W okresie działań wojennych Węgry straciły (walcząc w obcej sprawie) ponad półtora miliona ludzi. Był to dość poważny odsetek w porównaniu z pozostałymi państwami biorącymi udział w konflikcie. Pierwsze trudności gospodarcze pojawiły się już zimą 1916r, gdy dał się odczuć przede wszystkim poważny brak surowców przemysłowych, a co za tym idzie - spadek produkcji i kłopoty z zaopatrzeniem w żywność. Do wojska powoływano wpierw osoby z niższych warstw społecznych, co silnie odbiło się na spadku wydajności rolnictwa, później do armii wcielano już nawet nieletnich, co pod koniec wojny spowodowało klęskę głodu.
Zła sytuacja panowała również w przemyśle. Robotników obowiązywał 60-ciogodzinny tydzień pracy, a gdy zaczęło brakować mężczyzn, w halach produkcyjnych zatrudniano kobiety i dzieci, nawet dziesięcioletnie. Z powodu obowiązującego zakazu strajków robotnicy nie mogli protestować przeciw tej sytuacji, co podsycało tylko rewolucyjne nastroje, zważywszy szczególnie na to, że wojenna koniunktura sprzyjała jednoczesnemu szybkiemu bogaceniu się klasy właścicieli. Pierwsze oznaki rewolucji pojawiły się z początkiem 1917r.
Tymczasem rząd nie reagował na postępującą pauperyzację społeczeństwa. W pierwszych dwóch latach wojny reżim Tiszy trwał niczym nie zagrożony - wprost przeciwnie, premier umocnił jeszcze swoją dotychczasową pozycję. Sytuacja zmieniła się dopiero po śmierci starego cesarza, gdy władzę objął Karol IV. Nie tylko nie lubił on Tiszy i nie ufał jego opiniom, ale i aktywnie podjął zaniechaną przez swego poprzednika ideę federalizacji monarchii, upatrując w niej jedyny sposób na potrzymanie jej jedności. W obaleniu Tiszy młodemu władcy wydatnie pomogła węgierska opozycja, z hrabią Karolyi'm na czele.
Michał Karolyi wywodził się z Partii Niepodległościowej, skąd w 1916r. wyodrębnił samodzielne stronnictwo zwane Niepodległościową Partią 48 Roku. Jego program polityczny sprowadzał się praktycznie do dwóch żądań: żądania powszechnego pokoju i żądania równego i tajnego prawa wyborczego. Ponadto ogólnie popierał federalistyczne pomysły króla, a wiosną 1917 roku utworzył wraz z Partią Niepodległości oraz kilkoma innymi partiami opozycji koalicję zwaną Blokiem Powszechnego Prawa Wyborczego. Pod jej presją gabinet Tiszy podał się do dymisji w czerwcu tego samego roku, a wkrótce nowym premierem został Wekerle.
Druga połowa 1917r. upłynęła pod znakiem rewolucyjnych wystąpień robotniczych. Jedna z listopadowych manifestacji zgromadziła nawet ponad 100.000 osób - żądano przyjęcia rewolucji październikowej i zawarcia natychmiastowego pokoju. Socjaldemokratyczne kierownictwo ruchu, podobnie jak poprzednio, pilnie pilnowało, aby w swych postulatach i działaniach nie posunąć się za daleko. Rząd Wekerlego w celu załagodzenia sytuacji zgodził się na przyjęcie nowej ustawy o powszechnych wyborach, ale po podpisaniu pokoju z Rosją w Brześciu (3 marca 1918) i z Rumunią w Bukareszcie (7 maja) wycofał się z tych obietnic. Gdy kraj ogarnęła nowa fala strajków - zastosował rozwiązanie siłowe.
Mimo stosowania polityki represji i masowych aresztowań nastroje rewolucyjne w społeczeństwie nie słabły. Gdy natomiast jasną stała się klęska państw centralnych w działaniach wojennych, Węgrzy, podobnie jak inne narody wchodzące w skład monarchii Habsburskiej, nie zamierzały już dłużej czekać. Nikt nie zaakceptował cesarskiego manifestu z 1918r zapowiadającego rychłą federalizację monarchii, za to 28 października 1918 Czesi ogłosili w Pradze niepodległość. Następnego dnia powstało Królestwo Jugosłowiańskie, a kolejne dni upłynęły na Węgrzech pod znakiem zgłaszania kolejnych deklaracji niepodległości narodów niemadziarskich w parlamencie - przez Rumunów, Słowaków, Chorwatów i Serbów.
Zerwanie unii z Austrią
W tej sytuacji Karolyi zdecydował się wystąpić z pilnym projektem reform społecznych i zgłosił gotowość do daleko idących ustępstw na rzecz innych narodowości, ale za cenę powstrzymania rozpadu Korony. Z powodu braku reakcji 25 października stworzył Węgierską Radę Narodową, do której weszły, obok jego ugrupowania, także Partia Socjaldemokratyczna i Partia Radykalna. W swej deklaracji Rada dopominała się od rządu ogłoszenia całkowitej niepodległości Węgier, odrębnego pokoju z Koalicją, rozpisania nowych wyborów do parlamentu oraz przyznania niemadziarskim narodom prawa do samostanowienia (przy zachowaniu jedności państwa). W ten sposób zapoczątkowano rewolucję węgierską.
Po stronie Rady natychmiast stanęły masy robotnicze oraz tzw. Rady Żołnierskie, będące zgromadzeniami tworzonymi przez byłych jeńców wojennych i żołnierzy, którym udało się wrócić do kraju z tułaczki po Rosji. Przeciw nim Karol IV zadecydował wysłać policję i regularne oddziały wojskowe, co doprowadziło do krwawych zamieszek ulicznych. Wkrótce potem wojsko zdecydowało się poprzeć rewolucjonistów, co umożliwiło szybkie zdobycie szeregu budynków rządowo-administracyjnych oraz wielu strategicznych obiektów w stolicy. Tłum pojmał hrabiego Tiszę i uważając go za głównego sprawcę przystąpienia kraju do wojny - pozbawił życia. 31 października 1918r sprawujący na Węgrzech władzę arcyksiążę Józef ustąpił i oddał miejsce Karoly'emu. Rewolucja zwyciężyła.
Nowy rząd Karolyi'ego był rządem koalicyjnym i lewicowym, ale nie ludowym, jak domagały się tego robotnicze masy. Co więcej - nastąpiła pewna dwoistość władzy, gdyż z jednej strony funkcjonował oficjalny gabinet, zaś z drugiej - Rady Robotnicze i Rady Żołnierskie, które jako niezależne instytucje rościły sobie prawo do wpływu na ogólną politykę państwa. Węgry nie odnosiły także sukcesów na arenie międzynarodowej. Pragnąc przyjaznych stosunków z państwami zachodniej Europy, z którymi jeszcze pół roku wcześniej pozostawały w zbrojnym konflikcie, wysłały memorandum uchylając się od odpowiedzialności za poczynania rządu z okresu wojny. Jak można się domyślać, nota ta nie została przyjęta w Paryżu zbyt przyjaźnie.
Wkrótce jasnym stał się fakt, że Madziarzy będą musieli ponieść pełne konsekwencje za swoje postępowanie i sympatie polityczne w czasie wojny, a także za długotrwałą i błędną politykę klas posiadających. Węgry potraktowano jak państwo pokonane i przyjąć musiały warunki rozejmu dyktowane przez Francję, w tym zaakceptować linię demarkacyjną przebiegającą na wschód od Maros, Szabadka, Peczu i Drawy. Południe Węgier zostało wkrótce i tak zajęte przez wojska rumuńskie, zaś Słowacja - przez wojsko czeskie.
Spóźnione okazały się także działania Karolyi'ego względem niemadziarskich mniejszości narodowych. Zaproponowany system szerokiej autonomii za utrzymanie jedności państwa gotowi byli zaakceptować jedynie Ukraińcy - pozostałe narody zdążyły już "zasmakować" wolności i tak Słowacy ostatecznie oderwali się 31 października, a Rumuni siedmiogrodzcy - 1 grudnia. W tej sytuacji Karolyi'emu nie pozostawało nic innego jak proklamować republikę. Nastąpiło to 16 listopada 1918r.
Trzy uwagi:
1. Co to znaczy uznanie rewolucji paźdźiernikowej?
2. Manifest cesarski, a nie carski.
3. Częste użycie określeń dotyczących walki i antagonizmów między klasami, pobrzmiewa marksistowskim ujęciem historii...
Pzdr
Jak to czytałem to tez mi się taka myśl nasuwała. Niestety nasza historia i inne nauki humanistyczne poddane zostały swojego czasu praniu mózgu czego konsekwencje są obecne w niektórych publikacjach. Choć użycie okręślenia "klasy posiadające" itp. nie powinny od razu przywoływać nam myśli odnoszących się do lewackiej propagandy. To byłoby zbyt prymitywną drogą weryfikacji. Co ciekawe w dalszej częściach historii Węgier(której nie ma w tym serwisie) autor tego tekstu wcale nie jest prokomunistyczny mimo tego że mówi o czasach wybitnie komunistycznych.
ach, to ten tekst ze strony o Budapeszcie już kiedys zwracałem autorce uwagę, że ma tam błedy, obiecała się poprawić, ale jak widac na obietnicach sie skonczylo
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Czy Węgrzy nie mogli utrzymać całego kraju w swoich rękach pod koniec wojny? Czy to naprawdę było takie trudne? Wydaje mi się, że popełnili błąd, nie uznając Karola...
nie uznanie Trianion równało się kolejnej wojnie, tym razem z udziałem Czechosłowacji i Rumunii, a Węgrzy po okresie flirtu z komunizmem nie mieliby w niej wiekszych szans. uznanie Karola nie zmieniłoby tego, może w jakiś sposób częściowo zabliźniło rany, ze przynajmniej monarcha pozostał z dawnego imperium
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Co tam ententa (nie Mała Ententa!) mogła zrobić? Wątpie, czy jej wojska dotarłyby aż do Węgier. Zresztą Węgrzy mieli do tego obszaru prawa historyczne... Moim zdaniem pierwsza wojna światowa jest jedną z końcowych faz rewolucji francuskiej. Anglicy, którzy mieli przecież monarchię, zdradzili swoje ideały i dali się wykorzystać Amerykanom i Żydom. Podbili przecież Palestynę i zamiast oddać ją Włochom, których król był też królem Jerozolimy, zafundowali nam niekończące się bagno.. Ale wróćmy do Węgier. Powinni se szybko wybrać króla, najlepiej Habsburga, a nie mieć Horthy'ego jako regenta aż do nastania nowego reżimu...Zmarnowali tą szansę, być może zabrakło im odwagi. Swoje zrobiła też Węgierska Republika Rad...
nie wiem skąd masz informację, że krół Włoch był królem Jerozolimy - tytuł króla Jerozolimi nosili do końca Habsburgowie - Franciszek Józef i Karol. więc po co oddawać Palestynę Włochom którzy akurat nic nie mieli z nią wspólnego - nie widzę żadnego związku
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
wystarczy spojrzeń na tytulaturę Habsburgów - von Gottes Gnaden Kaiser von Österreich,
König von Ungarn und Böhmen, von Dalmatien, Kroatien, Slawonien, Galizien und Lodomerien, Illyrien, Lombardo-Venetien;
König von Jerusalem etc.;
Erzherzog von Österreich;
pisze jak byk!
być może tytuowali się tak królowie z dynastii sabaudzkiej - po upadku królestwa Jerozolimskiego tytuowało się tak wielu monarchów. ale w okresie Wielkiej Wojny wiem tylko o Habsburgach, natomiast nie znalazłem takiego tytułu przy królowi Włoch. nawet gdyby taki posiadał to prawa do Jerozolimy miał mniej więcej takie jak dzisiejsza królowa Danii do Kaszubów
o, właśnie znalazłem - dynastie, które sobie uzurpowały tytuł króla Jerozolimy:
linia tzw. cypryjska - Habsburgowie, książeta Modeny, obecnie sukcesorem jest Franz von Bayern - faktycznie przez krótki okres używali tytułu monarchowie z dynastii sabaudzkiej, lecz później miała przejść właśnie na Habsburgów modeńskich
linia neapolitańska - czyli królowie Neapolu - dziedziczą ją ich potomkowie, obecnie Karl, książę Kalabrii
wspomniana już linia austriacka - obecnie Otto von Habsburg
linia hiszpańska - Burbonowie hiszpańscy - król Juan Carlos I
linia maltańska
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Nikolu prezentujesz naiwne stanowisko. Nie było mowy o cofaniu czasu do epoki feudalnej choćby w wydaniu ancient regime. Feudalizm i monarchiczny legalizm się wypalił. Etniczność zaczęła wygrywać nad historycznością terenów, co wiązało się z procesem narodowotwórczym.
Nie sposób zanegować faktów.
Poza tym chciałbym byś bardziej swoje stanowisko argumentował, a nie zamieniał w slogany albo gdybanie.
Status zależy chyba od liczby postów, prawda? Nie wpadam tu za często z braku czasu. Swoją działalność koncentruję w mikronacji austro-węgierskiej www.austrowegry.boo.pl . A jeśli się nie mylę, to jest forum głownie o Austro-Węgrzech, więc nie rozstrząsajmy tu tytułów królów włoskich. A przy okazji, czy moglibyście dać mi jakieś linki do stronach o tych tytułach, bo zainteresowało mnie to..?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach