o połowy XIX w. nie istniało pojęcie Czechów jako narodu złożonego z ludności słowiańskojęzycznej.
Dalsza bzdura, Jungmann, Jeník z Bratřic, Dobrovský i nastepni, to nic ?
Zawodowi wojskowi sie w wiekszosci uwazali tylko za Austryjakow ( z wyjatkiem Wegrow) - to dotyczylo prawie wszystkich jeszcze na poczatku wojny- patrz Urbanski v. Ostromiecz
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Zawodowi wojskowi sie w wiekszosci uwazali tylko za Austryjakow ( z wyjatkiem Wegrow) - to dotyczylo prawie wszystkich jeszcze na poczatku wojny- patrz Urbanski v. Ostromiecz
to tylko świadczy o dobrowolnej asymilacji - kultura niemiecka była bardzo często kulturą elit, a już na pewno wojskowych, więc nic dziwnego, że wojskowi czuli się Austriakami. po za tym - Austriakiem mógł się czuć każdy, bo to można było uznać za coś wyższego niż narodowość. Austriackim Niemcem, Czechem, Polakiem... emigranci z Galicji przybywający do USA deklarowali się bardzo często jako Austriacy, mimo, że po niemiecku ni słowa nie umieli. po prosto Austriak kojarzył się z państwowością austriacką, niekoniecznie narodowością.
prześmiewczo wyglądało to w CK Dezerterach:
"Pozwolę sobie zauwązyć, że wszyscy jesteśmy Austriakami (...) od prawej stoją Niemcy, Czesi, Polacy..." prześmiewczo, ale nie do końca bezsensownie
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Panowie, prawda jest taka że stwierdzenie to jest bardzo przesadzone i w stosunku do naszej Ukochanej Monarchii po prostu obraźliwe. Austro-Węgry nigdy nie ciemiężyły swoich mniejszości narodowej i nie prowadziły polityki wynaradawiania ani kolonizacji. Dziś w Tybecie rdzenni Tybetańczycy stanowią mniejszość. Dlaczego? Bo rząd albo tworzy tam dodatkowe miejsce pracy dla Chińczyków (którzy tam jadą), albo robi jak Brytole z Australią- kolonia karna. Ci ludzie kiedyś "wyjdą na wolność" ale jako mieszkańcy Tybetu- i Chińczycy. Ujgurzy też zapewne niedługo pocieszą się większością na własnej ziemi. A, bądźmy szczery, Chińczycy nie mają dużo do roboty. I Tybet i Sinkiang (prowincja zamieszkana przez Ujgurów) są wysunięte najdalej na wschód- czyli są to ziemie słabo zamieszkane. Chińczycy sprowadzą tam 50 000 więźniów- i proporcje już bardzo się zmienią
W praktyce szkoly i zycia. Niektore narodowosci mialy przywileje, inne nie. Naprz. inna byla situacja w szkolnictwie Polakow w Galicji, inna na Slasku.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach