Wiek: 33 Dołączył: 29 Cze 2005 Posty: 369 Skąd: South Liverpool - Garston
Wysłany: 2005-11-10, 12:28
to "złoto Dezerterów" to film tak tragiczny jak tylko można sobie wyobrazić,to koncertowy przyklad jak można film spartolić,,,film głupi,zbędny i smutny ,a mial byc komedią,do tego po wyjściu z kina po nim,poczółem sie jak by ktoś zrobił ze mnie idiotę..bo nie wiem do kogo on jest adresowany,,??,ale coż ten film obrazuje kondycję polskiej kinematografii przełomu wieków...czyli dno i trzy metry telenoweli...
_________________ Dobro i zło nie istnieją ,Jest tylko walka, wieczna WALKA ...
Roman Fiodorowicz von Ungern Sternberg(1885-1921)
Miałem pisać już o absurdalności sceny z węgierską radością pod koniec filmu- ale widzę, że już to napisane.
Wiem, że wiele postów jest z przymrużeniem oka- ale zwróćcie uwagę, że przeciętny zjadacz chleba pogląd na CK monarchię ma wyłącznie ze "Szwejka" i "CK Dezerterów". W kulturze masowej nie ma innego... Więc myślę, że prostowania nigdy dość.
A czy nie za bardzo doszukujecie się jakiejś symboliki w tej scenie ? Przecież żołnierze wychodzili z koszar w miejscowości Satoraljaujhely, a więc miejscowości węgierskiej. Czy w momencie ogłoszenia rozpadu monarchii, flaga węgierska jest czymś niezwykłym w węgierskiej miejscowości ??
Ps: Notabene ostatnio czytałem, iż wszystkie sceny z koszarami i fortem kręcono w Modlinie. A tak mi się właśnie wydawał ten fort i koszary jakoś mało austriackie...
scena końcowa to chyba jednak nie koniec monarchii a koniec wojny dla AW! choć dzieliło te momenty kilka dni, to w momencie końca monarchii armia już właściwie nie istniała, ale 3 listopada w niektórych garnizonach, jak np. na Węgrzech mogła jeszcze trwać
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
(...) Ps: Notabene ostatnio czytałem, iż wszystkie sceny z koszarami i fortem kręcono w Modlinie. A tak mi się właśnie wydawał ten fort i koszary jakoś mało austriackie...
W Modlinie? Zawsze się zastanawiałem gdzie to było kręcone, ale stawiałem raczej na Kraków (którego fortów nie znam z widzenia), np. Fort Kościuszki lub jakiś inny z tych lepiej zachowanych...
No ja znam forty z Krakowa i uważnie oglądałem film kilka razy, zanim upewniłem się, że to nie tu. Póżniej pognałem do Satoraljaujhely, by stwierdzić, że fortów tam nie ma (bo i po co by były w środku monarchii) ani koszar (te zostały ponoć wyburzone jeszcze przed II wś). No i w ostatnim magazynie "Odkrywca" był artykół o twierdzy Modlin i tam znalazłem wzmiankę o kręconym filmie.
Modlin sie zgadza [vide: http://c.k.dezerterzy.filmweb.pl/ ]
Z tym, że Sejda nigdzie nie pisał, że w Satoraljaujhely był fort Cały czas jest mowa o koszarach. Ale i to, co widzimy na filmie, to bardziej koszary.
Co się zaś tyczy książki, to podobała mi sie. Nie potrafie powiedzieć co jest lepsze. W książce jest inna, ciekawsza chronoligia. Dużo więcej przygód. Ale film jest fajowy a dialogi nieśmiertelne!
Ostatnio zmieniony przez Ursus dnia 2006-04-05, 19:17, w całości zmieniany 1 raz
A ściślej- choć nie pamiętam tego filmu aż tak dokładnie- tzw. koszary szyjowe, albo ich odpowiednik we wcześniejszych generacjach fortów- w każdym razie koszary, stanowiące integralną część fortu.
A czy nie za bardzo doszukujecie się jakiejś symboliki w tej scenie ? Przecież żołnierze wychodzili z koszar w miejscowości Satoraljaujhely, a więc miejscowości węgierskiej. Czy w momencie ogłoszenia rozpadu monarchii, flaga węgierska jest czymś niezwykłym w węgierskiej miejscowości ??
Ale jak świetnie dobrane miejsce akcji, niemal w centrum Austro-Węgier. Warto spojrzeć na mapę; i gdzie leży Satoraljaujhely? Obecnie na granicy węgiersko-slowackiej, z drugiej strony jest Slovenske Nove Mesto... Do Ukrainy i Rumuni też blisko
Niestety ktoś kiedyś wpadł na "genialny" pomysł by zrobić dalszy ciąg i powstało nieprawdopodobne kretyństwo "Złoto dezerterów".
Na swój wlasny i prywatny użytek za druga część "CK Dezerterów" uważam "Pułkownika Kwiatkowskiego"
Spójrzcie na glowna postać. Czyż to nie Kania? Nawet aktor sie zgadza. Reszta tez podobna, mamy i dezercje z wojska, i szalona eskapadę przez kraj. Juz mniej "jaj" ale i "Kania" starszy i czasy bardziej ponure.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach