To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Austro-Węgry
Historia wyjątkowego wielonarodowego państwa Habsburgów

WWW - Biuletyn Forum Austro-Węgry

ergie - 2017-05-16, 21:47

jak na dzień dzisiejszy tak ;)
Trotta - 2017-05-17, 06:47

Koniec czerwca w sam raz!
krakał - 2017-05-17, 08:38

Ja w lipcu...
Ursus - 2017-08-01, 10:02

Panowie! Skończył się lipiec! ;)

Mam dwa artykuły. Przydałby się jeszcze minimum jeden... Ktoś coś?

krakał - 2017-08-06, 18:18

O Jezu. Za dużo się u mnie dzieje ostatnio.
Ursus - 2017-08-06, 21:10

Mam obiecany trzeci, więc minimum jest, ale jeśli znajdziecie coś w szufladach, to chętnie upublicznię!
Ursus - 2017-09-25, 15:14

Panowie, mam pięć tekstów, ale, jak na złość, brakuje mi czasu, żeby je obrobić i złożyć. Proszę o kilka tygodni cierpliwości...
DAR - 2017-09-25, 22:53

Nocami Ursus... nocami... :twisted:
krakał - 2017-09-27, 04:16

DAR napisał/a:
Nocami Ursus... nocami...


Przypomina mi to jeden kultowy dialog z mojego ulubionego Sapkowskiego:

- A nogami, Yen? Czy możesz coś zrobić nogami?
- Tak. Pomajtać.

Ursus - 2017-11-09, 17:16

No, Panowie... poszło w sieć...

https://www.academia.edu/...82ty_sztandar_2

Dajcie znać, czy wszystkim się otwiera. A jak będziecie mieli jakieś uwagi, to śmiało. Po to robimy w wersji elektronicznej, żeby móc edytować ;) :cool:

Aha, jak to zwykle bywa, już po publikacji natrafiłem na informację, że pani Stoeger miała w Krakowie pracownię gorsetów, w roku 1906 mieściła się na Grodzkiej 13.

Incubus - 2017-11-09, 22:48

Hej, Ursi!
Otwiera się! Jeszcze nie czytałem, ale skoro prosisz o uwagi, to: "olejny" artykuł Tomka brzmi jak rechot historii... :wink: No i: przykłady mają liczbę, nie ilość :wink:

DAR - 2017-11-09, 23:26

A ja znalazłem takie coś w ostatnim akapicie ostatniego artykułu Tomka :wink:
Cytat:
z wykorzystaniem podkładu w międzywojennej mapy wosjkowej

Incubus - 2017-11-09, 23:53

"Wśród nas jest ten, którego kochałeś"
Tomku, dzięki za piękny i mądry tekst, a przede wszystkim za refleksję!

Ursus - 2017-11-10, 08:08

Dzięki, naprawione. Tak to jest, jak się pisze wstępniaki wieczorami...
Trotta - 2017-11-10, 09:52

Wosjkowy babol i tak zastąpił babola znacznie poważniejszego :mrgreen:

Natężenie czytania jest niezłe. Na Academii widzę, że niektórzy nawet po nocy się rzucili do lektury :smile:

Wielkie brawa dla naszego Redaktora i podziękowania za całokształt pracy przy "Sztandarze"!

ljank - 2017-11-10, 10:46

Wszystkim Autorom i Redaktorowi słowa uznania i wielkie podziękowania.
Przeczytałem z ogromnym zainteresowaniem i uzyskałem dużo nowych, bardzo ciekawych informacji.
:grin:

KG - 2017-11-10, 11:34

W artykule Tomka jest takie zdanie:
Pułk ten (28. Pułk Piechoty) w dniu 2 maja 1915 roku już nie istniał; okoliczności jego rozwiązania... itd.

O ile, pomijając datę, w przypadku k.u.k. IR. 36 zgodziłbym się z takim sformułowaniem bez zastrzeżeń, to z praskim wydaje mi się, że powinno to być inaczej ujęte.

Trotta - 2017-11-10, 12:56

Może jest to zbędne, bo żołnierze z tym przydziałem pułkowym pojawiają się w maju na cmentarzach. No ale pułk na ten dzień nie istniał, czego nie zmienia fakt późniejszego odtworzenia... Rozkazy o rozwiązaniu pułku trafiły do różnych jednostek bodaj jeszcze przed majową ofensywą. Fakt, że jako zwarta jednostka funkcjonować miał pojedynczy batalion marszowy, ale batalion to nie pułk...

Nie wiem, czy o te okoliczności chodziło czy coś innego tam miesza?

KG - 2017-11-10, 21:35

Nie ma błędu. Chodzi mi tylko, by nie utrwalać i tak utrwalonej czarnej legendy praskiego pułku. Dla czytającego wniosek jest jeden – pułk praski rozwiązano i szlus. A w domyśle – gdyż przeszedł w całości na stronę wroga. Z orkiestrą…
Dobrze byłoby zasygnalizować, że nie było to definitywne zlikwidowanie pułku. Owszem, rozkazem AOK z kwietnia pułk został rozwiązany, dwa miesiące później stosowną decyzję podjął cesarz, ale sytuacja już wówczas nie była jednoznaczna. Rozpoczęto bardziej wnikliwe dochodzenie i w praktyce likwidacja pułku nie nastąpiła, gdyż batalion, którego dowódcą był Hptm. Alexander von Helly, nie został wcielony do innej jednostki i nadal posługiwał się pułkowym numerem.
Alexander von Helly, jako dowódca batalionu IR. 28, zginął w walkach o Monte San Michele koło Gorycji (kilka dni temu w innym wątku pisaliśmy o tym miejscu) i jako oficer tego pułku został pośmiertnie odznaczony przez cesarza Krzyżem Rycerskim Orderu Leopolda z dekoracją wojenną.

A jak już piszę w tym wątku, to jeszcze dwa drobne uzupełnienia.
Beskidek nad Konieczną, Rudolf Taláb. Krzyż z tabliczką pojawił się wiosną 2015 roku. Rodzina z Brzecławia zostawiła też wieniec z napisem: „Svému pradĕdečkovi potomci”. Było to tuż przed rozpoczęciem remontu grobów. Krzyże na wzór oryginalnych i tabliczki zostały zamontowane w listopadzie.
Żegocina, Karl Noltze - zdjęcie zostało umieszczone w roku 2002 przez potomka jego brata z Drezna.

Jeśli chodzi o tzw. zachodniogalicyjskie cmentarze wojenne, to co do zasady jestem przeciwny wprowadzaniu do wnętrz trwałych, nowych elementów. Wystrój został kiedyś zaprojektowany, choć nie zawsze wszystko zrealizowano. I tego należy się trzymać.
Mimo zdecydowanie większego zainteresowania w ostatnich latach, liczba prywatnych upamiętnień nie jest duża, ale i to może się zmienić. Swoją drogą, umieszczenie trwałego elementu wymaga stosownych uzgodnień…

Rozumiem silną potrzebę rodzin, które po latach znajdują grób, ale nie chciałbym, żeby manifestowało się to tak jak w Sękowej.
https://images84.fotosik.pl/897/00915e712a11bb8cmed.jpg

O „czystość architektoniczną” starał się dbać już Kriegsgräberabteilung Krakau, odmawiając np. pewnemu komitetowi zbierającemu fundusze na „upiększanie cmentarzy” zgody na umieszczenie tablicy pamiątkowej ku czci własnej. Inna sprawa, że Oddział Grobów Wojennych był w kilku przypadkach przychylny prośbom rodzin, nie tracąc jednak kontroli nad wykonaniem ich zamiarów.

Jak zaznaczył autor artykułu, nie było jego intencją wymienienie wszystkich upamiętnień.
Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na trzy przypadki.
W Zakliczynie w 2015 roku obok bezimiennego nagrobka pojawiła się metalowa gałązka z małą tabliczką.
https://images81.fotosik.pl/896/0e7b1f3dc0171c19med.jpg
Umieścił ją na grobie Johanna Wielanda, zmarłego w tutejszym szpitalu polowym w następstwie postrzału w głowę, jego „prabratanek”, skądinąd członek umundurowanej grupy kultywującej tradycje k.u.k. IR. 59. Grób odnalazł rok wcześniej.
https://images84.fotosik.pl/896/b0178838a7658d9amed.jpg

W dwóch przypadkach są to tabliczki na wzór stosowanych przez budowniczych cmentarzy. Odróżnia je to, że są jedynymi nowymi tabliczkami na tych cmentarzach.
Na cmentarzu nr 169 w Łowczowie pochowany jest 42 letni landszturmista Ignaz Haas, rolnik ze Spiegelberg koło Oberndorf. Zginął od strzału w głowę 24 grudnia 1914 roku o godzinie 14.30, a więc tuż przed Wigilią. Był ojcem dziesięciorga dzieci.
https://images83.fotosik.pl/895/b712aad8581344a3med.jpg
Tabliczka została podarowana przez emaliernię, a pojawiła się w Łowczówku „spontanicznie” w grudniu 2016 roku.
https://images81.fotosik.pl/896/0e87cb1d864311dfmed.jpg
Latem następnego roku przyjechał na grób jeden z jego wnuków.
Identyczną akcją było rok wcześniej zamontowanie tabliczki na cmentarzu w Olszynach, gdzie leży Hptm. Werner von Trapp.
https://www.fotosik.pl/zdjecie/a670c377c7bb481d
http://austro-wegry.info/viewtopic.php?t=3932


Z przyjemnością przeczytałem też tekst o Franciszce Stoeger-Haecker.

Ursus napisał/a:
Aha, jak to zwykle bywa, już po publikacji natrafiłem na informację, że pani Stoeger miała w Krakowie pracownię gorsetów, w roku 1906 mieściła się na Grodzkiej 13.


Rzeczywiście, była nie tylko żoną swego męża i chętną do pomocy ochotniczką, ale też znaną w Krakowie gorseciarką. Z adresem pracowni to bardziej skomplikowana sprawa. Na początku wieku działała na pod numerem 7 na Placu Dominikańskim:
http://mbc.malopolska.pl/...awiectwo_25.jpg
Następnie, wg księgi adresowej, na Grodzkiej 13.
Potem przy ul. Szewskiej 1, róg Rynku:
http://mbc.malopolska.pl/...awiectwo_45.jpg
A następnie podawano Rynek Główny 30 (uwaga: ósmy rządek obrazków):
http://mbc.malopolska.pl/Content/89508/index.html
Ostatnie dwa adresy to ta sama narożna kamienica i tam też mieściło się nieoficjalne biuro poszukiwań pani Stoegerowej.

Gdy już działała na Szewskiej, informowała swoich klientów o konkurencji pod nazwą i w miejscu mogącym się kojarzyć z jej zakładem:
Ostrzega również, że z firmą „Franciszka” przy ulicy Grodzkiej nie ma nic wspólnego.
A na Grodzkiej, pod szóstym, działała pracownia gorsetów Franciszki Leinkram.

I jeszcze kilka zdjęć zastosowania domniemanej produkcji Franciszki Stoegerowej:
http://krakow.wyborcza.pl...8,14338315.html

Incubus - 2017-11-12, 22:29

ljank napisał/a:
Wszystkim Autorom i Redaktorowi słowa uznania i wielkie podziękowania.

Podłączam się do ww. opinii. Moja pierwsza reakcja i podziękowania tylko dla jednego z Autorów wynikła z tego, że przeczytałem (w nocy) jako pierwszy Jego tekst, traktujący o szczególnie mi bliskim temacie.

Incubus - 2017-11-12, 23:19

"Transporty miłosierdzia" - przypis 8: skąd twierdzenie, jakoby Chełmek był dzielnicą Oświęcimia?
Trotta - 2017-11-13, 07:32

Dokładnie moją intencją było coś przeciwnego, dlatego napisałem, że

Cytat:
krzywdzące oskarżenia pod adresem „Praskich Dzieci” kładą się cieniem na dziejach armii habsburskiej monarchii


i chciałem po pierwsze zaznaczyć, że nie wyrażam dezaprobaty wobec żołnierzy IR.28, a wręcz przeciwnie, mało smaczne wydaje mi się ich potraktowanie w tym właśnie przypadku.

Możliwe, że brak wzmianki o reaktywacji pułku zostawia tu niedopowiedzenie, ale chyba więcej szczegółów o nim przy grobie żołnierza z innej jednostki to już byłoby za wiele. Najwyraźniej złapało mnie gadulstwo - mogłem w ogóle dać sobie spokój z odwołaniem do "Prażaków", a jakoś się nie powstrzymałem :wink:

Stwierdzenie, że "nie było moją intencją" to trochę asekuranctwo, trochę kapitulacja wobec rzeczywistości. Staram się regularnie zaglądać i sprawdzać, co na którym cmentarzu piszczy, ale wobec ograniczonych możliwości nie mam np. szansy w ciągu pół roku zajrzeć na każdy itd. Więc o niektórych upamiętnieniach pisałem z duszą na ramieniu, czy aby jeszcze istnieją. O iluś zapewne nie wiedziałem. Niektóre faktycznie pominąłem świadomie, bo nie będę się wypierał wiedzy o sprawie upamiętnienia Trappa, chociaż to jeszcze inny przypadek

Zakliczyńskie drzewko fajne. Byłem tam bodaj w sierpniu tego roku, miałem chwilę na połażenie, zdaje mi się, że go nie widziałem - albo przeoczyłem, albo wziąłem za coś innego, nie wiem.

Sprawa późniejszych dodatków to rzecz dyskusyjna. Gdyby ktoś dziś chciałby zrobić takie coś, jak rodzina Obereignera na Magurze, to by się oczywiście dżihad musiał w kieszeni otworzyć. I to nie tylko z tego względu, że dzisiejszy wyrób sztuki sepulkralnopodobnej byłby zapewne potworkiem...Grób-upamiętnienie Obereignera wkomponował się w miarę ładnie w cmentarz. Mieszane uczucia moje może budzić czapka Prohaski, rzucająca się w oczy z dość daleka (teraz bez problemu widoczna z drogi). Natomiast chyba jestem w stanie przełknąć dokładanie zdjęć. Zwłaszcza w taki sposób, jak to ma miejsce w Żegocinie. Przykład sękowski jest nieco inny, tam nie zmieściłyby się zdjęcia wszystkich, wymienionych na tablicy. Niemniej jeśli coś nie zmienia bryły cmentarza, jeśli jest widoczne dopiero z bliska, to nie budzi mojego sprzeciwu. Fakt, że cały czas mamy ryzyko związane z brakiem jakiegoś ogólnego nadzoru nad takimi praktykami, a wizja postawienia przez rodzinę jakiegoś pomniczka z kolorowych marmurów nie jest całkiem nierealna - pozostaje mieć nadzieję, że po stu latach nie tylko przeszkody prawne, ale i aspekt finansowy powstrzyma ewentualnych zapaleńców.

Ursus - 2017-11-13, 08:38

Dziękuję Czytelnikom za miłe słowa!
Autorom zaś za współpracę i cierpliwość!

Trotta - 2017-11-13, 09:24

Cóż, również i redakcja wykazywała się cierpliwością anielską w pewnych momentach :lol:
jefe - 2017-11-13, 14:30

Incubus napisał/a:
"Transporty miłosierdzia" - przypis 8: skąd twierdzenie, jakoby Chełmek był dzielnicą Oświęcimia?


Ewidentne niedopatrzenie z mojej strony.
Mea culpa maxima.
Dziękuję za uwagę.

Jefe

Trotta - 2017-11-13, 14:37

Mea culpa jest częściowa. Trochę znam te tereny, jeździłem tamtędy pociągiem - powinienem też wyłapać na etapie czytania...
Ursus - 2017-11-13, 18:30

Lada moment w sieci zawiśnie wydanie Ib z poprawionym Chełmkiem i prażskim plukiem ;)

Dziękuję w imieniu swoim i odnośnych autorów!



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group