Album liczy 600 stron. Bogaty zasob fotografii z okresu(ponad 800 fotografii). Wszystkie opisane, przeplatane ogolna historia Wielkiej Wojny.
Cena:59,90zl
Główne działy:
PRZED WYBUCHEM WOJNY
KRYZYS 1914
WYBUCH WOJNY
WOJNA MANEWROWA
WIELKIE BITWY LAT 1915-1916
WOJNA NA MORZU
AMERYKA PRZYSTĘPUJE DO WOJNY
KONIEC WOJNY
W podrozdziale WOJNA W GALICJI tylko 3(!) zdjecia.
Wiele ciekawych fotografii, jednak opisy pod niektorymi to wręcz namacalny dowód, że historie pisza wygrani(i tak przy kilku fotografiach zolnierzy panstw Ententy widnieja napisy ''umarl za ojczyzne'',''polegl za krola i ojczyzne'' a przy poleglych Panstw Centralnych ''zwloki niemieckiego zlierza po Brytyjskim szturmie na okopy'' itp.), żal.
Zaskakujace jest dla mnie rowniez stwierdzenie, ze ''Zadziwiajacy jednak owczesna wiara Austryjakow, ze konflikt bedzie sie ograniczal wylacznie do wojny przeciw Serbii(...)
Gdyby Rosja interweniowala, czego sie nie spodziewano...''
Ogolnie-i w WIELKIM skrocie-bardzo ciekawe fotografie ilustrujace zycie w okopach, posiadany sprzet, ofiary dzialan wojennych... Jednak na przekaz pisany powinno sie brac spora poprawke(?).
Z tylu okladki mozna przeczytac:
Ponad 800 fotografii opatrzonych kompetentnym komentarzem
Nowe fakty i interpretacjie
Wszystkie przelomowe bitwy I Wojny Swiatowej
Oby to was nie zmylilo...
Z checia poznam inne opinie.
Ostatnio zmieniony przez tob dnia 2007-06-18, 11:57, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2477 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-06-14, 13:12
Niestety, dotyczy to większości takich książek wydawanych na zachodzie. Zdjęcia super, warstwa tekstowa totalnie do niczego. Wkurzają zwłaszcza albumy z serii II WW. No, tam to już totalna kicha! A o udziale Polaków, o Polsce - czasem ledwo jakaś wzmianka. Dlatego nie kupuję, bo mnie akurat intetresuje wąski fragmencik w temacie.
Jeden z przykladow:
fotografia z podpisem ''Brytyjscy jency wojenni przeszukuja kieszenie ciezko rannego niemieckiego zolnierza (prawdopodobnie chcac go poczestowac papierosem)'':
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2477 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-01-24, 20:25
Przejrzałem dziś książkę w księgarni TANIEJ książki na ul. Koszykowej (Warszawa). Tomiszcze opasłe, tylko 55 zł, oczywiście złapałem i przejrzałem.
Z interesującego mnie zakresu raptem coś około 10 stron - czyli walki na Mazurach i ofensywa Brusiłowa (4 strony). Opisy - hmmm, ogólniki... Fotki - w Brusiłowie chyba 4 czy 5 beznadziejnych fotek. Odłożyłem bez zainteresowania. Oczywiście większość poświęcona jest frontowi na zachodzie - w końcu autor stamtąd...
Jeśli kogoś intersuje generalnie I wojna, ma te 55 zet luzem na zbyciu i od metra miejsca na półce - może kupić...
To jest niestety problem wszystkich publikacji autorstwa zachodnich autorów. Walki na froncie zachodnim potrafią opisać i udokumentować co do najmniejszego krzaczka na linii frontu, a walki na wschodzie traktują mocno po macoszemu. Po części to zrozumiałe - tak samo jak nas bardziej będzie interesować np. oblężenie Przemyśla niż oblężenie Verdun, bo bliżej i często w rodzinnych stronach. Sęk w tym, że u nas nie ma kto się zająć tym tematem od strony wydawniczej w takim stopniu jak to robią na zachodzie...
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2477 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-01-24, 23:13
Kwestia nie tylko wyboru i ukierunkowania na front, ale także rzetelności autorów. Mój serdeczny kolega zbierał II wojnę na morzu. Dostał właśnie tego typu wydawnictwo, gdzie ani słówkiem autor nie zająknął sie o udziale Polaków w wytropieniu "Bismarcka"... Książka poszła na szmelc...
Wiek: 46 Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 157 Skąd: małopolska
Wysłany: 2008-01-25, 19:10
Pierwsza wojna światowa front wschodni,czyli to co nas powinno obchodzić najbardziej. Koledzy przypomnijmy sobie czego nas uczyli w szkole.Zapytajcie swoje dzieci i wnuki co się zmieniło.Uprzedzam,możecie się poczuć ,hm... to dalej ten sam kraj?Więc kto ma to zmienić?Nie znam odpowiedzi na to pytanie więc jest ono retoryczne.Jestem jednak optymistą (mało powiedziane)i z wielką radością przyjmuję każdą książkę na ten temat" Wojna Galicyjska"wydanie drugie.Jak powiedział Art zapełniają lukę,a luka ogromna.Dlatego patrzę zazdrośnie na takie publikacje które dotyczą frontu zachodniego ,nawet po tylu latach temat jest WAŻNY i godny uwagi.Pozazdrościć.Pozdrawiam-uniżenie.
Niestety, to co napisał Pan omnibus jest prawdą. Tak się składa, że jestem nauczycielem historii i gdybym miał się stosować do wytycznych programu a propos I WŚ to przeznaczyłbym na to jedną lekcję (czyli niecałe 45 minut). Moi uczniowie mają to szczęscie, że akurat interesuje mnie ten okres i staram się im przekazać jak najwięcej na ten temat. Ale gólnie poziom nauczania historii w szkole jest żenujaco niski....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach