Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Galicja i Śląsk Cieszyński w okresie walki o autonomię
Autor Wiadomość
Franz
Admin


Dołączył: 23 Sie 2004
Posty: 1253
Skąd: Olsztyn
PostWysłany: 2004-09-10, 21:25    Galicja i Śląsk Cieszyński w okresie walki o autonomię Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Jest to fragment historii Polski powiazany z tematem naszego serwisu warty przytoczenia. Niestety nie wiem z jakiej ksiazki owy tekst pochodzi:(

a.Etapy federalizacji i liberalizacji Austrii

W przeciwieństwie do dwu pozostałych, znacznie silniejszych państw zaborczych – Rosji i Prus – Austria była tym państwem, które uległo znacznemu osłabieniu w wyniku dwu przegranych wojen – w roku 1859 z Francją i Piemontem oraz w roku 1866 z Prusami, co wzmogło prądy odśrodkowe, separatystyczne licznych narodów monarchii naddunajskiej. W tej sytuacji wiedeńskie koła rządzące musiały zainicjować kurs reform politycznych i częściowych choćby ustępstw wobec niektórych postulatów narodowościowych, chcąc zapobiec rozpadowi państwa.
Realizatorem polityki Wiednia w kierunku federalistycznym został konserwatywny ziemianin i były namiestnik Galicji Polak hr. Agenor Gołuchowski, który mianowany przez Franciszka Józefa ministrem stanu wydał w tym celu „dyplom październikowy” (1860), zapowiadający podział ustawodawstwa między Radą Państwa a Sejmy Krajowe, w których przewagę posiadać miała miejscowa klasa ziemiańska. Następca Gołuchowskiego – niemiecki centralista i umiarkowany liberał – Schmerling – w ogłoszonym przez siebie patencie lutowym (1861) ograniczył co prawda kompetencje sejmów prowincjonalnych na rzecz parlamentu centralnego, ale mimo to poszczególne kraje, a więc i Galicja, uzyskiwały pewne odrębności autonomiczne.
Po wybuchu powstania styczniowego w Wiedniu wziął jednak górę ponownie kurs antypolski. Sejm galicyjski odroczono, a następnie zamknięto, aby nie mógł wyrażać swej solidarności z powstaniem. W lutym 1864 r. ogłoszono w Galicji stan oblężenia, dokonując licznych aresztowań, przy czym powstańców, poddanych rosyjskich deportowano do granicy i wydawano władzom carskim. Dopiero w maju 1865 r. zdecydowały się władze austriackie na zniesienie stanu oblężenia, ale kraj zaczął powracać do normalnych warunków wraz z ogłoszeniem amnestii w listopadzie tegoż roku.
W tymże samym roku doszło do ponownej fluktuacji w życiu politycznym monarchii habsburskiej w kierunku federalistyczno-konserwatywnym, głównie zresztą z obawy przed narastaniem wrzenia na Węgrzech, z którymi centralista Schmerling nie mógł dojść do porozumienia. Wyrazem tego zwrotu było powołanie rządu hr. Belcrediego, pozostającego zresztą w bliskich stosunkach z A. Gołuchowskim i innymi magnatami polskimi.
Sejm galicyjski nabierał teraz znaczenia i uchwalał cały szereg ustaw, rozbudowujących ustrój autonomiczny Galicji jako instrument panowania w kraju klasy ziemiańskiej. M.in. powoływały one do życia samorząd gminny i powiatowy oraz jako wszechstronnie uprzywilejowane, wydzielone z gmin jednostki administracyjne – tzw. obszary dworskie.
Wojna prusko-austriacka (1866) przyśpieszyła ów zaawansowany już proces tworzenia się autonomii galicyjskiej. Węgrzy, Czesi, Polacy i inne narody uciskane znajdowały się w opozycji, Austrii groził już nie zwykły kryzys polityczny, ale powstanie wszystkich niezadowolonych ludów. Po klęsce 1866 r. państwo to utraciło ostatecznie charakter niemieckiego mocarstwa, walczącego o hegemonię w Europie Środkowej, a stawało się zlepkiem kilkunastu królestw i krajów, które coraz trudniej było utrzymać w ryzach jedynie siłami brutalnego, fizycznego przymusu o charakterze policyjno-wojskowym. Węgrzy byli tym czynnikiem, który najwięcej ważył na szali opozycyjnej. Toteż przebudowa polityczno-ustrojowa monarchii poszła w kierunku centralizmu podwójnego – dualizmu; Austria przekształciła się w Austro-Węgry, a więc państwo, w którym żywiołem uprzywilejowanym miały być dwa narody: Austriacy (Niemcy austriaccy) i Węgrzy.
Okazało się jednak, że bezwarunkowy prymat jednego narodu nad pozostałymi da się w całości urzeczywistnić jedynie w węgierskiej części państwa (Zalitawii), gdy natomiast w części austriackiej (Przedlitawii) – w wyniku znacznie silniejszego zróżnicowania narodowościowego tego terytorium – realizacja tego celu natrafiała na bez porównania poważniejsze trudności. Jako szczególnie kłopotliwą dla rządu należy tu wymienić opozycję czeską, zmierzającą do rozbicia Rady Państwa poprzez jej bojkot, gdy natomiast w przypadku Galicji obawy Wiednia budziła procarska działalność klerykalnego ukraińskiego stronnictwa tzw. świętojurców, głoszącego „jedność Rusinów” z narodem rosyjskim i koncepcję przyłączenia Galicji Wschodniej do Rosji.
W tej sytuacji rząd wiedeński upatrywał w polskich żywiołach posiadających instrument izolowania i paraliżowania radykalnej propagandy polskiej oraz czeskiej opozycji, a także przeciwwagę dla separatystów świętojurskich. Wkrótce po klęsce pod Sadową, we wrześniu 1866 r. mianowano A. Gołuchowskiego ponownie namiestnikiem galicyjskim i zezwolono mu na spolszczenie administracji w kraju, co zaczął on niezwłocznie przeprowadzać.

b.Stanowisko polskich stronnictw – konserwatyści i liberałowie

Sejm krajowy o większości konserwatywnej, wyrażając podziękowanie za te ustępstwa i licząc na pełne sfinalizowanie ugody z Austrią, uchwalił 10 grudnia 1866 r. głośny wiernopoddańczy adres do cesarza, kończący się słowami „Przy Tobie Najjaśniejszy Panie stoimy i stać chcemy”. Ugodowcy w Sejmie, inspirowani przez Gołuchowskiego, zalecali jednocześnie porzucenie idei gruntownej federalizacji Austrii w oparciu o sojusz z Czechami, prowadzącymi wówczas taktykę ostrej opozycji.
Na miejsce programu szerokiej autonomii, nadającej Galicji niektóre cechy odrębności państwowej, przywódca ugodowców – F. Ziemiałkowski – rzucał hasło spolszczenia szkolnictwa, sądownictwa i administracji na drodze zwykłych zarządzeń rządowych, nie zaś w drodze konstytucyjnej. Stosownie do tej koncepcji delegacja polska oddała swe głosy na rzecz ugody węgierskiej i zaniechała bojkotu obrad nad ustawami zasadniczymi austriackiej części państwa, za co rząd postarał się o sankcjonowanie dwu projektów ustaw sejmu galicyjskiego, jeden o języku wykładowym w szkołach ludowych i średnich, drugi o utworzeniu Rady Szkolnej Krajowej, autonomicznego organu zarządzającego szkolnictwem podstawowym i średnim.
Polityka ugody dała zatem społeczeństwu polskiemu pewne korzyści, ale zarazem ułatwiła wiedeńskim kołom rządzącym ostateczną przebudowę monarchii na państwo dualistyczne. W konsekwencji wywołała ona wśród szerszych mas ludności polskiej rozczarowanie, głównie wśród drobno-mieszczaństwa, inteligencji i drobniejszej szlachty. W wyniku tych nastrojów powstało we Lwowie wiosną 1868 r. Towarzystwo Narodowo-Demokratyczne, szermujące hasłami równości politycznej i niezawisłości narodowej i dzięki temu zyskujące popularność wśród kół liberalno-demokratycznych w kraju i na emigracji postyczniowej. Przywódca Towarzystwa – Franciszek Smółka – jako najbliższe zadanie wysunął uzyskanie zgody Wiednia na przebudowę monarchii naddunajskiej w federację pięciu głównych krajów (prowincje austriackie, Węgry, Czechy, Galicja, Chorwacja).

c.Kampania rezolucyjna

W drugiej połowie sierpnia 1868 roku domagał się Smółka, aby sejm zainicjował walkę o uzyskanie dla Galicji takiego samego stanowiska, jakie ustawa zasadnicza dawała Węgrom. Rozpoczynając akcję w tym kierunku, wysunął wniosek na forum sejmowym, żądający odwołanie delegacji sejmu z Rady Państwa, co wywołało burzliwą dyskusję. Jeśli grupa liberalno-mieszczańska i autonomiści. szlacheccy pod wodzą Adama Sapiehy poparli koncepcję przejścia do ostrej opozycji wobec wiedeńskich kół rządzących, to zwolennicy Gołuchowskiego oraz grono konserwatystów krakowskich nawoływali Sejm do kontynuowania kursu kompromisowego. Wyrażali oni obawę, że inaczej Franciszek Józef odwoła zaprojektowaną już podróż do Galicji, mającą stanowić uwieńczenie ugody austriacko-polskiej. Ugodowcy wysuwali również argument, że każda ostrzejsza akcja opozycyjna prowadzi do osłabienia Austrii i jej rozbicia, co mogłoby spowodować w konsekwencji zagarnięcie Galicji przez Rosję.
W rezultacie sejm uchwalił 24 września 1868 r. wniosek kompromisowy, tzw. rezolucję, domagając się w niej rozszerzenia swoich kompetencji kosztem Rady Państwa i żądając utworzenia w Galicji odpowiedzialnego przed sejmem rządu krajowego, którego zakresowi działania miałaby podlegać: administracja wewnętrzna, organy policyjne, wymiar sprawiedliwości, a dalej – sprawy oświaty i kultury. Żądał również utworzenia w rządzie wiedeńskim osobnego urzędu kanclerza dla Galicji. Przede wszystkim jednak domagał się Sejm, aby on sam decydował o sposobie wyborów do Rady Państwa i aby delegaci galicyjscy brali udział w obradach parlamentu tylko w sprawach wspólnych dla Galicji i reszty monarchii.
Sprawa rezolucji galicyjskiej przechodziła w latach 1869 -1873 różne koleje losu, nie doczekawszy się realizacji. Ażeby jednak, przynajmniej częściowo, zaspokoić postulaty Polaków, rząd wiedeński postarał się o wydanie w czerwcu 1869 r. postanowienia cesarskiego pozwalającego na wprowadzenie na miejsce języka niemieckiego – polskiego jako języka urzędowego władz administracyjnych i sądowych w Galicji. Wkrótce potem, w 1871 r. powołano w rządzie tzw. resort ministra dla Galicji, obsadzony przez konserwatywnego ziemianina Kazimierza Grocholskiego. Przeprowadzono dalej polonizację Uniwersytetu Lwowskiego, Szkoły Technicznej we Lwowie i postanowiono utworzyć w Krakowie Akademię Umiejętności. Równocześnie po raz trzeci mianowano Agenora Gołuchowskiego namiestnikiem Galicji.

d.Teka Stańczyka

Mimo tak połowicznych sukcesów w walce o autonomię dla Galicji grono konserwatywnych polityków młodszej generacji propagowało ugodę z rządem na łamach wydawanego w Krakowie „Przeglądu Polskiego”, ostro występując w szeregu artykułów przeciwko narastającej w miastach galicyjskich fali patriotycznych demonstracji, organizowanych przez liberałów na rzecz najszerszych swobód autonomicznych. Działacze ci: Stanisław Tarnowski, Stanisław Koźmian, Józef Szujski, dwaj Wodziccy ostro oponowali przeciwko samej zasadzie propagowania obchodów i tłumnych manifestacji przyczyniających się do politycznej aktywizacji mas. Szermowali oni argumentem, że masowe demonstracje antyaustriackie stwarzają podatny grunt dla powstawania tajnych, rewolucyjnych związków, a niczym nieokiełznana swoboda w spiskowaniu – nazywana przez nich „liberum conspiro”, doprowadzała zawsze Polaków w czasach porozbiorowych do tragedii narodowych, podobnie jak „liberum veto” w epoce wcześniejszej doprowadziło do upadku państwo polskie.
Pragnąc uzasadnić ideologicznie politykę lojalistyczną wspomniana grupa konserwatywna szeroko rozwijała pogląd, że losy narodu wtedy tylko kształtowały się pomyślnie, gdy społeczeństwo polskie bez względu na epokę i okoliczności przestrzegało zasady posłuszeństwa i lojalności wobec istniejącej władzy państwowej. Historyk J. Szujski sprecyzował bliżej te poglądy w publikacji Kilka prawd z dziejów naszych, gdzie potępił samą zasadę powstań narodowych i dał wyraz poglądowi, że rządy austriackie w Galicji stanowią legalną, zagwarantowaną traktatami międzynarodowymi kontynuację dawnej państwowości polskiej. Zasady te rozwijała potem szeroko tzw. szkoła historyczna krakowska, natomiast już obecnie, w czasie kampanii rezolucyjnej, Tarnowski, Koźmian, Szujski i Ludwik Wodzicki ogłosili w „Przeglądzie” (1869) cały szereg anonimowych listów politycznych, pisanych jakoby przez fikcyjne lub historyczne postacie, którym autorzy pamfletu nadali jednakie cechy współczesnych im działaczy politycznych. Jako uosobienie mądrości politycznej wysunięto tam postać nadwornego błazna króla Zygmunta I – Stańczyka, od nazwiska którego przylgnęła do pamfletu nazwa Teki Stańczyka, a cały ten odłam konserwatywny otrzymał w opinii publicznej nazwę stańczyków.
W najbliższych dziesiątkach lat ów obóz polityczny wysunął się na stanowisko najbardziej wpływowe, obsadzając swymi ludźmi czołowe stanowiska i nadając ton polityce polskiej w Austrii. Wynikało to stąd, że zarówno konserwatywne ziemiaństwo, jak również – praktycznie biorąc – także liberalne mieszczaństwo polskie w Galicji pogodziło się z istniejącym stanem rzeczy, nawołując do zaprzestania dalszej walki o rozszerzenie autonomii i do rozpoczęcia pracy nad wewnętrznym rozwojem kraju. W takiej sytuacji wzięła w konsekwencji zdecydowanie górę ugodowa w stosunku do Wiednia koncepcja ideowo-polityczna stańczyków, która miała zostać mocniej zaatakowana dopiero w rezultacie wzrostu ruchu robotniczego i chłopskiego z końcem ubiegłego stulecia.

e.Kształt autonomii galicyjskiej po 1869 r.

Oblicze społeczno-gpspodarcze instytucji autonomicznych w Galicji ukształtowało się ostatecznie po 1873 r., kiedy to wprowadzono osobne, bezpośrednie wybory do Rady Państwa. Sejm Krajowy utracił tym samym bezpośredni wpływ na tok obrad parlamentu centralnego. Ostatecznie sejm ów, stojący na czele organów autonomicznych, objął swymi kompetencjami, formalnie biorąc nieliczne sprawy: 1) kultury krajowej, 2) budowli publicznych, których koszty pokrywane były przez kraj, 3) zakładów dobroczynnych, uposażonych z funduszów krajowych, jak szpitale, przytułki itp. W praktyce jednakże pojęcie kultury krajowej rozumiano dość szeroko, gdyż sejm uchwalał ustawy w zakresie produkcji rolnej i leśnej oraz ustroju agrarnego. Do sejmu należało nadto całe ustawodawstwo gminne oraz częściowo ustawodawstwo szkolne, obejmujące szkoły podstawowe i średnie. Miał sejm nadto pewne uprawnienia w zakresie ustawodawstwa finansowego, mogąc nakładać dodatkowe podatki, był nadto instytucją nadzorującą i odwoławczą od władz samorządowych niższego szczebla – powiatowych i gminnych.
Ordynacja wyborcza sejmu galicyjskiego wyraźnie preferowała ziemiaństwo, w mniejszym natomiast stopniu burżuazję. Wybory odbywały się w czterech kuriach wyborczych – ziemiańskiej, miejskiej, izb handlowych i chłopskiej, przy czym około 3000 właścicieli ziemskich, należących do kurii ziemiańskiej otrzymało blisko 30% mandatów sejmowych, podczas gdy około miliona uprawnionych w kurii miejskiej nie posiadało nawet 50%. Najbiedniejsza ludność miast i wsi, elementy proletariackie i półproletariackie pozbawione były prawa głosowania, podobnie jak ogół kobiet. Prawo wyborcze poważnie również krzywdziło ludność ukraińską, która – stanowiąc niewiele mniej niż połowę ludności Galicji – nie mogła w sejmie uzyskać więcej jak ¼ mandatów.
Niezależnie od tego polskie klasy posiadające starały się dodatkowo powiększyć swoją przewagę w sejmie, stosując w czasie wyborów takie środki, jak nacisk na chłopów, przekupstwo, fałszerstwa wyborcze, ażeby tą drogą zdobyć jak największą liczbę mandatów, przewidzianych dla gmin wiejskich. W rezultacie posłowie chłopscy i ukraińscy stanowili w latach sześćdziesiątych – osiemdziesiątych bardzo nieliczną grupę.
Organem wykonawczym sejmu i zarządzającym instytucjami autonomicznymi był 6-osobowy Wydział Krajowy pod przewodnictwem marszałka krajowego (sejmowego). Niższymi organami autonomicznymi były rady powiatowe i gminne, również wybierane na podstawie ordynacji wyborczej, stanowiącej swoiste zespolenie feudalnej zasady reprezentacji stanowej z burżuazyjną koncepcją wyborczą, opartą na cenzusie majątkowym. Do władz w pewnej części autonomicznych zaliczono również Radę Szkolną Krajową, której oddano zarząd szkół podstawowych i średnich a później także zawodowych, w granicach obowiązujących ustaw i rozporządzeń.
Niezależnie od organów autonomicznych istniała na terenie Galicji druga, rządowa hierarchia władz, mianowana przez rząd wiedeński, na której czele stał namiestnik kraju wraz z podległymi sobie naczelnikami urzędów powiatowych – starostami. Także i ta hierarchia drogą milczącej ugody z rządem opanowana była przez konserwatywne ziemiaństwo polskie. Dotyczy to zwłaszcza urzędu namiestnika, którego nominacja dochodziła zazwyczaj do skutku drogą porozumienia wiedeńskich kół rządzących i prezydium konserwatywnego Koła Polskiego w Wiedniu.

f.Sytuacja Polaków na Śląsku Cieszyńskim

Począwszy od lat sześćdziesiątych, tj. od początków ery konstytucyjnej w monarchii habsburskiej, uległ znacznemu ożywieniu polski ruch narodowy w Cieszyńskiem. Zaczęto rozbudowywać tu sieć Czytelni Ludowych a w 1885 r. założono Macierz Szkolną, naczelną instytucję kulturalno-oświatową ziemi cieszyńskiej. Poważną rolę w aktywizacji tutejszego ruchu narodowego zaczynał odgrywać zacieśniający się coraz bardziej kontakt z Galicją, początkowo w formie obustronnych wycieczek działaczy społecznych i politycznych. Szczególnie Kraków zaczynał pobudzać i pod niejednym względem kierować wzrastającym na sile ruchem narodowym.
Aktywizacja polityczna śląskiej ludności wyraziła się m.in. we wprowadzeniu pierwszych polskich posłów do sejmu krajowego w Opawie i do Rady Państwa w Wiedniu. Walka na drodze parlamentarnej o prawa dla języka polskiego nie wydała jednak poważniejszych rezultatów, pomimo ścisłej współpracy posłów polskich w sejmie opawskim z reprezentantami ludności czeskiej Śląska Opawskiego i z wiedeńskim Kołem Polskim.
Sejm śląski w Opawie opanowany był niemal całkowicie, na skutek kurialnej ordynacji wyborczej, przez przedstawicieli dominującej tu niemieckiej wielkiej własności. Polaków zasiadało w tym sejmie przeciętnie 3-4 na łączną liczbę 31 posłów. Każdy dalej idący wniosek polski był tu w konsekwencji odrzucany przez przytłaczającą większość niemiecką. Żywioł polski znajdował się tu zatem w sytuacji podobnej do położenia przedstawicieli ukraińskich w sejmie lwowskim. Podobnie jak tam, tak i tu ten stan rzeczy wypływał z określonej ordynacji wyborczej, faworyzującej klasy posiadające, przede wszystkim zaś klasie ziemiańską – w Galicji polską, w Cieszyńskiem – niemiecką.
Stopniowe ożywienie polskiego ruchu narodowego coraz wyraźniej niepokoiło uprzywilejowany tu wszechstronnie element niemiecki, który stosował najrozmaitsze środki presji, przede wszystkim w szkolnictwie, celem wzmożenia akcji germanizacyjnej. Dokonywało się to głównie poprzez rozbudowę sieci niemieckich szkół prywatnych przy stosowaniu różnych metod nacisku, by skłonić ludność polską do posyłania dzieci do tych właśnie szkół.
Działalność burżuazji niemieckiej zmierzała jednocześnie ku stopniowej asymilacji polskiej ludności wiejskiej poprzez sztuczne podtrzymywanie elementów językowej i kulturalnej odrębności regionu cieszyńskiego oraz szerzenie opinii o wyższości języka i kultury niemieckiej. W tym duchu działało renegackie pismo w języku polskim „Nowiny Śląskie” (zał. 1868) a potem „Nowy Czas” (od 1877). Była to tzw. ślązakowszczyzna, kierunek, próbujący wpoić śląskim Polakom przekonanie, że stanowią element odrębny nie mający wiele wspólnego z polskością, bliższy natomiast kulturalnie, politycznie i obyczajowo niemczyźnie. Rzecz jasna, że tego typu propaganda miała stanowić wstępny etap do dalszej pełnej germanizacji tutejszej ludności polskiej.

g.Początki ruchu ludowego

Galicja była tym krajem, gdzie ruch ludowy rozwinął się najwcześniej i gdzie przybrał znacznie bardziej radykalne oblicze w porównaniu z innymi dzielnicami Polski. Zjawisko to było niewątpliwie następstwem szczególnie ostrych konfliktów klasowych między wsią a dworem na tym terenie, czerpiących swą wyjątkową siłę z rewolucyjnych walk chłopstwa w okresie poprzednim (1846-1848).
W początkach ery autonomicznej głównym przedmiotem sporu były serwituty leśne i pastwiskowe. Wlokące się spory o serwituty wpłynęły w poważnym stopniu na przebieg obrad pierwszego sejmu galicyjskiego doby autonomicznej (1861). Posłowie chłopscy rozpoczęli na forum tego sejmu burzliwą dyskusję serwitutową, trwającą w ciągu wielu posiedzeń, w której reprezentanci wsi polskiej i ukraińskiej starli się ostro z polską obszarniczo-burżuazyjną większością sejmową. Jako czołowy przywódca chłopski wysunął się wówczas Jan Siwieć z powiatu żywieckiego, przedstawiając w sejmie wniosek, proponujący rozwiązywanie sporów serwitutowych drogą sądów polubownych, złożonych w połowie z chłopów, w połowie z szlachty. Wniosek ten jednak został odrzucony przez sejm.
W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych spory te pozornie przycichły, zwłaszcza że poprzez poważne nadużycia wyborcze ograniczono, a następnie (w latach 1877-1889) zupełnie wyrugowano z sejmu posłów chłopskich. W ten sposób chłopstwo utraciło trybunę, z której walczyło o swe prawa.
Wieś walczyła jednak o nie żywiołowo, przy czym jej pęd do organizowania się przyśpieszyła w latach siedemdziesiątych działalność eksjezuity, ks. Stanisława Stojałowskiego. Zakupił on w 1875 r. dwa pisemka – „Wieniec” i „Pszczółkę”, które zapoczątkowały na wsi propagandę ruchu ludowego, co prawda o zabarwieniu klerykalnym, ale dużą zasługą Stojałowskiego był jednak bezsporny fakt, że właściwie on pierwszy poruszył sprawę chłopską i próbował na większą skalę wciągnąć wieś do życia politycznego. Należy zaznaczyć, że klasa rządząca Galicji, kraju szczególnie zacofanego, tkwiła jeszcze ciągle w kręgu światopoglądu feudalnego, negującego potrzebę udziału chłopów w życiu politycznym. Stojałowskiego, wysuwającego jako swe hasło programowe aforyzm Krasińskiego „Z szlachtą polską – polski lud”, uznano za niebezpiecznego działacza, który budząc zainteresowania polityczne wśród chłopów może zrewolucjonizować wieś.
Innego typu działaczem, zaliczanym do czołowych pionierów ruchu ludowego, był Bolesław Wysłouch, postępowy demokrata, w młodości sympatyzujący z ruchem socjalistycznym. W wydawanym przez siebie „Przeglądzie Społecznym” (1886-1887) wysuwał on postulaty likwidacji najbardziej jaskrawych przeżytków feudalizmu i hasła wywalczenia demokratycznych praw politycznych dla mas chłopskich w ramach istniejącego ustroju społecznego. Drugim z kolei pismem, adresowanym już do masowego odbiorcy wiejskiego, był wydawany przez Wysłoucha i jego żonę Marię dwutygodnik „Przyjaciel Ludu”, wychodzący od 1889 r., którego czołowym publicystą był wybitny później przywódca ludowy – Jan Stapiński.

h.Początki ruchu robotniczego

Pierwsze przejawy ruchu politycznego proletariatu w Galicji dają się zauważyć wcześniej nieco niż w Królestwie, co niewątpliwie można wyjaśnić znacznie jednak bardziej liberalnymi stosunkami w porównaniu z zaborem rosyjskim. Z drugiej jednak strony zaznaczyć .wypada, że choć tutejszy ruch robotniczy miał wcześniejszy rodowód, to jednak nigdy nie przybrał tak szerokich rozmiarów i tak konsekwentnie rewolucyjnego charakteru jak pod panowaniem carskim. Był to rezultat zacofania społeczno-ekonomicznego Galicji, gdzie nie było wielkich fabryk i proletariatu wielkoprzemysłowego. W konsekwencji tutejszy ruch robotniczy przez długie lata opierał się głównie na proletariacie rzemieślniczym, związanym z małymi zakładami wytwórczymi.
Pierwsze próby organizowania robotników wyszły tu z kręgów demokratycznej inteligencji lwowskiej, która założyła w maju 1868 r. „Stowarzyszenie młodzieży czeladniczej ku nauce i rozrywce” pod nazwą „Gwiazda”. W rok później jeden z najaktywniejszych członków tego stowarzyszenia – drukarz i były powstaniec Antoni Mańkowski powołał do życia kulturalno-oświatowe stowarzyszenie drukarzy. Z inicjatywy tej samej grupy zaczęto wydawać od stycznia 1869 r. dwutygodnik „Rękodzielnik”, pismo sympatyzujące już do pewnego stopnia z klasowym ruchem robotniczym, choć politycznie szło za przywódcami liberalnego mieszczaństwa.
Szerszą akcję propagandową już o charakterze socjalistycznym rozpoczął przybyły do Galicji Bolesław Limanowski. Agitował on zarówno wśród robotników lwowskich, jak i w środowisku studenckim, pozyskując w tych kręgach pierwszych zwolenników socjalizmu. Choć owe hasła socjalistyczne były jeszcze dość dalekie od marksizmu, to jednakże przyczyniły się poważnie do aktywizacji politycznej proletariatu i posiadały niewątpliwie cechy radykalizmu społecznego.
Wprawdzie policja wytoczyła Limanowskiemu z początkiem 1878 r. proces o tajne stowarzyszenie i wydaliła go z kraju jako „uciążliwego cudzoziemca”, ale ruch galicyjski zdążył się już na tyle rozwinąć, że miał już własną kadrę organizatorów i rozporządzał własnym czasopismem, założonym w końcu tegoż roku przez zecera lwowskiego, uczestnika powstania 1863 r. – Józefa Daniluka – dwutygodnikiem „Praca”. Było to pierwsze polskie legalne pismo socjalistyczne, które stało się ośrodkiem agitacji socjalistycznej w całym kraju.
W tym okresie pojawił się we Lwowie Ludwik Waryński, jednakże tropiony przez policję opuścił to miasto i przeniósł się do Krakowa, gdzie założył konspiracyjną organizację socjalistyczną, obejmującą młodych robotników, studentów i uczniów. Rychło cała ta organizacja została wykryta przez władze policyjne, które przeprowadziły masowe aresztowania. Ostatecznie wytoczono 35 osobom proces (luty-kwiecień 1880) pod zarzutem zorganizowania tajnego stowarzyszenia, „zbrodni zakłócenia porządku publicznego i występku podburzania”.
Oskarżeni postanowili nie wypierać się na rozprawie sądowej socjalizmu, bronić publicznie jego zasad, dowodzić jego legalności w państwie konstytucyjnym i konsekwentnie zaprzeczać istnieniu tajnej organizacji. Taktyka ta odniosła pełny sukces. Wyrok sądowy uwalniał podsądnych od zasadniczych zarzutów, skazano jedynie Waryńskiego i Piekarskiego na 7 dni aresztu za fałszywy meldunek, Truszkowskiego na 5 dni aresztu, a Mendelsona i Kobylańskiego za niedozwolony powrót do Austrii na miesiąc aresztu – oraz wszystkich pięciu na wydalenie z granic Austrii. Podkreślić trzeba żywą sympatię dla oskarżonych i aprobatę dla wyników procesu ze strony całej demokratycznej opinii publicznej przy jednoczesnym potępieniu ich działalności ze strony czynników konserwatywno-klerykalnych i wyraźnym niezadowoleniu kół rządowych wszystkich trzech państw zaborczych, zwłaszcza Rosji i Prus, które wydelegowały na ów głośny proces swych własnych urzędowych obserwatorów.
Dalsze losy socjalizmu galicyjskiego wiązały się z agitacją legalną, względnie na wpół legalną, kierowaną przez komitet redakcyjny „Pracy”, w skład którego wchodzili m.in. Mańkowski, Daniluk, poeta lwowski, autor „Czerwonego Sztandaru” Bolesław Czerwieński, Ludwik Inlaender, a także Ukraińcy Iwan Franko i Michał Pawlik. Inlaender i Franko opracowali przy pomocy całego komitetu redakcyjnego tego pisma pierwszy socjalistyczny program w zaborze austriackim, wydrukowany w maju 1881 r. w Genewie pod tytułem „Program Galicyjskiej Partii Robotniczej”. W części teoretycznej program ów szedł śladami programu „brukselskiego” socjalistów warszawskich, uzupełniał go jednak postulatami minimum, przystosowanymi do warunków stworzonych przez ustrój konstytucyjny Austro-Węgier.
W myśl zapowiedzi „Programu” socjaliści lwowscy, polscy i ukraińscy, podjęli zabiegi organizacyjne, mające na celu założenie wspólnej partii robotniczej w Galicji, do czego jednak władze namiestnikowskie nie dopuściły. Mimo to propaganda socjalistyczna na tym terenie nie ustawała, o czym świadczy choćby cały szereg dalszych procesów socjalistycznych o tajne stowarzyszenia.
Nieco inaczej kształtowały się początki ruchu robotniczego na Śląsku Cieszyńskim, dokąd mimo rozbudowy poważnych ośrodków przemysłowych propaganda socjalistyczna docierała później aniżeli do Galicji, a mianowicie dopiero w drugiej połowie lat osiemdziesiątych. Możemy tu natomiast zaobserwować cały szereg poważniejszych strajków o charakterze żywiołowym, począwszy już od lat sześćdziesiątych. W 1872 r. doszło w Bielsku-Białej do starcia strajkujących włókniarzy z oddziałem wojskowym, przy czym padło dwu zabitych i kilku rannych.
Łączność między polskim ruchem robotniczym na Śląsku Cieszyńskim a organizacjami politycznymi proletariatu austriackiego i czeskiego była z końcem lat osiemdziesiątych już dość ścisła. Gazety i broszury socjalistyczne w języku niemieckim i czeskim pojawiły się tu wcześniej niż polskie i odegrały dużą rolę w budzeniu świadomości klasowej wśród tutejszego proletariatu.
Jak zatem widzimy, początki dziejów polskiego ruchu robotniczego w zaborze austriackim, świadczą wymownie nie tylko o ścisłych związkach z ruchem proletariatu Kongresówki, ale także innych narodów monarchii habsburskiej – w Galicji z ukraińskim, w Cieszyńskim – z austriackim i czeskim.

_________________
W sprawie kontaktu z administratorem
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
3703639
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Oznacz temat jako nieczytany

Skocz do:  

Powered by phpBB modified v1.9 by Przemo © 2003 phpBB Group

 

Historia www.fahnen.republika.pl