Co do Krakowa - Bohm - Ermolli nie musi mieć tu swej ulicy i nie byłoby to nawet wskazane, bo zbyt malo byl z grodem Kraka związany.
Czy musi mieć ulicę, czy nie, to się nie wypowiadam, bo pewnie i tak jej nie będzie. Ale nie mogę się zgodzić z twierdzeniem, że Ermolli był słabo zwiazany z Krakowem. Wystarczy poczytać opis jego pożegnania w chwili wyjazdu z Krakowa na jeszcze nieistniejący front, wieczorem 28 lipca 1914...
_________________ wśród feldmarszałków, genenarałów, cesarzy, hrabiów, oberstów etc. mogę być góra kapralem. I to landwery...
V. Böhm-Ermolli właził do kieszeni Parteigenosse Adolfowi z wzajemną adoracją, poza tym obaj z Kukiem byli reprezentantami zaborcy i niejakim patriotyzmem polskim sie nie wykazywali.
A czy wykazywali się nim Waszyngton (ma ulicę i w Krakowie, i w Warszawce - tma to nawet dość główną), F. Foch (ma ulicęw Krakau), o Czerwonym Kapturku (też ma ulicę!) nie wspominając...
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Ani Waszyngton, ani Foch ani wreszcie Czerwony Kapturek nie wykazywali się polskim patriotyzmem.
Ale mieli ze sobą coś wspólnego, czego nie miał generał v. Boehm-Ermolli:
nie wysługiwali się zbrodniarzowi.
Jak się do Ermollego, człowieka który w czasie Wielkiej Wojny walczył na tyłach ma Georg von Trapp, który walczył zawsze na pierwszej linii, zaś po wojnie musiał wiać do Stanów, bo naraził się Gestapo (słynny passus z dywanikami)?
Może zamiast Ermollego to ulicę Georga von Trappa?
Lub choćby nawet Nowotnego?
Temu ani patriotyzmu ani waleczności odmówić nie sposób.
_________________ General der Infanterie Zulu Freiherr von Auffenberg.
Kommandeur der 4-ten K.u.K. Armee.
Ja się z Tobą Zulu zgadzam. Nie uważam, żeby nadanie ulicy imienia Bohm-Ermolliego było właściwe.
Ale (zaczęliśmy już o tym z ezderesem dyskusję w temacie "BROŃMY CESARZA I JEGO ULICY") FJI albo generałowie Kuk czy Roth zasłużyli sobie na ulicę. Zaraz ktoś powie że zaborcy itd. Ale spójrzmy na ich zasługi dla miasta.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Ja się z Tobą Zulu zgadzam. Nie uważam, żeby nadanie ulicy imienia Bohm-Ermolliego było właściwe.
Ale (zaczęliśmy już o tym z ezderesem dyskusję w temacie "BROŃMY CESARZA I JEGO ULICY") FJI albo generałowie Kuk czy Roth zasłużyli sobie na ulicę. Zaraz ktoś powie że zaborcy itd. Ale spójrzmy na ich zasługi dla miasta.
Dlatego powołałem warszawski Plac Sokrata Starynkiewicza.
_________________ General der Infanterie Zulu Freiherr von Auffenberg.
Kommandeur der 4-ten K.u.K. Armee.
A czy wie ktoś, gdzie można znaleźć ustawę opisującą sposób nadawania nazw ulicom i jakie kryteria muszą spełnić osoby, których imię ma nosić ulica?
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach