Wysłany: 2007-03-17, 21:25"Sól ziemi" Józef Wittlin
Zamiast włanych wypocin...
"Niewątpliwie z perspektywy dzisiejszych czasów, tak pełnych nienawiści i wrogości, austriacka wojna, stanowiąca osnowę "Soli ziemi", może się wydawać łagodnym absurdem. Przynajmniej na odcinku znanym autorowi "Soli ziemi". Był on w tej wojnie żołnierzem austriacko-węgierskiej piechoty od jesieni 1916 do jesieni 1918 roku. Podobnie jak większość jego kamratów nie czuł on żadnej nienawiści do "wrogów", za jakich kazano mu uważać Rosjan, Włochów, Serbów i Rumunów. Przeciwnie: w czasie tej wojny zaprzyjaźnił się z rosyjskimi jeńcami, którzy w austriackich lazaretach pełnili, nieraz z poświęceniem, obowiązki pielęgniarzy. Okazywali oni wiele serca rannym lub chorym "nieprzyjaciołom". Z wdzięcznością wspominam czułą opiekę, jaką otaczał mnie w jednym ze szpitali wojennych, w baraku chorób zakaźnych, młody jeniec rosyjski imieniem Zacharko. Nazwiska tego człowieka nigdy nie znałem, ale wciąż widzę jego dobrą twarz, twarz prostego, szczerego chłopca, jakby przeniesionego do rzeczywistości roku 1917 - z książek Lwa Tołstoja..."
"Józef Wittlin (17 sierpnia 1896 - 28 lutego 1976), polski poeta, pisarz i tłumacz. Nominowany do Literackiej Nagrody Nobla.
Urodził się w Dmytrowie na Podolu. Przez 18 lat chłopięcych i pierwszej młodości (jak pisze: decydujących o całym późniejszym życiu) mieszkał we Lwowie. Miastu temu poświęcił jeden z najpiękniejszych hołdów literackich, jakie można spotkać w polskiej literaturze - wydany w 1946 w Nowym Jorku Mój Lwów.
Wykształcenie filozoficzne i językoznawcze uzyskał na Uniwersytecie w Wiedniu. Podczas I wojny światowej służył w armii austro-węgierskiej. Należał do grona "satelitów" wokół kręgu Skamandrytów. Można się dopatrywać w jego poezji dojrzałego ekspresjonizmu, w szczególności w zbiorze "Hymny" (1920). Najbardziej znana jest powieść "Sól ziemi" (1936) również zabarwiona ekspresjonizmem. "Sól Ziemi" w założeniu autora miała być pierwszym tomem trylogii "Powieści o Cierpliwym Piechurze", w skład której wejść miały jeszcze "Zdrowa Śmierć" i "Dziura w Niebie" (rękopis "Zdrowej Śmierci" zaginął podczas wojny). "Sól Ziemi" przedstawia dzieje zwyczajnego żołnierza (Piotra Niewiadomskiego) z początku I wojny światowej, w groteskowym świecie przedstawionym. Powieść ta została przetłumaczona na 9 języków. Sam Wittlin przełożył m.in. Odyseję heksametrem, oraz Epos o Gilgameszu. W 1937 dostał Złoty Wawrzyn Polskiej Akademii Literatury. Po II wojnie światowej pozostał na emigracji, zmarł w Nowym Jorku."
Książka którą posiadam, została wydana w roku 1988 nakładem PIW-u.
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2808 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-03-18, 00:52
No, to już lepiej... A może coś o książce ? Bo tak się wstrzeliłeś, że mnie sam tytuł to ze Śląskiem się kojarzy... Może choć spis treści, Twoje wrażenia po przeczytaniu?
Tam chyba nie ma spisu treści. Początek wojny, mobilizacja we Wschodniej Galicji, na przykładzie losów miejscowego kolejarza? dróżnika? ( czytałem dość dawno, a nie mam w tej chwili pod ręką ).
Myślałem, że każdy to zna i czytał Na pewno warto. Ja kupiłem w jakimś antykwariacie internetowym po dość długich poszukiwaniach ( oj, nie było łatwo ). Ale ostatnio bywa na Allegro.
Był taki ładny fragment o torach biegnących na zachód, które łączą zapyziałą stacyjkę z samym Wiedniem i którymi któregoś dnia może nadjechać salonka Najjaśniejszego Pana - cytuję z pamięci, bo nie mogę znaleźć odnośnego fragmentu; znaczy się, trzeba znowu przeczytać całość.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach