Dołączył: 02 Lip 2005 Posty: 367 Skąd: Festung Chicago
Wysłany: 2010-05-10, 15:56
W okresie miedzy wojennym armie Austryjacka i Wegierska uzywaly identycznych pasow. Wegrzy podobno jeszcze przez jakis czas po 1945 dalej produkowali takie pasy.
_________________ “Zolnierz nie powinien sie niczego bac. Nawet gdyby podczas walki wpadl do latryny , ma sie tylko oblizac i dalej biec do gefechtu.”
Tak zbieram te fanty związane z Austro-Węgrami i powoli dochodzę do wniosku że jeżeli się mieszka na Śląsku to nie opłaca się kupować na allegro Lepiej pójść na giełdę. Tam ludzie sprzedają Austro-Węgry za grosze(w porównaniu z allegro)
Wiek: 58 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 4021 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-18, 08:09
Swego czasu widziałem na ebayu gwiazdki podoficerskie w całym arkuszu - 100 sztuk, a ja potrzebowałem tylko 6...
Ja jak się pytam o A-W na giełdzie w Warszawie, to budzę lekkie zdziwienie...
Wiesz, na Śląsku też budzę zdziwienie, bo głównie niemczyzna jest w cenie a poza tym skąd Austro-Węgry miały by się znaleźć w Prusach. Ale jak się poszuka to się znajdzie za dzielność(Z Karolem i Franciszkiem Józefem) za 40zł. Super okazja to nie jest ale na Allegro po 90 zł chodzą
P.S. Art, jeżeli naprawdę potrzebujesz tych gwiazdek, to powiedz, wtedy nie będę licytował
Daja sie ludzie robic w konia..... 98/05 konwertowany na wz 24b dla przedwojennej Jugosławii, w sumie nawet popularny bagnet .......... tyle ze nie u nas, a stan nieadekwatny do wylicytowanej kwoty.
Przypuśćmy że wygram na aukro te ładownice I: Informuję sprzedającego że jestem Polakiem i proszę o wysłanie do Polski, następnie jadę do Czeskiego Cieszyna, idę na pocztę, próbuję się dogadać z panią w okienku po angielsku i wysyłam przelew w koronach do niego. On mi wysyła paczkę. Koniec. Zgadza się?
Wiek: 40 Dołączył: 23 Paź 2006 Posty: 341 Skąd: Hohe Tatra
Wysłany: 2010-07-29, 19:22
Sheeshka napisał/a:
Przypuśćmy że wygram na aukro te ładownice I: Informuję sprzedającego że jestem Polakiem i proszę o wysłanie do Polski, następnie jadę do Czeskiego Cieszyna, idę na pocztę, próbuję się dogadać z panią w okienku po angielsku i wysyłam przelew w koronach do niego. On mi wysyła paczkę. Koniec. Zgadza się?
klient jest z Ostrawy, a do Ostrawy masz z Jaworzna trochę bliżej niż do Cieszyna
poza tym możesz się dogadać i wysłać mu listem poleconym banknot (lub banknoty) euro, wtedy w ogóle nie będziesz musiał nigdzie jechać. ja przynajmniej tak robiłem...
_________________ was im Liede soll erstehen, muss im Leben untergehen...
Ja niestety jestem na przymusowej emigracji w Katowicach(od 16 at) ale moje serce bije w Jaworznie, i z tym miastem się utożsamiam. A nie z Pruskimi Katowicami.
W sumie mogę tak zrobić, ale byłbym spokojniejszy gdybym pojechał i załatwił to pocztą a po drugie mogę pozwiedzać przy okazji Cieszyn chociaż podobno nasz Polski Cieszyn jest ładniejszy.
A ile mniej więcej wychodzi przesyłka? Czytałem że jak ktoś z forum zamawiał czapkę z Textilliera to koszta przesyłki przewyższyły koszt czapki. W sumie mógłbym się zapytać kupującego ile sobie liczy za przesyłkę, ale wolałbym się najpierw dowiedzieć czy łądownica jest Git.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach