Dołączył: 24 Sie 2006 Posty: 280 Skąd: Stadt Danzig
Wysłany: 2006-08-26, 09:13Robert Musil "Człowiek bez właściwości"
Oooops, dałem post na ten temat juz w innym miejscu
http://aw.easyisp.pl/plink8319.htm#8319
czekam na srogą karę ...
(wszystko oczywiście przez pośpiech i neicierpliwość)
_________________ "..generatio preterit, generatio advenit, nihilsque permanens est sub sole"
Czytałem to. Niestety niezbyt do mnie dotarło. Pewnie jestem zbyt ubogi duchem.
Rzecz dzieje się w Cekanii(w oryginale Kakanie) tj. monarchii austro-węgierskiej. Głównym bohaterem jest niejaki Ulrich, zatrudniony w komitecie do organizacji rocznicy panowania monarchy. Właśnie spory jak tą rocznicę obchodzić, różne pomysły i tarcia są treścią znacznej części powieści. Później niestety Ulrich związuje się kazirodczo z własną siostrą i dzieje tego związku gdzieś na wyspie na Morzu Śródziemnym to długi i nudny fragment książki. Wreszcie wybucha wojna...
Reasumując, w powieści niewiele jest akcji za to dużo rozważań, dygresji, opisum stanów duchowych itp. Rzecz dla bardziej wyrobionych i wyrafinowanych. Zwykły śmiertelnik natomiast szybko może się zgubić i jeszcze szybciej znudzić.
Dołączył: 24 Sie 2006 Posty: 280 Skąd: Stadt Danzig
Wysłany: 2006-08-28, 23:24
twajda napisał/a:
Mnie też ta książka strasznie zmordowała.
No, cóż, łatwa nie jest
Ostatnio czytałem ja ok. półtora roku temu, musze koniecznie wrócić ad usum tej dyskusji ..i wówczas szerzej cos napiszę..
Ja odczytałem te powieść zgodnie z tytułem
to przerażajaca opowieśc o wyzbywaniu się zasad, reguł, busoli, kręgosłupa- moralnego ,
słowem, o pozbywaniu sie właściwości jakichkolwiek właśnie. Taka autorska projekcja Człowieka Epoki Postmodernizmu. Musil dostrzegł kształtowanie się takiego typu juz w końcu XIX w, i właśnie w A-W.
_________________ "..generatio preterit, generatio advenit, nihilsque permanens est sub sole"
Ostatnio czytałem ja ok. półtora roku temu, musze koniecznie wrócić ad usum tej dyskusji ..i wówczas szerzej cos napiszę..
Ja odczytałem te powieść zgodnie z tytułem
to przerażajaca opowieśc o wyzbywaniu się zasad, reguł, busoli, kręgosłupa- moralnego ,
słowem, o pozbywaniu sie właściwości jakichkolwiek właśnie. Taka autorska projekcja Człowieka Epoki Postmodernizmu. Musil dostrzegł kształtowanie się takiego typu juz w końcu XIX w, i właśnie w A-W.
Przyjemnej lektury.
Dla mnie ta powieść nie była przerażająca.Na pewno nudna(arcydzieła niestety przeważnie są nudne) i nie zawsze zrozumiała ale nie przerażająca. Może nie dorosłem do takiej lektury.
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2442 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-09-11, 22:15
Powiedziałbym,że się obśmiałem jak norka... Włodek najpierw wywołuje wilka z lasu, rozpoczynając temat, a potem z rozbrajającą szczerością pisze, że książkę czytał 1,5 roku temu i ... coś dalej brzydko pisze używając łaciny...
No, chyba Cię,Włodku, w końcu osłupkują i kursszlisują !!! Czego Ci nie życzę, choć to, przyznam (wiem po sobie ) dyscyplinuje, przynajmniej na jakiś czas!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach