Wysłany: 2007-12-23, 17:33Dania austryjackie czy wegierskie, wiedenskie i inne.
Sa wigilie. I u nas w domu, jak zawsze, robi sie salatka, ktora podobno przywiozla babcia z Krakowa, gdzie sie ksztalcila ( mozliwie ) u siostr Felicjanek jeszcze przed 1.wojna.. Ta salatka jest nietypowa, bo zawiera okolo 30 skladnikow, i niema w niej ziemiakow, natomiast jest burak, fasula, soczewica, groch, sardynki. rolmops ( ryba kiszona ) i t.d. Inaczej na Slasku opawskim na kolacje wigilijna podawano grochowke, i t. zw. czarny sos - sos z suszonych sliwek, orzechow, rodzynek i t.d.
I wtedy mnie zainteresowalo: co przyniosly AW do kuchni zwyklego poddanego - z wyjatkiem gulaszu lub grenadiermarszu ( i knedlikow) - typowych dan wojskowych - ktore do dzsiaj pozostaly w kuchni austryjskiej i czeskiej
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2812 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-12-23, 20:37
Cóż, tutaj polecę Ci akurat w tej dziedzinie nieocenionego (i tylko ciut łgającego ) Makłowicza. Jego wydana w Krakowie w 2001r. książka "C.K.Kuchnia" jest pełna przepisów - jak twierdzi Makłowicz, oryginalnych, choć pewnie jak podaje je Makłowicz, to są bardziej oryginalne od oryginałów... Niestety, nie znalazłem klasycznych dań na żadne święta...
A sałatka, o której piszesz, to zaiste wynalazek niebywały! Ja czegoś takiego nie widziałem! Ze stron galicyjskich dania świąteczne to kutia i tyle... A moja rodzina to raczej takiej tradycji po wojnie już nie hołdowała... O kutii z cicha marzył mój ojciec przy świątecznym stole i opowiadał o niej, jakby to był połączony nektar z ambrozją, małmazyją polany - a w gębie niebo to słabe określenie. Takie smaki z dzieciństwa ciągną się za człowiekiem całe życie...
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2812 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-12-23, 20:38
Cóż, tutaj polecę Ci akurat w tej dziedzinie nieocenionego (i tylko ciut łgającego ) Makłowicza. Jego wydana w Krakowie w 2001r. książka "C.K.Kuchnia" jest pełna przepisów - jak twierdzi Makłowicz, oryginalnych, choć pewnie jak podaje je Makłowicz, to są bardziej oryginalne od oryginałów... Niestety, nie znalazłem klasycznych dań na żadne święta...
A sałatka, o której piszesz, to zaiste wynalazek niebywały! Ja czegoś takiego nie widziałem! Ze stron galicyjskich dania świąteczne to kutia i tyle... A moja rodzina to raczej takiej tradycji po wojnie już nie hołdowała... O kutii z cicha marzył mój ojciec przy świątecznym stole i opowiadał o niej, jakby to był połączony nektar z ambrozją, małmazyją polany - a w gębie niebo to słabe określenie. Takie smaki z dzieciństwa ciągną się za człowiekiem całe życie...
Wies, tak samo moj tata marzyl o tym czarnym sosie ( černá máčka), bo mama go nierobila. I marzyl tak glosno, ze mu ciocia (jego siostra) raz na wigilie ten sos przygotowala. Tata sprobowal pare lyzek i powiedzal: mama to gotowala inaczej, bo ten jej inaczej smakowal. Ciocia sie bronila: robie to tak samo jak babcia, bo ona mnie go uczyla. Skonczylo sie na tym, ze sie poklocili i ojciec zakonczyl: Pamietam ten smak do dzisiaj. W koncu to sobie uswiadomil i powiedzial: inny jest smak dziecka i inny dziadka, i jeszcze cos innego jest pamiec o smaku.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Ze stron galicyjskich dania świąteczne to kutia i tyle... A moja rodzina to raczej takiej tradycji po wojnie już nie hołdowała... O kutii z cicha marzył mój ojciec przy świątecznym stole i opowiadał o niej, jakby to był połączony nektar z ambrozją, małmazyją polany - a w gębie niebo to słabe określenie. Takie smaki z dzieciństwa ciągną się za człowiekiem całe życie...
Witaj Art!
Co roku na Wigilię i Święta Bożego Narodzenia robię kutię!
Bez niej nie ma Świąt
Koniecznie też musi być czysty, czerwony barszcz z uszkami.
Nadzienie do uszek ziemniaczano-grzybowo-cebulowe szykuję sama, ale wycinają je i kleją moje dzieci - a są one już czwartym pokoleniem w mojej rodzinie, które mieszka poza Lwowem i Kresami.
Tak samo musi być postna kapusta z grzybami i suszonymi śliwkami oraz piernik przekładany powidłami.
Co roku szykuję te same, tradycyjne potrawy i spróbowałabym tylko zrobić jakieś odstępstwo
Wszystkiego dobrego na Święta i Nowy Rok Wam obu życzę!!
Zdrówka!!!
Danie galicyjskie...
U mnie w domu,mniej wiecej od polowy lat 90-siatych pojawila sie potrawa jak najbardziej galicyjska-karp po zydowsku,w galarecie na slodko z cebula rodzynkami i migdalami-pyszny!!Nie wyobrazam sobie bez niego wigilii...
dawno nie było nic w tym temacie, pozwalam sobie przytoczyć z posiadanej przeze mnie starej książki kucharskiej:
MENU
obiadu dworskiego
w Wiedniu
na przyjęcie następcy tronu
pruskiego w kwietniu 1909 roku
Potage Londonderry
Petit suffles "a la Rothschild"
Medallions de saumon a l'admiral
Piece de boeuf et filet de veau
Becasses "a la Maintenon"
Cervelles "a la moscovite"
Champagne cup
Poularde de France, salade,
compote
Asperges d'Argenteuil
Parfait duchesse
Creme de fromage
Glaces variees
Dessert
Brak mi francuskiej czcionki, nad niektórymi "e" są kreseczki. Ale myślę że Wam to nie przeszkadza- żony do roboty!
Smacznego, Marek
Wiek: 34 Dołączył: 12 Maj 2007 Posty: 183 Skąd: Bochnia
Wysłany: 2008-10-01, 11:59
Potage Londonderry - Zupa (rosół) Londonderry
Medallions de saumon a l'admiral - medaliony z łososia a'la admirał
Piece de boeuf et filet de veau - sztuka(kawałek) wołowiny i filet cielęcy
Becasses "a la Maintenon" - bekas(kszyk) a'la maintenon -
http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Gallinago_gallinago_1_(Marek_Szczepanek).jpg
Cervelles "a la moscovite" - móżdżek a'la moscovite
Champagne cup - rodzaj drinka, likeirowego z owocami w "płaskiej miseczce"
http://www.alkohols.yoyo.pl/wino/drinki/images/champagne_cup.jpg
Poularde de France - Pularda po francusku - rodzaj młodej kury pieczonej i najczęściej nadziewanej
salad - sałatka
Asperges d'Argenteuil - szparagi
Parfait duchesse - krem (mrożony) księżnej
Creme de fromage - krem serowy
Glaces variees - lody wielosmakowe
Zjedli? No to co jeszcze byście chcieli? :
menu obiadu w Schoenbrunie dnia 15 marca 1914 r. na przyjęcie bawarskiego następcy tronu w Wiedniu, menu bankietu wydanego przez króla Edwarda VII w Maryenbadzie na cześć urodzin Cesarza Franciszka Józefa w dniu 18-go sierpnia 1909 roku, czy może obiad myśliwski Króla Alberta Saskiego w Schandau?
Pozdrawiam, Marek
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach