Wysłany: 2006-02-16, 11:56Ludność włoska w Austro-Węgrzech w czasie WWI
Tak się zastanawiam: jaki był stosunek ludności włoskie do CK Monarchii w czasie wojny? Ostatecznie, front włoski, przebiegający przez ziemie zamieszkane w duzej mierze przez Włochów, był frontem, na którym walczono z ich rodakami. Jakie było w związku z tym nastawienie cywilów? Czy dochodziło do jakichś zdrad czy aktów sabotażu? Czy były przypadki dezercji czy zdrady włoskich żołnierzy w służbie CK Monarchii?
W "Marynarce wojennej Austro Węgier..." jest wzmianka o niejakim Nazario Sauro - przed wojną był to kapitan austro-węgierskiej Żeglugi Wielkiej, po wybuchu wojny uciekł do Włoch i jako Nicolo Sambo służył we włoskiej flocie, oddając cenne usługi jako nawigator, dobrze znający wybrzeże Dalmacji i Pobrzeża. 31 lipca 1916 znajdował się on na pokładzie okrętu podwodnego "Giacinto Pullino", który utknął na mieliźnie pod Galiola. Cała załoga dostała się do austro-węgierskiej niewoli, wśród nich Sauro. Postawiono go przed trybunałem wojennym i skazano na śmierć. Wyrok wykonano 10 sierpnia.
Czy było więcej takich przypadków?
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
To ja już z cytowanego na forum fragmentu wspomnień Boya cytuje niniejszy fragment:
Byłem tłumaczem przy sądzie wojennym, gdzie oskarżony Rico Iwanoff, z gęby i temperamentu typowy Rusin, rodem z Triestu, mówiący tylko po włosku, oskarżony był o zdradę główną, ponieważ zdołał jeździć trzy tygodnie pociągami po całej Austrii szukając swego przydziału i nie mogąc się z nikim dogadać.
Awiesz coś nt. stosunku zwykłych cywilów do armii i Monarchii? Zastanawiałem sie też, czy doszło do czegoś takiego, jak np. przejście CK oddziałów włoskich na stronę wroga?
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Z kolei Włosi, Rumuni czy Serbowie w mundurach austro-węgierskich nie mieli motywacji, aby bić się ze swymi pobratymcami. Niektórzy po dezercji wstępowali w szeregi wroga, jak poseł do austriackiej Rady Państwa z Trydentu Włoch Cesare Battisti. Notabene został on wzięty do niewoli, rozpoznany, osądzony i powieszony za zdradę w lipcu 1916 roku.
to cytat z artykułu w "Mówią wieki" o CK Dezerterach, który zresztą chyba jest na tym forum.
Natomiast książka "Orły Habsburgów" informuje, że większość austriackich fabryk lotniczych wytwarzających sprzęt dla lotnictwa AW w czasie wojny należała do Camillo Castiglione - który był lojalnym obywatelem monarchii aż do samego końca
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
3 Włochów, których stosunek do Austro-Węgier jest znamienny:
Nicolo Sambo vel Nazario Sauro - kapitan austr-węgierskiej żeglugi wielkiej, poddany Franza Josepha, służył włoskiej flocie jako przewodnik podczas akcji u wybrzezy Dalmacji. Pojmany za którymś razem, skazany na KS, wyrok wykonano (10 sierpnia 1916 r.),
porucznicy hr Gaston degli Alberti i Camillo Busetti de Moltini - brali udział w starciu w Cieśninie Otranto jako członkowie załóg zespołu austro-węgierskiego (niszczyciele Scharfschuetze, Dinana, Reka, Velebit dowodzone przez kmdra Bogumiła Nowotnego) z niszczycielami francuskimi i włoskimi (choć włoskie w sumie nie walczyły z austriackimi, bo przypłynęły za późno).
Starcie jest genialnie opisane przez Csonkareti'ego (Marynarka Wojenna Austro-Węgier w I Wojnie Światoweej, s. 86 i nast.). Niestety nie wiem, na których okrętach służyli Ci dwa Włosi, ale na pewno jako oficerowie zawodowi nie dali dyla, a wiedzieli, że jest bardzo duże prawdopodobieństwo, iż będą się bić z rodakami.
_________________ General der Infanterie Zulu Freiherr von Auffenberg.
Kommandeur der 4-ten K.u.K. Armee.
Tak, tak, ten przypadek Sauro znam właśnie z Csonkareti'ego, opisałem go zresztą wyżej. Ale z tymi dwoma oficerami - jakoś nie zarejestrowałem. Że Csonkareti ładnie to opisał - absolutnie się zgadzam. Intryguje mnie też stosunek ogółu ludności - takiego, powiedzmy, przeciętnego włoskojęzycznego mieszkańca Trydentu czy Triestu - do Monarchii.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Tak, tak, ten przypadek Sauro znam właśnie z Csonkareti'ego, opisałem go zresztą wyżej. Ale z tymi dwoma oficerami - jakoś nie zarejestrowałem. Że Csonkareti ładnie to opisał - absolutnie się zgadzam. Intryguje mnie też stosunek ogółu ludności - takiego, powiedzmy, przeciętnego włoskojęzycznego mieszkańca Trydentu czy Triestu - do Monarchii.
O ile mi wiadomo wchodzących do Triestu Włochów witały dekoracje i feta.
_________________ General der Infanterie Zulu Freiherr von Auffenberg.
Kommandeur der 4-ten K.u.K. Armee.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
no nie wątpie, że znaczna część mieszkańców cieszyła się z wejścia Włochów. pytanie czy cieszyliby sie tak samo na samym początku wojny? wojna zmienia ludzi i ich podejscie do wielu spraw
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach