M.Łopata Przemysłowiec ^ nie miałem na to wpływu...
Dołączył: 16 Wrz 2005 Posty: 275 Skąd: Gorlice
Wysłany: 2006-07-24, 11:08Cmentarz nr 77 w Ropicy Górnej
A to na odmulenie reklamowego spamu akcji w Łużnej
Cytat:
Super Nowości z dnia 18_07_2006
Serfujemy po cmentarzach
Garstka zapaleńców ratuje od zapomnienia groby żołnierzy z I wojny światowej
Co robi w weekend normalny nastolatek? Przeważnie jeździ na rowerze z kolegami, chodzi na basen lub gra w piłkę. Ale nie Kamil. On pakuje do auta mamy saperkę, kosiarkę do trawy, sekator i jedzie razem z nią w teren, oczyszczać cmentarze pochodzące z I wojny światowej. W sobotę (8 i 15 lipca) razem z przyjaciółmi ze Stowarzyszenia Aktywnej Ochrony Cmentarzy Wojennych z Galicji oczyszczali cmentarz wojenny w Ropicy Górnej k/Gorlic.
Skąd w Kamilu ta pasja i zmiłowanie do cmentarzy z I wojny światowej? - Nie wiem, to nie zależy ode mnie - mówi Kamil Ruszała z Jasła. - To samo się wzięło. Kiedyś razem ze znajomym rodziców robiłem makietę cmentarza na jakiś konkurs historyczny i tak mi zostało. Teraz w wolnym czasie nie mogę robić już nic innego. Jak serfuję po Internecie to - cmentarze, jak jadę na wycieczkę krajoznawczą to też cmentarze - śmieje się. - Zaliczyłem już ponad dwieście.
Krzyże w chaszczach i zaroślach
Już od ponad trzech lat, Kamil z mamą przemierzają szlaki w Galicji. Im większe chaszcze i zarośla tym lepiej się czują. Nawet jeśli jadą tylko zwiedzić już odrestaurowany cmentarz wojenny, to przeważnie kończy się to na porządkach. - W samochodzie zawsze są rękawice i sekatory. Nigdy nie wiadomo czy się nie przydadzą - mówi Kamil.
- Syna nie trzeba namawiać do pracy. Takie wyjazdy zawsze wychodziły z jego inicjatywy, a ja wspieram go w tych nietypowych zainteresowaniach od samego początku - mówi Małgorzata Ruszała, weterynarz z Jasła. - Najpierw jeździłam towarzysko, teraz Kamil zagania mnie do roboty. W tym roku i tak mam luz - śmieje się. - Gorzej było dwa lata temu, bo w soboty jeździłam z Kamilem po cmentarzach, a w niedziele ze starszym synem po wystawach psów rasowych. Byłam wykończona.
Razem damy radę
A trzeba przyznać, że pani Małgorzata się nie oszczędza. - Sekatorem tnie te krzaki jak prawdziwy ogrodnik - mówi Maciej Dziedziak, prezes Stowarzyszenia Aktywnej Ochrony Cmentarzy Wojennych z Galicji, student III roku europeistyki UJ z Krakowa. - Jak dotarliśmy do cmentarza w Ropicy, to nic nie było widać. Same krzaki. Jednak po paru godzinach ostrej pracy udało nam się odsłonić wejście do cmentarza. Razem jakoś damy radę, teraz najwyżej odsłonimy wejście, a wrócimy później i będziemy kosić - mówi.
Cmentarz w Ropicy Górnej był oczyszczany i remontowany w 1992 r., jednak od tamtej pory wszyscy o nim zapomnieli. - No może nie wszyscy, jest nas paru zapaleńców, którzy zamiast uprawiać sporty uprawiają cmentarze - mówi Mirek Łopata. - Szkoda, że jest nas tak mało. Przydałoby się jeszcze kilka rak do pracy.
Paulina Bajda
*****
Obiekt cmentarny w Ropicy zaprojektował niemiecki porucznik Hans Mayr. Na wstępie muru, z przodu cmentarza stał drewniany krzyż z daszkiem, akcentujący obecność z daleka. Dziś już niestety nie istnieje. Ten obiekt nie zarósł jak inne cmentarze lasem, tylko stoi wspaniale widoczny po środku pól uprawnych. Ostatni raz był remontowany w 1992 r. Wtedy na miejscach grobowych poustawiano krzyże. Ogrodzony jest murem z ciosanych kamieni. Wejście na jego teren znajduje się od strony zachodniej, poprzedzone jest małym podestem i schodkami, zamknięte jest żelazna furtką. Na tym cmentarzu pochowano 215 żołnierzy armii austro-węgierskiej, 31 niemieckiej i 162 rosyjskiej, którzy polegli w marcu i maju 1915 r. Nagrobki składają się z żeliwnych krzyży oraz z dwuspadowo zamkniętych steli z żeliwnymi tablicami na licach.
Do treści artykułu mogę dodać iż rzeczywiście oczyściliśmy cmentarz z chaszczy do końca. Kto próbował wejść do wnętrza tego cmentarza przed "akcją" wie jakiego typu była to praca i potrafi to docenić. Każdy kto widział kiedyś kosztorys opiewający kwoty za podobną pracę (karczowanie) wie także ile pieniędzy była warta nasza praca społeczna.
Co do mojej opinii o Łużnej, drogi Krakale to żeby móc takową uzyskać przestań mnie obrażać epitetami typu "nadworny" - nadworny to może być ale błazen. "Nadworny znawca" sugeruje jakieś ograniczenie moich kompetencji i jakiś rodzaj dyspozycyjności. To zupełnie tak jak gdybym ciebie nazwał "nadwornym historykiem"...
Ale tym razem jeszcze ustosunkuję się do twoich uwag o oczyszczaniu Łużnej. Otóż w przeciwieństwie do ciebie uważam że dwudziestu chłopa w tydzień byłoby w stanie nie tylko oczyścić ten cmentarz (w większej części zresztą odchaszczowany) ale nawet wygrabać go do gołej ziemi. Jednakże jeśli przy tym używają kosiarki rotacyjnej na kółeczkach... no to krzyż na drogę. My przy karczowaniu zarośli używamy przenośnej wykaszarki spalinowej Stihla ze specjalnym nożem do karczowania, piły łańcuchowej oraz specjalnych dźwigniowych sekatorów (w ogrodnictwie służących do wycinania całych drzewek lub grubszych gałęzi) o drobniejszym sprzęcie typu maczety i siekiery nie wspominając.
Przykładowo wykarczowanie całego terenu cmentarza nr 77 naszemu Stowarzyszeniu zajęło ok. 20 godzin roboczych przy pracy przeciętnie 5-6 dorosłych osób (bo były między nami także i dzieci, które trzeba przyznać także pomagały na miarę swoich sił). Oczywiście stanu zarośnięcia cmentarza nr 77 i Pustek w Łużnej nie można porównywać. Łużna to park (także i w tym sensie że drzewa dają cień a my pracowaliśmy ostatnio w odkrytym terenie w temp. oscylujących w okolicach 35stC)
W następnym tygodniu (czyli w ubiegły łikend) oczyściliśmy kolejny cmentarz tym razem w Cieklinie (nr 12). Ponieważ nie chce mi się rozpisywać na ten temat, ciekawym jak to było przed i po pracach proponuję zajrzeć tutaj:
http://beskid-niski.pl/forum/viewtopic.php?t=896
Oczywiście nie mamy zamiaru na tym skończyć - teren naszej działalności statutowej pokrywa całą b. Galicję - we wszystkie weekendy wakacji mamy zamiar oczyszczac kolejne cmentarze.
Kto chętny do współparcy (pracy fizycznej) i komu zależy na ochronie naszego dziedzictwa kulturowego i historycznego (a nie tylko na ględzeniu o pamiątkach bywszej monarchii a-w) tego prosimy o kontakt pod mejlem : cmentarze@gorlice.net.pl lub maciekgor@o2.pl
Co do mojej opinii o Łużnej, drogi Krakale to żeby móc takową uzyskać przestań mnie obrażać epitetami typu "nadworny" - nadworny to może być ale błazen. "Nadworny znawca" sugeruje jakieś ograniczenie moich kompetencji i jakiś rodzaj dyspozycyjności. To zupełnie tak jak gdybym ciebie nazwał "nadwornym historykiem"...
Słuchaj, nie chciałem Cię urazić. W najśmielszych snach by mi do łba nie wpadło że tak to odbierzesz, mamy najwyraźniej bardzo różne poczucie humoru. Zeby była jasność - określenie "nadworny" stosuję żartobliwie wcale często i nie ma to nic wspólnego ze znienawidzoną przez Ciebie C i K Szwejkowiną. Zakładam, że nie jesteś na tyle obrażony by nie przyjąc przeprosin?
Dzięki za info i opinię o Łużnej
_________________ wśród feldmarszałków, genenarałów, cesarzy, hrabiów, oberstów etc. mogę być góra kapralem. I to landwery...
Wysłany: 2006-07-25, 13:15Re: Cmentarz nr 77 w Ropicy Górnej
M.Łopata napisał/a:
Kto chętny do współparcy (pracy fizycznej) i komu zależy na ochronie naszego dziedzictwa kulturowego i historycznego (a nie tylko na ględzeniu o pamiątkach bywszej monarchii a-w) tego prosimy o kontakt pod mejlem : cmentarze@gorlice.net.pl lub maciekgor@o2.pl
a jeszcze jakby ktos zechcial finansowo lub rzeczowo wspomoc stowarzyszenie eh, rozmarzylem sie. mimo to jakby ktos byl chetny do pomocy to prosimy o kontakt na jeden z dwoch maili podanych przez Mirka wyzej.
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2449 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-07-26, 00:08
Mirku! NADWORNY w sensie jak w Monarchii - ja też to tak odebrałem, jako wyraz uznania i szacunku! Jeśli chodzi o cmentarze-dla mnie zawsze najgorszą,wręcz hańbiącą rzeczą było niszczenie cmentarzy ze względów POLITYCZNYCH. Pisałem o tym przy okazji cmentarza krasnoarmiejców w Zagórzu. Moja ś.p. Babcia zawsze mówiła: "a czy oni chcieli tu zginąć? tam też leżą ludzie". Obiecałem i pamiętam, jak znajdę czas (ta ciągła pogń za groszem...) to zrobię dokładną kwerendę w Archiwum Akt Nowych odnośnie cmentarzy pierwszowojennych. Ale nie tylko naszych c.k.!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach