Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2812 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-09-22, 17:22
(....) ocenzurowałem.... mi się chce, Franz, jak czytam Twoją wypowiedź. Gryzie Cię, że dzieje się coś, co wyszło poza Forum i na co Ty nie masz wpływu? Obrażanie się na innych i obrażanie innych, to Twoja specjalność. Uprzejmie proszę o odblokowanie mi możliwościo usunięcia WSZYSTKICH moich postów. I nie wyobrażaj sobie, że picie zamiast piwa martini z oliwką, stawia Cię wśród ELITY.
Nie wiem, czy zauważyłeś, o ile czytywałeś czasem moje posty dotyczące spotkań, że swego czasu napisałem, że nie muszę jechać do Sanoka, jeśli mam ochotę napić się piwa. Dalej tak twierdzę. Jeśli Ty widziałeś w tych spotkaniach sabat alkoholików - hmmm, dziwne... Czy negocjacje ceny piwa to złe? Skoro niektórzy oszczędzali na sam wyjazd i na frytki, bo na więcej nie mieli (no, może na keczup by im starczyło).Przypomnij sobie, jaki motyw kierował Tobą, że zdecydowałeś się na udział w II Spotkaniu!
Ponieważ przeczyta łem swój post ponownie, nie będę zachowywał się w sposób, który jest Tobie na rękę.
Za przykrości, jakie odnieśli na trzech kolejnych spotkaniach, ich uczestników przepraszam i obiecuję poprawę.
Ale w zamian - rzućcie kilka pomysłów czegoś, co będzie dominowało na spotkaniu - ale część nieoficjalna też będzie!
Ostatnio zmieniony przez Art dnia 2008-09-22, 18:01, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 46 Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 255 Skąd: małopolska
Wysłany: 2008-09-22, 17:50
W życiu trza iść ze sobą samym na kompromis, wszelkie pochopne decyzje godzą nie tylko w nas, ale też w osoby w naszym towarzystwie. Proponuję ostudzić emocje. Pozdrawiam.
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2812 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-09-22, 18:35
Szanowni Koledzy!
Jeśli ktoś z biorących udział w Spotkaniu chce fotki, które robiłem, to proszę na maila lub na privie o adres, bo ja nie dam rady wysłać mailami tyle fotek... Wyślę płytkę pocztą na podany adres.
Odpuszczam tymczasowo pisanie w tym temacie byście na Olsztyn nie ruszyli z kosami…
Inicjatywa spotkań to rzecz dobra i bardzo dobrze, że komuś chce się tym zająć ale ja co podkreślam wolałbym żeby miało ono nieco inny charakter.
W tym temacie można poklepywać się po plecach i potakiwać sobie nawzajem ale na spór dotyczący formy tej inicjatywy to miejsca nie ma.
Podziwiam fantazję tych wszystkich, którzy zdemonizowali mój tekst i moje intencje.
omnibus, o co chodzi z tym zdjęciem? moim zdaniem jest uchwycony fajnie zabawny moment przekazywania piwa wzdłuż stołu, ale jeśli uważasz, że nie powinno być na galerii to je usunę.
Art napisał/a:
Uprzejmie proszę o odblokowanie mi możliwościo usunięcia WSZYSTKICH moich postów.
Art, Art, Art... dobrze wiesz, że jakby Franz ci to odblokował, to ja bym to zablokował, bo są zbyt cenne aby zostały wykoszone już raz był taki przypadek i szczęścia nikomu nie przyniósł.
Art napisał/a:
Za przykrości, jakie odnieśli na trzech kolejnych spotkaniach, ich uczestników przepraszam i obiecuję poprawę.
w sensie przepraszam mnie za to, że bolała mnie rano głowa? bo raczej innych przykrości nikt nie stwierdził
Art napisał/a:
Ale w zamian - rzućcie kilka pomysłów czegoś, co będzie dominowało na spotkaniu - ale część nieoficjalna też będzie!
ja niczego rzucać nie będę, bo obecna formuła w zupełności mnie satysfakcjonuje, a przyjazd dzień wcześniej był świetnym pomysłem! podział dnia, że najpierw część kulturalna, potem chwila zadumy i zejście do stołu uważam za najbardziej wyważony
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
W tym temacie można poklepywać się po plecach i potakiwać sobie nawzajem ale na spór dotyczący formy tej inicjatywy to miejsca nie ma.
Franz, nie wiem czy zauważyłeś, ale my się poklepujemy po plecach i potakujemy, bo nam się zwyczajnie... podobało! a zmianie formuły dyskutowaliśmy już wielokrotnie i zawsze rezultat był ten sam - na rzeczywistą zmianę miejsca naciskasz na razie tylko ty. i ja tutaj za bardzo ruchów nie widzę - bo są albo duże miasta, w których zginiemy, albo takie jak Sanok. nie za bardzo widzę sens przenoszenia imprezy do, dajmy na to, Koziej Wólki, skoro w Sanoku staliśmy się już właściwie częścią tradycji
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2812 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-09-22, 20:05
Franz napisał, że nie ma miejsca na spór dotyczący tej inicjatywy na Forum. NO TO GDZIE ? A tak nawiasem, Kolego Adminie, od poczatku była dyskusja, CO ROBIĆ, żeby to miało sens, żeby było z korzyścią nie tylko dla nas, ale i dla innych, żeby wyjść "do mas". Dziwi mnie, że atakujesz, zresztą dość nieciekawe ciosy, skoro czasem czytasz o naszych spotkaniach i widzisz, że ja od początku myślę o tym, co by tu jeszcze. Rozumiem, że Ci nie pasuje wymykanie się spod Twojej kontroli- ale chyba jesteśmy dorośli, a Twoje niektóre sformułowania są niepoważne, a wręcz obraźliwe. Ja czuję się cholernie nieprzyjemnie.
No i gdzie Twoja propozycja programowa, o której chciałeś porozmawiać? Jakaś cisza bezprogramowa.
No i prośba na przyszłość - szanuję każde stanowisko, każdy argument, nawet jeśli mnie nie pasuje - ale obrażać się nie dam. A Ty to zrobiłeś. Nie zamierzam wymieniać zTobą wątpliwych uprzejmości, ręki też Ci nie podam po tym wszystkim - ale sam nawoływałeś, osłupkowywałeś, zamykałeś tematy do "odwachu" za właśnie takie teksty, jakich teraz byłeś autorem.
Cóż, wymiany zdań bez argumentów kontynuować nie będę, jest to mój ostatni taki post w tym temacie. Rzeczową polemikę, PROGRAMOWĄ, mogę podjąć z każdym, z Franzem też.
Niestety nie moglem uczestniczyc z powodow zdrowotnych. Ale gdzie jest napisane,ze takie spotkanie powinno byc tylko jedno w roku? Przeciez kazdy moze takie spotkanie zorganizowac, wymyslec program i znalesc chetnych. Ja sam ( dopoki mnie zdrowie nie zdradzilo) myslalem o zorganizowaniu spotkania chetnych (w ramach rekonstrukcji) w dniu rocznicy bitwy kolo Austerlitz czy Sadowej. I moze ktos zorganizuje cos takiego w rocznice bitwy kolo Oswiecimia. Bedzie to przeciez tylko kontynuowaniem tradycyjnych obchodow w AW (do dzisiaj kontynuowanych w Austrii).
Pisze o tym dlatego, ze mnie przede wszystkim interesuje wojsko. Przeciez nikt nie broni zainteresowanym innymi dziedzinami zycia organizowac spotkania wspolzainteresowanych.
I to piwo i jedzenie? wedlug austryjackich przepisow w takim przypadku szlo o tzw. towarzystwo stolowe, ktore nie wymagalo zezwolenia wladz.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Witam! Ja głównie do Pana Admina. Otóz... czytam i czytam, i oczom nie wierzę... Jestem tą osobą, którą jeden z Panów nazwał wcześniej ‘asystentką dyrektora biblioteki’. W rzeczywistości pracuję w bibliotecznym dziale wydawnictw i promocji i to ja współorganizowałam wystawę Pana Andrzeja Zaręby w sanockiej bibliotece.
Gdyby nie ta inicjatywa, w życiu nie poznałabym tych wszystkich Ludzi i nigdy nie trafiłabym na to Forum. A zwłaszcza gdyby nie potrącany tu przez Pana Art. Jako dziennikarz potrafię docenić takich jak On. Zresztą, z tego, co zdążyłam zaobserwować, każdy z uczestników sanockiego spotkania stanowi materiał (przepraszam:) na świetny tekst. To dzięki Nim to Forum żyje i to jak widać coraz intensywniej. A ja w ciągu tygodnia przygotowań do wystawy dowiedziałam się więcej o Wielkiej Wojnie niż dane mi było kiedykolwiek indziej. I to zanim impreza przeniosła się do... lokalu gastronomicznego. A i telewizje nie robią materiałów li tylko z powodu czyichs charakterystycznych czapeczek.
A więc sama tu bym nie trafiła, no ale trafiłam. I ręce mi opadły. Kompletnie się pogubiłam. O CO TUTAJ CHODZI?
Może fakty. Spotkanie, które wywołało taką burzę, zaowocowało przynajmniej trzema nawiązanymi przez bibliotekę kontaktami, które w przyszłości z pewnością dadzą jakieś wymierne efekty. Jako instytucja w jakiś tam sposób animująca życie kulturalne miasta, poznaliśmy grupę wyjątkowych Ludzi - ogarniętych nietypową pasją, mających na jej temat potężną wiedzę, Ludzi na poziomie, ale przede wszystkim szalenie sypmatycznych, potrafiących w kulturalny sposób połączyć przyjemne z pożytecznym - naprawdę nie ma się czego ani tym bardziej KOGO wstydzić, Panie Adminie. Właśnie z takich zderzeń rodzą się rzeczy o wiele większe niż samo biesiadowanie. A spotkanie to przede wszystkim ludzie, nie miasto. Ich pasje, ich osobowości, wewnętrzna siła, która sprawia, że nagle w realu odnajduje się grupka anonimowych dotąd uczestników jednego z milionów forów i zaczynają się dziać rzeczy co najmniej ważne. Czapki z głów i tyle.
I jeszcze jedno - tak sobie myślę, że jeśli Pańskim celem jest rozpropagowanie Forum... to kiepską formą reklamy jest sytuacja, kiedy człowieka, który dopiero co dwa tygodnie urlopu zmarnotrawił (jak się okazuje) dla dobra sprawy, posądza się o... ech, szkoda gadać.
Pozdrawiam, Anna Strzelecka
Coś się ostro zrobiło ostatnio. Szczególnie między Franzem i Artem.
Panowie czy nie uzywacie trochę zbyt ostrej amunicji? Można mieć różne zdania na temat spotkania w Sanoku ale żeby aż tak?
Art chce nawet usunąć wszystkie swoje posty.
Przeciwko temu stanowczo protestuję.
Art jesteś przecież rozsądnym człowiekiem, nie daj się ponosić emocjom.
Proponowałbym może w ogóle zablokować ten temat np. na tydzień aż emocje opadną a później wrócić do sprawy. Proponowałbym może głosowanie. Niech ci co uczestniczyli w tych spotkaniach wypowiedzą się czy chcą spotkania w dotychczasowej formie i dotychczasowym miejscu. W zależności od wyników głosowania zastanówcie się co dalej.
Z tego co czytałem w komentarzach po spotkaniu to większość chyba jest z niego zadowolona...Więc chyba Art robi dobrą robotę.
Wiek: 34 Dołączył: 12 Maj 2007 Posty: 183 Skąd: Bochnia
Wysłany: 2008-09-23, 07:28
A moim skromnym zdaniem Franz przegiął - po cholerę atakuje Arta po udanym spotkaniu. To co ostatnio wyprawia przypomina mi małego Jasia z piaskownicy ... Tyle ode mnie w tym temacie - nie piszę więcej bo nie ma o czym. Panie Franz przeprosiny by się zdały i tyle - o ile jesteś Waćpan człowiekiem honoru.
Zgadzam się w pełni z Prochazką i pod jego postem się 'obiema ręcyma' podpisuję.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach