Zna moze ktoś jakieś publikacje na ten temat albo może sam posiada informacje na temat tajemniczej śmierci arcyksięcia Rudolfa w 30 I 1889. Wypadałoby zebrać co nieco wiadomości i to opisać. Podobno było to samobójstwo z miłości ale kto wie...
Ja zaś czytałem tu i ówdzie, że mogło to być też skrytobójstwo (morderstwo).
_________________ " JAKIEŚ PRZEKLĘTE BŁAZEŃSTWO NA BAŁKANACH STANIE SIĘ ZARZEWIEM KOLEJNEJ WOJNY ".
słowa kanclerza Niemiec ks. Otto von Bismarcka
GOTT MIT UNS !!!
Prowadzone serwisy historyczne : www.armianiemiecka.tpf.pl | www.osman.livenet.pl
Autor wszytsko tłmaczył komplekasmi elektrycznymi czy jakimiś tam. Zahamowania, taki stek bzdur, że nie było mowy aby przeczytać. Zrobię jakś notkę na podstawie Kobiet Habsburgów i ją wrzucę.
Wysłany: 2005-07-12, 21:44Zobacz u Mariana Rosco Bogdanowicza ("Wspomnienia"
W swoich wspomnieniach podaje on dwie wersje zdarzenia. To rzadka książka, ale warto poszukać i stracić trochę czasu w bibliotece, albo kupić w jakimś antykwariacie.
Ja czytając tygodnik forum natrafiłem na wywiad z Francois Fejto ( historyk i dziennikarz węgierski ) w którym to w jednym pytaniu zostaje poruszony temat Austro-Węgier i Mayerlingu o to ten fragment:
Cytat:
Wskutek wojny zostało zniszczone cesarstwo austro-węgierskie. Czy był to wyłącznie efekt działania nacjonalizmów, czy tez w grę wchodziły jakieś inne siły?
Austro-Węgry zostały wciągnięte do wojny przez Niemcy. Same nigdy by jej nie rozpętały. Próbowały nawet uwolnić się od swoich zobowiązań militarnych, ale to się nie udalo. Aby zrealizować własne imperialne ambicje i narzucić swoja przewagę w Europie, Niemcy potrzebowały istotnego wsparcia ze strony Austrii. Berlin nie mógł w żadnym wypadku zaakceptować sytuacji, w której monarchia Habsburgow poszłaby własną droga.
Osobiście jestem dziś przekonany, ze śmierć arcyksięcia Rudolfa w Mayerlingu w 1889 roku, co w kinematografii ukazano jako miłosny dramat, była w gruncie rzeczy morderstwem politycznym. Rudolf, pierwszy następca Franciszka Józefa, bardzo wcześnie pojął ambicje młodego Wilhelma II i zagrożenia wynikające stąd dla przyszłości Austro-Węgier. Miał on plan liberalizacji Austrii, popierał przebudowę kraju w kierunku szerszego federalizmu. Rozważał, więc odliczenie Austrii od Niemiec i ponowne zacieśnienie więzi z Francja. Długo negocjował w tej sprawie z Georges'em Clemenceau.
Taki jest prawdziwy powód jego eliminacji. Zamordowano go przy współudziale austriackiej policji, która była już mocno infiltrowana przez niemieckich agentów. Później ten epizod był zupełnie przemilczany. A projekty liberalizacji cesarstwa Austro-Węgier zostały pogrzebane.
W 1914 roku przyszła kolej na drugiego następcę cesarza Franciszka Jozefa, czyli arcyksięcia Franciszka Ferdynanda, który został zamordowany w Sarajewie, i to również nie bez winy austriackiej policji. On także był przeciwny wojnie i nie wydawał się skłonny towarzyszyć Niemcom w tej awanturze. Wiele lat później, u zarania II wojny światowej, świat mógł się przekonać, jak daleko Niemcy były gotowe uczynić z Austrii państwo satelickie.
Jeśli ktoś ma program OCR, żeby zmienić plik graficzny na txt, to podesłałbym skany z ksiażki Grodziskiego "FJI" - tam jest ciekawy fragment o tym wydarzeniu.
Odnośnie powyższego tekstu - bardzo możliwe... Nigdy nie wierzyłem, że śmierć Rudolfa to było samobójstwo. Tylko ciekawe, co to były za negocjacje z premierem Clemenceau?
Jestem nieco bardziej sceptyczny jeśli chodzi o teorię odnośnie Franciszka Ferdynanda - akurat on, jako zwolennik hegemonii Niemców w Monarchii i zajadły wróg Serbów, byłby Niemcom przydatny. Sądzę, że w jego przypadku za sznurki pociągał ktoś inny: może Francuzi, może Rosjanie, a może... Nie wierzę w teorię "wielkiego spisku", ale jest udowodnione, że w wybuchu WWI pewną (choć nie wiadomo jaką) rolę odgrywały środowiska masońskie... Ale to już tylko przypuszczenia.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
nie wiem czy Franciszek Ferdynand był zwolennikiem dominacji Niemców - on raczej nie lubił Węgrów i chciał przekształceń w państwo federalistyczne - gdzie więcej do powiedzenia mieliby np. Czesi i właśnie Słowianie bałkańscy
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Z tego co wiem, to Franciszek Ferdynand w ogóle nie lubił Słowian, chyba za wyjątkiem Czechów. Ale był gotowy na pewne ustępstwa wobec nich byle dokopać Węgrom.
A tak nawiasem, to Rudolf podobno bardzo lubił Polaków. Szkoda, że nie dożył roku 1916 i nie objął rządów...
A tak w sprawie wyżej wspomnianego programu do przeróbki obrazków na pliki tekstowe - czy znacie jakiś dobry? Bo z tego co wiem, to w przypadku większości takich programów szybciej przepisać, niż poprawiać dziesiątki błędów, które zrobi.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Proponuję zamieścić całość tego tekstu tutaj na forum, po jakiego licha klikać na inny odnośnik? Skoro tu mamy gromadzić wszystko co dotyczy AW?
_________________ " JAKIEŚ PRZEKLĘTE BŁAZEŃSTWO NA BAŁKANACH STANIE SIĘ ZARZEWIEM KOLEJNEJ WOJNY ".
słowa kanclerza Niemiec ks. Otto von Bismarcka
GOTT MIT UNS !!!
Prowadzone serwisy historyczne : www.armianiemiecka.tpf.pl | www.osman.livenet.pl
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach