To był film z roku 1960 a nie z lat 30-tych. "Der Brave Soldat Schwejk". W roli tytułowej Heinz Rühmann.
Widziałem kiedyś fragment tego filmu i opisałem w poście "Adaptacje Szwejka" jakieś 2 lata temu. Oto co wtedy napisałem:
Kiedyś natrafiłem na film o Szwejku na jednym kanale niemieckojęzycznym. Film był niemiecki z lat 60-tych, główną rolę grał o ile dobrze pamiętam Heinz Ruhmann. Niestety nie oglądałem od początku i co gorsza nie znam niemieckiego więc kojarzyłem tylko trochę. Pamiętam że Szwejk miał być rozstrzelany za coś(chyba za dezercję) i przed plutenem egzekucyjnym głosi swój monolog o karabinie numer 4268 który w powieści pojawia się w innej sytuacji. Oczywiście nie zostaje rozstrzelany bo pluton egzekucyjny ucieka. Czy z powodu ględzenia Szwejka czy z innego powodu - nie pamiętam. Film kończy się w Pradze gdzie Szwejk spotyka się z saperem Vodiczką który został inwalidą bez nogi.
Nieszczególne.
Zgadza sie - Mea culpa - Uraufführung am 22.09.1960 im UFA-Palast - zupelnie mnie UFA zmylila - Ogolnie ogladajac go mialem wrazenie, ze to niemiecki z lat 30 wiec wstawilem lata powstania filmu na rowni z filmem - Die Drei von der Tankstelle - a to sa lata 30 - przepraszam.
Pluton ucieka bo dowiaduje sie, ze wojna sie skonczyla, ale numer dotyczy czegos co Wegrzy okreslaja jako "dög cedula" - taka mala zagadka
numer dotyczy czegos co Wegrzy okreslaja jako "dög cedula" - taka mala zagadka
dög cedula - podejrzewam że chodzi o tzw "nieśmiertelnik"(w książce "CK Dezerterzy" nazywano to "totenkapsla") tj. blachę z numerem identyfikacyjnym noszoną przez żołnierzy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach