[quote=]"ArtWiesz, tak żałuję, że to był tylko jeden dzień...
Ale mam nadzieję, że za rok, może wcześniej zrobimy najazd na Sanok... Ja z Tatarów, to i czerwonego kura się puści...
Ale coś Kolega Carolus.Primus milczy - pewnie rano też się odezwie! Tylko czy te klimaty Rotha (totak, żeby nie było offtopicu) go interesują???[/quote]
Ja też odjechałem z poczuciem że się kończy zanim się zaczęło. Ale jak w dyskusji rzucił Pan Machalica - nie jest powiedziane że mamy sie spotykać tylko raz do roku, prawda?
Z Carolusem kombinujemy ten szematyzm, generalnie pisze często a o Rotha go na razie dyskretnie nie wypytywałem.
Hihihi... a ja pisałem do Ani...zestresowanej... Ale Ty , panzebro, jak się przyłączysz, to będzie też super! Inż. Mamoń nie należy do miłośników c.k. klimatów!!!
A Anna pewnie już usypia...
Ale żeby nie było że to festiwal wpisów offowych przesyłam linka do angielskiej strony o naszym ulubionym nudziarzu:
http://www.geocities.com/roth_online/
Klub czy komora - z ogromną chęcią, byle do myślących ludzi!!! Jednak w temacie, w którym Wy poruszacie się tak swobodnie, ja jestem raczej... off. Podszkolę się, poczytam, i się przyłączę, to takie postanowienie noworoczne:) A na lekcji literatury z Artem przerabiamy - hahaha - napiszę to Panu na privie (o ile wiem, jak sie tego używa??).
Klub czy komora - z ogromną chęcią, byle do myślących ludzi!!! Jednak w temacie, w którym Wy poruszacie się tak swobodnie, ja jestem raczej... off. Podszkolę się, poczytam, i się przyłączę, to takie postanowienie noworoczne:) A na lekcji literatury z Artem przerabiamy - hahaha - napiszę to Panu na privie (o ile wiem, jak sie tego używa??).
tego priva wystarczy zdaje się wcisnąć - jest w lewym rogu...albo znaleźć w profilu. No to czekam na wiadomość
pani i panowie! do tematu! bo widzę że ten Roth to wręcz zachęca do zbaczania
Zachęta do zbaczania to chyba jednak pewna przesada po prostu Roth jak każdy wielki pisarz obejmuje całą rzeczywistość a my w niej tkwimy po czubek głowy.
Przeczytalem kilka postow dotyczacych Josepha Rotha. Sa dla mnie zaskakujace - w raczej negatywnym oddzwieku z dwoch powodow:
1) Roth byl wielkim piewca Monarchii Austro-Wegierskiej, a Marsz Radetzkiego
ukoronowaniem jego tworczosci i wyznaniem wiary w idee Monarchii Austro-Wegierskiej.
2) Roth byl wybitnym pisarzem, nieslusznie niedocenianym. W swiecie anglojezycznym
przezywa renesans, glownie za sprawa Michaela Hoffmana, ktory przetlumaczyl kilka
jego utworow. Pisarze tej rangi co J.M. Coetzee, Nadine Gordimer, krytycy James Wood
czy Eileen Battersby nie wahaja sie nazwac go jednym z najwiekszych pisarzy XX. wieku
i (slusznie) uznaja Marsz Radetzkiego za arcydzielo powiesci swiatowej. James Wood
uznawany za jednego z najwybitnieszych krytykow literackich piszacych w jezyku
angielskim stawia Rotha obok Kafki i Musila piszac ze "Roth jest wielkim "elegista"
imperium Habsburgow, Musil wielkim analitykiem, Kafka wielkim alegorysta." To wlasnie
poezja nadaje prozie Rotha szczegolny posmak - elegii na czesc utraconego swiata.
Upadek Monarchii Austro-Wegierskiej w aspekcie kulturowych przewija sie jak refren w
znakomitym " Cultural Amnesia. Notes on the Margin of my Time" Clive'a Jamesa, a
takze w "Inner Workings" J.M. Coetzee. Eseje na temat Zweiga, Sebalda, Maraia, Svevo,
Musila sa pelne prznekliwosci i nostalgii.
Wszystkich zainteresowanych tworczoscia Josepha Rotha zapraszam do dyskusji. Moj
kontakt z jego proza jest nieco szczegolny - bo glownie angielskojezyczny, zarowno jesli
chodzi o dziela Rotha jak i opracowania krytyczne. Daje mi to nieco inna perspektywe,
inny kat widzenia, ktory z checia podziele.
Ostatnio zmieniony przez silkyphil dnia 2009-02-02, 04:47, w całości zmieniany 2 razy
Wiek: 58 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 3935 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-02-01, 11:44
No to rzeczywiście... Ale ja Rotha odbieram jako wielkiego piewcę Monarchii i jestem pod wrażeniem stworzonych przez niego klimatów...
Jak napisałeś o czytaniu Rotha po angielsku, to mnie się przypomniało, jak doskonale czytało mi się przekład Maupassanta po rosyjsku, w tłumaczeniu bodajże Czechowa...
Jeśli chodzi o ocenę twórczości Rotha - wiesz, każdy ma prawo do swojej oceny, niezależnie od oficjalnej oceny krytyków iteratury...
Jesli chodzi o ocene tworczosci to oczywiscie kwestia preferencji czytelnika. Niemniej jednak jak sadze pod ta warstwa powiesciowa, ktorej odbior poddaje sie gustom (jak kwestia poetyki), tkwi twarde jadro powiesci, w istocie jej fundament. Tutaj subiektywizm odgrywa o wiele mniejsza role. Mozna lubic lub nie lubic Marqueza, trudno jednak zaprzeczyc, ze jesli chodzi o warsztat jezykowy, o panowanie nad swiatem powiesciowym jest on perfekcjonista. Przytaczajc opinie krytykow literackich na temat Rotha mialem raczej na uwadze obiektywna ocene jego tworczosci.
Pozwolę sobie obstawać przy swoim. Roth był piewcą ck monarchii tego nie neguję ale to nie wyklucza nudzenia. A Roth nudzi. Przynajmniej mnie. Ale może po prostu jestem zbyt ubogi duchem by go docenić. To też jest możliwe.
Czy Roth jest lub był kiedykolwiek pisarzem niedocenianym? Chyba nie. Wydawało go się i wydaje w różnych językach(w Polsce też), sporo też filmow nakręcono na podstawie jego powieści. Tak że niedocenienie nigdy mu nie groziło i nie grozi.
Wiek: 58 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 3935 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-02-02, 21:02
Prochazko, masz rację, zaginięcie mu nie grozi... no, póki zyją zainteresowani Monarchią, także na tym Forum...
Szczerze, to ja zasmakowałem tylko w "Marszu...", a i to po kilkakrotnym podejściu i kilka razy wracałem i "przeżuwałem"... Wiesz, świat byłby nudny, gdyby wszyscy lubili to samo...
Klimat w "Marszu..." podobny do klimatu w "Austerii" i "Sklepach cynamonowych" - może dlatego, że łączy je wspólna tęsknota za odchodzącym światem....
ten klimat z "Marszu..." rzeczywiście czuć naftaliną, ale jednak ma swój urok, nawet w tych przydługich opisach... Mnie się dobrze czytało, jak w tle w słuchawkach leciała muzyczka z tego okresu...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach