Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2812 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-10, 23:24
A niby za co przepraszasz???
w końcu takie masz stanowisko, takie jest Twoje zdanie, więc... Można polemizować, można się nie zgadzać...
Wiesz, w tym wszystkim najgorsze jest to, że w tym naszym kraju chyba nigdy za życia nie doczekamy się obiektywnego spojrzenia na historię. Zawsze zafałszowania powodowane koniunkturalizmem i zamówieniem politycznym, dzielenie krwi i zwłok na słuszne i niesłuszne...
Nawet teraz, z okazji 90 lecia, popatrz w interii na zdjęcia z I wojny! DNO! Sami dzielni Francuzi, a gdzie NASI ??? cjhocby słówka nie ma o Legionach... A Polacy w armii A-W, Legion Pułaskiego, armia Hallera, walki na froncie wschodnim - ZERRO... Jakiś debil wybrał to, co mu w łapki wpadło i puścił... Żenua, jak mawiają młodzi...
a czapeczkę to Kolega Szanowny gdzie szył, tak offtopicując ???
Prawdę powiedziawszy - kupiłem gotową na alledrogo 145 zł z przesyłką, ale uznałem, że warto. Porządnie zrobiona replika z bączkiem, podszewką, daszek skórka, nie plastik. Teraz na mundur czekam, bo u krawcowej leżakują już, czekając na swoją kolej, dwie "szwajcarki"
I co z tego były takie czasy a nie inne i nie rozumie tutaj takich wstawek jak męda skundlenie albo jeszcze innych było minęło o ile się nie mylę ustruj wielkiego brata upadł dopiero w 1989 a co ludzie mieli robić od 1945 .Byliśmy państwem komunistycznym, które podpierało się władzą wykonawczą SB , milicja i inne instytucje trzymające społeczeństwo za tak zwany ryj.
Panie i Panowie nie bądźmy moherami . Jest człowiek przyznał się to go zostawcie w tym kraju zgnoić człowieka to jak plunąć. Bądźmy inni od innych.
I co z tego były takie czasy a nie inne i nie rozumie tutaj takich wstawek jak męda skundlenie
Bardzo przepraszam. Tak mnie w domu nauczyli. Rzeczy nazywać się po imieniu. Poczytaj Szpotańskiego o towarzyszu szmaciaku - zrozumiesz.
max napisał/a:
Byliśmy państwem komunistycznym, które podpierało się władzą wykonawczą SB , milicja i inne instytucje trzymające społeczeństwo za tak zwany ryj.
Nie sądzę, żeby którakolwiek z tych instytucji zmusiła Pana M. do zostania dziennikarzem... Zaraz się jeszcze okaże, że Pan M. jest męczennikiem takim jak Maleszka, ba bohaterem! bo mógł przecież dwa paszkwile napisać. A poza tym do szkoły miał pod górkę i jak dorastał stagnacja na rynku wołowiny była . Porażająca argumentacja.
max napisał/a:
Panie i Panowie nie bądźmy moherami .
Ja się do bycia moherem nie poczuwam. Na avatarze widzisz, że noszę inne nakrycie głowy
Zauważam tylko niepokojący schemat:
Masz inne zdanie niż ja=jesteś Moher, Żyd, Pedał, Faszysta, Komuch - niepotrzebne skreślić
max napisał/a:
Jest człowiek przyznał się to go zostawcie w tym kraju zgnoić człowieka to jak plunąć. Bądźmy inni od innych
Ciekawy sposób rozumowania. Przyznał się znaczy nie ma o czym mówić. Jestem szalenie ciekaw czy myślałbyś podobnie, gdyby napisał w o kimś z Twojej rodziny... Jako człowiek z kręgu kultury chrześicjańskiej, oprócz wyznania win domagam się także żalu za grzechy, pokuty, mocnego postanowienia poprawy i zadośćuczynienia
Dla mnie najważniejsze jest, że dziś możemy właśnie w ten sposób dyskutować i nikt nam za to komputerów nie skonfiskuje ani do pierdla nie zamknie. To największa wartość Ty masz takie zdanie, ja inne. Mamy takie prawo. Mam nadzieję, że za to wypijemy kiedyś duży kufel piwa z pianą
_________________ Für Kaiser,Gott und Vaterland
Ostatnio zmieniony przez Mixol dnia 2008-11-11, 11:17, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2812 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-11, 10:06
Mixol[quote="max napisał/a:
Dla mnie najważniejsze jest, że dziś możemy właśnie w ten sposób dyskutować i nikt nam za to komputerów nie skonfiskuje ani do pierdla nie zamknie. To największa wartość Ty masz takie zdanie, ja inne. Mamy takie prawo. Mam nadzieję, że za to wypijemy kiedyś duży kufel piwa z pianą
Wychowano mnie w poczuciu wyższości b.ustroju - moja rodzina pochodziła z bieszczadzkiej wsi, dlatego mój ojciec i jego bracia uważali, że dzięki takiemu ustrojowi mieli możliwość kształcenia się - i to był jeden z ważniejszych argumentów w dyskusjach. Kto w zabitej bieszcadzkiej wsi mógł skończyć więcej niż 3 klasy szkółki wiejskiej? Nieliczni... To, że z wiekiem (no i dzięki pracy w archiwum - że brałem Historię - czyli dokumenty - do ręki) patrzyłem na wiele spraw inaczej, to już co innego...
Ale wolnośc dyskusji - to naprawdę jest istotne. Wolność - ale i równość w dyskusji - czyli uszanowanie innych poglądów, bez mieszania przeciwnika z błotem... No i tu, niestety, przodują w takiej opcji tzw. mohery - przerażający jest ten czarny katolicyzm w polskim wydaniu. No tak, nie można stosować "urawniłowki" wobec wszystkich. Ale ci akurat są najbardziej widoczni i słyszalni...
Może z czasem to się zmieni, może za kilka pokoleń Polacy nauczą się poszanowania odmienności poglądów i wzajemnego szacunku dla siebie i podania sobie ręki przed i po dyskusji, nawet wtedy, kiedy adwersarz prezentuje przeciwne poglądy... No, ale to można by rozwijać i dyskutować bez końca...
Masz rację Art. Nie ma do końca dobrych ani do końca złych systemów, tak jak w przyrodzie nie występują kolor czarny ani biały. Jednym system pojałtański (wolę go tak nazywać bo ani komunistyczny, ani socjalistyczny, ani totalitarny tak naprawdę nie był...) stworzył możliwość rozwoju, innym ja odebrał. Od zawsze świat jest tak zbudowany.
Niewątpliwą zdobyczą PRL-u była szeroka i dostępna dla wszystkich edukacja.
Oczywiście - można dyskutować na ile grabież prywatnego majątku po 45', rabunek podatkowy i głodowe pensje umożliwiły państwu sponsorowanie nauki wszystkim. Dla mnie najzabawniejsze jest, że system wzmocnił, odbudował i pomógł, po stratach II Wojny Swiatowej, odrodzić się, programowo przez siebie nielubianej i zwalczanej klasie - inteligencji. Dla mnie to chichot historii...
A czarnosecinni byli są i będą. Nieważne czy lewej czy z prawej - oszołomstwo jest równie szkodliwe i niebezpieczne. Wszystkie ekstrema sa dla mnie szkodliwe, choć uważam, że nie należy pozbawiać ich możliwości wypowiedzi. Chociażby po to aby ludzie mogli zauważyć, że prawie robi wielką różnicę
Nawet teraz, z okazji 90 lecia, popatrz w interii na zdjęcia z I wojny! DNO! Sami dzielni Francuzi, a gdzie NASI ??? cjhocby słówka nie ma o Legionach... A Polacy w armii A-W, Legion Pułaskiego, armia Hallera, walki na froncie wschodnim - ZERRO... Jakiś debil wybrał to, co mu w łapki wpadło i puścił... Żenua, jak mawiają młodzi...
A tu się nie zgodzę, dzisiaj w Krakowie są bardzo ładne uroczystości.
A Szpotański jest świetny, choć całego "Towarzysza Szmaciaka" nie czytałem.
Mixol napisał/a:
Zauważam tylko niepokojący schemat:
Masz inne zdanie niż ja=jesteś Moher, Żyd, Pedał, Faszysta, Komuch - niepotrzebne skreślić
Otóż to, otóż to. Rzecz w tym, że niektórzy, którzy zamiast 'Żydów' tępią 'Faszystów i Moherów' mają się za nieskończenie lepszych, mądrzejszych, wyższych - a zwłaszcza bardziej tolernacyjnych. To wręcz komiczne, jak popatrzeć z boku. Mohery przynajmniej nie 'rżną głupa' i nie uważają się za tolerancyjną, wykształconą elitę.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Dołączył: 24 Sie 2006 Posty: 331 Skąd: Stadt Danzig
Wysłany: 2008-11-15, 20:59
Art napisał/a:
Kto w zabitej bieszcadzkiej wsi mógł skończyć więcej niż 3 klasy szkółki wiejskiej? Nieliczni...
taa, kolejny przykład propagandowego stereotypu - tak się składa, że w latach 30. na UJ było więcej synów chłopskich niż w latach 70. - pomimo (!) preferencyjnego systemu punktowego!
_________________ "..generatio preterit, generatio advenit, nihilsque permanens est sub sole"
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2812 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-19, 19:30
Włodek napisał/a:
Art napisał/a:
Kto w zabitej bieszcadzkiej wsi mógł skończyć więcej niż 3 klasy szkółki wiejskiej? Nieliczni...
taa, kolejny przykład propagandowego stereotypu - tak się składa, że w latach 30. na UJ było więcej synów chłopskich niż w latach 70. - pomimo (!) preferencyjnego systemu punktowego!
Cóż, wobec tego mój ojciec i jego 2 bracia są takim żywym (choć tu już tylko 2) przykladem propagandy... Obok zabitej dechami, ta wieś była jeszcze BIEDNA, weź to pod uwagę.
No, ale przed wojną bycie chłopskim synem nobilitowało, a po wojnie wszyscy to byli chłopo-robotnicy... A chyba nikt nie pisał "syn małorolnego"... Statystyka to piękna rzecz!
Jeśli chodzi o wykształcenie prawda na ogól leży po środku...
Przed wojną liczba chłopskich synów na UJ bywa wysoka, ale trzeba pamiętać, że byli to przeważnie synowie bardziej zamożnej warstwy chłopskiej z okolic ( ~100km) Krakowa.
Art pisząc o bieszczadzkich chłopach ma rację - problem nie polegał li tylko na pieniądzach. Według mnie daleko istotniejszy był problem mentalny - przełamania się, pozbycia wstydu związaneo z pochodzeniem społecznym - w tamtym czasie istotnym. Brak możliwości finansowych studiowania to jedno, brak przekonania o wartości wykształenia i rzeczywistej potrzeby jego posiadania w tamtym czasie to drugie. Dopiero dzisiaj od ekspedientów w Biedronce wymaga się mgr-a
Komuna, znosząc bariery istotnie zapewniła powszechny dostęp do edukacji, co jednak w niczym nie zmienia faktu, że korzystało z tego dobrodziejstwa tyle samo, jeśli nie mniej mieszkańców wsi. A nie korzystało, z całym szacunkiem, bardzo często ze zwykłego lenistwa i przekonania, że "czy się stoi, czy się leży...".
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach