I dlatego ich do dzisiaj tak lubia. Proponuje zapytac jakiegos Slowaka.
A propos -jaki sens mialo wypytywac o stosunek do AW mieszkancow terenow, ktore nigdy nie byly czescia AW- Serbia, Czarnogora, Bulgaria, Albania.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
I dlatego ich do dzisiaj tak lubia. Proponuje zapytac jakiegos Slowaka.
dzisiejsi Słowacy to nie to samo co w 1914 czy 1920. w tamtym okresie wielu Słowaków (tych mało wykształconych, a taka była większość) uważała się za słowiańskich Madziarów! nie raz i nie dwa można to przeczytać w literaturze z tamtego okresu, ba, nawet w popularnym przewodniku Orłowicza, który przestrzegał Polaków, że po drugiej stronie gór Słowacy są bardziej węgierscy od Węgrów!
a potem była m.in II Wojna światowa, odzyskanie terenów części przez Węgry, ucieczki Słowaków, wysiedlenia Węgrów itp.
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
To niedobrze bo jego celem jest wlaśnie pokazanie rzeczywistego stosunku "Jugosławian" i ich śąsiadow do AW, do Jugoslawii i do Serbii, a nie walory turystyczne.
dzisiejsi Słowacy to nie to samo co w 1914 czy 1920.
Wiesz, z powodu mojego wieku pamietam ludzi, ktorzy w tych latach byli juz dorosli, bo to byla generacja moich dziadkow (jeden dziadek byl urodzony w 1872 r., drugi w 1886 r. , i na Kysuce, Orawe, do Marcina, Ziliny, Trenczyna jezdilismy z tata, bo tam odwiedzalismy jego znajomych. No i najlepszy kolega szkolny sie przeprowadzil do Bytcze, bo jego ojciec ztad pochodzil ( po pierwszej wojnie jego ojciec zmienil nazwisko, bo bylo madziarskie), i tego tez odwiedzalem. Prawda jest, ze niektore tereny ( zwlaszcza w poludniowej czesci) byly zamieszkale przez Wegrow, ale te, ktore znalem, byly slowackie ( raz potrzebowalem cos przelozyc z wegierskiego i byly problemy, bo nikt sie do znajomosci wegierskiego nie znal).
Interesujace jest, ze wszrod politykow, ktorzy reprezentowali Slowakow, byla wiekszosc ksiedzy - jak katolickich, tak protestanckich.
I ze by mnie chcial ktos oskarzyc z czeskiego nacjonalizmu, co kwestii mojej narodowosci dotyczy, scisle pisze slaska, choc tak naprawde u nas juz nie jest dokumentow, gdzie na nia pytaja i jak ktos napisze, ze taka nie istnieje, wystarczy popatrzyc na wyniki wyborow partii Kozdonia ( bo w spisach ludnosci w Austrii nie spisywano narodowosci, lecz tzw. jazyk macierzynki i powojenne spisy jak polskie, tak czechoslowackie Slazakow dzielily wedlug jezyka i dodawaly do Niecow, Polakow i Czechow).
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Prawda jest, ze niektore tereny ( zwlaszcza w poludniowej czesci) byly zamieszkale przez Wegrow
bo akurat te terenu trudna nazywać słowackimi - ich przyłączenie do Czechosłowacji nei miało nic wspólnego z demografią, a z polityką i gospodarką. przecież w niektórych miejscowościach do dzisiaj mieszkają w większości Węgrzy
F Machalica napisał/a:
ale te, ktore znalem, byly slowackie
oczywiście, że Słowacy stanowili tam większość, choć w miastach mieszkało bardzo dużo Węgrów, a jeszcze więcej miast i wsi było niemieckich. tyle, że właśnie cała masa Słowaków nie miała poczucia odrebności narodowej i postaw antywęgierskich - to dopiero indoktrynacja czasów międzywojennych i II wojna światowa nastawiła ich tak wrogo do siebie. była spora grupa ludzi, która zamiast państwa z Pragą wolałaby związek z Budapesztem, choć oczywiście na zasadzie pewnej autonomii.
Cytat:
I ze by mnie chcial ktos oskarzyc z czeskiego nacjonalizmu
dość ciekawa sytacja, bo w jednym temacie dyskutuje osoba z Czech i Węgier
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Drogi Pudelku, ja nie mam z Czechami ( geograficznymi ) nic wspolnego. Urodzilem sie i mieszkam na Slasku. To, co piszesz, dotyczylo przeciez wszystkich panstw sukcesyjnych, wszedzie mieszkaly spore grupy ludnosci niemieckojezyczne i naprz. Bielsko ( zwane malym Berlinem ) bylo otoczone przez wsi polskojezycne, to samo Opawa, otoczona prez wsi czeskojezyczne. Mysle, ze dopiero uklad z 1867 r. rozbudzil nacionalizmus pozostalych narodowosci, bo sie zarazili od Wegrow ( jak to szlo u nich, to dlaczego nie u nas? ). W 1848 r. sie hr. Andrassy powaznie interesowal mozliwoscia wezwac przeciw Habsburgom Turkow.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2812 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-02-15, 17:56
No tak, gdyby Machalica miał się określić NARODOWOŚCIOWO, miałby pewien problem...
Ja zresztą też... Korzenie - Mazowsze, Karpaty, Tatarzy, i kto tam wie, co jeszcze...
Nie wiem czy z Czechami masz coś wspólnego, czy nie masz, ale wyraźnie reprezentujesz klasyczny "czechoslowacki" punkt widzenia.
Co do spraw słowackich mogę powiedzic następujące rzeczy:
1) Słowacy zamieszkiwali tereny karpackie wcześniej niż Węgrzy przybyli do swej nowej ojczyzny i Węgrzy nigdy tego faktu nie kwestionowali. To jest fakt poświadczony przez wszystkie źrodła.
2)Poza krótkotrwałym państwem Pribiny z Nitry, ktore obejmowalo bardziej pogranicze morawsko-słowackie niz dziesijszą Słowacje - nigdy aż do XX wieku nie stworzyli żądnego państwa. To jest fakt poświadczony przez wszystykie źródła.
3) Węgrzy nie pozbawili Słowakow niepodległosci, gdyż otrzymali tereny zamieszkale przez Slowaków na zasadzie pokojowego odstapienia od wladcy polskiego Bolesława Chrobrego w 1017 roku, a zatem w momencie nastania panowania węgierskiego żadnej samodzielności i niepodległości nie posiadali. To jest fakt poświadczony przez wszystkie źródła.
4) Przez następne dziewiećset lat Słowacy zdobyli sie tylko raz w 1848 roku na niewielki, nieomal symboliczny akt sprzeciwuprzeciw panowaniu węgierskiemu, co jest wazne, gdyż świadczy o tym, że panowanie to nie moglo być dla nich nieznośnmym jarzmem, gdyż w taki wypadku buntowaliby sie dużo częściej i skuteczniej (Słowacja jest przecież wymarzonym terenem dla wszelkiej ludowej walki podjazdowej). Nikt tego nie kwestionuje.
5) Pomimo tzw. "madziaryzacji" Słowacy zachowali swoja tożsamość etniczną przez ponad dziewięcset lat i n igdy nie zdarzylo sie w tymn czasie aby Węgrzy wmawiali im że nie istnieją. To są fakty poświadczone przez wszystkie źródła.
6) Od XI wieku Słowacy nigdy, w żadnym momencie dziejowym nie tworzyli żądnej wspolnoty etnicznej, politycznej, ani kulturowej z Czechami i byli im calkowicie duchowo obcy. To są fakty poświadczone przez wszystkie źródła.
7) W ciagu tych wszustkich wiekow południowy zasieg osadnictwa słowackiego nigdy nie siegał po Dunaj i nie obejmował najmniejszego skrawka Małej, ani Wielkiej Niziny Wegierskiej i na tych teranach po dziś dziueń bezwzględnie przeważa ludność węgierska.
Dlatego tzw, mniejszość węgierska w Słowacji, hisatorycznie rzecz biorąc nie jest żadna mniejsością, ale tubylczą ( w sjkali 11 wiekow - mozna mowic juz o autochtoniźmie) ludnościa siłą oderwana w 1918 roku od swego etnicznego zaplecza. NIE JEST PRAWDĄ TEZA, ŻE NA TERENIE POŁUDNIOWEJ SŁOWACJI WĘGRZY ŻLI W MIASTACH OTOCZIONYCH SLOWACKIMI WSIAMI. W MIASTACH PRZEWAŻALI TAM NIEMCY I ŻYDZI (WĘGRZY STANOWILI ICH TRZECI CO DO ILOŚCI SKLADNIK ETNICZNY ) - NATOMIAST NA WSIACH PÓLNOCVNYCH SKRAWKJOW WIELKIEJ I MALEJ NIZINY WĘGIERSKIEJ ODERWANEJ TRAKTATEM TRIOANON MIESZKLALI WYŁĄCZNIE WĘGRZY. To są fakty poświadczone przez wszystkie źródla.
Tworzenie Czechoslowacji odbylo sie poza plecami narodu słowackiego, ktorego nikt nie pytał w tej kwestii po zdanie. To jest fakt poświadczony przez wszystkie źródła.
9) W ciagu dwudziestu lat istnienia pierwszej Czechosłowacji Słowacy doznali wiecej prześladowań i szkód etnicznych niż w ciagu 900 lat panowania węgierskiego. Czesi usilowali im wmowic, że stanowia tylko "zapóźniony w rozwoju" odłam narodu czeskiego, narzucali im obcą kulturę i zmierzali do całkowitej likwidacji etnosu slowackiego pod hasłem tworzenia nowego narodu "czechoslowackiego" , ktory mialby być w istocie nowoczesna kontynuacją tradycji czeskiej. To są fakty poświadczomne przez wsztskie źródła.
W sprawach narowosciowych nie ma znaczenia gdzie sie kto urodził (bo to zdarzenie losowe), ani kim są w s z y s c y jegoi prodkowie lecz tylko to KTO SIE DO CZEGO POCZUWA i jaką tradycję reprezentuje.
Ja urodziłem sie w Krakowie (podobnie jak mój ojciec i dziadek), a nie czyni to z nas automatycznie Polaków, bo kultywujemy język naszych przodkow , poczuwamy się do tradycji węgierskiej, uczymy jej nasze dzieci i reprezentujemy węgierski, narodowy pukt widzenia.
Krotko dla Batora: To podaja tylko zrodla wegierskie czy madziaronskie. Kwestja jest pochodzenie Wegrow na poludniu Slowacji, bo to nie Wegrzy, lecz Kumany. I co dotyczy Boleslawa Chrobrego, ten do tych terenow nie mial zadnego prawa, dlatego nie mogl oddac tego, co mu nie nalezalo. Co do wypowiedzi Slowakow, popatrz na Umowe Pittsburgska i Deklaracje z dnia 29.10.1918.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach