tam, co zobaczyć naprawdę a jak ktoś ma większą wyobraźnię to i poczuje wydarzenia z przed 90 lat
A po siódme jak jest Sanok to zostanie Sanok o ile ktoś ma jakieś uprzedzenia do tego coraz ładniejszego miasta to jego indywidualny problem . Nikt oprócz Artka na tym forum nie wyskoczył żadnym spotkaniem i nie rozumiem, dla czego teraz miały by zaistnieć zmiany.O ile ja mogę jechać połowę dnia 539 km to, dla czego inni nie mogą w przyszłym roku dojechać jak zapowiedziałem żebym maił się zwolnić z pracy to przyjadę takich ludzi jak na spotkaniu naprawdę trudno, na co dzień a nawet wręcz od święta spotkać a jest to bardzo cenne. Atmosfera jest magiczna .
Wprawdzie w Sanoku na spotkaniu być nie mogłem, ale wiem od mojego specjalnego wysłannika, że było super.
Od siebie mogę rzec jako nieuleczalny konserwatysta, że jeśli jakaś tradycja się tworzy i ma już za sobą dobre początki, to nal;eży ją pielęgnować, a nie czynić eksperymenty z nowym miejscem.
Oczywiście - można się też spotykać okazjonalnie w innych miastach (np. w Krakowie, czy Przemyślu) - niemniej uważam, że urokliwy Sanok powinien zostać KWATERĄ GŁÓWNĄ naszego forum.
Można zrobić dodatkowe spotkanie w Krakowie, ale jeśli część przyjedzie tam (bo blisko)
nie, dziękuję. byłem w weekend po raz kolejny w Krakowie i po raz kolejny mam coraz mniej sentymentu do tego miasta (choć weekend spędziłem bardzo udanie). hordy turystów, drożyzna, nawaleni Anglicy... ja tam nie czuję nawet grama CK klimatu
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach