To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Austro-Węgry
Historia wyjątkowego wielonarodowego państwa Habsburgów

Galicja i Lodomeria - Coś o żabie

Allonsanfan - 2017-12-25, 13:14
Temat postu: Coś o żabie
Fragment z książki „Kraków przed trzydziestu laty”. Autor Kazimierz Marjan Morawski(pisownia oryginalna). Żył on w latach 1884-1944. Pisze o życiu towarzyskim i obyczajowym w ck Krakowie swoich czasów.

Wydział prawny uniwersytetu w życiu towarzyskiem Krakowa zbytniej nie odgrywał roli. Poza suchością wykładanych na nim dyscyplin, która przechodziła poniekąd w krew i miąższ wykładających, przyczyniała się do pewnej ich izolacji okoliczność, że na tym wydziale, jako najściślej związanym z austrjackim duchem państwa, zachował się był najdłużej typ teoretycznych biurokratów, których już same nazwiska świadczyły nieraz o misji ich i pochodzeniu. A chociaż często już w piersiach pierwszej, a —z reguły—drugiej generacji tych importowanych uczonych biło serce polskie, to jednak lojalność czarno-żółta za nowszych jeszcze czasów u niektórych z nich była się utrzymała. Dowodem tego anegdotka, którą mi opowiadał niewyczerpany w rysach obyczajowych Frankfurtczyk, profesor Wilhelm Creizenach.

Otóż na jednym z uniwersytetów niemieckich zdarzyło mu się spotkać anatoma, który poprzednio, za doby germanizacyjnej, wykładał był w Krakowie, a świeżo, w ciągu jednej ze swoich ekspedycyj naukowych, wsławił się był odkryciem nieznanego gatunku żaby. Creizenacha, jako filologa, zaintrygowało przede wszystkiem niezrozumiałe dlań miano, którem szczęśliwy anatom opatrzył był swoje odkrycie. Na dotyczące zapytanie Creizenacha wyjaśnił mu uczony badacz, że zwierzę ochrzcił tak na pamiątkę jednego ze swych kolegów krakowskich, znanych z lojalności dla Austrji, a przyczyną denominacji stała się jedna z cech odkrytej żaby, a to charakterystyczne czarno-żółte plamy na pośledniej części ciała.


Historia dobra. Wilhelm Creizenach(1851-1919) to postać autentyczna, niemiecki uczony i profesor UJ. Do pełni szczęścia brakowało mi tylko nazwy żaby oraz nazwisk obu uczonych – odkrywcy żaby i tego na kogo „cześć” ją nazwał. Niestety, tego nie podano.

Na żabach zaś się nie znam. Spróbowałem poszukać sam.

Oto co znalazłem

https://pl.wikipedia.org/wiki/Drzewo%C5%82az_%C5%BC%C3%B3%C5%82topasy

Drzewołaz żółtopasy(albo drzewołaz żółtoczarny, Dendrobates leucomelas

Jej odkrywcą był Franz Steindachner(1834-1919), uczony austriacki. Ichtiolog, ale z płazami też widać miał do czynienia.

Wszystko to by trochę pasowało, ale…

Właśnie. Tylko trochę.

Po pierwsze, żaba jest czarno-żółta nie tylko na pośledniej części ciała, ale i gdzie indziej. Właściwie to jest czarna, tylko gdzieniegdzie ma żółte pasy czy też plamy.

Po drugie, ma normalną nazwę łacińską i niczyjego nazwiska nie mogę się tam doszukać.

Po trzecie, nie natrafiłem nigdzie na żadną informację aby Franz Steindachner kiedykolwiek wykładał w Krakowie.

Tak że to chyba nie to. Nie ten uczony. Nie ta żaba. A szkoda, bo ma takie piękne cesarskie barwy.

Incubus - 2017-12-25, 20:04

Allonsanfan napisał/a:
Nie ten uczony. Nie ta żaba.

... nie ta uliczka, nie ten dom...
Historia przecudna. Dzięki, Allons, że nie marnujesz czasu na "pasibrzuchostwo" :wink:

KG - 2017-12-26, 07:39

Ładne.
Wikipedia o Wilhelmie Creizenachu:
Był wybitnym poliglotą, znał prawie wszystkie języki germańskie, klasyczne, romańskie i słowiańskie; bardzo dobrze posługiwał się językiem polskim. Znany był w Krakowie jako dowcipny człowiek, twórca i bohater anegdot (tzw. Creizenach-Witze) (...) Życzliwy stosunek do Polski przyczynił się do jego niepopularności w środowisku niemieckim.

Przypuszczam, że to żarcik. Pewno dodawał do nazwy żabki nazwisko jakiegoś swojego ulubieńca. Druga możliwość - ta żabka to drzewołaz, czyli Baumsteiger, a to już brzmi bardzo profesorsko.

Allonsanfan - 2018-01-01, 16:31

Ta żaba też by pasowała.

https://en.wikipedia.org/wiki/Lovely_poison_frog

Strona po angielsku, bo polskiej nie ma.

Jej odkrywca to Eduard Oscar Schmidt, zoolog niemiecki(1823-1886).

https://pl.wikipedia.org/wiki/Eduard_Oscar_Schmidt

Wykładał on na Uniwersytecie Jagiellońskim(w latach 1855-57), zgadzałoby się więc z tym co napisał Morawski.

Niestety, w jego nazwie łacińskiej raczej nie sposób się doszukać czyjegoś nazwiska.

Phyllobates lugubris - czyli po naszemu liściołaz żałobny lub liściołaz mroczny. Po niemiecku - Düsterer Blattsteiger.

Tak że znowu chyba nie to.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group