W związku z dyskusją o Lwowie i Wilnie z działu ,,Przedstaw się nam", proponuję przeniesienie tego tematu tutaj . Zatem pytam się wszystkich: co sądzicie o Lwowie i reszcie Ziem, które zabrał nam Sowiecki Sajuz po II wojnie światowej? Czy powinny wrócć do Polski, czy też nie?
_________________ 1 zł = 100 gr = 10 gr x 10 gr = 1/10 zł x 1/10 zł = 1/100 zł = 1 gr
Ja uważam, że tereny te były z dawna polskie i takie powinny pozostać. Odbieranie przez nas ziemi Niemcm na tej zasadzie niby też było niesłuszne, ale to oni zaczęli wojnę, to oni darli się "Heil Hitler!", to oni stali na baczność przy przemówieniach Hitlera w radiu. Nam odebrano tę ziemię niesłusznie, tylko dla zaspokojenia kaprysu Stalina, którego, a szkoda, nie zdążono zamknąć przed 1917 w kobierzynie . Jeśli chodzi o kwestię etniczną, to choć wieś była w większości ukraińska bądź białoruska, to miasta i arystokracja były niemal czysto polskie. Krótko mówiąc, nasi rodacy stanowili elitę na tych ziemiach, a Ukraińcy i Białorusini stanowili prymitywną masę chłopską. Właściwie szkoda, że w okresie międzywojennym, zgodnie z propozycjami Romana Dmowskiego, nie rozpoczęto ich intensywnej polonizacji. O ich ciemnocie i barbarzyństwie świadczy choćby ludobójstwo na Wołyniu w l. 1943-1944.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Wiek: 21 Dołączył: 12 Lis 2004 Posty: 235 Skąd: Kraków
Wysłany: 2004-12-03, 19:08
Zgadzam się w 100%, zas co do wsi, to nawet i tam było bardzo dużo Polaków. Zaś jeszcze jedna kwestia - może to tylko moja opinia, ale uważam naród Ukraiński na sztuczny, ponieważ powstał on z uchodźców skazanych w I Rzeczypospolitej i miejscowej ludności ruskiej - jednym słowem nie było nigdy Ukraińców, tylko mieszanka przestępców z dawnej Polski i Rusini. A to, że się z tego coś wykrystalizowało, to już inny problem.
Zaś co do Wołynia, to bardzo podobnie było ze Lwowem w 1918 roku podczas walk o niego. Jednakże tam Polacy pokazali Szoszonom, czyj jest Lwów; szkoda, że Jałta przekreśliła posiadanie Kresów Wschodnich przez Polskę....
_________________ 1 zł = 100 gr = 10 gr x 10 gr = 1/10 zł x 1/10 zł = 1/100 zł = 1 gr
W pełni się zgadzam ze sztucznością Ukraińców. Aż do końca XIX w. w ogóle nie mieli własnej świadomości narodowej, wiedzieli tylko, że różnią się od Polaków wiarą. A w ogóle to Słowianie Wschodni to bardziej Tatarzy niż Europejczycy. Właściwie to hańba być ich dalekimi krewniakami. Absolutnie nie uważam okrutnego postępowania księcia Wiśniowieckiego w 1649 za nieuzasadnione. Ci zbóje, zdrajcy i barbarzyńcy tylko na to zasłużyli.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
A w każdym razie ich część. Białoruś można sobie w większości podarować, ale Wileńszczyznę, Wołyń i Ruś Czerwoną - już nie.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
NIE!!! Wilno jest równie rdzennie polskie jak Lwów!
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Wiek: 21 Dołączył: 12 Lis 2004 Posty: 235 Skąd: Kraków
Wysłany: 2004-12-06, 10:04
Niestety tutaj się nie zgodzę, ponieważ Wilno może i miało dużo mieszkańców polskiego pochodzenia, ale zauważ, że było stolicą Litwy od średniowiecza aż do momentu, gdy zajął je Piłsudski po WWI i to tylko na jakieś 20 lat, bo po wybuchu wojny, wróciło do Litwy.
_________________ 1 zł = 100 gr = 10 gr x 10 gr = 1/10 zł x 1/10 zł = 1/100 zł = 1 gr
Stolicą Litwy było do 1795 r. (tj. do trzeciego rozbioru), przecież potem Litwa nie istniała Zresztą było stolicą tylko formalną, bo król Polski i wielki książę Litwy od 1386 r. rezydował najpierw w Krakowie, a potem w Warszawie (pomijając krótkie okresy secesji Litwy w XV w.). A przecież kwestia etniczna liczy się równie bardzo, jak kwestia historyczna. Wileńszczyzna była obszarem, na którym spośród całych Kresów mieszkało najwięcej Polaków, tylko tam stanowili oni zdecydowaną większość mieszkańców! Większość chłopów na tych ziemiach mówiło po polsku, a nie po litewsku czy białorusku.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
A dla Niemców my jesteśmy bestiami, które ich wywaliły z "Ziem Odzyskanych". A całe Wilno tworzyli Polacy, a nie Litwini. To MY zbudowaliśmy Ostrą Bramę, to MY zbudowaliśmy kościół św. Anny. Jak pisałem wyżej, większość ludności na tych terenach tworzyli Polacy. Do Litwy te ziemie należały od początku średniowiecza do 1569, bo wtedy odrębność Litwy została faktycznie zlikwidowana. W l. 1569 - 1795 i ponownie w l. 1919 - 1939 należal ten teren do Polski. Do Litwy należy od 1991. Jednak państwowość litewska powstała na pocz. XIV w., a faktycznie z chwilą chrztu Litwy w 1386 r. Widać więc, że to my mamy większe prawa do Wilna, prawda?
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach