Wysłany: 2005-08-04, 15:31O SZWEJKU I O NAS - Antoni Kroh
O SZWEJKU I O NAS Antoniego Kroha to na pierwszy rzut oka opowieść o realiach szwejkowskich dla wszystkich wielbicieli dzielnego wojaka. Tymczasem zadziwiające przypadłości życiowe Szwejka stanowią zaledwie punkt wyjścia zupełnie innej opowieści. Jest w niej dramat I wojny światowej, zmierzch c. k. monarchii z jej urokami i okropnościami, prawdziwy koniec XIX wieku. Ale przede wszystkim jest to pozbawiona uprzedzeń, klisz i schematycznych uogólnień opowieść o naszych południowych sąsiadach, zakrętach ich historii i kształtowaniu się ich nowoczesnej tożsamości.
Antoni Kroh - etnograf, historyk kultury, literat. Autor SKLEPU POTRZEB KULTURALNYCH, bestsellerowej opowieści o Bukowinie Tatrzańskiej, Podhalu, góralszczyźnie i o nas wszystkich..
--------------------------------
Właśnie przeczytałem i stwierdzam, że to pozycja obowiązkowa dla miłośników Szwejka, a także dla osób interesujących się monarchia naddunajską od strony kulturowej. Prawdziwa CK Monarchia od kuchni, a szczególnie cenna pozycja opisująca Czechów i ich problemy, aspiracje itp.
Charakteryzuje się dość duża ilością bogatych dygresji i anegdot więc jest w niej i humor a także głębsza refleksją nad historią.
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2741 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-09-17, 15:56
cóż, już go masz, zgłosiłeś się pierwszy, więc już inni odpadają! Egzemplarz numerowany zachowuję sobie (pierwsze wydanie to było 1800 szt) 2 wydanie wyszło 2 lata później, w ciut innej szacie graficznej(okładka) i innej ilości stron, ale treść IDENTYCZNA. Podaj mi na priv swój adres, a wyślę
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2741 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-12-23, 15:34
Wracam do tej książki wielokrotnie - i jej lekturę polecam wszystkim miłośnikom Szwejka, Haska, jednocześnie uważam,że inaczej przedstawia problemy Czechów w czasie I wojny, nasze animozje...
A tak przy okazji- Kroh przełożył ramotkę, czyli pamiętniki kamerdynera FJI !!! Ramotka straszliwa, łzawo-propagandowa, ale mieć trzeba!
Wysłany: 2006-06-01, 15:52Re: O SZWEJKU I O NAS - Antoni Kroh
Franz napisał/a:
Właśnie przeczytałem i stwierdzam, że to pozycja obowiązkowa dla miłośników Szwejka, a także dla osób interesujących się monarchia naddunajską od strony kulturowej. Prawdziwa CK Monarchia od kuchni, a szczególnie cenna pozycja opisująca Czechów i ich problemy, aspiracje itp.
Charakteryzuje się dość duża ilością bogatych dygresji i anegdot więc jest w niej i humor a także głębsza refleksją nad historią.
Podpisuję się pod tym co napisał Franz. Też właśnie skończyłem. Dużo ciekawostek o Galicji... miodzio!
_________________ Hej!... powiadają Miemce, / że my cudzoziemce - / a my se Polacy, / Chłopcy Ostryjacy!...
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2741 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-08-02, 18:52
Właśnie dowiedziałem się,że w roku 2002 wyszło 2 (?) wydanie książki Kroha! Czy jest ono zmienione, uzupełnione? Czy ktoś wie coś na ten temat? Z góry dziękuję!
Ja mam właśnie to wydanie - Prószyński i S-ka, cena 59 zł ( w tej chwili jest w Merlinie za 54 zł, a na Allegro za 36 zł z opcją "Kup teraz" ), format A4 - nie ma wzmianki o zmianach i poprawkach ( choć kojarzy mi się, że gdzieś o nich czytałem ). Porównać nie mogę, bo nie mam 1-ego wydania.
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2741 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-08-04, 15:04
Właśnie kupiłem na allegro. Mam I wydanie, to sprawdzę różnice i napiszę. Sam jestem ciekaw, czy jakieś są. Dlatego kupiłem, bo też obiło mi się gdzieś (ale gdzie ???) o uszy, że są jakieś zmiany.
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2741 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-08-13, 20:33
Mam przed sobą I i II wydanie. Różnica zauważalna na pierwszy rzut oka- edytorsko II wydanie o niebo lepsze. No, ale jak można porównywać giganta wydawniczego, jakim jest Prószyński i S-ka z Sądecką Oficyną Wydawniczą Wojewódzkiego Ośrodka Kultury w Nowym Sączu... Format dwukrotnie większy, sztywna okładka, kolorowa... Nie mówcie, że biorą "na błysk", bo okładka nie jest lakierowana...
Na pierwszy rzut oka - ilustracje wklejone w tekst, tam, gdzie ich miejsce, dużo koloru... Te Vivatbaendery, pocztówki, fotografie i kapitalne zdjęcia cynowych figurek-żołnierzyków w mundurach K.u.K.Armee jako przerywniki... Jeden z kolegów znalazłby tu figurki rowerzystów, którymi był zainteresowany.
Zmiany w tekście - są. Sam autor napisał na stronie 183 "kolejne przeróbki i uzupełnienia wiosną 2000". Zacząłem porównywać wstęp- są zmiany, stylistyka, "wygładzenie" tekstu. Dodane zakończenia- Kroh pisze o wydarzeniach politycznych związanych z rozpadem Czechosłowacji, więc jakby nie mających wpływu na postrzeganie Szwejka...
Jedno powiem - zakup celowy, nie żałuję, choć na półce będzie leżało I wydanie (no, chyba że ja puszczę w ruch...). Książkę przyjemnie wziąć do ręki, a w życiu liczą się i takie drobne przyjemności...
No i oczywiście po raz kolejny polecam wszystkim tę książkę - nie koniecznie miłośnikom Szwejka...
Wiek: 22 Dołączył: 26 Wrz 2006 Posty: 45 Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-10-02, 21:37
Nabyłam tą książkę podczas ostatniego pobytu w Szczawnicy za 28zł (sic!) wydanie II. Pięknie wydana i naprawdę mądrze napisana. Dzięki tej pozycji więcej wiem o Haszku i o tym, jak jego osobiste doświadczenia odbite są w powieści o Szwejku. Podoba mi się poruszenie kwestii polsko-czeskiej, wytrwałe dążenie tropami Szwejka, wręcz lekarska precyzja (Liskowiec czy Liskowate). Szczególnie zainteresował mnie rozdział o cmentarzach bo dziś mało kto wie, że takowe w ogóle istnieją....Nie mówiąc o dbaniu o nie...Kawałek historii dawnej monarchii w przystępnej formie, w dodatku pięknie wydany.
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2741 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-10-02, 22:19
A ze mnie się śmieli, że złapałem się na błysk... Bo okładka kolorowa i sztywna... A wrażenie estetyczne też się liczy! To tak, jak podejście do pięknej kobiety - oceniasz to, co widzisz... A później, przy dokładniejszym poznaniu albo zachwyt, albo... A swoją drogą- zachęcałem i nadal zachęcam wszystkich do przeczytania tej pozycji, zwłaszcza drugiego wydania. No i cieszę się, że ktoś podziela moje zdanie! I do tego kobieta... (choć w moim wieku powinno się mówić o takich młodych dziewczątkach "materiał na kobietę"... ) Ale ja Boże broń nigdy złośliwy nie byłem, ot, taki stetryczały gościu...
Widać Art żeś z Warszawki... U nas mówi się "śmiali"...
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach