Nastepny cud swiata: przeprowadzka Olomunca z Moraw do Austrii i Czech Laughing Laughing Laughing
co do Austrii to rzeczywiście bardzo ciekawie , natomiast co do Czech to bym się nie dziwił, bo dla większości Polaków Czechy to to samo co Republika Czeska - nie ma, jak w czeskim, innego słowa, nie wszystkim się chce mówić dwa wyrazy , a przede wszystkim brakuje wiedzy! to tak samo jak z Sosnowcem na Śląsku
choć może czegoś nie wiemy, może rzeczywiście początki twarożka są w Austrii, a dopiero potem zawitały na Morawy
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2812 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-10-10, 19:53
a taki walcowaty kształt, bo rekrut zawijał serki w onucki noszone tydzień i chował do kuferka na zaś, w związku z czym wyhodował się rodzaj specjalnej bakterii pleśniowej w tym serku: ja bym go nazwał na cześć tego serka "Bacterii olomuniensis onucis"...
Jest wyraz jednoslowny: Czesko. I z tym Olomuncem, lezy na Hané, zamieszkalej prez Hanakow, ktorzy mowia gwara, nie bedaca do zrozumienia dla mieszkancow pozostalych regionow ( Me sme me a me se nedáme ).
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2812 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-10-11, 07:39
Strudel miał szansę stać się znany dzięki Zegadłowiczowi, który opisywał słynną mowę mec.Murka (szabla+ pochwa), broniącego oskarżonego o wykorzystanie cielesne panny służącej. Oczywiście mec. Murek wygrał, ale panna służąca chlipała po rozprawie, że na dokładkę wtedy zmarnowalo się ciasto na strudel...
Jak coś pokręciłem, to poprawcie...
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2812 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-10-11, 10:19
Ciekaw jestem, jak to po czesku obrzydliwie ten nasz kraj nazywają...
Jak byłem w jeszcze ZSRR to jeden Rosjanin mi powiedział "u was wsio pany, u was tufiel toże pan..."
ale Polska to był Polsza... Tylko pionierzy w jednym z obozów (im. Gajdara bodajże...) powitali nas "witaczem" z polskimi literami, a jakże, o treści " witamy pionierow z Polskiej Republiki Ludowej"...
Pudelku! wykasuj jeden post, to cholerstwo pisze że nie można nic zrobić, błąd, nie ma takiej strony, to odruchowo wysyłam drugi raz...
Zostawmy ten temat, bo glupcy sa wzedzie. I co sztrudla dotyczy, to ku kawce jest najlepszy. Ale gdy przyjechalem pierszy raz do Polski ( bylo to w 1961 r., bardzo mnie zdziwilo, ze zamiast kawy wszystcy pijali herbate, nie wiem dlaczego, bo krewni przeciez pamietali AW i kawe ( te od Meinla ) wspominali.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2812 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-10-11, 17:38
Strudel - generalnie jest to ciasto zawijane, chyba przede wszystkim z jabłkiem, o ile się nie mylę... U nas to raczej do kawy wolą koniak niż ciasto... A jeśli już, to szarlotkę... Chyba nie można porównywać, ale zamiast strudla to mamy roladę ( to jest ciasto biszkoptowe), też jabłkową...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach