Wysłany: 2004-10-26, 12:30Przebieg działań wojennych na terenie Galicji Zachodniej
Wybuch wojny
Strzały w Sarajewie oddane do następcy austriackiego tronu arcyksięcia Franciszka Ferdynanda w dniu 28 czerwca 1914 r. uruchomiły lawinę wydarzeń, które spowodowały wybuch wojny. Do historii przejdzie ona pod nazwą I wojny światowej. Rząd w Wiedniu przypuszczał zresztą słusznie, że za zamachem na arcyksięcia stał wywiad serbski, który kierował terrorystycznymi bojówkami na terenie anektowanej w 1908 r. przez Austro-Węgry Bośni. Ręką zamachowca Gawriły Principa rzeczywiście kierowała organizacja, utworzona przez serbski wywiad, a nazywająca się właśnie „Czarna Ręka”.
W dniu 23 lipca 1914 r. rząd serbski otrzymał od rządu austro-węgierskiego 24-godzinne ultimatum, które można było albo w całości przyjąć, albo w całości odrzucić. Odpowiedź Serbii uznana została za niewystarczającą. Austro-Wegry zarządziły mobilizację i 28 lipca wypowiedziały Serbii wojnę. Za Serbią ujęła się Rosja i też zarządziła mobilizację. To oczywiście spowodowało reakcję Niemiec. Po wypowiedzeniu przez Niemcy wojny Rosji, zareagowała Francja i Wielka Brytania. Wchodziły w życie wcześniej podpisane traktaty trójprzymierza i trójporozumienia. Do końca sierpnia 1914 r. większość państw na kontynencie europejskim znalazła się w stanie wojny. Od 5 sierpnia Austro-Węgry znajdowały się w stanie wojny z Rosją. Te działania wojenne miały się toczyć na ziemiach polskich, które wówczas znajdowały się pod zaborem jednego i drugiego mocarstwa.
Początek działań wojennych
Granicę zaboru rosyjskiego, czyli Królestwa Polskiego, jako pierwsze przekroczyły oddziały strzelców Józefa Piłsudskiego, walczące za zgodą wywiadu austro-węgierskiego u boku armii austro-węgierskiej przeciw Rosji. Pierwsza kompania strzelców, tzw. kadrowa, przekroczyła granicę 6 sierpnia, maszerując z Krakowa na Miechów i Kielce. W planach wojskowych i politycznych, tak dowództwa austro-węgierskiego jak i Józefa Piłsudskiego, było doprowadzić do powstania przeciw Rosji na terenie zaboru rosyjskiego. Do tego jednak nie doszło.
W ślad za strzelcami Józefa Piłsudskiego, od 16 sierpnia 1914 r. nazywającymi się Legionami Polskimi, na południowe ziemie Królestwa Polskiego wkroczyły również wojska austro-węgierskie z formowanej w rejonie Krakowa Grupy Operacyjnej Wojsk, dowodzonej przez gen. Kummera, składającej się z dwóch brygad Landsturmu (95 i 106), części załogi twierdzy Kraków i 7 Dywizji kawalerii. Rosjanie na lewym brzegu Wisły dysponowali tylko jedną (14) dywizją kawalerii, 2 Brygadą piechoty oraz jednostkami straży granicznej. Do 19 sierpnia wojska austro-węgierskie dotarły w rejon Sandomierza i Annopola. W ostatniej dekadzie sierpnia 1914 r. pomiędzy Wisłą a Bugiem znalazły się też 1 i 4 Armia austro-węgierska. W dniach 23-25 sierpnia 1 Armia dowodzona przez gen. Dankla po bitwie pod Kraśnikiem zmusiła do odwrotu w kierunku na Lublin 4 Armię rosyjską.
Te sukcesy wojsk austro-węgierskich, w szeregach, których znajdowali się obok rdzennych Austriaków także Węgrzy, Czesi, Polacy, Ukraińcy, Żydzi i wiele innych narodowości monarchii austro-węgierskiej, zostały wkrótce zniweczone na skutek ofensywy rosyjskiej we wschodniej Galicji. W dniu 21 sierpnia 1914 r. 8 Armia gen. Brusiłowa przekroczyła graniczną rzekę Zbrucz, dzień później rozpoczęła ofensywę 3 Armia gen. Ruzskiego. 3 Armia austro-węgierska, dowodzona przez gen. Brudermanna została pobita przy próbie kontrofensywy pod Złoczowem i zaczęła wycofywać się na zachód. W dniu 3 września Austriacy zaczęli ewakuować się ze stolicy Galicji - Lwowa. Po kilkudniowych walkach w rejonie tego miasta, 11 września gen. Conrad, szef sztabu wojsk austriackich, nakazał przerwanie walk i odwrót wszystkich armii za rzekę San. Obrona na Sanie miała się opierać głównie na potężnej twierdzy w Przemyślu. Jednak wojska rosyjskie dość szybko sforsowały tę rzekę, 20 września zajęły Jarosław, a następnego dnia 3 Armia zaczęła oblegać Przemyśl.
Odwrót wojsk austro-węgierskich, których straty na tym froncie sięgały 300 tysięcy ludzi, odbywał się w zawrotnym tempie. Dopiero na zachodzie - na linii Dunajca, a na południu na linii Karpat udało im się przeprowadzić reorganizację swych bardzo zredukowanych sił.
Działania wojenne w Galicji Zachodniej w jesieni 1914 r.
1 Armia austro-węgierska zajęła odcinek frontu nad dolną Nidą i dolnym Dunajcem po Tarnów. 4 Armia od Tarnowa po Gorlice. 3 Armia od Gorlic po granicę Górnych Węgier (Słowacji) w rejonie Koniecznej. Od tej miejscowości front zajęła 2 Armia. Front przebiegał wzdłuż północnych stoków Karpat od Dukli, Łupkowa, Cisny do Przełęczy Użockiej.
Po klęsce wojsk rosyjskich z Niemcami pod Tannebergiem (na południe od Olsztyna w Prusach Wschodnich) w dniach 26-31 sierpnia 1914 r., impet ofensywy rosyjskiej osłabł także i na froncie południowo-zachodnim.
Naczelne dowództwo austro-węgierskie w dniu 27 sierpnia wydało rozkaz, na podstawie, którego polskie formacje strzeleckie zostały ściślej podporządkowane austriackim władzom wojskowym i były przez nie zaopatrywane w sprzęt, umundurowanie i wyżywienie. Miały powstać dwie formacje: Legion Wschodni i Legion Zachodni, dowodzone przez austriackich generałów, ale pochodzenia polskiego. Oba miały mieć po dwa pułki piechoty. Legion Zachodni miał się składać ze strzelców Józefa Piłsudskiego. On sam miał dowodzić tylko 1 Pułkiem. Piłsudski faktycznie jednak dowodził I Brygadą Legionów, w którą pod koniec 1914 r. przekształcono 1 Pułk. Legion Wschodni podczas ewakuacji dotarł ze Lwowa do Mszany Dolnej i tutaj został rozwiązany na skutek agitacji partii przeciwnej koncepcjom politycznym Józefa Piłsudskiego, czyli Narodowej Demokracji.
Niewielka część strzelców Legionu Zachodniego weszła w skład 3 Pułku Legionów, który wraz z 2 Pułkiem wszedł w skład II Brygady Legionów walczącej w Karpatach Wschodnich.
Rosyjska ofensywa w sierpniu 1914 r. zatrzymała się na Dunajcu. Na głębokim zapleczu broniła się jeszcze twierdza w Przemyślu. Naczelne dowództwo austro-węgierskie wystosowało żądanie o pomoc do Niemiec, które zgodziły się skierować na front wschodni 9 Armię, której szefem sztabu był gen. Ludendorff, a dowódcą gen. Hindenburg, który też dowodził wszystkimi wojskami niemieckimi na froncie wschodnim. Po konferencji sztabowej generałów austro-węgierskich z udziałem Ludendorffa w Nowym Sączu postanowiono rozpocząć ofensywę.
Na północy w kierunku na Dęblin i Warszawę uderzyć miała 9 Armia niemiecka z posiłkami austro-węgierskimi. Na południu zaś miały nacierać trzy armie austro-węgierskie, idące z odsieczą obleganemu Przemyślowi.
W początku października 1914 r. armie austro-węgierskie rozpoczęły ofensywę, która spowodowała odrzucenie sił rosyjskich znad Dunajca na prawy brzeg Sanu. 9 października zostało przerwane oblężenie Przemyśla. Zaciekła bitwa pod Chyrowem, 11 października, powstrzymała jednak austro-węgierskie natarcie.
Natomiast pełny sukces odniosły wojska rosyjskie na froncie północnym na ziemiach Królestwa Polskiego. W bitwie pod Dęblinem zostały pokonane wojska austro-węgierskie posiłkujące Niemców. Zaczął się marsz rosyjski od północy w kierunku Krakowa. Załamał się też wkrótce w wyniku takiego obrotu sprawy front na Sanie. Wojska rosyjskie ponownie zaczęły oblegać Przemyśl i ruszyły na zachód. Front znowu zatrzymał się na linii Dunajca.
W kierunku na Tarnów prowadziła natarcie 3 Armia rosyjska dowodzona przez gen. Radkę-Dymitriewa z pochodzenia Bułgara w służbie rosyjskiej. W jej skład wchodziło 9 dywizji piechoty i 4 dywizje kawalerii. W dniu 10 listopada 1914 r. o godz. 17 wkroczyły do Tarnowa pierwsze pododdziały Czerkiesów dowodzone przez rotmistrza Karaułowa. Wycofujący się w kierunku zachodnim Austriacy podpalili liczący sobie 133 lata drewniany kryty most drogowy na rzece Białej. Spadające w nurty rzeki płonące drewniane belki mostu symbolizowały jak gdyby pewną kończącą się epokę w dziejach Tarnowa. Dnia następnego przeszły przez miasto rosyjskie wojska z X Korpusu gen. Chełmickiego.
3 Armia rosyjska gen. Radki-Dymitriewa po sforsowaniu Dunajca i Raby doszła na przedpola Krakowa, osiągając linię Wieliczka-Dobczyce. Z Krakowa ewakuowano znaczną część ludności. Dowództwo twierdzy Kraków szykowało się do obrony. W celu udaremnienia okrążenia Krakowa od południa, austro-węgierskie dowództwo postanowiło podjąć przeciwnatarcie.
Od 2 do 12 grudnia 1914 r. stoczona została zaciekła bitwa w rejonie Limanowej. 1 Pułk Legionów Polskich osłaniał tę operację od wschodu przed kontruderzeniem VIII Korpusu rosyjskiego na odcinku Marcinkowice - Limanowa.
Po bitwie pod Limanową 3 Armia rosyjska zmuszona została do odwrotu na linię dolnego biegu Dunajca (od ujścia do Wisły do Tarnowa) i jego wschodniego dopływu rzeki Białej.
Od 20 grudnia 1914 r. front ustabilizował się na Dunajcu od ujścia do Wisły po Zgłobice i dalej szedł przez Pogórze linią łamaną: Rzuchowa - Pleśna - Łowczówek - Łowczów - Tuchów - Gromnik, a następnie przez Rzepiennik do Gorlic.
Bitwa pod Łowczówkiem
W dniu 21 grudnia wojska rosyjskie próbowały przejść do natarcia. Wchodzący w skład 3 Armii XXI Korpus wychodząc od Tarnowa uderzył w styk 3 i 4 Armii austriackiej pomiędzy Pleśną a Łowczówkiem. Czterokilometrowego odcinka frontu, wyznaczonego przez kolano rzeki Biała, broniły pułki 43 dywizji obrony krajowej, dowodzonej przez gen. Schmitta. Atak zaś prowadziły doborowe rosyjskie pułki: 132 Pułk piechoty benderskiej, 131 Pułk piechoty z 33 Dywizji i 175 Pułk piechoty z 44 Dywizji. Tracone metr po metrze pozycje były tu atakowane nieustannie przy ciągłym wsparciu artylerii. Kluczową pozycją na tym odcinku było wzgórze oznaczone kotą 360, stanowiące zwornik prawego skrzydła broniącej tej linii brygady dowodzonej przez pułkownika Pattaya, która składała się z resztek 18 Pułku piechoty i 4 szwadronu 11 Pułku huzarów węgierskich. Lukę we froncie i zamieszanie w obronie spowodowało opuszczenie linii frontu przez czeskie oddziały dowodzone przez ppłka Bestičkę.
Stacjonująca w Nowym Sączu I Brygada Legionów Polskich otrzymała rozkaz spiesznego marszu w rejon Łowczówka. Dowodził nią szef sztabu ppłk Kazimierz Sosnkowski, albowiem Józef Piłsudski udał się wtedy w sprawach służbowych do Wiednia. Forsownym marszem Brygada pokonała trasę 25 kilometrów i pod wieczór 21 grudnia znalazła się w Zakliczynie. W następny dzień nastąpił wymarsz o godz. 5.30. Około południa legioniści dotarli na skrzyżowanie dróg Rychwałd - Lichwin, Lichwin - Meszna Szlachecka, 3 kilometry na południowy zachód od feralnego wzgórza 360. W karczmie znajdującej się w przysiółku Brzezie oczekiwał na nich pułkownik Pattay, którego rozkazom mieli podlegać.
Rozkazy płk Pattaya były krótkie i jasne. Brygada miała zaatakować Rosjan i zająć dawne pozycje ppłka Bestički, czyli dwa wzgórza zaznaczone na mapie numerami 360 i 342.
W walkach o wzgórze 342 (Łowczów) legionistów mieli wspierać Węgrzy z II batalionu 22 Pułku honwedów. Liczebność I Brygady nie przekraczała 2 tys. żołnierzy.
O godzinie 18, w trzy godziny od rozpoczęcia akcji, wzgórze 360 (Łowczowek) zostało zdobyte. Rankiem 23 grudnia zaczęto atak na wzgórze 342. Przed południem akcja ta została uwieńczona sukcesem.
Zadanie zostało przez Brygadę wykonane. Lecz zaczęły się kontrataki rosyjskie na świeżo utracone pozycje. Legionistom zaczynało grozić oskrzydlenie od strony Pleśnej, czyli od zachodu. Powstała tutaj luka po nagłym wycofaniu się oddziałów austro-węgierskich bez uprzedzenia ppłka Sosnkowskiego.
Nadeszła Wigilia Bożego Narodzenia 1914 r. Wigilia w okopach pod Łowczówkiem. O świcie, po nocnym przygotowaniu artyleryjskim, Rosjanie zaatakowali sam środek pozycji legionistów, znajdujący się w lesie zwanym „Kochanówka”. Atak został odparty przez batalion kapitana Kuby-Bojarskiego, który poległ w walce trafiony serią karabinu maszynowego. Około godziny 15. natężenie walk trochę opadło. Dowództwo austro-węgierskie 30 Dywizji, wykorzystując to, postanowiło przegrupować siły, skrócić linię frontu i utworzyć bezpośrednio za nią pozycje zapasowe.
Jednak mylnie przekazany rozkaz spowodował opuszczenie pozycji i odwrót całej grupy dowodzonej przez płka Pattaya, w tym i legionistów. Po wyjaśnieniu omyłki, opuszczone pozycje trzeba było znowu zdobywać atakiem na bagnety.
W noc Bożego Narodzenia walki ustały. W okopach polskich zaśpiewano kolędy. Podchwycili je Polacy w okopach rosyjskich. Zaczęły mięknąć serca. Wojna na chwilę zamarła.
25 grudnia I Brygada po atakach Rosjan, nie mogąc się doczekać obiecanych posiłków i zluzowania, wycofała się w kierunku na Wróblowice i Zakliczyn. Nie odeszli jednak wszyscy. 128 poległych legionistów spoczęło w zbiorowych mogiłach w lasach koło Łowczówka, 342 zostało rannych, kilkunastu dostało się do niewoli. Była to duża danina krwi świeżo sformowanej I Brygady.
Ofensywa wiosenna 1915 r.
W ciągu zimy 1914/1915 roku wojska rosyjskie toczyły zaciekłe walki o przełęcze karpackie. 22 marca 1915 r. skapitulowała twierdza w Przemyślu, 120 tys. żołnierzy i oficerów austro-węgierskich dostało się do rosyjskiej niewoli.
W tej sytuacji sztaby austro-węgierski i niemiecki, zaniepokojone groźbą wtargnięcia Rosjan za Karpaty i zajęcia Węgier, przygotowywały wielką, rozstrzygającą ofensywę, mającą na celu usunięcie wojsk rosyjskich z obszaru Galicji i Królestwa Polskiego, a może i wyeliminowanie w ogóle Rosji z wojny.
Miejscem, w którym miało nastąpić owo rozstrzygające uderzenie, był front rosyjskiej 3 Armii pod Gorlicami. Trzon sił uderzeniowych miała stanowić nowo utworzona niemiecka 11 Armia pod dowództwem gen. von Mackensena. Miała ona uderzyć na 32-kilometrowym odcinku Ropica Ruska - Rzepiennik Strzyżewski. W rejonie Gromnika i Zakliczyna atakowałaby 4 Armia austro-węgierska arcyksięcia Józefa Ferdynanda. Armia ta miała także operować na odcinku frontu przebiegającego wzdłuż dolnego Dunajca. Łącznie w ofensywie gorlickiej miano użyć około 217 tys. żołnierzy, 1045 dział i 70 moździerzy. Liczbę wojsk rosyjskich znajdujących się na odcinku, gdzie miało nastąpić uderzenie, dowództwo niemieckie oceniało na ok. 56 tys. ludzi. Ogólna liczba żołnierzy rosyjskich na całej długości frontu, od Wisły po Gorlice, wynosiła ok. 80 tys., dysponujących ok. 200 działami.
Wojska państw centralnych uzyskały, więc prawie trzykrotną przewagę w ludziach i wielokrotną w sprzęcie, zwłaszcza w artylerii i amunicji.
30 kwietnia 1915 r. wojska niemieckie i austro-węgierskie uzyskały stan pełnej gotowości bojowej. W nocy z 1 na 2 maja rozpoczęło się przygotowanie artyleryjskie do ofensywy. Natarcie na pozycje rosyjskie rozpoczęła 11 Armia niemiecka w dniu 2 maja. W ciągu pięciu dni odepchnięto Rosjan poza linię rzeki Wisłoki. Prawie równocześnie IX i XIV Korpus austro-węgierski rozpoczęły natarcie na odcinku frontu od Wojnicza po Gromnik.
Po sforsowaniu Białej wojska austro-węgierskie zajęły Tuchów i Ryglice. Natomiast na linii Dunajca zdołały tylko uchwycić przyczółki w rejonie Otfinowa i Glowa. Jednak intensywne natarcie 11 Armii niemieckiej zmusiło wojska rosyjskie do odwrotu znad Dunajca i 6 maja 1915 r. front przebiegał od Dąbrowy Tarnowskiej przez Pilzno do Brzostka. W tym dniu wojska rosyjskie opuściły też Tarnów, do którego od południa wkroczyły oddziały z pułku strzelców tyrolskich, a od północy oddziały wojsk niemieckich.
Po ofensywie gorlickiej naczelny wódz wojsk rosyjskich wielki książę Mikołaj Mikołajewicz wydał swym armiom rozkaz wycofania się na linię rzek Dniestr - San. Na północy zaś rosyjska 4 Armia rozpoczęła odwrót znad Nidy ku środkowej Wiśle.
Wojna na froncie wschodnim przyjęła zgoła zupełnie inny obrót. Niemcy i Austro-Węgry zmierzały ku pełnej eliminacji Rosji z wojny, co było głównym celem ofensywy z początku maja 1915 r.
Przebieg linii frontów w Galicji wyznaczają cmentarze wojenne, na których spoczywają żołnierze służący w armiach trzech wielkich mocarstw: Rosji, Niemiec, Austro-Węgier. Żołnierze ci wywodzili się z wielu narodowości. W samej Rosji było ich co najmniej kilkadziesiąt. W armii austro-węgierskiej przed wybuchem wojny (w 1911 r.) skład narodowościowy w procentach wyglądał następująco: Austriacy - 24%, Węgrzy - 23,3%, Czesi i Morawianie - 12,6%, Serbowie i Chorwaci - 9,2%, Polacy - 7,9%, Ukraińcy - 7,8%, Rumuni - 7%, Słowacy - 3,6%, Słoweńcy - 2,5%, Włosi - 1,3%, Bułgarzy - 0,03%. Liczbę Żydów można określić według tabeli wyznaniowej na ok. 3%.
Przedstawiciele wszystkich tych narodowości spoczywają z dala od swych Ojczyzn. Na polskiej ziemi. Na polach nad Rabą, Dunajcem, Wisłoką. Tabliczki z nazwiskami na ich grobach to część historii dużej części Europy.
------------------------------------------------------------
Wybrana literatura przedmiotu:
1.Jan Borzęcki, Moskale w Tarnowie, Tarnów 1915.
2.Der Krieg 1914/15 in Wort und Bild. Zweiter Band, Berlin, Leipzig, Wien, Stuttgart (1916 r.)
3.Krzysztof Garduła, Leszek Ogórek, Śladami I wojny światowej między Rabą a Dunajcem, Kraków 1988.
4.Michał Klimecki, Łowczówek 1914, Warszawa 1993.
5.Helmuth Kreuzwirth, Juden in der k.(u.)k. Armee. Teil 1 und 2 in der Österreichisches Schwarzes Kreuz. Kriegsgräberfürsorge, Nr 2/1991 und 1/1992.
6.Stanisław Wróbel, Działania wojenne w regionie tarnowskim w czasie I wojny światowej, w: Tarnowskie drogi Niepodległości. Materiały Sesji Popularno Naukowej, Tarnów 1989.
7.Marian Zgórniak, 1914-1918. Studia i szkice z dziejów I wojny światowej, Kraków 1987.
--------------------------------------------------------------------------------------
Opracowanie pochodzi z http://www.muzeum.tarnow.pl/
W ślad za strzelcami Józefa Piłsudskiego, od 16 sierpnia 1914 r. nazywającymi się Legionami Polskimi, na południowe ziemie Królestwa Polskiego wkroczyły również wojska austro-węgierskie z formowanej w rejonie Krakowa Grupy Operacyjnej Wojsk, dowodzonej przez gen. Kummera, składającej się z dwóch brygad Landsturmu (95 i 106), części załogi twierdzy Kraków i 7 Dywizji kawalerii. Rosjanie na lewym brzegu Wisły dysponowali tylko jedną (14) dywizją kawalerii, 2 Brygadą piechoty oraz jednostkami straży granicznej.
Gwoli ścisłości:
Grupa Armijna Kummer (Armee-Gruppe "Kummer") składała się:
95 Dywizji Piechoty Landsturmu (brygady "Piasecki" i "Lidenrode"), 106 Dywizji Piechoty Landsturmu (brygady "Brodenritt" i "Rochel"), 100 Królewskiej Węgierskiej Brygady Piechoty Landsturmu, 7 Dywizji Kawalerii z Krakowa i grupy artylerii (3 baterie forteczne haubic 150 mm).
[ Dodano: 2004-10-26, 21:43 ]
Cytat:
Obrona na Sanie miała się opierać głównie na potężnej twierdzy w Przemyślu. Jednak wojska rosyjskie dość szybko sforsowały tę rzekę, 20 września zajęły Jarosław, a następnego dnia 3 Armia zaczęła oblegać Przemyśl
Trudno się temu dziwić, skoro Twierdza trzymała tylko mały wyimek linii Sanu, ale bardzo ważny przyczółek.
Na północ od niej istniały jeszcze dwa ufortyfikowane przyczółki, jeden w Jarosławiu, drugi w Sieniawie.
_________________ General der Infanterie Zulu Freiherr von Auffenberg.
Kommandeur der 4-ten K.u.K. Armee.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach