Do dzialu aukcje nie - bo nie traktuje tego jako oferty handlowej - chetnie sie wymienie z ludzmi z polski - z czechami strasznie trudno nawiazac kontakt, niemcy, austryjacy bez problemu sie wymieniaja - pora rozpoczac podobne akcje w polsce
co do pytania co to jest
Waffenlehre - ksiazki wyjasniajace budowe, zasady dzialani i uzbrojenia - bron osobista, artyleria itp - mam kilka roznych pozycji w tym dziale
Artillerieunterricht - opisy dzial, budowy, sposobu transportu itp - czesto wznawiano opisy starych dzial - dlatego poszukuje co po niektorych ksiazeczek
Ja niestety nie dysponuję niczym na wymianę z tego tematu... a jestem zainteresowany. To jak będzie? Mogę zaoferować troche planów archiwalnych Twierdzy Kraków. Albo prosić o xero/płytkę po kosztach...
_________________ wśród feldmarszałków, genenarałów, cesarzy, hrabiów, oberstów etc. mogę być góra kapralem. I to landwery...
Dokladnie - swoja droga nie rozumiem jak to jest - pelno w Polsce kelekcjonerow, ktorzy kisza w domu takie opracowania - z rzadka, ktory wlada niemieckim na poziomie pelnego zrozumienia tekstu ale gdy tylko zaproponowac nawet wymiane ksera - od razu milkna
widze, ze odzew nijaki co sklania mnie rowniez do zatrzymania tego co mam wylacznie dla siebie
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2312 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-07-24, 22:25
Witaj ! Twoje spostrzeżenia pokrywają się z moimi uwagami nieśmiało głoszonymi na Forum... Nie lubią się niektórzy dzielić wiedzą i posiadanymi materiałami, oj, nie lubią... Sam zresztą zacząłem pisać na Forum tzw. "ogródkami", podać, że coś wiem, ale skąd-oooo, to już inna para kaloszy. Rozumiem,że Koledzy dochodziliście swojej wiedzy (patrz posty choćby o Wojnie Galicyjskiej-ale się zagotowało!!!!) latami, ale... Zazdroszczę Wam tej wiedzy, posiadanych informacji, ale czy czasem, choćby na zasadzie wymiany skanów, ksero, nie moglibyście pofolgować nieco ???
No cóż, ja jak pisałem jestem w sytuacji golca, więc po ostatnim poście Lucasmarsa może mi tylko dalej ślina cieknąć.... Oferte na plany Twierdzy Kraków ponawiam, jak ktoś jest zainteresowany to bliższe info wyślę na priv.
_________________ wśród feldmarszałków, genenarałów, cesarzy, hrabiów, oberstów etc. mogę być góra kapralem. I to landwery...
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2312 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-07-24, 22:59
Golce to są takie ślepe, co żyją pod ziemią, chyba w Australii albo w Afryce... Ja mam na wymianę kilka rzeczy, i też nikt się nie zainteresował, więc i Ty się nie przejmuj! Trafisz na swój kontakt! Mam kserówę Olszańskiego- pasuje??? Zwrot ksero i porta pocztowego! Razem chyba górką coś z 10 zet! Wezmę w znaczkach pocztowych! Acha, jak chcesz w słynnej kopercie bąbelkowej, to dolicz ze 2 zet! A może ileś, bo nie wiem ile ona kosztuje na poczcie. A jak chcesz w zwykłej, to mam za darmo służbową... Odezwij się na maila prywatnego!
pozdrawiam wszystkich i życzę udanych wymian na Forum!
Jezeli chodzi o dokladny przebieg dzialan zbrojnych to polecam
Österreich Ungarns Letzter Krieg - wlasciwie kluczowa pozycja na ten temat
przydatne sa takze kroniki pulkowe - zazwyczaj zawieraja zdjecia i ciekawe mapki
Olszanski jest oki ale czasami puscil wodze fantazji
doskonale opisane walki w karpatach wschodnich to z kolei niemiecka domena - takze kroniki pulkowe
cennym zrodlem sa pozycje wegierskie - tym bardziej. ze praktycznie wszyscy moi znajomi z wegier maja po domach pamiatki z tamtego okresu - od zdjec po przywozone z pola walki przez pradziadkow klamry i inne zlomiki - niestety - bez wegra sie tego nie przeczyta (ewentualnie pieknej wegierki )
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2312 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-07-25, 10:38
Jeśli chodzi o Olszańskiego - najbardziej mnie interesują opisy walk w Bieszczadach, więc czy możesz powiedzieć, gdzie "poniosła" go fantazja? Jest to dla mnie informacja o tyle istotna, że na Forum napotkałem się na głosy nieprzychylne dla Batora, a pozytywne dla Olszańskiego, jako prekursora opisywania wojny w Karpatach.
Pamiątki z pobojowisk-cóż, mam aluminiową manierkę,szklankę szrapnela, obcas z podkówką, kilkanaście łusek, jakiś kawałek metalu od czegoś... Żadnych nieśmiertelników i tego typu rzeczy. W Bieszczadach na dużym pobojowisku po prostu woda rozmywa i wypłukuję co roku nowe rzeczy...
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2312 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-07-25, 14:34
Manilowa ??? Może Maniowa...
Jeśli chodzi o Jawor, to sam w zeszłym roku zakopywałem kości, które jakieś hieny wyciągnęły, bo obok był pewnie kawałek metalu i wykrywacz piszczał.... Miejscowi też przekopują, mają więcej czasu i lepiej znają okolicę. Manierkę znalazłem na zboczu Jawora właśnie, leżała w połowie zbocza między kamieniami. Łuski, ten obcas z podkówką leżały na wierzchu, a stosowanie wykrywacza tam akurat jest bez sensu, cały teren pokryty jest kulkami ze szrapneli. Najlepiej widać je w lecie, na zieleni.
A czy tę kronikę LIR2 masz może ??? Cisna-Baligród-Wola Michowa-piękne tereny, warto je zobaczyć. Franz wybiera się w Bieszczady, niech tam pojedzie...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach