Z tym kontaktem to tak miodnie nie jest. Jakiś czas temu nawiązałem korespondencję z dr Rillem. Po kilku odpowiedziach zamilkł i milczy od roku. A prosiłem tylko o kilka informacji. Te ich akta też nie są aż tak pełne, skoro np. nt. majora (hrabiego!) więcej dowiedziałem się w Polsce.
M.Łopata Przemysłowiec ^ nie miałem na to wpływu...
Dołączył: 16 Wrz 2005 Posty: 273 Skąd: Gorlice
Wysłany: 2005-10-04, 10:45
0
Ostatnio zmieniony przez M.Łopata dnia 2006-09-13, 10:41, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2591 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-10-04, 12:34
cóż, byłem przekonany, że jest inaczej.Mój kontakt był w zasadzie ograniczony do 1 pisma, na które odpowiedź dostałem dość szybko. Mimo wszystko ja swoje fotki zeskanuję i wyślę do Wiednia. Pzrekazanie tylko w takiej formie!
A czy Szanowni Forumowicze nie uważają, że mógłby powstać oddzielny temat (w ramach Forum) dotyczący naszych rodzin w wojsku K.u.K.? Pisałem wcześniej, ale jakoś bez odzewu... Deklaruję (powtórnie) ujawnienie wszelkich danych i fotek z wojny!
Mój kontakt był w zasadzie ograniczony do 1 pisma, na które odpowiedź dostałem dość szybko.
Jeśli wolno wiedzieć - jak to pismo wyglądało? Po prostu napisałeś, że prosisz o informacje o tym i tym człowieku, czy jakoś inaczej? I wysłałeś to mailem? Chciałbym wiedzieć, jakbym ja (lub ktoś z mojej rodziny) takie pismo skrobał.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2591 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-10-04, 15:35
Przede wszystkim to kwerenda i u nas, i na zachodzie jest płatna.Na zachodzie wolne od opłat są kwerendy genealogiczne ale TYLKO te, które dotyczą rodziny.Pytałem o mojego dziadka (po mieczu) więc zgadzało sie nazwisko. Podałem datę, miejsce urodzenia, imiona rodziców i posłałem zeskanowane fotki dziadka w mundurze z I wojny. Oczywiście kolejarskie skrzyde łka na kołnierzu były widoczne, może one zawęziły poszukiwania. Odpowiedź dostałem po około miesiącu.Oczywiście żadne maile nie wchodzą w grę-solidne pismo na papierze zawsze będzie się liczyło!
No i znów proponuję- a może kółeczko rodzin służących w K.u.K. Armii??? Męczę Was, męczę...
Na zachodzie wolne od opłat są kwerendy genealogiczne ale TYLKO te, które dotyczą rodziny.Pytałem o mojego dziadka (po mieczu) więc zgadzało sie nazwisko.
Aj, aj, to pech... Ale jest na to rada - list napisze mój dziadek, w końcu nazwisko takie samo jak pradziadka. Nawet się zresztą dobrze składa - dziadek zna niemiecki, więc nie będzie problemu (tylko ciekawe, jak zareaguje, gdy mu o tej idei powiem...).
Art napisał/a:
posłałem zeskanowane fotki dziadka w mundurze z I wojny. Oczywiście kolejarskie skrzyde łka na kołnierzu były widoczne, może one zawęziły poszukiwania.
Hmm... A jak sądzisz, czy te fotki są konieczne? Bo fotografii dziadka w mundurze niestety chyba nie ma...
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2591 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-10-05, 07:55
Ponieważ ja miałem fotki dziadka w mundurze, w ziemiance, z kolegami (też 2-3 gwiazdkowi) to posłałem, bo wydawało mi się, że sam mundur, odznaczenia pomogą.Okazało się, że rzeczywiście, znaleźli w aktach, że miał krzyż mobilizacyjny za wojnę 1912-1913, a na fotce dziadek miał.
Ktoś napisał. że kontakt nie był z Kriegsarchiv taki miodzio, bo facet po jakimś czasie się nie odezwał.Sam pracowałem kilkanaście lat w archiwum-i wiem, że jeden, dwa listy to o.k., ale więcej to już odpada-niec h klient sam przyjedzie i szuka materiałów.No, chyba, że zleci płatną kwerendę, to inna sprawa. No i układ koleżeński też sporo pomaga...
Okazało się, że rzeczywiście, znaleźli w aktach, że miał krzyż mobilizacyjny za wojnę 1912-1913, a na fotce dziadek miał.
Eeee..? Wojna 1912-1913? A z kimże to się nasza szanowna Monarchia wtedy lała? Chyba, że chodzi o mobilizację ze względu na kolejną wojnę bałkańską...
A wracając do Kriegsarchiv - co Ci odpisali? Chodzi mi o rodzaj informacji (np. czy podali szlak bojowy czy coś takiego). Aha, i chyba te informacje z archiwum niekoniecznie dotyczą zabitych w trakcie wojny?
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2591 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-10-05, 16:02
Krzyż mobilizacyjny przeciwko Bośni i Hercegowinie, tak mi napisali. Otrzymałem ksero z księgi stanu służby, gdzie jakieś informacje są, ale ich nie mogę odcyfrować (wojskowo-odręczny-gotyk-horror!).Napisali jeszcze co wg nich może mieć dziadek sądząc z fotografii. Sądzę, że info o szlaku bojowym (o ile w przypadku służby mojego dziadka można tak mówić) wymagałoby głębszej kwerendy, a to już inna para kaloszy... Jeśli chodzi o informacje dot. poległych, podejrzewam,że mają rejestry. Sprawdź w temacie "cmentarze", tam podają informacje o rejestrach, może Ci się coś interesującego trafi. Jeśli na priv podasz adres, prześlę Ci ksero papierów, zobaczysz, a może uda Ci się coś odcyfrować, to przy okazji będę wdzięczny...
Krzyż mobilizacyjny przeciwko Bośni i Hercegowinie, tak mi napisali.
Dobre, dobre!! Najjaśniejszy Pan miałby więc mobilizować wojska do wojny przeciw własnym prowincjom... Heh, tym biednym archiwistom chyba się coś jednak pomieszło...
Art napisał/a:
Jeśli chodzi o informacje dot. poległych, podejrzewam,że mają rejestry.
Nie, nie, mój pradziadek nie poległ. Chodziło mi o to, czy mają (oprócz poległych) informacje o żołnierzach, którzy przeżyli, jak mój pradziadek.
Art napisał/a:
Jeśli na priv podasz adres, prześlę Ci ksero papierów, zobaczysz, a może uda Ci się coś odcyfrować, to przy okazji będę wdzięczny...
Może wrzuć to na forum - wtedy każdy będzie mógł to zobaczyć. Odkryłem niedawno, jak można fotki z kompa przerzucić tu - w ten sposób:
http://imageshack.us
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2591 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-10-05, 22:06
ENTSCHULDIEGUNG,BITTE!!! NICHT SCHIESSEN!!! zacytuję dosłownie (coś przekłamałem nie mając pod ręką bumag-Papieren (jak kto woli) "das Mobilisierungskreuz 1912/1913 (Mobilisierung gegen Serbien)". Nie wiem, dlaczego odsądzasz od czci i wiary archiwistów (nasze macki archiwalne sięgają wszędzie!!!) skoro dotyczy to wojen Bałkańskich. Obiecuję,że po dokładniejszym zapoznaniu się z literaturą postaram się coś nasmarować o genezie tego odznaczenia! A kto je jeszcze z naszych Forumowiczów ma po rodzinie?
Jeli chodzi o żołnierzy-rejestry przechowywane w Kriegsarchiv dotyczą przede wszystkim służby w armii-więc żywych. Jeśli twój pradziadek służył po wojnie w armii niepodległej Polski, to rejestry tych żołnierzy są pełniejsze w Centralnym Archiwum Wojskowym w Rembertowie.Mój dziadek zginął dopiero w 1939 (zresztą jako ofiara cywilna).Cóż, zacznę więc nowy temat na Forum-nasze rodziny w K.u.K. Armii i zeskanuję tekst i fotki dziadka. Pomożecie?
"das Mobilisierungskreuz 1912/1913 (Mobilisierung gegen Serbien)"
Aaaaa, to całkiem zmienia postać rzeczy... Przeciw Serbii, to bardzo możliwe.
Art napisał/a:
Nie wiem, dlaczego odsądzasz od czci i wiary archiwistów
Bo z tą mobilizacją przeciw Bośni i Heregowinie... Normalnie, prawie z fotela spadłem. Ale jak to pomyłka i wszystko się wyjaśniło, to odwołuję to stwierdzenie o archiwistach.
Art napisał/a:
Jeśli twój pradziadek służył po wojnie w armii niepodległej Polski, to rejestry tych żołnierzy są pełniejsze w Centralnym Archiwum Wojskowym w Rembertowie.
Mój pradziadek w ogóle już po tym epizodzie w 1914 nie służył - z tym odłamkiem w nodze był niezdolny do walki.
Art napisał/a:
Pomożecie?
Pomożemy, towarzyszu!
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2591 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-10-07, 21:57
Cóż, jak pisałem, mafia archiwalna ma swoje macki wszędzie... Porąbało mi się z tą Bośnią i Hercegowiną, Serbią...ale to chyba wpływ leżajskiego, które piłem na cześć naszego dzielnego wojaka niejakiego Józefa S...
Radzę-napisz do archiwum-napewno mają rejestry rannych, zwłaszcza jeśli, tak jak pisałeś, był przewieziony do Widnia. Zawsze warto spróbować. To jak, zakładamy Stowarzyszenie Rodzin Dzielnych Wojaków z K.u.K.Armee? Obiecałeś pomoc!
To jak, zakładamy Stowarzyszenie Rodzin Dzielnych Wojaków z K.u.K.Armee? Obiecałeś pomoc!
Hmm, tylko ktoś jeszcze by się do tego towarzystwa przydał... Bo tylko nas dwóch?
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach