Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Powstanie Bocskay'a
Autor Wiadomość
max
Poseł

Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 347
Skąd: Wrocław
PostWysłany: 2005-10-01, 18:23    Powstanie Bocskay'a Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Po śmierci Jana Zygmunta nowym księciem wybrany został (zatwierdzony przez sułtana) Stefan Batory. Uprawiał on politykę podobną do polityki kardynała Jerzego - mistrzowsko lawirował między Wiedniem i Stambułem, doskonale zdając sobie sprawę, że ani Habsburgowie, ani sułtan nie byli zainteresowani zmianą stanu rzeczy na Węgrzech. Uważał, że sprawę zjednoczenia Węgier należało odłożyć do momentu, w którym sama społeczność madziarska stwierdzi konieczność zmian i będzie mogła liczyć na międzynarodowe poparcie. Tej polityce sprzyjała postawa samego sułtana, który dystansował się od wewnętrznych spraw Siedmiogrodu i zainteresowany był jedynie regularnym otrzymywaniem należnej mu daniny. Pewne problemy wystąpiły jednakże na linii z Wiedniem, gdyż król Maksymilian odmawiał Batoremu prawa do tytułu księcia. Wysłał przeciw niemu oddziały pod dowództwem magnata Kacpra Bekies'a, jednak Batory dosłownie rozgromił je w bitwie i tym samym wywalczył należny tytuł. Rok później, w 1576r. został koronowanym królem Polski. Elekcja Batorego na tron polski wymogła na cesarzu Maksymilianie uznanie powstania niezależnego księstwa Siedmiogrodu. Połączyła również Węgry i Polskę kolejną unią personalną, a król rezydujący w Krakowie utrzymywał stałą komórkę do spraw Siedmiogrodu. Sprawy polityczne mniejszej wagi przekazywał swemu bratu Krzysztofowi, natomiast "wielką" politykę mającą na celu zjednoczenie Węgier prowadził sam. Niestety jego przedwczesna śmierć nie pozwoliła mu na realizację tych dalekosiężnych planów. Po śmierci Batorego Siedmiogród wszedł w fazę wstrząsów wewnętrznych, powodowanych nieodpowiedzialną i niedojrzałą polityką Zygmunta Batorego. W tym okresie imperium tureckie odniosło szereg klęsk (pod Lepanto w 1571r. i w wojnach perskich w 1578r.), toteż Habsburgowie postanowili rozpocząć wojnę zaczepną z sułtanem. Nazwano ją później wojną "długą" lub piętnastoletnią, a ziemie środkowych Wegier ponownie stały się polem bitewnym. Pierwsze zwycięstwa cesarza Zygmunt Batory poczytał jako dobrą monetę i rezygnując z polityki neutralności przyłączył się do stronnictwa habsburskiego. Odniesione nad Turkami zwycięstwa nie zostały odpowiednio wykorzystane przez dowódców austriackich, a w dalszej kampanii popełnili oni tyle błędów, że wręcz umożliwili Turkom podjęcie szerokiej kontrofensywy. W obliczu niebezpieczeństwa Zygmunt zrzekł się tytułu księcia i oddał ponownie Siedmiogród pod panowanie korony habsburskiej. Działania Zygmunta wywołały niezadowolenie stanów i były książę nie zdołał opanować sytuacji - władzę zmuszony był oddać sprowadzonemu z Polski biskupowi Andrzejowi Batoremu. W tym czasie do Siedmiogrodu wkroczył wojewoda wołoski Michał, który w porozumieniu z cesarzem austriackim również pragnął posiąść księstwo. W czasie walk z Michałem Andrzej zginął, sam Michał jednak również nie zdołał zrealizować swoich celów, gdyż zaatakowało go z północy wojsko polskie. Tak do Siedmiogrodu ponownie powrócił Zygmunt Batory, który po względnym opanowaniu sytuacji w 1602r. ponownie oddał tron Habsburgom, ostatecznie niwecząc dzieło swego wuja Stefana. Habsburgowie natychmiast rozpoczęli działania mające na celu wprowadzenie w Siedmiogrodzie monarchii absolutnej, bezwzględnie walcząc przy tym z rozwiniętym na tych terenach protestantyzmem. Religijny terror niemiecki spowodował zjednoczenie się siedmiogrodzkiego ruchu protestanckiego, który szybko stał się jednocześnie ruchem patriotycznym i pronarodowym, występującym przeciw kontrreformacji. To prawdziwej konfrontacji obu ugrupowań doszło w 1604r, w czasie wojny piętnastoletniej, gdy wybuchło trwające ponad dwa lata powstanie Bocskay'a. Powstanie rozpoczęło uzbrojone chłopstwo, prowadzące na rozległych terenach nizinnych wschodnich Węgier życie koczownicze - tzw. hajducy. Powodem rozpoczęcia się walk były nadużycia i gwałty austriackiego komendanta Koszyc, a na czele ich stanął Stefan Bocskay, bliski współpracownik Zygmunta Batorego. Porwał on za sobą nie tylko chłopstwo i mieszczan, lecz również liczną szlachtę, a nawet niektórych magnatów. Wkroczył na Górne Węgry, a jego powstanie szybko nabrało charakteru antyhabsburskiego. Sejm siedmiogrodzki mianował go księciem Siedmiogrodu i Węgier. Bocskay nie lekceważył sobie nigdy niebezpieczeństwa tureckiego, jednak uważał, że walka o niepodległość kraju będzie możliwa dopiero po zneutralizowaniu panowania cesarzy austriackich. W tym celu zawarł sojusz z sułtanem, co zmusiło dwór wiedeński do rozpoczęcia z nim negocjacji. Zakończono je w 1606r. podpisaniem pokoju w Wiedniu, na mocy którego ówczesny cesarz Rudolf (1576-1608) uznać musiał niezależność Siedmiogrodu (poszerzonego niejako "przy okazji" o kilka komitatów zachodnich), zagwarantować swobodę religijną na terenie Węgier oraz ograniczyć swą władzę absolutną tamże. Kolejnym zabiegiem Bocskaya było zażegnanie wojny austriacko-tureckiej, w związku z czym podjął się niełatwych mediacji między obiema stronami. Doprowadził do podpisania jeszcze w tym samym roku traktatu pokojowego w miejscowości Zsivatorok, przy czym wojna nie przyniosła żadnemu z państw żadnych korzyści ani terytorialnych, ani materialnych, a jedynie zostawiła wypaloną i wyludnioną ziemię węgierską. Bocskay nie zapomniał nigdy o hajdukach, którzy wynieśli go na scenę polityczną. Osiedlił ich w okolicach Debreczyna, w kraju Zacisańskim, a ich społeczność zorganizował na wzór siedmiogrodzkich Szeklerów. Nie podlegali więcej powinnościom pańszczyźnianym, ale tworzyli wolne chłopstwo. Hajducy zbuntowali się raz jeszcze, w 1608r, gdy po śmierci Bocskaya cesarstwo austriackie natychmiast powróciło do stosowania praktyk zabronionych na mocy podpisanego z nim pokoju. Tym razem na czele powstania stanął Andrzej Nagy, jednak chłopom nie udało się odnieść większych sukcesów (głównie za sprawą braku poparcia ze strony księcia Siedmiogrodu Gabriela Batorego). Król Maciej II (1608-1619) tak się jednak przestraszył, że szybko zlikwidował przyczyny niezadowolenia, czego wyrazem były uchwały sejmu w Pozsonyu w 1608r.
Uchwały sejmu z Pozsony z 1608r. ogólnie potwierdzały warunki pokoju wiedeńskiego sprzed dwóch lat, jednak dodatkowo obwarowywały go 23 artykułami, tworzącymi nową konstytucję węgierską. Określono w nich sposób wyboru palatyna (mógł nim zostać jeden z czterech kandydatów, dwóch katolickich i dwóch protestanckich, przedstawionych przez króla), podzielono sejm na dwie izby, król zobowiązywał się do zasięgania porad panów węgierskich przed podjęciem jakichkolwiek decyzji związanych z Węgrami, także do wycofania z terenu Węgier obcych państw i obsadzania stanowisk państwowych wyłącznie Madziarami, bez względu na ich poglądy religijne.

Nie wszystkie postanowienia udało się wprowadzić w życie. W związku z niemożnością utworzenia własnej armii wojsko cesarskie nadal stacjonowało na terenie Węgier, podobnie nie udało się zmusić cudzoziemców do opuszczenia zajmowanych stanowisk. Opór szlachty wobec dworu wiedeńskiego stopniowo malał, w czym dużą rolę odegrała kontrreformacyjna działalność zakonu jezuitów. Wyższe warstwy społeczne ponownie powróciły do gnębienia niższych i zajmowania się w głównej mierze wywoływaniem i gaszeniem sporów wewnętrznych, a jedynym obozem prawdziwie protestanckim pozostał Siedmiogród.

W 1613r. księciem Siedmiogrodu obwołany został Gábor Bethlen, wywodzący się ze szlacheckiej rodziny zaciekły przeciwnik Habsburgów. Widząc zacofanie gospodarcze regionu wprowadził reformy, polegające na zaprowadzeniu monopolów, rozwoju handlu zagranicznego, usprawnieniu górnictwa popieraniu działalności drobnych rzemieślników. Przyniosło mu to bardzo szybki wzrost dochodów, których część można było przeznaczyć na rozwój oświaty i kultury. Stolica Siedmiogrodu, Gyulafehérvár, stała się wkrótce stolicą kulturalną całego królestwa węgierskiego.

Gábor Bethlen wzmocnił wydatnie władzę książęcą, a także podniósł prestiż Siedmiogrodu, z którym zaczęto liczyć się na arenie międzynarodowej jako z niezależnym państwem. W 1619r. Bethlen zawarł przymierze z Czechami, zgromadził armię i ruszył na Wiedeń, zdobywając po drodze między innymi Pozsony i nie napotykając większego oporu. Oblężenie musiał przerwać, gdyż do wycofania się zmusił go atak polskich lisowczyków siejących zamęt w północnym Siedmiogrodzie. Podpisał więc pokój z królem Ferdynandem II (1619-1637), a ostateczne walki zakończyły się po wycofaniu Czechów podpisaniem pokoju w Nikolsburgu w 1622r. Na jego mocy Siedmiogród powiększył swoje terytorium i dostawał od władcy odszkodowanie w wysokości 50.000 forintów, a sam król zobowiązywał się do przestrzegania warunków pokoju wiedeńskiego.

Nie wystarczyło to jednak wojowniczemu Bethlenowi. Raz po raz wznawiał walki i nowe wojny, korzystając ze sprzyjającej mu sytuacji w Europie (wojna trzydziestoletnia). Nie przyniosły mu już one większych korzyści, a jego największym sukcesem było związanie się małżeństwem z Katarzyną brandenburską, siostrą króla szwedzkiego Gustawa Adolfa. Bethlena nie opuszczały też marzenia o tronie Polskim, ale zmarł nagle w 1629r. Jego politykę kontynuował György Rakoczy I (1630-1648), który w 1643r. przyłączył się do antyhabsburskiego sojuszu francusko-szwedzkiego. Osiągnął spore sukcesy w walkach i w traktacie podpisanym z Ferdynandem III w Linzu w 1645r., poza potwierdzeniem warunków pokoju wiedeńskiego i nikolsburskiego, powiększył uprawnienia węgierskich protestantów.

Okres panowania Bethlena i Rakoczy'ego był "złotym wiekiem" Siedmiogrodu. Po śmierci tego ostatniego zaczął się zmierzch tych terenów, głównie za sprawą rezygnacji następcy z działań antyhabsburskich i skupieniu sił na bezowocnych walkach o polski tron. György Rakoczy II (1648-1660)próbował tego dokonać bratając się z przeciwnikami Rzeczpospolitej. W 1655r., mimo sprzeciwu sułtana tureckiego, zaatakował Polskę i dotarł aż pod Warszawę, skąd jednak musiał się szybko wycofać by bronić Siedmiogrodu zaatakowanego w tym czasie przez nasze wojska. Zignorowany sułtan z zemsty nasłał na księcia Tatarów, którzy nie tylko pozbawili go tronu, lecz także zniszczyli kraj i zabrali mu niezależność. Z tego powodu w drugiej połowie XVII wieku walki o niepodległość przeniosły się pod panowanie Habsburgów.

Po wojnie trzydziestoletniej ekspansja Habsburgów zwróciła się w kierunku wschodnim, co miało rekompensować utratę wpływów na zachodzie Europy. Głównym celem ich polityki stało się odebranie Węgrom resztek ich przywilejów i swobód, co szczególnie widoczne stało się za panowania cesarza Leopolda I (1657-1705). Węgry, traktowane jak austriacka kolonia, stały się całkowicie podporządkowane interesom Habsburgów.

W 1651r. cesarz powołał do życia tzw. Kayzserliche Ochsenhandlung - rodzaj spółki, której zadaniem było zmonopolizowanie handlu zagranicznego Węgier i pozbawienie magnatów wpływów z tytułu dość dużego jak na owe czasy eksportu bydła. Później powstała jeszcze Kampania Wschodnia, która miała uniemożliwiać prowadzenie jakiejkolwiek wymiany handlowej przez Madziarów, gdyż obszarnicy znaleźli wyjście z sytuacji i prowadzili interesy bezpośrednio z Zachodem Europy pomijając austriackie szlaki handlowe. W tych oto okolicznościach powstała węgierska partia narodowa, grupująca zarówno katolicką i dawniej prohabsburską magnaterię, jak i protestancką i zawsze antyhabsburską szlachtę. Na czele partii stanął Michał Zrinyi.

Nazwisko rodu Zrinyich było szeroko znane w ówczesnej Europie. Przodkowie Michała wsławili się prowadzeniem bardzo zaciętych walk z Turkami, a słowo Zrinyi stało się synonimem bohaterskiego i nieprzejednanego oporu. Michał został wybrany na lidera partii dzięki przedstawieniu bardzo atrakcyjnego programu politycznego. Zakładał on walkę o niezależność kraju, przy czym prowadzoną jednocześnie z Habsburgami i Turkami, a nie jak do tej pory - jedynie z jedną z tych potęg na raz. Swoje idee propagował poprzez publikowanie szeregu eposów i rozpraw publicystycznych, w których opisywał dawne bohaterskie walki Węgrów z wrogami państwa oraz wzywał do wiary we własne siły i poświęcenia dla kraju. Nie poprzestał jednak na tym i wkrótce rozpoczął przygotowania do wojny z Turkami. Gdy takowa w końcu wybuchła, Habsburgowie jego właśnie oskarżyli o sprowokowanie ataku.

Wojnę w 1663r. rozpoczęli Turcy. Wojska austriackie skupiły się jedynie na obronie granic pierwotnego cesarstwa, pozostawiając oczywiście Węgry na łasce najeźdźcy bez jakiejkolwiek pomocy. Szlachta madziarska uległa panice, ale w obliczu niebezpieczeństwa posłuchała Zrinyiego i oddała się pod jego komendę. Dowodzone przez niego oddziały skupiły się na walce na południu kraju i mogły się nawet poszczycić znacznymi sukcesami, jednak gdy przed Austrią pojawiła się w końcu możliwość poprowadzenia walk ofensywnych, Habsburgowie pospiesznie zawarli pokój. Na jego mocy Turcy mogli zachować wszystkie zdobyczne tereny, ale zobowiązywali się do nieudzielania pomocy Węgrom w ich działaniach wymierzonych w monarchię.

Warunki tego pokoju i całe postępowanie cesarza szlachta węgierska odczytała jako zdradę. Zdając sobie sprawę z niepopularności tego kroku zwróciła się ku sułtanowi. Działań tych nie popierał także sam Zrinyi, który szans upatrywał w antyhabsburskiej polityce francuskiego Ludwika XIV, ale zginął niespodziewanie w czasie polowania i nie pozostawił po sobie kontynuatorów swej polityki. Co prawda usiłowali robić to niektórzy magnaci, brakowało im jednak charyzmy i talentów organizatorskich. Wymyślili jedynie tzw. spisek Wesselényiego, który polegać miał na porwaniu i zgładzeniu cesarza Leopolda. Zdradzeni przez kogoś zostali złapani i uwięzieni, a potem straceni (1671r.). Ułaskawiono jedynie Franciszka Rakoczego.

Spisek stał się dla cesarza doskonałym pretekstem do zaprowadzenia na Węgrzech monarchii absolutnej. Jego wojska zalały kraj, a on sam zawiesił wykonywanie madziarskiej konstytucji i ustanowił zarząd okupacyjny, a także znacznie wzmógł działania kontrreformacyjne.
Panoszenie się obcego żołdactwa i liczne represje zmusiły wielu mieszkańców Węgier do szukania schronienia na terenie Siedmiogrodu, a nawet na terenie zaboru tureckiego. Wśród uchodźców znajdował się cały przekrój ówczesnego społeczeństwa Madziarów: i chłopi pańszczyźniani, i duchowni protestanccy, i zwolnieni ze służby żołnierze, także mieszczanie i wielcy obszarnicy. Wszyscy oni pałali chęcią zemsty i gdy upewnili się co do życzliwej postawy Turcji, w 1672r. sformowali zbrojne oddziały i wtargnęli na teren Górnych Węgier. Wzniecili tam powstanie, zwane powstaniem kuruców.

Sukcesy kuruców ułatwiała prowadzona w tym samym czasie wojna austriacko-francuska (1673-1679) oraz doskonałe dowództwo, objęte przez młodego szlachcica Emeryka Thököly'a. Pod koniec 1678r. Thököly był już panem 13 komitatów i kilku miast królewskich, zaś terytorium ze stolicą w Koszycach władał niepodzielnie przez ponad 7 lat. Tymczasem cesarz, przerażony szybkością rozprzestrzeniania się powstania i sukcesami kuruców postanowił podpisać z nimi traktat pokojowy, co pozwoliłoby mu zachować resztkę panowania nad Węgrami. Do układu doszło w 1681r. w czasie zwołanego posiedzenia sejmu w Sopronie, w czasie którego władca austriacki zobowiązał się do odwołania swoich poprzednich zarządzeń, do przestrzegania dawnej węgierskiej konstytucji i do zaprzestania represji religijnych. Z pokojem nie pogodził się Thököly, który w zabiegach cesarskich widział manewr taktyczny. Postanowił nawiązać stosunki z Francją i Polską, jednak państwa te po podpisaniu układu w Nymwegen w 1679r. przestały interesować się powstańcami węgierskimi. Thököly'owi nie pozostało nic innego, jak zawrzeć sojusz z Turcją, co przyniosło mu w konsekwencji wielką niepopularność w kraju.

Sukcesy odnoszone przez kuruców zachęciły sułtana tureckiego do rozpoczęcia nowej wojny z Austrią. Wiosną 1683r. pod wodzą Kara Mustafy wyruszyła w kierunku Wiednia wielka armia turecka, wspomagana przez wojska tatarskie, księcia siedmiogrodzkiego i oddziały Thököly'ego. Wojska austriackie natychmiast opuściły terytorium Węgier, ci jednak nie stawiali większego oporu i sułtan szybko stanął pod siedzibą dworu cesarza. Mimo że początkowo zwycięstwo tureckie wydawało się oczywiste, na skutek pomocy udzielonej Habsburgom przez Jana III Sobieskiego wojska tureckie poniosły druzgoczącą klęskę. Gdy w czasie odwrotu próbowali ponownie stawić opór, ponownie przegrali - te dwa wielkie zwycięstwa zapoczątkowały wyzwalanie terytorium Węgier spod niewoli sułtana.

Na początku 1684r. z inicjatywy papieża Innocentego XI doszło do zawiązania antytureckiego sojuszu, tzw. świętej ligi, w skład której weszło cesarstwo habsburskie, Polska, Wenecja, a później również Moskwa. Walki szły dość niemrawo, a głównym celem cesarza austriackiego stało się w tym czasie zlikwidowanie księstwa Thököly'ego. Nastąpiło to w 1685r. i dopiero wtedy rozpoczęła się prawdziwa ofensywa przeciw Turkom - wkrótce wyzwolono Budę, później resztę terytorium Węgier, a w końcu całe Bałkany. Pokój podpisano dopiero 26 stycznia 1699r. w Karłowcach, z resztą tylko dzięki mediacjom prowadzonym przez Anglię.

Pokój karłowiecki ostatecznie określił sytuację polityczną Węgier. Na jego mocy właściwie całe terytorium tego państwa zostało zjednoczone pod koroną habsburską, nie licząc okręgu nad rzeką Maruszą, który pozostał przy Turkach. Pokój ten nie przyniósł jednak Węgrom tak bardzo upragnionej przez nich niepodległości.
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Oznacz temat jako nieczytany

Skocz do:  

Powered by phpBB modified v1.9 by Przemo © 2003 phpBB Group

 

Historia www.fahnen.republika.pl