Było o tej książce w Konkursie więc pomyślałem że warto ją przypomnieć tutaj.
Jest ona raczej mniej znana choć, moim skromnym zdaniem, znacznie lepsza niż nudny "Marsz Radetzky'ego".Ale to moje osobiste zdanie.
To moja ulubiona książka Rotha jakby się ktoś pytał.
Jest to w pewnym sensie dalszy ciąg "Marsza Radetzky'ego". Główny bohater, Trotta, jest dalszym krewnym Trottów z "Marsza". O ile dobrze pamiętam jego przodek był bratem(rodzonym lub stryjecznym) bohatera spod Solferino.
Jednym z głównych postaci w książce jest hrabia Chojnicki, brat Chojnickiego z "Marsza Radetzky'ego".
Nawiasem mówiąc hrabia Chojnicki, ten lub inny, pojawia się w prawie każdej powieści Rotha podobnie jak Kapturak, mętne indywiduum, prowadzące jakieś ciemne interesy na granicy austriacko-rosyjskiej.
Wracając do książki, jej akcja zaczyna się w Wiedniu tuż przed I wojną światową. Później wojna, mobilizacja, niewola rosyjska, powrót do kraju, rozpad monarchii. Wreszcie nowa powojenna rzeczywistość w której bohater nie może się odnaleźć. Powieść kończy się wraz z Anschlussem Austrii.
"Dokąd mam się udać, ja, biedny Trotta?" to ostatnie słowa książki.
Ci co przeczytają znajdą tu charakterystyczne dla Rotha klimaty - nostalgia, żal za utraconą monarchią itp.
Jedno co mnie zawsze irytowało zarówno w "Marszu" jak innych powieściach Rotha to straszliwa pasywność bohaterów - są oni bierni, mięczakowaci, roztkliwiają się nad sobą, topią swoje smutki w alkoholu. Przypominają owego Piotra Płaksina z poematu Tuwima. Tu, w "Krypcie kapucynów" jest tego zdecydowanie mniej. Dlatego to moja ulubiona książka Rotha.
Na marginesie, chciałbym mieć tę książkę na własność. Od lat próbuję ją zdobyć ale bez rezultatu. Jeśli ma ją ktoś na zbyciu, to reflektuję.
Rzeczywiście, bardzo trudno dostać. Chyba z 5 lat polowałem na Allegro - dopiero w tym roku się udało.
Można wiedzieć ile zapłaciłeś?
Sam się zaczynam rozglądać poważniej za nią(m. in na Allegro) i chciałbym wiedzieć na jakiego rzędu wydatek mam być przygotowany. Oczywiście zdaję sobie sprawę że niekoniecznie kupię ją za taką samą cenę(jeśli w ogóle będę mógł kupić).
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2477 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-07-26, 00:00
Też chętnie bym nabył, nawet za 31 zł.... Ale tak serio -Recoulyego kupiłem za 35, a wydany w 1937... Więc... Trzeba tropić nie tylko na allegro, jest sporo prywatnych antykwariatów, które o necie nie mają pojęcia, no, może nie korzystają jako handlowcy.
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2477 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-07-28, 07:53
A co to jest ten PDF, czy Ty mnie przypadkiem do czegoś złego nie namawiasz??? Może, ale nie mam porządnego skanera, mój pracuje z prędkością strony na 5 min., zabytek...
Ponieważ sam jestem ciemniakiem komputerowym , wiec jak coś naściemniałem to niech mnie ktoś poprawi/uzupełni:
PDF to Portable Document Format, tj. pewien rodzaj formatu zapisu dokumentu tekstowego. W tym formacie często wiesza się różne texty w necie, bo bez specjalnego, płatnego programu (Adobe Acrobat) nie idzie tego wyedytować, a wiec trudniej jest sobie coś ściągnąć z netu i potem przerabiając metodą K/W (kopiuj/wklej, skrót nie ma nic wspolnego z Krzyżem Walecznych ) plagiacić wesoło i radośnie. Żeby czytać PDFy, wystarczy mieć darmowego Acrobat Readera (nie daje mozliwosci edycji dokumentów), można go ściagnąć z netu.
_________________ wśród feldmarszałków, genenarałów, cesarzy, hrabiów, oberstów etc. mogę być góra kapralem. I to landwery...
Wiek: 33 Dołączył: 29 Cze 2005 Posty: 368 Skąd: South Liverpool - Garston
Wysłany: 2006-07-29, 00:59
Masz racje, tylko :
Adobe Acrobat można mieć ... fakt jest platny ale jest do zdobycia przecież ...
są darmowe alternatywy dla niego, które akrobata edytują ...
Ale PDF to już w sumie odchodzi ... teraz popularnosc zdobywa format djvu ... zapewnia równie dobra jakość, jest kilka krotnie mniejszy od PDFA, nie obciaza tak pamięci jak PDF itd ...
twajda, Witaj. Jestem nowa na tym forum.
Bywam stale w www.biblionetka.pl
Zainteresowała mnie książka Krypta kapucynów. Mam własną i chyba bardzo, bardzo starą. Niestety - brakuje mi ostatnich stron. Czy byłbyś uprzejmy porozmawiać ze mną na temat ew. przysłania mi przez Ciebie zdjęć tychże? Czytam książkę specjalnie po to, aby wiedzieć, od jakiego momentu musiałabym ją sobie uzupełnić.
Moja jest z wydawnictwa "Rój", pisana stareńką polszczyzną. Mam 274 strony. Jola
jakozak, Dodam może jeszcze, że książka skończyła mi się na rozdziale 33:
'Otóż tego wieczoru udałem się do kawiarni Lindhammera. Zachowałem się tak, jak gdybym wcale nie był podniecony, jak inni ludzie. Przeciez od dnia powrotu z wojny uważałem siebie za człowieka, który żyje tylko przez omyłkę. Na wypadki, które gazety nazywały historycznymi - od dawna spoglądałem okiem człowieka, nienależącego już do tego świata. Od dawna juz byłem..."
Byłabym wdzięczna za cokolwiek - zdjęcia brakujących stron z aparatu cyfrowego, czy brakujący mi fragment tekstu. Jola
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach