Wysłany: 2011-05-17, 09:28Sesja popularno-naukowa Potoccy, Austro-Węgry, Galicja. Dla
Szanowni Państwo!
Zapraszam na sesję popularnonaukową pt. Potoccy, Austro-Węgry, Galicja. Dla Polski, dla powiatu, dla miasta, która odbędzie się 3 czerwca (piątek) w Łańcucie.
Wśród prelegentów naukowcy z polskich uniwersytetów, w tym Michał Baczkowski. Na tematy wojskowe głos zabierze kolega Figenau i moja skromna osoba.
Lada moment wkleję program i plakat.
_________________ Můj praděda byl voják, který válčil na Piavě.
Góralski regiment nad Pijawą stoi
Do Taliana pisze, że się go nie boi!...
Wiek: 60 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 5326 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-05-17, 20:40
Cóż, daleko, brak możliwości...
A jeśli chodzi o Michała Baczkowskiego, może zadasz mu pytanie, jak z ciągiem dalszym "Pod czarno-żółtymi...", czyli Armia A-W w latach 1914-1918, jak dla mnie, może być nawet w 4 tomach, aby to on napisał w swoim stylu i swoim warsztatem...
Tak przy okazji- to powiedz mu, że jesteś od tych maniaków z Fahnen i nisko ukłoń się ode mnie...
Cóż, daleko, brak możliwości...
A jeśli chodzi o Michała Baczkowskiego, może zadasz mu pytanie, jak z ciągiem dalszym "Pod czarno-żółtymi...", czyli Armia A-W w latach 1914-1918, jak dla mnie, może być nawet w 4 tomach, aby to on napisał w swoim stylu i swoim warsztatem...
Tak przy okazji- to powiedz mu, że jesteś od tych maniaków z Fahnen i nisko ukłoń się ode mnie...
He, he, mam zamiar tworzyć jednoosoową i zazdrosną świtę Biskupa Baczkowskiego
Przekażę i o wszystko wypytam
_________________ Můj praděda byl voják, který válčil na Piavě.
Góralski regiment nad Pijawą stoi
Do Taliana pisze, że się go nie boi!...
Niestety nie będę mógł przybyć. Szkoda, bo program całkiem interesujący. Szczególnie ta część dotycząca czasów ck monarchii.
Życzę powodzenia naszym forumowiczom-prelegentom.
P.S. Jeden z referatów ma tytuł "Patriotyczna i wojskowa działalnośd rodziny Potockich na przestrzeni wieków do czasów współczesnych". Ale nie wszyscy Potoccy byli takimi patriotami. Przynajmniej jeden nie był na pewno - Stanisław Szczęsny. Ciekawe czy o nim też będzie w referacie.
Sesja na uniwersytetach jeszcze trwa, ale ta łańcucka już za nami.
Było arcysympatycznie. Jak dla mnie spotkanie zaowocowało wieloma znajomościami i nawiązaniem kontaktów. Ukłoniłem się w imieniu załogi Forum Michałowi Baczkowskiemu. Wzdrygnął się na hasło poszukiwania przodków, bo swego czasu zasypywany był listami z prośbą o informacje o przodku, który gdzieśtam służył i na pewno był oficerem Teraz pewnie przeniosło się to na Forum i Fahnen. Spytałem oczywiście o "II tom >Pod czarno...<" - marne szanse, za dużo problemów. Za dużo materiału do przekopania (zwykle jest za mało...), jest to praca na długie lata, ale najgorsze jest to, że nie wiadomo jakie założenia metodologiczne należy przyjąć. Miał za to zabrać się jeden z doktoranków, ale na razie nic z tego. Podpowiedziałem, że trzeba tymczasem promować wydawanie wartościowych pamiętników i opracowań źródłowych, żeby na światło wychodziły jakieś, nie koniecznie naukowe, pozycje, które przybliżą nam lata 1914-1918.
Tak na marginesie, człowiek, którego książkę tu powszechnie hołubimy jest bardzo skromną osobą. Sympatyczną, ale skromną. Niech nikt sobie nie myśli, że tytuły i ilość wydanych "pozycji" uderza mu do głowy jak niektórym (przypominam sobie w tym miejscu artykuł z ostatniego numeru BiuletynuDWŚ o nowym sposobie prowadzenia dysputy naukowej a propos L. Wyszczelskiego).
Wysłuchaliśmy referatu i wystąpienia (dr Jankowiak mówił wyłącznie z głowy, za co wielki szacunek) na tematy związane ściśle z Potockimi, dr Baczkowski w swoim referacie oczwyiście poruszał już tematykę wojskową.
Ja powiedziałem parę słów na temat działań zbrojnych w okolicach Łańcuta. Krótko, bo wielkich bojów nie było, ale usystematyzowałem daty i wymieniłem jednostki wojskowe, które tu działały. Udało mi się za to zakasować dyrektora Muzeum-Zamku w Łańcucie fotkami z listopada 1914 roku, z okresu kiedy stacjonowała tam kwatera polowa 4. Armii. Po moim referacie zabrał głos nasz gość, Stanisław Baran, także uczestnik naszego Forum. Powiedział o swojej działalności poszukiwawczej prowadzonej w Berlinie i ponowił zaproszenie do przyjazdu w celach naukowych. Na prawdę warto skorzystać z jego zbiorów i niespotykanego rozeznania.
Blok referatów zamknęła prezentacja Pawła Fangora, znanego tu jako figenau, który popisał się świetnym rozeznaniem w historii budynków wojskowych w swoim rodzinnym mieście. Uwagę poświęcił też budynkon państwowym, powstałe w czasach austriackich. Ilustrował to zdjęciami współczesnymi i archiwalnymi i z właściwą sobie swadą, okraszał barwnymi opowiadaniami.
Odwiedziliśmy także bibliotekę zamkową a jej pracownik pokazał nam kilkanaście związanych z tematem Austro-Węgier dokumentów. Wśród nich perełka, dyplom poświadczający nadanie Orderu Złotego Runa Alfredowi Józefowi Potockiemu, wystawiony przez FJI. Ponadto zobaczyliśmy kilka książek z okresu.
Pani Ania w swojej relacji poświęca dużo uwagi hr. Markowi Potockiemu, który był gościem honorowym Sesji. Dość powiedzieć, że to wnuk Alfreda Potockiego, wspomnianego wyżej.
W tym miejscu dziękuję jeszcze raz Pawłowi za umożliwienie mi czynnego włączenia się w konferencję i w ogóle zorganizowanie jej. Łańcucka gościnność zasługuje na stanie się przysłowiową!
_________________ Můj praděda byl voják, který válčil na Piavě.
Góralski regiment nad Pijawą stoi
Do Taliana pisze, że się go nie boi!...
Drodzy Forumowicze!
Dla niewtajemniczonych – pan Michał Baczkowski prezentuje się na zdjęciach z konferencji w jasnej marynarce i ciemnych spodniach.
Pytanie do Ursusa – czy referaty z Łańcuta zostaną wydane w ramach odrębnej publikacji? Jeśli nie, to czy wystąpienie na temat roli Potockich w wojnach roku 1859 i 1866 będzie opublikowane w „Zeszytach Naukowych UJ”?
Pani Ania w swojej relacji poświęca dużo uwagi hr. Markowi Potockiemu, który był gościem honorowym Sesji.
Mam nadzieję Sławku, że to nie jest zarzut. Marek hr. Potocki jest człowiekiem bardzo skromnym i przystępnym. Rozmawiałam z nim o książce Andrew Tarnowskiego 'Ostatni Mazur' i jego opinii na temat reakcji Związku Rodu Tarnowskich, który to wyrzucił Andrzeja - autora książki ze Związku za złamanie Kodeksu obowiązującego wśród uprzywilejowanych pieczętujących się herbem. Andrew złamał zasady i wyciągnął na światło dzienne rodzinne grzeszki i tajemnice m. in. romans Alfreda Potockiego z Wandą żoną Hieronima Tarnowskiego.
Tak przy okazji gorąco polecam książkę, w której bardzo ciekawie opisane są burzliwe losy trzech pokoleń galicyjskiej arystokracji podczas I wojny światowej, po odzyskaniu niepodległości w 1918r, w okresie międzywojennym, II wojny światowej i czasów współczesnych.
Rudnik, Dzików, Łańcut, Kraków w czasach monarchii austriackiej to tematy poruszone przez Andrew z iście dziennikarską dokładnością. Andrew jest historykiem, dziennikarzem, a przez 30 lat był korespondentem Agencji Reutera.
Pani Ania w swojej relacji poświęca dużo uwagi hr. Markowi Potockiemu, który był gościem honorowym Sesji.
Mam nadzieję Sławku, że to nie jest zarzut.
Nie, nie, tak tylko napisałem, bo nie chciałem powielać informacji
Pani z Hrabią dużo więcej rozmawiała, ja atakowałem dra Baczkowskiego
Stonewall napisał/a:
Pytanie do Ursusa – czy referaty z Łańcuta zostaną wydane w ramach odrębnej publikacji? Jeśli nie, to czy wystąpienie na temat roli Potockich w wojnach roku 1859 i 1866 będzie opublikowane w „Zeszytach Naukowych UJ”?
Wyrażono wolę realizacji takiego przedsięwzięcia. Byłobyto wspólne wydanie Muzeum-Zamku i Starostwa Powiatowego. Zobaczymy co z tego wyjdzie...
Nie pytałem dra Baczkowskiego, ale spodziewałbym się, że ten jego tekst niedługo gdzieś wyjdzie.
_________________ Můj praděda byl voják, který válčil na Piavě.
Góralski regiment nad Pijawą stoi
Do Taliana pisze, że się go nie boi!...
_________________ NIC NIE WIEM, NIC NIE UMIEM, NA NICZYM SIĘ NIE ZNAM, A WSZYSTKO O CZYM PISZĘ TYLKO MI SIĘ ZDAJE.
Bije pianę przez cały rok i poucza, jak co powinno wyglądać
Figenau będzie miau () najświeższe informacje. Będę o Tobie pamiętał - może się spotkamy na krakowskiej konferencji, to Ci przekażę. Będzie mój artykuł o działaniach w okolicach Łańcuta i reprodukcje zdjęć z okresu kiedy na zamku siedział sztab 4. Armii. Przyjechał wtedy też Tronfolger, co również zostało uwiecznione. Dostałem prawo do publikacji od Rainerbundu
_________________ Můj praděda byl voják, který válčil na Piavě.
Góralski regiment nad Pijawą stoi
Do Taliana pisze, że się go nie boi!...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach