Wiek: 53 Dołączył: 03 Sty 2006 Posty: 293 Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-12-17, 12:31
Drogi Pudelku!
Jak wszyscy madziarofobii - przesadzacie z tym węgierskim butem. Slowacy znajdowali sie pod panowaniem Węgrów i byli przez nich traktowani tak samo jak galicyjscy Rusini , lub Białorusini przez Polakow za czasów II Rzeczypospolitej. Nie trwalo to zresztą dlugo. Trzeba pamiętać, że język węgierski stał sie językiem ur5zędowym na Węgrzech ostatecznioe dopiero w 1867 roku (do 1830 roku językiem urzędowym była lacina, w latch 1830-1848 - egierski i niemiecki, w czasach Wiosny Ludow - węgierski (ale wtedy zasięg władzy państywowej nie obejmował mznacznych terytoriów kraju na których toczyła sie wojna), zaś we 1849 - 1867 niemiecki. A zatem madziaryzacja trwała na 900 lat panowania węgierskiego przez 51 lat.
Nawet w tm czasie nikt nikomu nie zabraniał mówić po slowacku, ani zabranial Slowakom wydawać ksiażek w swoim języku, nie ścigal swlowackiej prasy, ani nie narzucał węgierskich kazń w kościele. Działały też legalnie słowackie szkoły ludowe. Natomiast madziaryzacja polegala na tym , że we wszystkich urzędach ( a wiec i sąach) oraz w szkolach średnich i wyższych językiem wykladowym byl węgierski i że każdy Słowak, który chciakł pełnić jakąkjolwiek funkcję w administracjio państwowej musial znać biegle język węgierski. Bylo to zresztą logiczne, bio trudno aby ktoś mógł być urzędnikiem nie znająć języka urzędowego i nie rozumiejąc zarządzeń i ustaw. Dlatego duża część ambitnych Słowakówq madziaryzowała się, tak jak to sie dzialo np. z Rusinami w Polsce.
Nato miast ządnemu Węgrowi nigdy nie przyszło do glosy wmawiać jakiemukolwiek Słowakowi, że Słowacy nie istnieją. A to właśńie zrobili Czesi za czasow I Czechgosłowacji. Dlatego ich panowanie było wiekszym zagrożeniem dla tożsamości Słowaków niż panowanie Węgrów.
Nie wiem też dlaczego uważąsz, że Slowacy byli Węgrom bliżsi niz Rumuni? Pod jakim względem? Język slowacki jest dola Węgra ropwnie niezrozumiały jak rumuński, niemiecki, francuski, hiszpański, czy polski, bo Węgrzy nie są indoeuropejczykami i wszystkie te języki są dla niuch tylko jednym niezrozumiałym szumem.
Prześladowania Słowakow na Węgrzech są w głównej ierze wymys
łem garstki panslawistycznych intelektualistow z XIX wieku ( zwlaszca reusofila Ludevita Stura, ktory uważałżę wsszyscy Slowianie poiwnni przejść na tylko jeden język - rosyjski) i oficjalnej propagandy państwej za czasow Czechosłowqacji, ktora w ten sposób chciala ukryć swoje wlasne represje wobec Słowakow. Zupełnie podobnie postepowali Rosjanie nieusatnnie wyciągający prześladowania Rusinow przez I Rezczypospolitą i wyolbrzymiająć niebezpieczeństwo polonizacji, aby odwrocić uwagę od bezwzględnej rusyfikacji Ukrainy.
Zakłamanie historykow i ich słuzenie politycznej poprawności ( bo Masayk był pupilkiem USA) trwa zresztą nadal, bo jak inaczej wytlumaczyć dlaczego stale tak dużo pisze sie o madziaryzacji za czasów Franciszkja Józefa, a tak niewiele o czechizacji Słowakow w państwie Masaryka, w którym więzniom politycznym odbijano nerki, wybijano zęby i oczy za to ze pragnęli pozostać Słowakami i w ktorym z premedytacją usilowano zabić wszelkie przejawy ich odrębności. O przesladowaniach Węgrow w tym czasie juz nie wspomnę.
Nie chcę pisać więcej bo nie chcę odchodzić zbytnio od tematu, ktorym jest przecież biografia Franciszka Józefa. Wszystko to piszę tylko po to, zby wykazać że monarchia Austro-Węgierska w kążdej z jej polowek byla bez porownania państwem bliższym obecnym cywilizowanym standartom niż drapoieżńe, czysto nacjolalistyczne twory, ktore powstaly na jej miejscu i ze oskarżąnie starego cesarza o to , ze niewiele zdziałał i nie rozumiał swoich czasow, ani dobra poddanych są zupelnie bezpodstawne, śmeiszne i niedorzeczne.
Wiek: 53 Dołączył: 03 Sty 2006 Posty: 293 Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-12-17, 12:32
Drogi Pudelku!
Jak wszyscy madziarofobii - przesadzacie z tym węgierskim butem. Slowacy znajdowali sie pod panowaniem Węgrów i byli przez nich traktowani tak samo jak galicyjscy Rusini , lub Białorusini przez Polakow za czasów II Rzeczypospolitej. Nie trwalo to zresztą dlugo. Trzeba pamiętać, że język węgierski stał sie językiem ur5zędowym na Węgrzech ostatecznioe dopiero w 1867 roku (do 1830 roku językiem urzędowym była lacina, w latch 1830-1848 - egierski i niemiecki, w czasach Wiosny Ludow - węgierski (ale wtedy zasięg władzy państywowej nie obejmował mznacznych terytoriów kraju na których toczyła sie wojna), zaś we 1849 - 1867 niemiecki. A zatem madziaryzacja trwała na 900 lat panowania węgierskiego przez 51 lat.
Nawet w tm czasie nikt nikomu nie zabraniał mówić po slowacku, ani zabranial Slowakom wydawać ksiażek w swoim języku, nie ścigal swlowackiej prasy, ani nie narzucał węgierskich kazń w kościele. Działały też legalnie słowackie szkoły ludowe. Natomiast madziaryzacja polegala na tym , że we wszystkich urzędach ( a wiec i sąach) oraz w szkolach średnich i wyższych językiem wykladowym byl węgierski i że każdy Słowak, który chciakł pełnić jakąkjolwiek funkcję w administracjio państwowej musial znać biegle język węgierski. Bylo to zresztą logiczne, bio trudno aby ktoś mógł być urzędnikiem nie znająć języka urzędowego i nie rozumiejąc zarządzeń i ustaw. Dlatego duża część ambitnych Słowakówq madziaryzowała się, tak jak to sie dzialo np. z Rusinami w Polsce.
Nato miast ządnemu Węgrowi nigdy nie przyszło do glosy wmawiać jakiemukolwiek Słowakowi, że Słowacy nie istnieją. A to właśńie zrobili Czesi za czasow I Czechgosłowacji. Dlatego ich panowanie było wiekszym zagrożeniem dla tożsamości Słowaków niż panowanie Węgrów.
Nie wiem też dlaczego uważąsz, że Slowacy byli Węgrom bliżsi niz Rumuni? Pod jakim względem? Język slowacki jest dola Węgra ropwnie niezrozumiały jak rumuński, niemiecki, francuski, hiszpański, czy polski, bo Węgrzy nie są indoeuropejczykami i wszystkie te języki są dla niuch tylko jednym niezrozumiałym szumem.
Prześladowania Słowakow na Węgrzech są w głównej ierze wymys
łem garstki panslawistycznych intelektualistow z XIX wieku ( zwlaszca reusofila Ludevita Stura, ktory uważałżę wsszyscy Slowianie poiwnni przejść na tylko jeden język - rosyjski) i oficjalnej propagandy państwej za czasow Czechosłowqacji, ktora w ten sposób chciala ukryć swoje wlasne represje wobec Słowakow. Zupełnie podobnie postepowali Rosjanie nieusatnnie wyciągający prześladowania Rusinow przez I Rezczypospolitą i wyolbrzymiająć niebezpieczeństwo polonizacji, aby odwrocić uwagę od bezwzględnej rusyfikacji Ukrainy.
Zakłamanie historykow i ich słuzenie politycznej poprawności ( bo Masayk był pupilkiem USA) trwa zresztą nadal, bo jak inaczej wytlumaczyć dlaczego stale tak dużo pisze sie o madziaryzacji za czasów Franciszkja Józefa, a tak niewiele o czechizacji Słowakow w państwie Masaryka, w którym więzniom politycznym odbijano nerki, wybijano zęby i oczy za to ze pragnęli pozostać Słowakami i w ktorym z premedytacją usilowano zabić wszelkie przejawy ich odrębności. O przesladowaniach Węgrow w tym czasie juz nie wspomnę.
Nie chcę pisać więcej bo nie chcę odchodzić zbytnio od tematu, ktorym jest przecież biografia Franciszka Józefa. Wszystko to piszę tylko po to, zby wykazać że monarchia Austro-Węgierska w kążdej z jej polowek byla bez porownania państwem bliższym obecnym cywilizowanym standartom niż drapoieżńe, czysto nacjolalistyczne twory, ktore powstaly na jej miejscu i ze oskarżąnie starego cesarza o to , ze niewiele zdziałał i nie rozumiał swoich czasow, ani dobra poddanych są zupelnie bezpodstawne, śmeiszne i niedorzeczne.
Rzekomy ucisk narodowości słowiańskich? Że niby wszystkim było dobrze? Wartałoby wysunąć nos poza własne podwórko i pomyśleć o Słowakach, Chorwatach czy Serbach.
z tym uciskiem bym nie przesadzał. zresztą znacznie bardziej uciskali Węgrzy niż Niemcy, co jednak FJ nie rozgrzesza, bo był monarchą obu części państwa.
A czy ja przez przypadek nie napisałem o narodach w większości Zalitawię zamieszkujących? ;)
Cytat:
Chorwaci jeszcze nie mieli tak źle (autonomia!).
Autonomia autonomii nie równa ;) Polacy w Galicji mieli zapewne lepiej niż Chorwaci w banowinie.
Słowacy i Chorwaci zaczeli rzeczywiście istnieć niedawno, ale stalo sie to dopiero w wyniku katastrofy tworów wyrosłych na gruzach Austro-Węgier, tj. Jugosławii i Czechosłowacji. Ani Chorwaci nie zawdzieczają nic Jugoslawii, ani Slowacy tworowi Masaryka. Nier zawdzieczają tez nic poza upokorzeniem i niewolą panom: Wilsonowi, Clemencau i żadnemu z tego towarzystwa.
Ponadto i jedni i drudzy mieli o wiele więcej swobód w czasach Franciszka Józefa, niż pod rządami swych "pobratymcow"w okresie międzywojennmym.
Jeśli idzie o Słowaków, to można dyskutować, ale Jugosławia była m.in. wynikiem wyboru elit politycznych Chorwacji (które swemu stanowisku dały wyraz jeszcze przed Wilsonem).
Cytat:
Jak więc mozesz pisać o Chorwatach i Słowakach dając do zrozumienia żę ich los sie polepszył w wyniku upadku Austro-Węgier, skoro trafiuli z lepszych warunkow w gorsze...
Obecna niepodległosć Slowacji i Chorwacji nie ma nic wspólnego z upadkiem Austro-Węgier, a przeciwnie jest tylko aktem sprawiedliwości dziejowej wobec słusznych praw tych narodów, oraz wobec kłamliwej propagandy tworców Czechosłowacji i Jugoslawii.
O tym, że jest tak jak mowię świadczy fakt, że prawie w każdym mieście Chorwacji są ulice poświecone cesarzowi Franciszkowi Józefori i Franciszkowi Ferdynandowi - natomiast nie istniej ani jedna ulica poświcowna jakiejkowiek postaci nurtu "jugosławiańskiego".
Intrygujące stwierdzenie. Pierwszy z brzegu plan - http://www.euroave.com/maps/frame1.php?xcity=zagreb , pierwsze z brzegu nazwiska - Strossmayer, Racki - trafione. A Franciszka Józefa czy arcyksięcia jakoś znaleźć nie mogę, ale może źle szukam? ;)
Cytat:
Wracając do Freanciszka Jozefa , to sądzę, że właśnie on zrozumiał najlepiej ducha swoich czasów przeksztalcając swoje państwo z zamordystycznej zcentralizowanej monarchii absolutnej w konstytucyjną wielonarodową monarchię, w ktorej usdzzanowano tradycje, obyczaje i religie każdego z jej ludow, a każdemu poddanemu zapewniono wolności osobiste, jakich ich przodkowie, ani potomkowie nie doświadczyli nigdy wcześniej, ani nigdy później. I pod tym względem nie tylko żadne z państw ówczenej Europy nie dorastalo Austro-Węgrom do pięt, ale nie mogły sie znimi też rownać karykaturalne monstra stworzone przez Masaryka i króla Aleksandra serbskiego. Nie jest winą Franciszka Józefa, że koalicja kierując sięzacietrzewieniem dogmatycznym skazała jego państwo na zniszczenie i nic nie mógłby na to poradzić, bo takiej podłosci nie można było przewidzieć, ani jej sobie wyobrazić.
Zapędzasz się w swoim zacietrxzewieniu. Nigdy później? "Podłości"?
no właśnie. sądzę, że Węgrzy nie próbowali madziaryzować Chorwatów właśnie dlatego, że tamci byli narodem o własnej tradycji historycznej, czyli generalnie mieli kiedyś w przeszłości właśne państwo i ich świadomość narodowa była dość wysoka.
Stąd próby były mało efektywne i generalnie trochę ograniczone, ale nie można powiedzieć, żeby ich nie było :)
Nawet w tm czasie nikt nikomu nie zabraniał mówić po slowacku, ani zabranial Slowakom wydawać ksiażek w swoim języku, nie ścigal swlowackiej prasy, ani nie narzucał węgierskich kazń w kościele. Działały też legalnie słowackie szkoły ludowe. Natomiast madziaryzacja polegala na tym , że we wszystkich urzędach ( a wiec i sąach) oraz w szkolach średnich i wyższych językiem wykladowym byl węgierski i że każdy Słowak, który chciakł pełnić jakąkjolwiek funkcję w administracjio państwowej musial znać biegle język węgierski. Bylo to zresztą logiczne, bio trudno aby ktoś mógł być urzędnikiem nie znająć języka urzędowego i nie rozumiejąc zarządzeń i ustaw. Dlatego duża część ambitnych Słowakówq madziaryzowała się, tak jak to sie dzialo np. z Rusinami w Polsce.
Zamknięcie Maticy Slovenskiej i gimnazjów z językiem słowackim to też dla dobra Słowaków? Szkoły ludowe ze słowackim wykładowym? Ich ilość w ciągu pięćdziesięciu lat Austro-Węgier spadła o jakieś 85%?
Prasa? Nie wiem, czemu w takim razie prasę słowacką drukowano w Czechach i USA (warto pamiętać, że wśród narodów Monarchii emigracja zarobkowa najwyższy wskaźnik per capita osiągnęła właśnie tutaj).
Nie chodzi o to, by nie uczyć się węgierskiego. Chodzi o to, by słowacki dopuścić jako równorzędny na terenie Słowacji.
Nie wiem też dlaczego uważąsz, że Slowacy byli Węgrom bliżsi niz Rumuni? Pod jakim względem? Język slowacki jest dola Węgra ropwnie niezrozumiały jak rumuński, niemiecki, francuski, hiszpański, czy polski, bo Węgrzy nie są indoeuropejczykami i wszystkie te języki są dla niuch tylko jednym niezrozumiałym szumem.
nic takiego nie napisałem. napisałem tylko, że Rumunii mieli jakaś odskocznie - własne państwo za miedzą, a Słowacy czegoś takiego nie mieli.
ezderes napisał/a:
Natomiast madziaryzacja polegala na tym , że we wszystkich urzędach ( a wiec i sąach) oraz w szkolach średnich i wyższych językiem wykladowym byl węgierski i że każdy Słowak, który chciakł pełnić jakąkjolwiek funkcję w administracjio państwowej musial znać biegle język węgierski. Bylo to zresztą logiczne, bio trudno aby ktoś mógł być urzędnikiem nie znająć języka urzędowego i nie rozumiejąc zarządzeń i ustaw.
to w żadnym przypadku logiczne nie było. gdyby taka rzec istniała od 1867 w Galicji - tzn. w urzędach obowiązywałby TYLKO niemiecki, to liczba sympatyków AW na pewno nie byłaby taka duża. jest rzeczą naturalną, że w urzędach powinny obowiązywać, oprócz języka oficjalnego, język którym posługują się miejscowi, co zresztą jest normą wśród większości cywilizowanych krajów. przypominam, że to nie obywatele są dla administracji, ale administracja dla obywateli i zasady jej działania powinny ludziom ułatwiać załatwienie swoich spraw, a nie utrudniać
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
( zwlaszca reusofila Ludevita Stura, ktory uważałżę wsszyscy Slowianie poiwnni przejść na tylko jeden język - rosyjski)
i pewnie dlatego kodyfikował słowacki? i jeśli Słowakom było tak dobrze, to dlaczego zarówno podczas Wiosny Ludów jak i po 1918 roku nie pragnęli powrócić do "macierzy"?
Cytat:
a każdemu poddanemu zapewniono wolności osobiste, jakich ich przodkowie, ani potomkowie nie doświadczyli nigdy wcześniej, ani nigdy później
znaczy sugerujesz, że po 1918 na obszarze byłych AW wszelkie swobody były już tylko bladym cieniem tych z czasów Habsburgów? no proszę, nie wiedziałem, że dzisiejsze kraje jak np. RP, Czechy i Słowacja są w stosunku do AW tak zacofane
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Wiek: 53 Dołączył: 03 Sty 2006 Posty: 293 Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-12-17, 23:47
Witam.
Poruszono tu dużó kwestii i postawiono liczne zapytania i zarzuty. Nie mogę sie w jednym poście odnieść do wszystkich, wiec pozostaje mi tylklo odpopwiedzieć na niektóre:
1) Jeżeli w dawnej monarchii było tak dobrze to dlaczego Slowacy i Chorwaci nie pragneli potem powrotu do macierzy i nie myśleli o restytucji dawnych Austro-Węgier. Otóż odpowieź jest oprsta: Pragmnnęli, buntowali sie przeciw nowej wladzy i tęsknili za dwana monarchią - tylko podręcznki historii nie chcialyi nie chcą tego zauważyc i uwzględnić. zamiast wlasnych wywodow - posłużę się wiec dwoma tylko cytatami.
W latach miedzywojenych tak na ten temat wypowiadal sie slowacki dzialacz narodowy Frantisek Jehlicka:
"Prawdą jest , że mnasz trzymilionowy naród nie posiadał ani jednej publicznej szkoly slowackiej, że język nasz wygnano również z urzedow mi sądow...Skarżyliśmy się. Ale pomimo to nie żądalismy odłaczenia od Węgier, lecz silą nas od nich odlaczono i przeistoczono w kolonie obcego nam obyczajami, przekonaniami i charakterem narodu czeskiego. Protestujemy przeciw temu, nie chcemy aby z chrześciasńską pszenicą którą zasiał nasz świetobliwy krol Stefan zmnieszno kąkol Jana Husa. Wrócimy tam dokąd wszystkie rzeki nasze plyną. Do tych z którymi przeżylismy tysiac lat...Chcemy mieć swojego apostolskiego króla , koroną jego ukoronowanego. Niech nam panuje i zatwierdzi nasze prawa i wolności. Żadamy swoich księży, biskupów, sędziow i urzednikow wiernych węgierskiemu państwu i narodowi slowackiemu. Żadamy autonomii ale tajkiej aby nie oslabiła jedności i sily państwa i na tej podsatwie chcemy wznieść braterstwo węgiersko-słowackie i raz na zawsze uwolnić sie od tyranba czeskiego".
W 1932 roku jeden z owych "intelektualistów jugosławianskich" ktory w 1917 roku parafowal uklad na Kofu - dr Trumbić udzielil takiego oto wywiadu wloskiemu dziennikarzowi Pozziemu:
"Dajcie nam broń do rąk, a powstaniemy wszyscy przeciw tyranii serbskiej. Mamy jej dość. Serbia przywlaszczyła sobie Chorwację, Słowenię, Macedonię, Banat, Czarnogorę i Dalmację i zamiast ziemiom tym dać szeroką autonomię, jak obiecała i jak temu wierzyłem podpisując ów nieszczęśliwy pakt, robi z nich kolonie eksploatacyjne...Nie wyrzekniemy się nadziei, że niewola panserbska upadnie wskutek wojny, czy rewolucji, a marzenioem naszym jest wielkie państwo katolickie i o kulturze zachodniej od Adriatyku, przez Węgry aż do Polski i Polsdka będzie dla nas oparciem."
2) Czy uważam że RP, Czchoslowacja, Jugoslawia itp. nie były bardziej postepowe niż Austro-Węgry? Po pierwsze - pod jakim wzgklędem?, a po druygie: czy postęp jest najważniejszy ? Odpowiem wiec tylko czy były i czy są (oczywiście pomijam trupy polityczne) sprawiedliwsze i bardziej przyjazne swoim obywatelom? Z pewnościa nie były i nie są.
II RP była w latach 1922-1926 typową niewstabilną, sejomkratyczną republiką aferałów, a ludność malopolski z rozrzewnieniem wspominala wtedy dobre czasy monarchii naddunajskiej, zas w latch 1926-1939 Polska była dykltaturą autorkratyczną o ograniczonych prawach politycznych i stosująca represje policyjne wobec mniejszości etnicznych. O czasach PRLu nie ma co mówic, gdyż nikt ich dobrze nie wspomina, III RP dogorywa i powszechnie jest6 mkrytykowana, IV RP jeszce nie powstała.
Czechoslowacja Masaryka i Benesa była w rzeczywiostośći nacjonalistyczną dyuktaturą policyjną rządzona przez fanatycznych zwolennikow laicyzacji. Dobrą prasę robily jej tylko media masońskie na calym świecie. W 1938 i 9 roku rozpadła się niechlubnie , zaś po wojnie usilowała kontynuaować swą nieudaną przeszlość najpierw w wydaniu benezowskim , a potem komunistycznym. Po 1968 roku rozpoczał sie jej faktyczny rozklad uwieńczony oficjalnym rozdzialem państwa w 1993 roku. O Jugoslawii lepiej wogóle zamilczeć.
3) Ulice Franciszka Jozefa i arcyksiecia Ferdynanda znajdyja sie obecnie w Rijece i w Puli, gdzie widziałem je osobiście - natomiast być moze sa i gdzie indziej. W calej Chorwacji i Bośni nawiazuje sie chętnie do czasow monarchii naddunajskiej - natomiast czasy Jugoslawii przeklina sie i uważa za dziejową pomyłkę.
4) Ludevit Stur byl kodyfikatorem mjezyka słowackiego, ale to nie zmienia faktu, że był tez polityuczn ie dzialaczem poanslawistycznym dążącym do zlączenia wszystkich Słowian pod panowan iem cara Wszewchrosji. W swych psimach niejednokrotnie glosil iż powiniuen być w przyszlosci tylko jeden narod slowioański mówiacy jednym językiem - rosyjskim. To nie jest żaden wymysł, ale dane zaczerpnięte z jego oficjalnej slowackiej biografii - zresztą dwa razy zekranizowanej.
5) Owszem przed I WŚ zamknieto Maticę, ale nie ze wzgledów represji językowych, lecz dlatego, ze przycała ona wrogie Węgrom idee panslawistyczne i filorosyjskie - na co żaden rzad węgierski nie mógł sobie pozwolić. Prasa zagraniczna w języku słowackim wydawana była przez wąskie grono masonów i rusofiklow nie mających oparcia w społeczństwie słowackim, a tworzono ją na zamowienie i za pieniadze kół wrogich Austro-Węgrom.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach